e.tm
07.02.08, 12:45
JAko doświadczone mamy o podobnych podejrzewam kryteriach
wychowawczych co ja ( tulić, kochać i tłumaczyć) poradźcie jak
poskromić dwulatka Tochę niechustowo, ale... Od narodzin Małej
Marysi którą noszę w chuście:) cudowny wynalazek prz 2 dzieciaczków
nie radze sobie ze starszym Histeryzuje, ne słucha się, kopie
wszystko, rzuca zabawkami itd. zdarza sie że jest spokojny i taki
zwykły, ale nie wiem bo dzień długi a ja sama od rana do nocy.
Przestał wołć też siusiu... Powiedzcie co robić, ...karać...wciąż
być wyrozumiałą...nie wiem już sama. Czasem jest jak
opętany...lepsze i gorsze dni, a ja naprawdę się staram , zeby
wyganiał się na podwórku i organizuje mu jakos czas w domu itd. i
już sama nie wime co jest nie tak. W dodatku żal mi Marysi - choć
przynajmniej ma chuste:)