Dodaj do ulubionych

chusta w szpitalu

16.11.07, 20:56
Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała okazję wypróbować chustę w
warunkach szpitalnych, a jednak...
Kuba trafił do szpitala z ostrym zapaleniem krtani i oskrzeli, miał
duszności i musieliśmy pędzić na ostry dyżur. Potem przez tydzień
siedzieliśmy na oddziale, poddając się cierpliwie szpitalnym
zabiegom. Ostatnio dość rzadko używana chusta znów powróciła do
łask - szkoda tylko, że w tak nieciekawych okolicznościach.
Najważniejsze, że mamy to już za sobą. Teraz noszę Kubulinka po
domu, bo ciągle jeszcze jest bardzo słaby i nie może się ode mnie
odkleić po ostatnich przeżyciach... I co ja bym zrobiła, gdybym nie
miała chusty? Ehhh...

Na naszym oddziale (szpital na Niekłańskiej, oddział alerglogii)
była jeszcze mama z piękną, wiązaną niebieskością:)
Obserwuj wątek
    • lidkamamakuby Re: chusta w szpitalu 16.11.07, 21:08
      Współczuję smutnych przeżyć szpitalnych:( Ale dobrze, że już jest lepiej!
      Życzę zdrowia, a w rekonwalescencji pomoże na pewno przytulanie (chustowanie;)
      się do rodziców:)
    • primamama Re: chusta w szpitalu 16.11.07, 22:35
      Czasem i szpital trzeba odwiedzić. Dobrze, że przynajmniej chustować się tam mogliście. Nam się kroi na początku roku pobyt w szpitalu, ale bez chusty(nie wyobrażam sobie tego:((). Jeśli po zabiegu będę mogła małego wziąć na ręce to napewno nie w chuście :((.
      Najważniejsze, że najgorsze macie za sobą :). Niech mały jak najszybciej wraca do siebie :) pozdrawiam :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka