agamamaani
21.09.07, 09:47
powiedziała moja Ania gdy wychodziłyśmy do przedszkola.
Normalna "procedura" jest taka . zakładamy kurtki, buty, potem ja odwracam się
i Ania wskakuje mi na plecy a ja obwiazuję nas chustą. Ania na koniec dostaje
kanapkę do ręki i tak radośnie śpiewając maszerujemy szybkim krokiem ( ja jak
zwykle już spóźniona) :)
ale dziś Ania coś marudziła i na koniec zachciała być bliżej.. pytam jak to
być bliżej przecież w chuscie zawsze jest blisko..
a ona mi pokazuje że .. na leżąco z przodu chce byc.. ( 3 lata ma!!)
wzięłam zatem kółkową - pokazałam jej że do kołyski się nie zmiesci ale może
być blisko z przodu :) no i tak brzuszek do brzuszka doszłyśmy do
przedszkola.. bardzo nam milusio było :)