ewelinab-r
05.03.08, 00:45
od poniedziałku jestem bardzo szczesliwa posiadaczka pierwszej chusty - lilibulle simon. sliczna jest nieprzecietnie!
pierwsze motania mamy juz za sobą - kieszonka i koala. chłopcy od razu pokochali nasza chustę:) kieszonka troche mi chyba odstaje i nie moge jej mocniej dociagnąć, ale i tak jest wygodnie. moze to tylko kwestia wprawy. dzisiaj na mężu próbowałam zamotać synka w plecaczek, ale nie wyszło zupełnie:(
chusta jest mięciutka i milutka, a spodziewałam się ostrego łamania od początku. mile mnie zaskoczyła!
jutro pierwszy chustowo-wózkowy spacer, a w czwartek w trójkę - ja, Kubus i chusta do szpitala.....
juz nie moge bez niej zyc.... i marze o kolejnej - w czerwieniach! mniam