dziecko smęci a ja tracę głowę

17.12.07, 19:21
Mój chustownik jest raczej z niemarudnych, przy których wiele można
zrobić. Ale dziś po obiedzie jakoś całkowicie nie tolerował zejścia
z rąk. A tu sterta naczyń, z 3 dni chyba:(( Już zaczynałam mieć
dość, gdy przypomniało mi się, że jest chusta (a nawet 3:) No, wstyd
po prostu. Pewnie dlatego, że po domu mało go noszę.
Teraz chustownik śpi na moich plecach a ja zrobiłam małą przerwę na
napisanie tego posta.
Zdarza Wam się zapomnieć o chuście?
    • anifloda Re: dziecko smęci a ja tracę głowę 17.12.07, 20:03
      Nie :-). Odkąd skończył trzy dni nie było dnia bez chusty, ale mój raczej z tych
      marudnych.
      • budzik11 Re: dziecko smęci a ja tracę głowę 17.12.07, 23:18
        U mnie podobnie. Dzień bez chusty to dzień stracony ;-) Mogłabym zapomnieć, ale
        on mi o niej skutecznie przypomina, bo nie pozwoli matce się odizolować ;)
    • nika0507 Re: dziecko smęci a ja tracę głowę 18.12.07, 06:29
      U mnie też było wczoraj kiepsko. Usiłowałam zrobić pierogi :)A
      córcia choć raczej z tych niemarudnych to uderzyła w krzyk. Niestety
      nie mogłam skorzystać z dobrodziejstw chusty, bo nie mam odwagi
      Małej na plecy "wrzucić" :(
      • abepe Re: dziecko smęci a ja tracę głowę 18.12.07, 11:15
        Ojej, Nika, musimy się spotkać i plecaczki poćwiczyć. Ja wrzucam
        małego od ponad miesiąca, czyli pewnie Twoja mała już w tym samym
        wieku. Tyle, że pomogło mi, jak juz pogłam go wrzucać z kanapy.

        Podejrzewam, że zapominam o chuście jako o pomocy przy marudzeniu,
        bo póki mały był z przodu, to i tak niewiele się dało zrobić w
        kuchni, zmywałam czasem, ale tak wolno, że było to denerwujące. A
        teraz chyba najlepszy moment - mały w plecaku siedzi karnie, za
        daleko jeszcze nie sięga:))
        • nika0507 Re: dziecko smęci a ja tracę głowę 21.12.07, 07:14
          Abepe! Jak minie świąteczna gorączka zakupów to umówimy się w
          Auchan. Tym razem napewno, bo tak umawiamy się chyba od września :-)
Pełna wersja