Dodaj do ulubionych

chusta zimą?!?

06.09.07, 14:29
Czesc Dziewczyny! na poczatku pazdziernika ma nam sie urodzic druga
cora, no i koniecznie chcemy kupic chuste, zebym na przyklad mogla
wyjsc z dwojka na dwor - jedno w wozku-parasolce, drugie w chuscie,
tyle, ze mrozy i deszcze nadciagaja nieuchronnie i wlasnie sie
zastanawiam, jak nosicie malenstwa o tej porze roku? pod kurtka? na
kurtce? my chcemy kupic albo polska nati albo te niemiecka hoppdiz,
jesli dobrze pamietam nazwe :-)doradzcie nam plizzz!! bo my totalnie
chustowo-poczatkujacy jestesmy :-)
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 14:53
      pod kurtką.. z własnego doświadczenia wiem, że dziecko do jakichś 7 miesięcy
      spokojnie mieści sie pod kurtką :) potem zaczyna być ruchliwe i mniej spokojnie
      siedzi :D my w zeszłą zimę nosiliśmy się tak :
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,514796,2,46.html
      jak zimniej było to zasuwałam kurtkę wyżej. :D
      • wroba Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 15:14
        Ja jestem w bardzo podobnej sytuacji jak Ty ;) w grudniu urodzę
        drugiego synka, więc starszy bedzie jeździł w spacerówce a brzdącuś
        w chuście. Ja mam już doświadczenie jako nosząca szczerze polecam.
        Gederalnie tak jak pisała Aga najlepiej będzie dzidzi pod kurtką, bo
        i cieplej i bliżej mamy ;)
      • abepe Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 18:23
        Hehe, my w sierpniu na wakacjach nosiliśmy się tak, jak Aga zimą. Mam takie
        zdjęcie, na którym z kurtki wystają górą tylko uszy od Kacpra czapki. Wychodzi
        mi, ze zimą nieważne jest jaka chusta. Wystają tylko ogony:))
    • hanti Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 18:02
      pożycz kurtkę męża, a taki maluszek na pewno będzie się czuł lepiej pod kurtką
      niż w wózku w mrozy :))))))
      • ani.a Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 20:27
        hmmm, mi sie jakos idea "pod kurtka" nie bardzo podoba (nie mam
        takiej kurtki, a maz chudzielec). Myslicie, ze cieplutki kombinezon
        i chusta to dobre polaczenie? Dzidzia nie zmarznie? Rodze w pol.
        listopada.
    • budzik11 Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 21:41
      A jak to jest z dotlenieniem? Bo ja pojmuję ideę spaceru dziecka w celu łykania
      świeżego powietrza, hartowania się, a nie mamy łażącej 3 godziny z dzieckiem
      schowanym pod kurtką. Tu właśnie mam zgryz. Czy taki spacer ma wtedy dla dziecka
      sens w ww. aspekcie? Bo że noszenie jako takie jest dla dziecka super to nie
      ulega wątpliwości, ale właśnie czy takie schowane pod kurtką dziecko coś z tego
      spaceru skorzysta (poza ew. wyspaniem się)? Spacery ze starszą (nie chustową)
      wyglądały tak, że po pół godziny wożenia wózkiem ona zasypiała twardo, ja
      stawiałam ją na tarasie i szłam do domu, a ona spała po 3 godziny na dworzu
      niezależnie od pogody, była zdrowa i zahartowana.
      • abepe Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 22:00
        Buzię nasmarowaną grubo kremem można chyba wystawić na wierzch z kurtki. W
        wózkach dzieci tez najczęściej spacerują zima pod jakimiś baranami albo
        polarami. Poza tym przy -10 lepiej zostać w domu.
        • budzik11 Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 22:47
          No w pozycjach pionowych tak, ale ja jakoś nie będę chyba miała odwagi noworodka
          pionizować i będę na początku nosić w kołysce raczej... Chyba, że ktoś mnie
          wyprowadzi z błędu i napisze, że jak najbardziej pozycje pionizujące są ok na
          długie spacery?
          • agamamaani w kołysce nosiłam na kurtce 06.09.07, 22:56
            w pouchu, premaxie i szaliku NA kurtce. bardzo wygodne to było rozwiązanie.
            Franek w kombinezonie ( cieńszym niż do wózka) i czasem przykrywałam go
            delikatnym kocykiem.
            • agamamaani dodam 06.09.07, 22:56
              że poucha miałam za dużego :) i na kurtce idealnie się nosiło :)
              • kakot poncho 11.09.07, 12:00
                ja miałam (tzn mam dalej) duże wełniane poncho. I trudno powiedzieć, czy młoda w hamalu była pod, czy na nim :) W miarę potrzeb przykrywałam/odkrywałam połę, a zakładałam hamalu pod poncho.
    • kajkasz1 Re: chusta zimą?!? 06.09.07, 22:13
      Szczerze powiem, że w zimie z chusty korzystałam znacznie częściej
      niż w ciepłych miesiącach. Nie wiem, czy to z powodu niechęci do
      tachania wózka, pętania mojego synka w te śpiworki i kombinezony,
      czy po prostu przejechanie z wózkiem po śnieżnych zaspach było
      trudniejsze od pieszego spaceru z chustą.
      Co do dotlenienia, to jeśli pozostawisz dziecku niezakryty nosek,
      nawet przytulony do siebie, osłaniając ewentualnie połami kurtki
      przed mroźnym wiatrem, to łyknie podejrzewam tyle samo świeżego
      powietrza, co w wózku. Co do pakowania pod kurtkę, to ja z początku
      też miałam opory, ale przy naprawdę dużym zimnie wolałam, jak Kuba
      miał nóżki schowane pod moją kurtką. Było mu z pewnościa i ciepło, i
      przytulnie. A w tym roku chyba faktycznie kurtkę od męża albo taty
      pożyczę, bo w moją się nie zmieści.
    • blaszany_dzwoneczek Re: chusta zimą?!? 07.09.07, 05:00
      Ja też się przymierzam do chusty i też dziecko ma być
      październikowe. Mój mąż stwierdził już po pierwszym zdziwieniu, że
      chusta jest ok, nawet pytał czy on będzie mógł nosić, ale stwierdził
      kategorycznie, że zimą jak będzie śnieg i ślisko to mi nie da nosić
      maleństwa w chuście, bo co jak się poślizgnę i z małą/na małą
      upadnę. No i co mu na to powiedzieć? Prawdą jest, że nieraz w zimie
      zdarza mi się orła na chodniku wywinąć...
      • abepe Re: chusta zimą?!? 07.09.07, 11:02
        blaszany_dzwoneczek napisała:

        że zimą jak będzie śnieg i ślisko to mi nie da nosić
        > maleństwa w chuście, bo co jak się poślizgnę i z małą/na małą
        > upadnę. No i co mu na to powiedzieć? Prawdą jest, że nieraz w zimie
        > zdarza mi się orła na chodniku wywinąć...

        Zgadzam się. Ja się boję przewrotki jak diabli. Dlatego jak się zrobiło ślisko w
        lutym, w 7 m-cu ciąży, krokiem posuwistym udałam się do najbliższego mojemu
        miejscu pracy sklepu obuwniczego. Kupiłam buty na baardzo antypoślizgowej
        podeszwie. Fajnie, bo juz był sezon przecen:))Na szczęscie tylko 2 tygodnie było
        ślisko. Może ta zima tez taka będzie:))
        • agamamaani Re: chusta zimą?!? 07.09.07, 11:22
          ja wolę jednak z chustą. podświadomie jak idzie sie z wózkiem i się poślizgnie
          to człowiek szuka oparcia.. a najlepszym oparciem jest.. rączka wózka.. a
          dziecko z gondoli wtedy daleeko mozę polecieć..
          wolałam chustę.
          • abepe Re: chusta zimą?!? 07.09.07, 11:24
            Hehe, mój Polak waży z 18 kg, razem z Kacprem i dodatkami połowa mnie:)) Nie
            poleci:))
            • mifku Re: chusta zimą?!? 11.09.07, 11:38
              Dzieki Dziewczyny za podpowiedzi, szeroka kurtke mam wyciagnieta na
              brzuchu po ciazy, wiec z tym problemu nie bedzie:-). a buty
              faktycznie mozna u szewca podkleic jakas dobra podeszwa, co by sie
              nie przewrocic. sorka, ze dlugo nie odpisywalam, ale mam ostatnio
              rzadko dostep do netu, czekam na neostrade juz ponad miesiac ... :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka