Dodaj do ulubionych

dwulatek - pomocy

07.02.08, 12:45
JAko doświadczone mamy o podobnych podejrzewam kryteriach
wychowawczych co ja ( tulić, kochać i tłumaczyć) poradźcie jak
poskromić dwulatka Tochę niechustowo, ale... Od narodzin Małej
Marysi którą noszę w chuście:) cudowny wynalazek prz 2 dzieciaczków
nie radze sobie ze starszym Histeryzuje, ne słucha się, kopie
wszystko, rzuca zabawkami itd. zdarza sie że jest spokojny i taki
zwykły, ale nie wiem bo dzień długi a ja sama od rana do nocy.
Przestał wołć też siusiu... Powiedzcie co robić, ...karać...wciąż
być wyrozumiałą...nie wiem już sama. Czasem jest jak
opętany...lepsze i gorsze dni, a ja naprawdę się staram , zeby
wyganiał się na podwórku i organizuje mu jakos czas w domu itd. i
już sama nie wime co jest nie tak. W dodatku żal mi Marysi - choć
przynajmniej ma chuste:)
Obserwuj wątek
    • kakot Re: dwulatek - pomocy 07.02.08, 13:07
      na pewno warto odpuścić kwestię siusiania, w ogóle o sprawie "zapomnieć". Nocnik niech sobie stoi, a młody niech gania w pieluchach. Za tydzień, dwa albo pięć mu się odmieni i sam zawoła. Współczuję, masz w domu bunt dwulatka nałożony na zwyczajne kłopoty z przystosowaniem się do młodszej "konkurencji".
      Może wymyśl jakąś okazję, przy której to jego będziesz nosić? "podróż" z ogrodu na obiad? wycieczka do czegoś niedaleko od domu - młoda w wózku, brat u Ciebie na plecach? A może zrób dla niego chustę z kawałka gałgana,niech nosi misia albo co?
      • agamamaani Re: dwulatek - pomocy 07.02.08, 13:17
        w pieluchy nie ładować! przejdzie za parę dni.
        ja swoją Anke jak się bunotwac zaczęła zaczęłam więcej nosić w chuście :Draz Anka raz Franek w chuscie siedzieli na zmianę. jedno w wózku drugie w chuście. i przeszło.
        lalkowo/misiowa chusta też pomogła .
        do tego duużo czytania, przytulania i zabawy ze starszakiem. i w miarę możliwości dużo zabawy z nim tylko - aby się powoli przyzwyczajał że mama jest jeszcze dla kogoś nie tylko dla niego.
    • andziulindzia Re: dwulatek - pomocy 07.02.08, 14:27
      Napiszę ci coś co napisałam juz przy innej okazji na innym forum:
      Starsze dziecko jest nadal jeszcze małe. Gdy przychodzi na świat
      maluszek, starsze może czuć się zagrożone, przestraszone, odsunięte
      itp. Tak małe dziecko jak dwulatek nie potrafi sobie radzić z
      emocjami. Co więcej: taki maluszek nawet nie potrafi nazwać emocji,
      które nim targają i nie wie czy to co czuje jest dobre czy złe,
      normalne czy nie. Dwulatek rozładowuje swoje emocje i swoją
      bezradność na młodszym rodzeństwie, zabawkach, zaczyna siusiać w
      majtki, zeby zwrócić na siebie uwagę. Najważniejsza jest w tym
      momencie pomoc dwulatkowi w nazwaniu, uporządkowaniu i oswojeniu
      negatywnych emocji. Trzeba duuużo miłości, cierpliwości i spokoju,
      żeby tłumaczyć, przytulać. Początki wcale nie są najłatwiejsze, ale
      opłaci się ten wysiłek później. Warto tak zorganizować się, żeby np
      w trakcie karmienia młodszego dziecka bawić się ze starszym
      klockami, czytać książeczki, śpiewać piosenki. Niech starszy brat
      pomaga przy maluszki: niech podaje krem, pieluchę, nawet niech sam
      posmaruje pupę jeśli ma na to chęć. Chwal starszaka za wszystko co
      się da, mów jakim jest wspaniałym i godnym podziwu starszym bratem.
      Tłumacz starszakowi, że maluch płacze bo nie umie mówić a jest
      głodny/śpiący/chory. Mów w imieniu malucha, że maluszek kocha
      starszego brata, podziwia, chce być taki jak on.
      • e.tm Re: dwulatek - pomocy 07.02.08, 17:41
        Ja to wszystko robię, staram się jak mogę, ale jestem podłamana jak
        nie ma efektów od 2 miesięcy a raczej jest coraz gorzej. Ok już
        wiem ze robię dobrze, ale kiedy to zaowocuje!kiedy dajcie
        nadzieję...
        • acsis Re: dwulatek - pomocy 07.02.08, 21:00
          oj, biedna jesteś...ale na pocieszenie powiemn, z epzrejdzie mu -kiedy nie
          wiadomo ale się uspokoi i czekać cię bedzie spokojniejszy rok. Potem znów bunt
          czterolatka;)Takie to są fazy i już. J tez już nie wytrzymywałam nerwowo ze
          swoim starszym jak miał 2,5 roku. Pytasz, czy karać-oczywiście ale rozsądnie,
          tzn nie wyżywac sie, nie wyładwywyać ale zapowiedziec że za to a za to będą
          konsekwencje. Mam na mysli takie syt. jak bicie rodzica itp.Najważniejsze, to
          konsekwencja!Dziecko potrzebuje jasnych i przestrzeganych zasad-wtedy wie na
          czym stoi i czuje sie bezpieczniej.no i cuz-poswiecaj mu czas ile mozesz. to ze
          siusia do pieluhy to klasyka-chce sie podswiadomie cofnac do czasówe gdy mama
          zajmowała sie nim tak jak siostra.powodzenia
    • maretina Re: dwulatek - pomocy 08.02.08, 09:50
      postaralabym sie o mala chuste dla dwulatka i wpakowalabym mu misia.
      zeby robil to samo co mama. tlumaczylabym, ze jest juz taki duzy, ze
      sam moze nosic misie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka