tobatka Wszystko zależy od wyników... Kciuki wskazane :) 05.03.08, 10:43 Czekamy na wyniki wciąż.. Powinny być po 14tej. Jeśli okaże się, że trzeba będzie leczenia szpitalnego, to zostaniemy na następne kilka dni. A jeśli będzie można leczyć w domu i co kilka dni na kontrolę sie pokazywać, to pojedziemy do domu :) Trzymajcie więc kciuki mooocno za wyniki :) A z wiesci bardzo optymistycznych i pokazujących, że moje dziecko wcale chore nie jest i się w szpitalu zaadaptowało świetnie jest to, że rozwija sie :) Wczoraj pierwszy raz obrócił sie z pleców na brzuch!!!! :) Walczył chyba z 15 minut, zanim mu się udało, a potem się wkurzył, bo w sumie nie lubi na brzuchu leżeć.. Ale z niego dumna jestem! Zresztą Silije może potwierdzić, że humorek mu dopisuje, jest pogodny, rozgadany i w ogóle nie widać po nim choroby :) Odpowiedz Link
malflu &&& 05.03.08, 11:15 Tobi ...kciuki zaciśnięte mocno mocno mocno....Pozdrawiamy :-) Odpowiedz Link
anetta1980 Re: Wszystko zależy od wyników... Kciuki wskazane 05.03.08, 11:32 Tez trzymam kciuki i czekamy na nowe pozytywne wiesci po 14. Powodzenia! Odpowiedz Link
anulkas80 Re: Wszystko zależy od wyników... Kciuki wskazane 05.03.08, 12:29 My tez trzymamy kciuki.Czekamy na dobre nowiny!!!!! Odpowiedz Link
tobatka Re: Wszystko zależy od wyników... Kciuki wskazane 05.03.08, 16:00 Bardzo dziękuję, ale trzymajcie jeszcze - wytrzymacie jeszcze troszkę? Pierwsze wyniki mamy - z plwociny nic nie wyhodowali, znaczy się bakterii nie ma.. Teraz wyniki badań krwi jeszcze... Na razie nie ma... Odpowiedz Link
tobatka Kolejny weekend jeszcze w szpitalu spedzimy... 06.03.08, 12:01 Nie ma wciaz wynikow badan krwi, tych dodatkowych.. Ale osłuchowo ciut lepiej, jednak nie chca odstawic lekow, skoro ruszyly i trzymac nas zamierzaja do poniedzialku - a potem zobaczymy, co dalej... Trzymajcie kciuki, nie puszczajcie.... Dziekuje za Wasze wszystkie cieple mysli... Odpowiedz Link
anetta1980 Re: Kolejny weekend jeszcze w szpitalu spedzimy.. 06.03.08, 14:34 No to rzeczywiście sie porobiło. Ale myslę, że juz bliżej konca tego wszystkiego niż początku. W końcu musicie kiedyś wyjść do domku zdrowi :) A teraz pytanie z innej beczki i przepraszam, że zawracam ci głowę tym teraz: Masz może linka do strony w necie, gdzie można znaleźć najnowszy repertuar multibabykina.Bo wiem, że wieczorem w środę kiedyś juz wiedziałaś co będzie grane w następnym tyg., a ja na stronie multikina widzę inf. dopiero w piątek? Odpowiedz Link
tobatka Re: Kolejny weekend jeszcze w szpitalu spedzimy.. 06.03.08, 15:56 W poniedziałek trzy tygodnie nam stukną... Przesadziło to moje dziecię z adaptowaniem się w tutejszych warunkach, no nie? A moja ostatnia teoria - on tymi swoimi wielkimi oczętami oczarował wszystkie lekarki (każdy zwraca uwage na te slepka) i dlatego nas nie puszczaja, tylko trzymają jako maskotkę oddziałową :) O wczoraj jest maruda, nie chce spać, wcią jęczy, więc może takiego humorzastego wyrzucą :) Anetta: multikino.pl/starybrowar/innywymiarkina,multibabykino,214.html Odpowiedz Link
mal_art Re: Kolejny weekend jeszcze w szpitalu spedzimy.. 06.03.08, 17:38 Trzymam kciuki mocno i nie puszczam. Musi już być dobrze!!! Odpowiedz Link
anetta1980 Re: Kolejny weekend jeszcze w szpitalu spedzimy.. 06.03.08, 19:39 Dzięki bardzo! Trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link
tobatka Re: Jesteśmy w szpitalu z zapaleniem płuc.. :( 07.03.08, 10:19 Powoli, bo powoli, ale sie poprawia... Teraz czekam na decyzję, czy nas na weekend urlopują. I sie waham. Iść czy nie iść? Wrócę do domu, zasmakuję łóżka, a potem znowu na podłogę i to w innej sali - a tu już jestem "u siebie", wygodnie całkiem urządzona... Tu mam dostęp do personelu, leków, w domu będę musiała sobie poradzić sama - a jeden z leków strasznie go pobudza, więc może lepiej zostać? I co ja mam zrobić? Może wytrzymać jeszcze kilka dni? Odpowiedz Link
lee_a Re: Jesteśmy w szpitalu z zapaleniem płuc.. :( 07.03.08, 11:24 wytrzymaj, jak juz tyle dni daliscie rade to i te ostatnie wytrzymacie. A zawsze to pewnosc, ze w razie czego wszystko pod kontroką. Odpowiedz Link
tobatka Jesteśmy urlopowani :) 07.03.08, 12:58 No nie pytali mnie o zdanie, oznajmili, że jedziemy do domu, Wojtek leki doustne ma dostawać, więc nie będziemy musieli się tu meldować na kroplówki, w poniedziałek do kontroli i decyzja, co dalej... Juz spakowana czekam :) Zwarta i gotowa :) Dziekuję za wszystkie kciuki i cipłe myśli - w wolnej chwili jeszcze potrzymajcie, bo jednak jeszcze nie wyszliśmy z tego szpitala na dobre, wypisu jeszcze nie mamy, płuca wciąż nie są czyste.. Odpowiedz Link
zaisa Re: Jesteśmy urlopowani :) 07.03.08, 18:56 Trzymam kciuki za pobyt w domu:) I dalsze zdrowienie:)) Tobatko - pamiętaj, że skoro Wojtek zaadaptował się do warunków szpitalnych, teraz musi na nowo przyzwyczajać się do domu. I że przez jakiś czas może być w domu mniej pogodny niż był w szpitalu. Odpowiedz Link
tobatka Dziś RTG... 14.03.08, 11:13 We wtorek na kontroli wyszły liczne pęcherzykowate szmery w obu płucach, ale dalej nas urlopowali... Dzis na kontroli dalej sa te szmery, nie ma stanu zapalnego, wiec odesłali nas do RTG. Po 14 będe wiedziała, jakie jest zdjęcie i jakie sa dalsze zalecenia... Obyśmy nie musieli wracać do szpitala... Odpowiedz Link
lee_a Re: Dziś RTG... 14.03.08, 14:22 no i.....? mam nadzieję, że juz lepiej, ale na wszelki wypadek trzymam ciągle kciuki... Odpowiedz Link
didis Re: Dziś RTG... 14.03.08, 17:34 hej tobatka, i jak? My wyszłyśmy, ale załapałyśmy rottawirusa i też nie jest zabawnie. Mała ma wciąż rozwolnienie...kurcze kiedy się to skończy. Trzymam za was kciuki! Odpowiedz Link
silije.amj Re: Dziś RTG... 15.03.08, 10:41 Tobatka doniosła że na zdjęciu płuca czyściutkie :-) Odpowiedz Link
tobatka Już w domu na dobre - czyli mamy wypis :) 16.03.08, 12:00 Dziękuję czujnej Silije za trzymanie ręki na pulsie w moich wszystkich wątkach szpitalnych :) Wojtek prawie zdrowy. Cały czas te pęcherzyki mu słychać, ale stan zapalny wyleczony, zdjęcie czyste :) Teraz mamy skierowanie do poradni pulmonologicznej, ja się umówiłam do pani alergolog-pulmonolog. No i inhalacje przez półtora miesiąca jeszcze... Dziękuję wszystkim za cieple myśli, trzymanie kciuków, przesyłanie fluidów i za wszystko :) Całujemy z Wojtkiem Wuzetką (takie zyskał przezwisko już pierwszego dnia w szpitalu :) ) i do zobaczenia na jakimś spotkaniu po świętach - stęskniłam się za Wami :) Oczywiście zabiorę Silije, która mi wierci dziurę w brzuchu, że mamy zdrowieć, bo ona sama nie pojedzie, bo się wstydzi (ale wiem, że na progressteronie jakoś przeżyła :) )... Odpowiedz Link
tobatka Przeprowadzona = bez netu... 16.03.08, 12:05 Aaaa, zapomniałam - jesteśmy już na dobre przeprowadzeni, więc mam mocno utrudniony dostęp do internetu. Jakby co, to kontakt via mail (to forum mi się zawiesza, za wolno się ciągnie), bo pocztę co kilka dni u rodziców ściągnę. Lub via kom (np. Lee_a i Silije mają do mnie kontakt, więc przez nie można mnie ścignąć i uzyskać numer do mnie - obiecałyście mi dzwonić z terminami spotkania, pamiętacie? W DeKawce :) )... No i po świętach zapraszam na kawkę na moją wiochę - mam sporo miejsca do ćwiczenia wiązań, miejsce i zabawki dla dzieci, służę kawką i ciachem :) Ale kuszę, nie? :) Odpowiedz Link
lee_a Re: Przeprowadzona = bez netu... 16.03.08, 15:27 hehe, kusisz, kusisz i ja na pewno sie u Ciebie zjawię ;)trzymacie sie cieplo. Odpowiedz Link
agnen Re: Przeprowadzona = bez netu... 16.03.08, 15:41 Ja się wpraszam! o ile oczywiście da się do Ciebie dojechać środkami komunikacji publicznej;> Odpowiedz Link
anulkas80 Re: Przeprowadzona = bez netu... 16.03.08, 22:57 Bardzo sie cieszymy ze wszystko co najgorsze juz za Wami!!!! Przyjade z mala na 100% tylko daj znac kiedy! Pozdrawiamy Ania i Milenka Odpowiedz Link
zaisa Re: Przeprowadzona = bez netu... 17.03.08, 03:01 Cieszę się, że na dobre przeprowadziliście się do domu. I po raz kolejny mi żal, że W-wa tak daleko od Poznania:) Odpowiedz Link
tobatka Zapraszam :) 19.03.08, 13:55 To zaraz po swiętach możemy się już spotkać :) Zapraszam, kuszę, a jakże! :) Wyznaczymy jakiś termin - może w sobotę 29 marca? Koło południa, wczesnym po południem? Coby pasowało i pracującym i niepracującym :) A dojechać można do mnie z Ogrodów autobusem jadącym trasą A2 do Tarnowa - niestety komunikacja podmiejska, ale przystanek mam niedaleko domu. Przystanek za Auchanem. Muszę sobie rozkład ściągnąć :) A2 to samochodem zupełnie fajny dojazd jest :) Odpowiedz Link
anulkas80 Re: Zapraszam :) 19.03.08, 14:35 Witam! Fajnie ze juz jestescie w domku!!!!! Kurcze chetnie przyjede ale nie pasuje mi weekend po swietach moze kolejny!!!!???? Serdecznie pozdrawiamy Ania i Milenka Odpowiedz Link
lee_a Re: Zapraszam :) 19.03.08, 17:54 to ja tez poprosze ten weekend kolejny po swietach, pasuje mi wczesne popoludnie - ok. 13-14 Odpowiedz Link
olusia_a DUZO ZDRÓWKA 19.03.08, 20:54 Zycze Wam Cieszę sie ze juz a swieta w domku bedziecie smacznego jajka:))) Kubala niestety nie poradził sobie z antybiotykami zaczał coraz wiecej kaszlec i te szmery dostał zastrzyki - wyrok - zapalenie pluc Jesteśmy w domku i to jest najwazniejsze w piatek do kontroli Odpowiedz Link
tobatka To w takim razie.. 21.03.08, 13:44 Czekam na Was w sobotę 5-ego kwietnia o 12.00 :) Robię nowy watek na temat tego spotkania, zeby przejrzyściej było :) Odpowiedz Link