Dodaj do ulubionych

trochę z innej beczki

11.07.08, 11:31
Mój sąsiad miał wypadek.
Stan ciężki, ale stabilny.
Młody chłopak, wierzę, że ma siły by z tego wyjść.
Każdego może to spotkać.
Ale wiecie, jaka była moja pierwsza myśl?
Że gdyby mi się coś stało, to czy mój mąż, moi rodzice - daliby
Iwkowi jeść? Czy pamiętaliby o tym w takim momencie? Czy wiedzieliby
co mu dać? Młody przecież ciągle na cycu..
Wiem, że to trochę dołujące, ale przecież możemy na forum
porozmawiać także o mniej przyjemnych sprawach..
Obserwuj wątek
    • lila.star Re: trochę z innej beczki 11.07.08, 11:33
      Tak się zamyśliłam, że pomyliłam fora ;)
      Myślę jednak, że mamy chustowe także czasami mają podobne odczucia.
      • mysia125 Re: trochę z innej beczki 11.07.08, 12:08
        > Myślę jednak, że mamy chustowe także czasami mają podobne odczucia.

        Jasne, ze maja. Wiele sie zmienia, gdy zostajemy rodzicami. Zaczynasz zupelnie
        inaczej myslec, a takie natretne obrazy przychodza w najmniej spodziewanych
        momentach. Ja mialam poltora roku temu dosc ciezki moment, gdy zdalam sobie
        sprawe, ze wszyscy w mojej rodzinie umieraja szybko i gwaltownie na bardzo blahe
        z lekarskiego punktu widzenia rzeczy. Do tego jestem jedynaczka, wiec
        swiadomosc, ze w sumie z mojej strony Felix ma tylko mnie i nikogo wiecej byla
        dodatkowo dolujaca. Duzo podrozujemy, byl taki moment, ze przed kazdym wyjazdem
        obsesyjnie sprawdzalam, czy ktos ze znajomych mieszkajacych w naszym miescie
        wie, ze wyjezdzamy...ze gdybysmy np. nie dojechali na miejsce...

        glupie mysli, wiem.
        od dluzszego czasu podrozujemy wszyscy razem, tylko kot zostaje w domu...

        tak wiec ja rozumiem, co chcialas powiedziec tym postem :)


        --
        Kasia z Chustomanii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka