jadwiszka
02.06.08, 09:57
witajcie, w piątek kupiłam piękną ellaroo- to nasza pierwsza tkana,
uzywalismy do tej pory elastyka i kółkowej oppamamy, teraz nadszedł
czas na cos lżejszego- bo lało się z nas strumieniami w elastyku.
Kupiłam ellaroo 4,7 metra i tak- chusta piękna, łatwo się wiąże,
Franek polubił ją od razu (nawet mój mąż dał się zamotac juz
pierwszego dnia!!!!
ale mamy mały problem- elastyk 5 metrow- wiązany w kieszonkę-
zostawał mi zawsze długi ogon z tyłu = za kolana, musialam sie
obwiazywac dwa razy w pasie, dlatego myslalam, ze 4,7 bedzie idealne-
a tu zaskoczenie- ledwo udaje nam sie zawiazac supełek z tyłu- ja
mam 175 cm wzrostu i rozmiar po ciązy 42(planuje zejsc do tego
mojego wczesniejszego 38), a mąż ma 185 cm wzrostu i 60 kg wagi- z
reszta widac na zdjeciu jaki chudzielec/a zdjecia w galerii-
fotoforum.gazeta.pl/5,2,jadwiszka.html /.
i u niego tez ledwo supeł został- taki, ze wlasciwie musialam
zawiazywac frędzlami.
w czym tkwi problem? źle wiązemy? czy po prostu kupilam za krotką
tkaną i na nasze gabaryty jednak musi byc rozmiar maksi?
Franek ma teraz dwa miesiace, wazy 5 i pol kg, co bedzie jak bedzie
wiekszy? a szczerze powiem , ze kupno nastepnej chusty w najblizszym
czasie sie nie zapowiada ze wzgledow finansowych- to i tak byl
wyskok w tym miesiacu ponad nasz studencki budżet