goha66
30.05.10, 21:19
mam nadzieję, że i po tym spotkaniu uzbiera się kilka wspomnieniowych "perełek" :) ja mam (z racji organizacyjnego zabiegania) tylko dwie anegdotki:
1. Jedna z dziewczyn opowiada o trasie na BZ i przyznaje, że nazwa miejscowości stale umykała jej z głowy, natomiast miała zakodowane, że wyraz ów kojarzy się z brakiem funduszy ... przez co całą drogę podpytywała czy daleko jeszcze do Biedy :)
2. Pierworodna koleżanki, która posiadła właśnie umiejętność czytania przygląda się prawemu rękawkowi pamiątkowej koszulki i pyta: co tam jest napisane? ... jej mama odpowiada by przeczytała sama ... mała radzi sobie z odczytaniem "letni babozlot", ale pyta o (nieznany jej) hieroglif (czyli rzymskie oznaczenie cyfry 5) ... otrzymuje odpowiedź, że ten "znaczek" to "fał" ...
- "fał" jak fuck? - pada pytanie ;)