ikabg
13.11.07, 10:56
Ponieważ zagląda tu wiele osób, które dopiero planują zakup chusty, chcę
napisać kilka subiektywnych odczuć na temat chust. Większość użytkowniczek
forum wychwala je pod niebiosa i jest absolutnie wobec chust bezkrytyczna. Mam
nadzieję, że moje zdanie w tym temacie pomoże w podjęciu świadomej decyzji
tym, którzy planują zakup chust, do czego ani nie namawiam, ani nie zniechęcam.
Piszę z perspektywy użytkownika chusty i mamy 7 miesięcznej córy.
1. Chusty mają cudowne kolory-fakt bezsprzeczny:)
2. Dają poczucie bliskości mamie i dziecku.
3. Wiązania nie są trudne, ale trzeba je wykonywać bardzo dokładnie, bo jeśli
chusta układa się nierówno, dziecko może przyjąć niezdrową postawę.Wtedy
więcej szkody niż pożytku.
4. Nie są wygodne w upały i zimne dni. W upały jest w nich gorąco (sprawdziłam
na własnej skórze, pieluszki jako pochłaniacze potu tez nie bardzo sie
sprawdzają), w mrozy trzeba mieć albo specjalną kurtkę albo być kamikadze,
żeby na grubą kurtkę motać chustę i wkładać w nią równie ciepło ubrane
niemowlę, zero wygody.
5. Nie sprawdzają sie na długie spacery (przynajmniej u mnie, czyli istenieje
takie ryzyko u innych;)). Chusta musi być dość ciasno zawiązana i mojej córce
po jakiejś pół godzinie doskwierał brak możliwości ruchu (miała schowane
rączki, bo była jeszcze malutka). Fakt, że dziecko może się do tego
przyzwyczaić ale czy na pewno jest mu tak wygodnie?
Poza tym niosąc dziecko z przodu, najłatwiejsze, najszybsze motanie,jeśli chce
podziwiać świat, skazane jest na odwracanie głowy w bok, niezbyt wygodne na
dłuższą metę.
6. Mój kręgosłup jest trochę nadwyrężony i nosząc małą z przodu po jakichś 20
min zaczynał boleć mnie odcinek lędźwiowy.
7. Teraz spojrzenie w przyszłość:)Kiedy dziecko chodzi samodzielnie, będąc w
wózku często chce zrobić kilka kroków i do wózka wrócić. W chuście czeka nas
wyciąganie, poprawianie motania, wsadzanie dzieciątka z powrotem i tak w
kółko. Dzięki.
8. Chusta u nas sprawdzała się czasem w domu, kiedy mała miała hiper marudny
dzień i domagała sie noszenia na rękach. Zdarzyło się tak ze 2, 3 razy..
9. Wrócę na chwilę do zimy. Odpada kiedy na dworze jest ślisko i istnieje
ryzyko upadku. Wiadomo, że takie rzeczy się zdarzają, nawet najlepszym,
nietrudno sobie wyobrazić jakie nasz upadek stwarza zagrożenie dla niemowlęcia
w chuście..
10. Chusta bywa użyteczna podczas spacerów w niedostępne dla wózka miejsca,
ale jak pisałam po dłuższym czasie mała lądowała na rekach, bo było jej w
chuście niewygodnie..
Podsumowując chusta ma plusy i minusy. Jak przed każdym zakupem trzeba je
rozważyć i nie mogą ich przesłonić piękne kolory chust.