mal_art
23.11.07, 18:07
Dziś wybraliśmy się z moją dwutygodniową Alicją i mężem na pierwszy spacerek -
w chuście!
Wrażenia:
- cieplutko i miło, i mi, i małej (chociaż nawet moja luźna kurtka nie dała
się dopiąć
- Ala zasnęła błyskawicznie (no ale co jak co ale spać to ona lubi, nawet bez
chusty!)
- ludzie gapią się nieprzyzwoicie i jak często będą robić takie miny, to będę
im odpowiadać tym samym - jak się ktoś gapi z uśmiechem, to miło, ale jak
wywala gały, to już zbyt przyjemne nie jest...
- ale część już o chustach słyszała lub widziała i reakcje są wtedy
sympatyczne (pani z przedszkola mówiła nawet, że ich ortopeda polecał chusty,
a krytykował nosidełka!)
- wiązanie 2X okazało się jednak łatwe do zapamiętania, zresztą w razie czego
instrukacja Hoppa jest naprawdę szczegółowa i pomocna (na wszelki wypadek
sprawdzałam wszystko, co robię, oglądałam się w lustrze itp), nie wiem, czy
udało się wzorowo, bo nie miałam żadnej doświadczonej motaczki pod ręką, ale
Alisia nie narzekała, czyli było jej wygodnie. Na pewno była na wysokości
całuska w czółko, czyli pierwszy test zaliczony.
Krótko mówiąc spacer udany. Wszystkie niezdecydowane i obawiające się, jak to
wygląda w praktyce, zachęcam!