Dodaj do ulubionych

Złowrogi Echelon

14.02.04, 11:56
Co jakiś czas dowiadujemy się o kolejnych przykładach naruszenia prywatności
w Internecie. Takie czy inne oprogramowanie wysyła do swego producenta
zbierane bez naszej wiedzy dane o tym, jakie strony WWW odwiedzamy czy jakich
utworów muzycznych słuchamy najczęściej. Odkrywane są coraz to nowe "dziury" w
systemach umożliwiające "wyciągnięcie" danych z twardych dysków naszych
komputerów. Wszystkie te przypadki mogą jednak okazać się nic nie znaczącymi
drobiazgami w porównaniu z operacją prowadzoną na iście globalną skalę przez
amerykańską National Security Agency (NSA)... O ile oczywiście prawdą jest to,
co coraz częściej z różnych źródeł słyszy się na temat projektu o kryptonimie
Echelon.

Pogłoska o tym, jakoby służby specjalne USA podsłuchiwały i rejestrowały
wszystkie przesyłane w Sieci e-maile i inne formy internetowej komunikacji,
poszukując w nich przy pomocy specjalnego oprogramowania pewnych "wrażliwych"
słów, takich jak "bomba" czy "narkotyki", jest niemal tak stara, jak sam
Internet. Niemal każdy czytelnik grup dyskusyjnych zetknął się z nią choć raz.
Zwykle rewelacji owych nikt nie traktował poważnie, biorąc je po prostu za
jedną z wielu krążących po Internecie "miejskich legend". Jednak doniesienia,
które od kilku lat pojawiają się w prasie i różnych serwisach informacyjnych,
pozwalają w coraz większym stopniu sądzić, że w tym przypadku mamy do
czynienia z czymś więcej niż tylko legendą...

Choć opisane w niniejszym artykule fakty mogą brzmieć niczym scenariusz
odcinka serialu "Z archiwum X", obecnie raczej nie ma już wątpliwości co do
tego, że system znany pod nazwą Echelon istnieje naprawdę - otwartym pozostaje
jedynie pytanie, jaki rzeczywiście jest zakres i skala jego działania.

c.d.n
Obserwuj wątek
    • rzulw Pierwsze ślady 23.02.04, 00:16
      Po raz pierwszy informacja o projekcie Echelon trafiła do opinii publicznej w
      sierpniu 1988 r. W początkach tego roku Margaret Newsham, zatrudniona wcześniej
      w należącej do NSA bazie Menwith Hill, położonej w pobliżu Harrogate na północy
      Anglii (hrabstwo Yorkshire), zdecydowała się złożyć w Kongresie skargę na szereg
      nadużyć, jakie jej zdaniem miały miejsce w tajnych amerykańskich projektach
      wywiadowczych. Przy tej okazji wyszło na jaw, że w bazie owej podsłuchiwano
      rozmowy telefoniczne jednego z amerykańskich senatorów, podczas gdy prawo
      amerykańskie wyraźnie zabrania agencjom wywiadowczym tego państwa szpiegowania
      swoich własnych obywateli.

      Sprawą zainteresował się brytyjski dziennikarz Duncan Campbell, który w efekcie
      przeprowadzonego przez siebie "śledztwa" opublikował 12 sierpnia w czasopiśmie
      New Statesman artykuł mówiący o tym, co właściwie dzieje się w bazie Menwith Hill.

      Menwith Hill stanowi - według ustaleń Campbella - kluczowy punkt europejskiej
      części systemu Echelon. Początku historii tego systemu można dopatrywać się w
      roku 1947, kiedy to pomiędzy NSA i jej brytyjskim odpowiednikiem zajmującym się
      wywiadem elektronicznym - Government Communication Headquarters (GCHQ) - zawarte
      zostało tajne porozumienie o nazwie UKUSA, które w późniejszym czasie
      rozszerzono także o odpowiednie agencje wywiadowcze Kanady, Australii i Nowej
      Zelandii. Pierwotnie porozumienie UKUSA miało służyć współpracy w zakresie
      "klasycznego" wywiadu - a więc pozyskiwania informacji wojskowych,
      dyplomatycznych itp. - głównie dotyczących ZSRR i innych państw późniejszego
      Układu Warszawskiego. Jednak wraz z zakończeniem zimnej wojny agencje
      współpracujące w ramach UKUSA w coraz większym stopniu zaczęły zmieniać obszar
      swoich zainteresowań w kierunku szpiegostwa przemysłowego i gospodarczego.

      Zmieniły się też metody ich działania. Tradycyjny wywiad elektroniczny polegał
      na podsłuchu wybranych kanałów łączności - np. linii telefonicznych należących
      do placówek dyplomatycznych, czy częstotliwości radiowych używanych przez wojsko
      - i przechwytywaniu przesyłanych tymi kanałami informacji. Uruchomiony
      prawdopodobnie we wczesnych latach siedemdziesiątych (a więc będący niemal
      "rówieśnikiem" Internetu...) system Echelon wychodził zupełnie z innego
      założenia - podsłuchiwać "hurtem" wszystko, co tylko da się podsłuchać, i przy
      pomocy komputerów z odpowiednim oprogramowaniem wyszukującym wyławiać z tej masy
      informacji wiadomości, które mogą być przydatne dla wywiadu.

      Pierwotna wersja systemu Echelon służyła analizowaniu danych przechwyconych
      przez dwie stacje nasłuchowe, zbudowane w celu podsłuchiwania transmisji
      przesyłanych przez system satelitów telekomunikacyjnych Intelsat - jedna z tych
      stacji znajdowała się w miejscowości Morwenstow w Anglii, druga w Yakima na
      północnym zachodzie USA. Skuteczność systemu w wyławianiu interesujących NSA
      informacji okazała się większa, niż się spodziewano: zdecydowano zatem o
      rozbudowie systemu. Echelon rozrósł się o nowe urządzenia nasłuchowe i nowe
      ośrodki komputerowe, analizujące przechwycone dane; i rozwój ten trwa do dnia
      dzisiejszego. Przypuszcza się, iż obecnie system ten jest zdolny do
      przechwytywania i analizowania większości (według niektórych nawet 90%) połączeń
      telefonicznych, teleksowych, faksowych i internetowych w ruchu międzynarodowym,
      a być może w niektórych państwach także połączeń krajowych.
      c.d.n.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka