Dodaj do ulubionych

pierwszy chustowy spacer

23.11.07, 18:07
Dziś wybraliśmy się z moją dwutygodniową Alicją i mężem na pierwszy spacerek -
w chuście!
Wrażenia:
- cieplutko i miło, i mi, i małej (chociaż nawet moja luźna kurtka nie dała
się dopiąć
- Ala zasnęła błyskawicznie (no ale co jak co ale spać to ona lubi, nawet bez
chusty!)
- ludzie gapią się nieprzyzwoicie i jak często będą robić takie miny, to będę
im odpowiadać tym samym - jak się ktoś gapi z uśmiechem, to miło, ale jak
wywala gały, to już zbyt przyjemne nie jest...
- ale część już o chustach słyszała lub widziała i reakcje są wtedy
sympatyczne (pani z przedszkola mówiła nawet, że ich ortopeda polecał chusty,
a krytykował nosidełka!)
- wiązanie 2X okazało się jednak łatwe do zapamiętania, zresztą w razie czego
instrukacja Hoppa jest naprawdę szczegółowa i pomocna (na wszelki wypadek
sprawdzałam wszystko, co robię, oglądałam się w lustrze itp), nie wiem, czy
udało się wzorowo, bo nie miałam żadnej doświadczonej motaczki pod ręką, ale
Alisia nie narzekała, czyli było jej wygodnie. Na pewno była na wysokości
całuska w czółko, czyli pierwszy test zaliczony.
Krótko mówiąc spacer udany. Wszystkie niezdecydowane i obawiające się, jak to
wygląda w praktyce, zachęcam!
Obserwuj wątek
    • primamama Re: pierwszy chustowy spacer 23.11.07, 18:15
      Gratuluję przełamania się. Chyba odwilż trochę w tym pomogła :)? Teraz to już z górki. Co do wywalania gał, to jak ponosisz dłużej to przywykniesz ;)))
      • mal_art Re: pierwszy chustowy spacer 23.11.07, 19:53
        Jakoś bardzo przełamywać się nie musiałam... Gdyby było ciepło, już dawno
        zaliczyłybyśmy ten pierwszy spacerek, ale z niespełna dwutygodniową panną w
        listopadzie jakoś nie chciałam wychodzić wcześniej, tym bardziej że moja
        córeczka to mała chudzinka, tłuszczyku brak, więc łatwo marznie.
        A zresztą i tak już od poniedziałku czekają nas regularne spacerki, czy pogoda
        będzie ładna, czy brzydka - ktoś musi odbierać z przedszkola starszaki. I tym
        kimś jestem ja.
    • witbor Zazdroszczę... 23.11.07, 20:04
      Moja cały czas w brzuchu i już ledwo się toczę...
      A zamówiłaś już tę polarową osłonkę?
      • mal_art Re: Zazdroszczę... 23.11.07, 21:04
        Nie, osłonki nie zamówiłam, bo cały czas nie ma jej w sklepie, a zanim zamówię,
        chciałabym zobaczyć kolory. Ale właśnie chcę napisać z pytaniem, to wspomnę też
        o Tobie.
        Doczekasz się jeszcze, doczekasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka