Dodaj do ulubionych

Usypianie w chuscie

22.10.07, 10:46
Poradzcie mi dziewczyny :-)
Moj ptys ma 6 m-cy i nie potrafi sam zasypiac. Teraz usypia noszony
w chuscie, przytulony do mnie (zarowno usypianie dzienne na drzemki
jak i na noc). W nocy mimo ze czesto sie budzi, zasypia bez problemu
bo spi ze mna w lozku (czesto ssie cycusia a ja nie mam sily co
chwile wstawac i go odkladac do lozeczka).
Boje sie,ze robi sie coraz starszy i nie potrafi zasnac inaczej niz
noszony i przytolony do mnie. Jest coraz ciezszy i nie wiem, co
robic.
Nie chce stosowac metod typu "pokonanie go placzem" itd. Mialabym
wrazenie ze ide na wojne przeciw swojemu ptysiowi.
Czy Wasze maluchy tez usypialy tylko w chuscie? Kiedy i w jaki
sposob uczylyscie ich zasypiania samodzielnego? Jak Wam poszlo?
Obserwuj wątek
    • hanti Re: Usypianie w chuscie 22.10.07, 10:51
      moje od urodzenia zasypiały na rękach, edukację samodzielnego usypiana zaczynam
      po roku, kiedy już dzieć rozumie czego od niego oczekuję. Potem przychodzi czas
      na tatusia, który bardzo powoli i bez przepłakanych wieczorów pokazuje ż nie
      tylko przy piersi można usnąć, ale zasypianie z tatą też może być fajne. Kinia
      od dwóch nocy robi mi "papa" i zasypia spokojnie kładziona do łóżeczka przez
      małża :)))

      W dzień no cóż zasypia w chuście, bo ja w ciągu dnia rzadko w domu bywam ;)
      • agamamaani Re: Usypianie w chuscie 22.10.07, 10:59
        mój zasypia róznie.. raz w chuście, raz w łóżeczku, raz przy cycku :)

        ostatnio zaintrygowało mnie czy potrafiłabym nauczyc dziecko zasypiać bez cycka.
        i chyba umiem :)
        siadam koło niego obok łóżeczka i śpiewam mu kołysankę :)

        z tym, że faktycznie.. mój syn już ponad rok ma.. od trzech dni zasypia tylko
        tak wieczorem bez żadnego płaczu czy wrzasku.. prare razy wstaje, pare razy
        powie nananaa(czyli po swojemu zaśpiewa) zawoła tata papa lub coś innego poczym
        nakłada sobie na głowe poduszke i .. zasypia.


        aa starsza zasypia ciągle ze mną :) nie przy cycku co prawda ( bo 3 lata ma i to
        już karmienie hardcorowe by było :p) ale przytulona ..
        osobiście to mi nie przeszkadza i nawet to lubię.. taka chwila bliskości ze
        starszakiem..
    • hki1 Re: Usypianie w chuscie 22.10.07, 15:05
      starszy (niechustowy) zasypial w dzien w wozku na spacerze - do
      konca drugiego roku zycia. Dlugo byla tak, ze wystaczyko po powrocie
      przelozyc go do lozka i spal 2 godziny. Potem przez jakis czas
      trzeba bylo sie kolo niego polozyc i przytulic, a nastepnie poszedl
      do przedszkola i zarzucil spanie w dzien. Wieczorem najpierw
      zasyapial przy cycku, potem przytulony. Teraz (4 l.) trzeba mu
      troche poczytac, a potem rodzic moze usiasc przy komputerze (ktory
      jest w tym samym pokoju) i poczytac forum :).

      Mlodszy (7m) w dzien zasypia w chuscie i ewentulanie w wozku, w
      nocy - przy cycku. Nie planuje nic z tym robic. Moze tylko czasami
      bede go odkladac, jak zasnie.
      • kakot Re: Usypianie w chuscie 22.10.07, 15:31
        moja ma 19 m-cy i jakis tydzien temu przestala zasypiac przy cycu. Teraz - i po poludniu, i wieczorem - musi być porcja lulania i kołysanka, której temat zresztą zamawia sama :) Planuje stopniowo wyeliminowac lulanie, ale spieszyć się nie będę, bo model dziecka mam od urodzenia wybitnie naręczny i już przywykłam.
    • rrenya Re: Usypianie w chuscie 22.10.07, 22:55
      Czy wszystkie dzieci chętnie śpia w chustach? Czy zdarzaja się wyjatki?

      Pytam, bo moja córa (prawie 5 m-cy) to zawsze spała w łóżeczku lub wózku.
      Usypiałam ja też albo w łóżeczku, albo bujajac w wózku, na rękach nie. Nigdy się
      tego nie domagała i raczej nie miałam większych problemów z usypianiem jej.
      Ponadto kocha spać na boku.

      Chusty odkryłam niedawno. Na razie próbujemy wiazać się w domu, na chwilę, ale
      jeszcze na spacer nie odwazyłam się wyjść - choćby dlatego, że obawiam się, że
      może się to skończyć krzykiem, gdy jej się nie uda zasnać. A jest bardzo
      wrażliwa na tym punkcie :) Najgorsze, że gdy już zacznie krzyczeć to i smoczek
      nie pomaga. Jest kochana, ale bardzo wrażliwa. Póki co, nasze próby odbywaja sie
      pomiędzy drzemkami.
    • kachna2001 Re: Usypianie w chuscie 23.10.07, 21:32
      hania ma prawie 10 mcy i dziennie drzemki zaczyna wlasnie w chuscie. pewnie, jak
      odloze ja do lozeczka to tez zasnie predzej czy pozniej, ale ten moment kiedy
      zasypia w chuscie, kiedy tak lekko oddycha ... ehhh :) moglabym tak w
      nieskonczonosc:) nie robie tragedii z zasypiania w dzien w chuscie, hanka tak
      naprawde jest jeszcze malutka i tez potrzebuje przytulania sie do mamusi. a jak
      mamusia tego potrzebuje!!! :)))
      • guruburu Re: Usypianie w chuscie 23.10.07, 21:55
        Do tej pory temat samodzielnego zasypiania mnie nie interesował ( i
        jak na razie nadal nie interesuje :P). W tej chwili (25 miesięcy)
        córka zasypia wieczorem po spożyciu piersi i pogadaniu do mnie, do
        sufitu itp. Tzn. kładę się obok i idzie spać a ja sobie za chwilę
        idę. Jak bardzo nie chce spać to trwa to 30 min, na ogół staram się,
        zeby szła do łóżka jak rzeczywiuscie chce spać i zasypia w 15-20
        minut. W dzień sypia już niechętnie, tzn. w chuście na spaczerze to
        owszem, w domu nie ma jej co układać bo wańka wstańka sie robi.
        Dopóki jeszcze sypiała to było podobnie jak wieczorem, tylko
        zasypiała szybciej na ogół. Jeśli nie ma mnie w domu to mąż się z
        nią kładzie i córka idzie spać.
        • rrenya Dalej draże temat... 23.10.07, 22:30
          Problem nie tkwi w samodzielnym usypianiu dziecka, tylko w tym, czy 5-miesięczne
          dziecko, które ma już jakieś swoje nawyki i upodobania tak od razu zaakceptuje
          spanie w nowym miejscu tj. w chuście. Chodzi mi o opinie innych użytkowniczek,
          które też zaczynały chustowanie, gdy dzieci miały po kilka miesięcy.
          • donkaczka Re: Dalej draże temat... 23.10.07, 22:41
            moja zasypiala, i to ku mojemu zdumieniu bez smoczka, co w lozeczku nie dawalo rady
            zaczelam ja nosic okolo 5-6 miesiaca, ale ze spacerem sie nie cykalam, gdyby
            zaczela koncert, to wrocilabym do domu
            mala w chuscie podziwiala swiat, w koncu wzdychala ciezko i zasypiala
            do dzis chust ma wlasciwosci usypiajaco wyciszajace, nawet jak po domu ja nosze,
            czuje jak mi wzdycha na plecach i robi glowka dzieciola
            • rrenya dzięki donkaczka 23.10.07, 23:17
              Troszkę mnie podbudowałaś. Wszędzie, gdzie napotykałam historie dziewczyn o
              chustowaniu to albo zaczynały zaraz po urodzeniu dziecka (ewentualnie kilka tyg.
              po) albo, gdy dziecko było juz dużo starsze i już więcej czuwało w ciagu doby.

              Nie pozostaje mi nic innego tylko wpakować małą do chusty i przejść się po
              okolicy :) inaczej nie przekonam się (tyle, że pogoda nieciekawa na pierwsze
              próby). Tylko mam pietra strasznego, bo moje dziecię w sumie mało płacze, ale
              jak się rozpłacze to koniec - nic do niej nie dociera. Nie pomaga noszenie,
              lulanie, smoczek - musi się wyżalić do końca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka