Dodaj do ulubionych

Kuzynka za Stanów wyśmiała mei taia

14.10.08, 21:49
bo stwierdziła, ze tak noszą stare Chinki, tyle, że robią je same z obleśnych
szmat.
Obserwuj wątek
    • mamalina Re: Kuzynka za Stanów wyśmiała mei taia 14.10.08, 21:53
      aha
      mówi samo za siebie chyba?

      dodam, że mojego podega koleżanka z Korei nie wyśmiała, tylko się zadziwiła, że
      znam słowo i tradycję
    • bird-dogging Re: Kuzynka za Stanów wyśmiała mei taia 14.10.08, 21:58
      well, że zacznę z angielska, i co z tego?
      Chińczycy mają dość długą historię (dłuższą od nas i od Amerykanów - to pewne),
      więc wieki doświadczeń przez nich przemawiają. widać, wiedzą co dobre. a
      kuzynka... no comments
    • agamamaani Re: Kuzynka za Stanów wyśmiała mei taia 14.10.08, 22:19
      a w chustach nosza w biednych krajach 3ciego świata i mi to nie przeszkadza..
      czasem jak sobie tylko przypomnne o tym, ze tu całe wojny się czasem toczą o to
      która chusta lepsza a one... nosza po prostu w tym co mają ;)
      • abepe Re: Kuzynka za Stanów wyśmiała mei taia 15.10.08, 12:20
        A na biodrze żebrzące Rumunki.
        • agamamaani OT Abepe 17.10.08, 17:04
          uwielbiam mądrości twojego starszaka ;)
          • abepe Re: OT Abepe 17.10.08, 23:49
            Ojejku, Aga, ostatnio same głupoty niezbyt nadające się na
            sygnaturki:)) Np. "Jurek, Jurek? wyślę ci to nie truckiem, tylko
            mailem".
            Ja tam czekam, żeby młodszak coś wreszcie do rzeczy powiedział, a on
            tylko "A to?, a to?" "Da tooooooooo!!!". "Mama" w niebycie, "tata"
            od święta:((
            • agamamaani Re: OT Abepe 18.10.08, 01:49
              spoko mój dwulatek mówi ciągle po chińsku ;)
              dobrze, że ja wiem o co mu chodzi ;) za to wiem, które ksiażki uwielbia :)
            • londine Re: OT Abepe 19.10.08, 19:20
              Na czym to właśnie polega?? Moja córka (6mies) zaczęła gadać i buzia
              jej się nie zamyka. Na początku było właśnie "tata" ku ogromnej
              uciesze mojego męża, a potem "da" i "dada" tym razem ku ogromnej
              uciesze mojego taty czyli dziadka :) "Da" występuje wtedy gdy coś
              chce, najpewniej piersi ;) "Mama" też w niebycie, a jak do niej mówię
              "mama" to się na mnie patrzy i... śmieje. Porażka mnie jako matki! ;)
              • londine No i co??? 19.10.08, 19:29
                A co do Mei Tai'a to tak jak już skomentowały koleżanki powyżej... No
                i co??? Po prostu olać..
                My na Majorce nosiliśmy się w chuście, czym wzbudzaliśmy niemałe
                zainteresowanie Angoli i Niemców, i Hiszpanów też :) Ale tylko
                pozytywne! Ludzie przyglądali nam się, oglądali za nami i uśmiechali
                ciepło. A jak chustę wiązałam na plaży to okazało się, że zrobiłam
                małe przedstawienie :) Moi znajomi zachwyceni są tym jak można nosić
                w chuście i wszystkie ciężarówki kategorycznie kazały swym mężom
                zaopatrzyć je w chusty :) Mój mąż też był początkowo sceptyczny
                ("baba głupoty sobie ubzdurała i jak baba ze wsi będzie w szmacie
                nosić a są takie fajne nosidełka (np. BabyBjorn) i jak w chuście
                dziecka nosił nie będę!") i margolił mi non-stop, że pogięło mnie
                wydawać kasę na chustę (mam Vatanai Maruyama a teraz choruję na Indio
                z konopiami, ale łamię się bo cena wysoka) dopóty nie zaczepił nas
                chłopak w Tesco jak byliśmy na zakupach i wypytywał mnie co to za
                chusta i czy dobrze się nosi, bo mają kółkową i nie najwygodniej im.
                Mina mu zrzedła ostro, hihihi. A na wakacjach pochodził z Małą w
                chuście po grotach i jaskiniach i dziecko usnęło mu w niej to zmienił
                zdanie. Już o chustach złego słowa nie słyszałam :)
              • abepe Re: OT Abepe 19.10.08, 21:44
                Spoko, spoko. Każdy (no, zdecydowana większość) zaczyna mówić. A jak
                nie zaczyna to trafia...np. do mnie:))
                Nasz młodszy zapowiadał się na takiego, co szybko zacznie, grubo
                przed roczkiem próbował np. wymówic imię brata, wychodziło
                świetne "kszee, kszeee". A teraz coraz mniej, stosuje głównie mowę
                ciała:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka