agamamaani
29.08.07, 21:30
dotarł do mnie wędrujący girasol.. już po pierwszym spacerku.
Nosi sie wygodnie (iMo podobnie jak w Hoppie jakichs szczególnych różnic nie
zauważyłam z wyjątkiem takim, ze faktycznie musiałam poprawiac po jakimś
czasie ). chusta cieniutka, mięciutka. Warto zawiązac węzeł przesuwny, bo
jednak dociągałam kilkakrotnie. Dodam, ze niosłam Franka ok pół godziny na
plac zabaw i z powrotem krócej bo metrem wracaliśmy... aa Niosłam w "prostym
plecaku" .
chusta z jednej strony wygląda inaczej niż z drugiej
plusy - mięciutka, cieniutka (cieńsza od hoppa napewno) ładnie się układa,
ładnie wygląda węzeł, zaznaczony środek
minusy - FATALNA INSTRUKCJA - koszmarek wręcz, nienajładniej wykończone
brzegi i końce chusty. brak kieszonki, chusta z drugiej strony wygląda inaczej
(dla mnie to minus, dla innnych może to byc zaletą)
ten "wędrujący" kolorek akurat mi nie przypasował..
nie wiem jak z innymi, ale jak dla mnie ten akurat jest za mało "zywy" choć na
pewno wygląda "ekspresyjnie" czy jak to okreslić.
Ania (15 kg) już była bardzo niewygodna w chuście choć miałam ją dosłownie
chwilę.. wpijały mi się pasy ale być moze to dlatego, że w prosty plecak ja
wpakowałam a zazwyczaj w plecaku z xem wiąże ją :)
generalnie.. niezła chusta :) korci mnie ten ich meksykański wzór..
jak ponoszę z przodu ze spaniem (bo śpiące dziecko IMO inaczej się nosi jako
takie "bezwładne") to dam jeszcze znac.