10.04.04, 10:40
milosnik plywania w basenie.
przy okazji uwaga ogolna na temat ziol: sa zielone (ladne ziolka:)
Obserwuj wątek
    • miltonia Re: Chlorofil 10.04.04, 11:00
      Znacznie wiecej jest ozonofili.
      Kanuk, my dzisiaj jako te samotne biale zagle, bo reszta w garach siedzi
      najwyrazniej.
      • kanuk Re: Chlorofil 10.04.04, 11:11
        nie mam dla nich zadnych rad. indyk sie sam piecze, takoz slodkie ziemniaki.
        zurawine robi sie w kilka minut, jakies ciasto ,najlepiej greckie pomaranczowo-
        oliwkowe sie zakreca i fru. lepiej jest poscic na osds, zdrowiej i przyjemniej
        i...taniej :) czym sie ,Miltonio. ide lulu (
      • edzioszka Re: Chlorofil 10.04.04, 11:15
        zapragnęłam wybrać się na zieloną trawkę - nie ma to jak wypas na łonie
        Mateńki Natury, wszechmiar upajający ;)
      • quasthoff Re: Chlorofil i Verdi 10.04.04, 11:20
        Zielone, to przede wszystkim są ludziki. Ale mało kto ich widział.
        Nawet "Samotny biały żagiel" dziś nabrał seledynowego zabarwienia. A co do
        prawdziwej ,soczystej, wiosennej zieleni. Tylko Verdi i to koniecznie dzisiaj
        bo piękne to niebywale. "Nabucco" i "Attyla". A jak muzycznie wartościowe, że
        hej. Kto może niechaj nie przegapi jednego i drugiego bo szanowny pan Verdi na
        to zasługuje ze wszech miar. Wieczorem na radiowej dwójce jak co sobota operowa
        i na MEZZO jak ktoś ma. A mieć warto. Pozdro świąteczne.
        • miltonia Re: Chlorofil i Verdi 10.04.04, 11:47
          Ludziki zielone sa sa po Swietach. Z przejedzenia.
          Przy krojeniu salatki wole sluchac Radiostacji, niz Dwojki smecacej muzyka
          powazna.
          • quasthoff radiostacja 10.04.04, 14:16
            ja brzoza! ja brzoza? Rudy i nasz pies w zielonych gałązkach, ukryte przed
            sokolim okiem wroga.
            • miltonia Re: radiostacja 10.04.04, 18:04
              Tez sie lubilam bawic w pancernych, dziecieciem bedac.
              • edzioszka Re: radiostacja 10.04.04, 18:58
                hyhy, to jeszcze pamiętasz owe prehistoryczne czasy? ;)

                załączam wybrane kawały z serii "dla każdego" - czytam właśnie


                Breżniew żegna na lotnisku Gierka. Długo wpatruje się w zamknięte drzwiczki
                samolotu i macha ręką na pożegnanie.
                - Naprawdę go tak lubisz? - pyta się Kosygin.
                - Polityk to z niego żaden. Ale jak on całuje...


                Stalin wstał wcześnie rano, aby pisać kolejny traktat o dobrodziejstwach
                socjalizmu. Zobaczyło go wschodzące słoneczko i serdecznie pozdrowiło.
                - Towarzyszu Stalin, życzę wam pomyślnej pracy i przyjemnego dnia...
                Wieczorem Stalin stoi na tarasie willi i ogląda zachodzące słoneczko.
                - No i co - pyta się - teraz mnie nie pozdrawiasz?
                - Możesz mnie pocałować w d**ę. Teraz jestem już na Zachodzie.


                Jest 1968 rok. W czasie zebrania partyjnego przyjmowany jest nowy kandydat.
                - Jaki jest wasz stosunek do Żydów?
                - Nienawidzę ich.- Dlaczego?
                - Bo ukrzyżowali Chrystusa.
                - A do Arabów?
                - Też ich nienawidzę.
                - Dlaczego?
                - Bo porwali Stasia i Nel.


                Jak w stanie wojennym wyglądali Polacy?
                - Jak kartofle. Część w mundurkach, część tłuczona.

                --
                ☺ benvenutki! ☺

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka