Dodaj do ulubionych

problemy z partnerem

04.06.04, 11:53
nie wiem od czego zacząć , może zacznę od zapytania czy ktoś mnie chce
wysłuchać?
Obserwuj wątek
    • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 12:24
      **dobranocko
      lokuje sie wygodnie w fotelu z kawcia
      Ciebie tez czestuje i zamienaiam sie " w sluch"
      opowiadaj co za problem masz.

      pozdrawiam cieplutko.
      • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 13:14
        kim jesteś ,że pytasz ?
        • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 13:28
          jestem kendo:))
          i nie pytam,zamieniam sie w "sluchacza"
          • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 13:33
            mam męża prawdziwego mężczyznę który ma opinię wspaniałego pogodnego człowieka
            mnie nikt nie lubi nie mam przyjaciół tylko znajomych mąz jest dla mnie niedobry
            co mam robić , szukam psychoanalityka
            • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 13:58
              a czemu od razu psychoanalityk Ci potrzebny,
              moze Ci sie tylko wydaje,ze nikt Ci nielubi,

              jak to maz jest niedobry?
              pod jakim wzgledem??
              • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:13
                psychoterapełta jest mi potrzebny, bo chcę żeby mi powiedział dlaczego jestem
                tak beznadziejną osobą, mam charakter do kitu, jestem choleryczką, jestem za
                bardzo honorowa i mam jakieś ukryte kompleksy których nie potrafię nazwać.
                Zachowuję się jakbym miała trudne dzieciństwo podczas gdy miałam szczęśliwe.
                Jestem postrzegana za atrakcyjną osobę, mam dwoje wspaniałych dzieci, ale
                ciągle się czepiam, ciągle mam doła,ciągle jest mi żle. Nie obwiniam męża za
                moje problemy.
            • lat47 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:00
              Czy kiedykolwiek droga dobranocko zadałaś sobie pytanie o przyczyny takiego
              stanu rzeczy? Jeśli nie to pomyśl nad tym. Wina przeważnie leży gdzieś
              dokładnie pośrodku. Świat nie dzieli się na czarne i białe, jest masę odcieni
              tych kolorów. Piszesz, że nikt cie nie lubi, że nie masz przyjaciół. Co
              zrobiłaś, poza obwinianiem męża, żeby zmienić ten stan? Życze szczęścia.
              • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:15
                Nie obwiniam męża. Zawsze jak mam doła to zastanawiam się dlaczego tak jest
                czy miałam trudne dzieciństwo, czy po prostu urodziłam się taka ułomna
                psychicznie, dlatego szukam psychoterapełty
                • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:28
                  chyba brak Ci wiary w siebie,
                  zacznij myslec optymistycznie
                  a slonce zaswieci nad Twoja glowa,
                  wiesz zrob sobie liste z Twoimi"ulomnosciami"
                  przeanalizuj je ,
                  zauwazysz ,ze jestes normalna kobieta,
                  kazdy z nas ma zle i dobre dni.
                  • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:31
                    jesteś kobietą psychologiem czy mężczyzną?
                    • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 14:47
                      jestem kobieta,
                      nie jestem psychologiem,
                      probuje Ci tylko podpowiedziec
                      jak mozesz na siebie" spojzec"
                      wydaje mi sie ,ze kazda rada jest dobra,
                      my sami tylko wiemy co z "rady/porady
                      dla siebie mozemy zastosowac.
                      • jtka Re: problemy z partnerem 04.06.04, 16:24
                        Kendo dobrze mówi:-)
                        najlepiej spisac sobie wszystko i po kolei rozważać, co i jak...
                        a jeżeli uważasz ,ze najlepiej iść do psychoanalityka, to poszukaj w swojej
                        okolicy jakiegoś dobrego, albo psychologa... albo gdzieś w najbliższym
                        mieście ... może Ci pomoze....
                        poprzeglądaj ogłoszenia, nawet w necie poszukaj, moze znajdziesz coś
                        ciekawego :-)))
    • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 16:34
      A może Twoim problemem jest to, że dałaś się sprowadzić do poziomu kury
      domowej, stałaś sie przez to mało atrakcyjna dla swojego męża. Walcz z tym
      kobieto, powodzenia
      • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 16:53
        **nick
        no cos Ty ,
        tak zle to chyba niema dobranocka???

        **dobranocko
        -umow sie ze znajomymi/kolezankami na wieczor towarzyski,
        zostawiajac slubnego z dziecmi,
        zobaczysz od razu poprawi Ci sie samopoczucie

        -moze zrob cos tylko dla siebie,
        idzi do kosmetyczki/fryzjera.

        -kup sobie cos nowego z garderoby.

        -podrzuc dziec do tesciow/rodzicow/znajomych
        i ze slubnym idzicie gdzies razem lub poprostu zostanie w domu przy swiecach.
        • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:07
          Kendo, wybacz ale prezentujesz typowo kobiecy punkt widzenia. Uważasz, że
          jednorazowa akcja, jakas kosmetyczka czy koleżanka załatwi wszystkie sprawy
          naszej znajomej? Tu chodzi raczej o zmiane postawy, niestety już jak widze
          utrwalonej, życiowej. Obstaję niestety przy swojej poprzedniej opinii,
          dobranocka dała sie zaszufladkować jako kura domowa i musi powalczyć o zmiane
          wizerunku i to ostro.
          • jtka Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:17
            o tym , czy dobranocka dała sie zaszufladkować , to wie tylko ona... my nie
            znamy nic z jej życia, oprócz tego ,że ma problem... dlatego każdy z nas radzi
            coś , co sam wykorzystuje , gdy ma problemy... a jeżeli są jakieś problemy to
            trzeba to przeanalizować, zastanowić się , dlaczego są i jak je rozwiązać...
            • jtka Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:20
              a poza tym ,że wymaga się od innych , to trzeba tez wymagać od siebie...
              spróbuj też porozmawiać ze swoim partnerem, może mówiąc o swoich odczuciach
              znajdziecie wspólną drogę?
              • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:22
                jtka napisała:

                > a poza tym ,że wymaga się od innych , to trzeba tez wymagać od siebie...
                > spróbuj też porozmawiać ze swoim partnerem, może mówiąc o swoich odczuciach
                > znajdziecie wspólną drogę?
                odp
                wiem czego chce mój partner: upić się co drugi tydzień co nazywa
                odstresowywaniem ,na drugi dzień leczyć kaca, a niedziela w łóżku to nie dla
                mnie
          • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:18
            zgadzam sie z Toba,(choc nie lubie stawiac od razu diagnozy,zamalo faktow wiemy)
            a czy uwazasz,ze wyjsie z domu to nie odskocznia
            od "zakurzenia",
            niech zacznie tak robic choc raz w tygodniu
            zobaczysz,co Jej slubny zacznie myslec,
            to pierwszy krok do wolnosci.

            wydaje mi sie,ze kobieta ma jakies kompleksy .
            • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:26
              To takie kobiece, wyjść z domu, ślubny zacznie myśleć, krok ku wolności:
              przepraszam ale czegos nie rozumiem. Małżenstwo samo w sobie jest jakimś,
              swoiście pojetym, ograniczeniem wolności, dla obu stron niestety. Wiążąc sie
              należy o tym wiedzieć i akceptować, jeśli nie to jaki to ma sens? A może nasza
              bohaterka jest po prostu znudzona.
              • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:39
                **nick
                poczekajmy na dobranocke,
                moze cos wiecej napisze o co wlasciwie jej chodzi
                i nie szufladkujmy problemu.

                nie zgodze sie z Twoim stwierdzeniem,ze
                "malzenstwo jest swoiscie,ograniczeniem wolnosci,dla obu stron niestety"(cyt)
                no,cos TY,kazdy ma swoje hobby i sie jemu poswieca,
                druga strona napewno powinna byc tolerancyjna pod tym wzgledem,
                czy jak myslisz???
                • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 17:49
                  Hobby, jakie hobby, tolerancja, jaka tolerancja. Hobby to ja miałem przez całe
                  zycie a tyle nietolerancji co doświaczyłem w małżeństwie nie uzbiera sie na
                  całym świecie. To wszystko co mówimy to tylko ble, ble, ble. Nikt nie wymyślił
                  gorszej i bardziej dołującej instytucji niż małżeństwo. Po poczatkowym
                  zauroczeniu ludzi trzyma w większości przypadków przymus ekonomiczny i dzieci.
                  Nie dziwie sie dobrejnocce tak jak nie dziwie sie jej mężowi. Albo gruntowna
                  zmiana albo czas przestać udawać. Takie jest moje zdanie.
                  • ulalka Re: problemy z partnerem 04.06.04, 18:08
                    nick000 napisał:

                    > Hobby, jakie hobby, tolerancja, jaka tolerancja. Hobby to ja miałem przez
                    całe
                    >
                    > zycie a tyle nietolerancji co doświaczyłem w małżeństwie nie uzbiera sie na
                    > całym świecie. To wszystko co mówimy to tylko ble, ble, ble. Nikt nie
                    wymyślił
                    > gorszej i bardziej dołującej instytucji niż małżeństwo. Po poczatkowym
                    > zauroczeniu ludzi trzyma w większości przypadków przymus ekonomiczny i
                    dzieci.
                    > Nie dziwie sie dobrejnocce tak jak nie dziwie sie jej mężowi. Albo gruntowna
                    > zmiana albo czas przestać udawać. Takie jest moje zdanie.

                    a socjologia mowi, ze zblizaja sie czasy kiedy kazdy bezdie mogl sie sam
                    utrzymac i to juz nie bedzie powod tworzenia sie par. kiedys kobieta wychodzila
                    za maz, zeby miec utrzymanie i pieniadze na gospodarowanie.
                    ja tam ciagne do ludzi, bo taka jest natura ludzka, uwazam :) i do partnera tez
                    dlatego, ze jest cieply i kochany :)
                    • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 18:15
                      Zgoda co do ostatniego, ciepły, kochany partner lub partnerka. Ulalko zwróć
                      uwage, że to co mówi nauka nie zawsze ma odzwierciedlenie w zyciu. Zważ, ze
                      mieszkamy w Polsce, kraju gdzie jeszcze długo znaczna grupa kobiet czy
                      mężczyzn, bez różnicy-nie chcę być posądzony o antyfeminizm, nie będzie miała
                      szansy na samoutrzymanie.
                      • ulalka Re: problemy z partnerem 04.06.04, 18:25
                        nick000 napisał:

                        > Zgoda co do ostatniego, ciepły, kochany partner lub partnerka. Ulalko zwróć
                        > uwage, że to co mówi nauka nie zawsze ma odzwierciedlenie w zyciu. Zważ, ze
                        > mieszkamy w Polsce, kraju gdzie jeszcze długo znaczna grupa kobiet czy
                        > mężczyzn, bez różnicy-nie chcę być posądzony o antyfeminizm, nie będzie miała
                        > szansy na samoutrzymanie.

                        wiem, wiem.. ale do tego idzie swiat caly. tak to wyglada juz w wielu krajach,
                        a u nas jednostkowo. wtedy ludzie, dla ktorych staly zwiazek to meka, beda
                        mogli byc niezalezni. miec kogos z doskoku, albo jakos tak. nie martw sie, nie
                        posadze Cie o antyfeminizm- na studiach mialam do czynienia z polska feministka
                        i juz wiem, ze ja do nich nie naleze na pewno :D kura domowa ze mnie tez zadna,
                        ale.. zloty srodek przede wszystkim :)
                        pozdrawiam, Nicku :)
                        • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 18:33
                          Miło spotkać rozsądną kobietę chociaz odrobinę żal bom już ręce zcierał z
                          zadowolenia na dobrą, ostrą polemikę, uszanowanie Ulalko.
                          W tym forum znalazłem sie zupełnie przypadkowo, od dzisiaj jestem jego
                          zwolennikiem, normalni ludzie, wciągająca dyskusja, niebywałe. Jestem pod
                          wrazeniem.
                          • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 18:53
                            cieszy to nas nicku,ze zostaniesz z nami...

                            a wracajac do tematu to przykro mi,ze
                            sie zawiodeles w zyciu,
                            nie zawsze tak jest,
                            znam wiele malzenstw w dlugim zwiazku.

                            w kraju wiele kobiet i na odwrot sa w zwiazku(gdy kryzys powstaje)
                            poniewaz warunki socjalne nie sa dopracowane,
                            by po rozejsciu,obie strony zyli w normalnych warunkach,
                            mam tu na mysli samodzielne mieszkania/pomoc socjalna itd....
                            • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 19:00
                              Cieszę sie Kendo, ze sie cieszysz. Wyciągasz jednak zbyt daleko idące wnioski
                              z tego co napisałem. W życiu czy raczej zycie zawodzi nas co chwila a do
                              wszystkiego innego mozna sie przyzwyczaić i zwyczajnie nie zauwazać.
                              • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 20:14
                                **nick
                                wiem o przyzwyczajeniach,
                                czlek nieraz sie "przebudzi za pozno z przyzwyczajen"
                                i miota sie co dalej........
                                • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 21:42
                                  Świete słowa pani dobrodziejki, myśle ze lepiej późno niz wcale. A co jesli
                                  człek nie przestaje miotać się przez całe zycie?
                                  • kendo Re: problemy z partnerem 04.06.04, 22:00
                                    nick000 napisał:

                                    > Świete słowa pani dobrodziejki, myśle ze lepiej późno niz wcale. A co jesli
                                    > człek nie przestaje miotać się przez całe zycie?


                                    -powstaje bunt wewnetrzny,
                                    -pozniej napewno bunt zewnetrzny(fizyczny)
                                    -pozniej eksplozja....nieraz w tragicznych skutkach,
                                    lub ciche odejscie w wielkim zalu i zloscial na siebie:((
                                    • nick000 Re: problemy z partnerem 04.06.04, 22:02
                                      Jest dokładnie jak mówisz, znasz to z autopsji? Pozdrowienia.
              • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:25
                nick000 napisał:

                > To takie kobiece, wyjść z domu, ślubny zacznie myśleć, krok ku wolności:
                > przepraszam ale czegos nie rozumiem. Małżenstwo samo w sobie jest jakimś,
                > swoiście pojetym, ograniczeniem wolności, dla obu stron niestety. Wiążąc sie
                > należy o tym wiedzieć i akceptować, jeśli nie to jaki to ma sens? A może
                nasza
                > bohaterka jest po prostu znudzona.
                odp nie jestem znudzona-raczej niecierpliwa choleryczka
                • slo-onko do dobranocki :)))))) 09.06.04, 08:37
                  dobranocka111111 napisała:

                  > nick000 napisał:
                  >
                  > > To takie kobiece, wyjść z domu, ślubny zacznie myśleć, krok ku wolności:
                  > > przepraszam ale czegos nie rozumiem. Małżenstwo samo w sobie jest jakimś,
                  > > swoiście pojetym, ograniczeniem wolności, dla obu stron niestety. Wiążąc s
                  > ie
                  > > należy o tym wiedzieć i akceptować, jeśli nie to jaki to ma sens? A może
                  > nasza
                  > > bohaterka jest po prostu znudzona.
                  > odp nie jestem znudzona-raczej niecierpliwa choleryczka

                  kochana dobranocko:)
                  wyszcegolniasz tylko swoje wady. ale jak kazdy czlowiek masz i zalety i to
                  penie duzo:) ja tez mam wiele wad i pewnie wiecej niz zalet;-) usiadz, wez
                  kartke i spisz sobie jedno i drugie. popatrz czego jest wiecej jesli wad to
                  pewnie trzeba cos zmienic.
                  jesli chodzi o walke to bardzo dobrze robisz-walcz o swoje o to co lubisz, o to
                  co sprawia CI przyjemnosc. ja tez walczylam i wywalczylam:) moze nie sila ale
                  jednak:)
                  a reszte potraktuj na luzie, nawet zachowanie meza. ja juz dawno wyluzowalam,
                  totalnie. nie bede tu pisac o szczegolach bo to nie ma sensu. czasem daje
                  skutek takie calkowite "odlozenie" spraw na pozniej. zostaw na jakis czas swoje
                  problemy na bok. czesto mam cos co mnie gnebi, cos z czym nie umiem sobie
                  poradzic. sprawy caasem same sie rozwiazuja. nauczylam sie tego, polecam,
                  sproboj to skutkuje.
                  tylko blagam niech sie nikt ze mnie nie smieje, ze pisze jakies banialuki. znam
                  to z wlasnego doswiadczenia i wiem, ze jest inaczej niz bylo:))))))
                  • nick000 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 09:03
                    panuje taka dziwna opinia, że wszelkie zlo w małżeństwie jest winą mężczyzn,
                    powiem ci jak to wygląda z mojego punktu widzenia, facet to też czlowiek, chce
                    ciepłego domu, ciepłego miejsca w życiu, nie chce być sprowadzany do poziomu
                    skarbonki i konia roboczego i wiele jest gotów poświęcić aby to osiągnąć, mam
                    nadzieję, że nie odczujesz tego jako czepiania się ale tak czuję i tak niestety
                    jest ( w większości przypadków)..nick
                    • dobranocka111111 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 09:27
                      ja nie chcę skarbonki , ja chcę ciepłego faceta , który jest obecny duszą i
                      ciałem
                      • dobranocka111111 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 09:31
                        dobranocka111111 napisała:

                        > ja nie chcę skarbonki , ja chcę ciepłego faceta , który jest obecny duszą i
                        > ciałem
                        dodam jeszcze , że wielu moim koleżankom wystarczy że dostaną kasę do łapy
                        i są całe szczęśliwe, już im nawet facet nie potrzebny już sobie może iśc
                        gdzie pieprz rośnie; ja natomiast owszem lubię pieniądze ale na pewno
                        nie uszczęśliwiają mnie
                        • nick000 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 09:41
                          jestem dobranocko pragmatykiem ale na tego typu dyskusje reaguję emocjonalnie
                          i w związku z tym zadam ci pytanie, co ty zrobiłaś dla swojego mężczyzny żeby
                          czuł sie przy tobie dobrze, żeby nie szukał akceptacji u innych ludzin tylko
                          widział ja w twoich oczach, żeby był szczęśliwy przy tobie. prawda jak zwykle
                          leży gdzieś pośrodku...
                          • dobranocka111111 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 10:10
                            wiele było takich gestów, poza tym mój mąż nie szuka nigdy akceptacji gdyż
                            jest silnym człowiekiem i pewnym siebie - typowy lew.
                            Poza tym poprosił mnie o rękę , a nie ja jego.
                            • nick000 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 10:22
                              to są tylko pozory droga dobranocko, mówię to jako silny, zdecydowany facet,
                              tak oceniają mnie wszyscy nasi znajomi ale uwierz, to tylko poza, każdy lubi
                              być doceniony i dopieszczony przez najbliższą osobę, to że on prosił cię o ręke
                              też niczego nie tłumaczy..
                              • dobranocka111111 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 10:32
                                wiem czego on potrzebuje i staram sie mu to dać, chociaż z drugiej strony
                                nie rozpieszczam go za nadto bo od razu mu rogi rosną , a poza tym wiem
                                jak nadmierne rozpieszczanie się kończy.
                                • nick000 Re: do dobranocki :)))))) 09.06.04, 10:42
                                  a kto tu mówi o nadmiernym rozpieszczaniu, w ten sposób można zagłaskać każdego
                • nick000 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:39
                  działaj mniej nerwowo i bądź bardziej cierpliwa, opłaci się, wiem to z
                  własnego doświadczenia ... nick
            • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:24
              kendo napisała:

              > zgadzam sie z Toba,(choc nie lubie stawiac od razu diagnozy,zamalo faktow
              wiemy
              > )
              > a czy uwazasz,ze wyjsie z domu to nie odskocznia
              > od "zakurzenia",
              > niech zacznie tak robic choc raz w tygodniu
              zrobiłam bym tak ,ale ludzie głównie zajęci są swoimi problemami
              a kompleksy napewno mam
              > zobaczysz,co Jej slubny zacznie myslec,
              > to pierwszy krok do wolnosci.
              >
              > wydaje mi sie,ze kobieta ma jakies kompleksy .
          • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:19
            nick000 napisał:

            > Kendo, wybacz ale prezentujesz typowo kobiecy punkt widzenia. Uważasz, że
            > jednorazowa akcja, jakas kosmetyczka czy koleżanka załatwi wszystkie sprawy
            > naszej znajomej? Tu chodzi raczej o zmiane postawy, niestety już jak widze
            > utrwalonej, życiowej. Obstaję niestety przy swojej poprzedniej opinii,
            > dobranocka dała sie zaszufladkować jako kura domowa i musi powalczyć o zmiane
            > wizerunku i to ostro.
            wybacz , ale jestem daleka od kury domowej; wręcz walczę o prawa kobiet
            • nick000 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:24
              witaj dobranocko, moja rada, nie walcz o prawa kobiet tylko o własne szczęście
              miłego dnia / nick
        • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:18
          wiem , że mogłabym tak zrobić ale większość bab trzyma się kurczowo swoich
          partnerów i boi się ich zostawić tak jakby miał zaraz zniknąć-wiele razy
          chciałam wyjść na babski wieczór ; facetom łatwiej umówić się na piwo
    • rzulw esz n/tx 04.06.04, 22:06
    • freewolf Re: problemy z partnerem 06.06.04, 21:20
      dobranocka111111 napisała:

      > nie wiem od czego zacząć , może zacznę od zapytania czy ktoś mnie chce
      > wysłuchać?

      Powiem wprost. Chcesz się zmienić, przemyśleć swoje życie – potrzebujesz pomocy
      profesjonalisty. W takich przypadkach broń Boże nie należy zwracać się do
      przyjaciół/znajomych, gdyż domorosła psychologia często bardziej szkodzi niż
      pomaga. Możesz poszukać sobie stałego psychologa, na częste wizyty lub, jeśli
      potrzebujesz pojedynczej rozmowy, zadzwonić na telefon zaufania, na przykład
      988, gdzie od 18:00 dyżurują zawodowi psycholodzy. Ale nigdy, podkreślam, nigdy
      przy poważnych problemach emocjonalnych nie korzystaj z rad amatorów. To tak,
      jakby dajmy na to pilotaż samolotu powierzyć ogrodnikowi.
      • kendo Re: problemy z partnerem 06.06.04, 21:30
        **Nick
        przezylam juz zdziebko zycia i wiem
        co zycie moze ofiarowac w roznych sytuacjach.

        milego wieczoru.
        • freewolf Re: problemy z partnerem 07.06.04, 19:25
          kendo napisała:

          > **Nick
          > przezylam juz zdziebko zycia i wiem
          > co zycie moze ofiarowac w roznych sytuacjach.
          > milego wieczoru.

          Zamierzam wygłosić banał i komunał, więc nie warto tego czytać: :)
          Każdy człowiek jest inny, inaczej reaguje na różne sytuacje. Dlatego
          rozwiązanie problemu, które pomoże jednej osobie, drugiej wręcz przeciwnie,
          może zaszkodzić. Też już swoje przeżyłem i właśnie z własnego doświadczenia
          życiowego wyciągnąłem ten wniosek, że bezpieczniej jest zwrócić się o
          profesjonalną pomoc do osoby, która została ukierunkowana na rozgryzanie
          ludzkiej psychiki i dobieranie metod pomocy do jednostki.
          • slo-onko Re: problemy z partnerem 07.06.04, 19:34
            freewolf napisał:

            > kendo napisała:
            >
            > > **Nick
            > > przezylam juz zdziebko zycia i wiem
            > > co zycie moze ofiarowac w roznych sytuacjach.
            > > milego wieczoru.
            >
            > Zamierzam wygłosić banał i komunał, więc nie warto tego czytać: :)
            > Każdy człowiek jest inny, inaczej reaguje na różne sytuacje. Dlatego
            > rozwiązanie problemu, które pomoże jednej osobie, drugiej wręcz przeciwnie,
            > może zaszkodzić. Też już swoje przeżyłem i właśnie z własnego doświadczenia
            > życiowego wyciągnąłem ten wniosek, że bezpieczniej jest zwrócić się o
            > profesjonalną pomoc do osoby, która została ukierunkowana na rozgryzanie
            > ludzkiej psychiki i dobieranie metod pomocy do jednostki.

            pod warunkiem, ze natrafimy na prawdziwego specjaliste.
            bo jak na razie to tylko na filamch pokazuja nam cudotworcow.
            • nick000 Re: problemy z partnerem 07.06.04, 20:24
              slo-onko napisała:

              zgoda, zgoda, jesli nie udzieli ci pomocy dusza bratnia lub nie uporasz się z
              tym sam to nie licz na specjalistów, to oczywiscie moje zdanie. nick
              • kendo Re: problemy z partnerem 07.06.04, 21:03
                z poradami specjalisty moze jedynie nieraz
                naprowadzic na prosta,
                ale w wiekszosci wypadkow teoria nie pokrywa sie z prakktyka:((
                • jtka Re: problemy z partnerem 07.06.04, 21:05
                  niestety , tak jest:-((((
                  bo chyba jak maja taka wielka wiedze, to zapominaja , jak ja przekazac "szarym
                  ludziom z problemami":-(
                  • transoptor Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:56
                    ...trzeba się starać kochać ludzi, którzy Cię otaczają
                    ...trzeba zapomnieć na tydzień, dwa, o pieniądzach i codziennych kłopotach
                    ...trzeba w kontaktach z ludźmi być bezinteresownym
                    ...trzeba zmienić tytuł wątku - jest tendencyjny ;)...może partner ma problem...
      • dobranocka111111 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 08:40
        freewolf napisał:

        > dobranocka111111 napisała:
        >
        > > nie wiem od czego zacząć , może zacznę od zapytania czy ktoś mnie chce
        > > wysłuchać?
        >
        > Powiem wprost. Chcesz się zmienić, przemyśleć swoje życie – potrzebujesz
        > pomocy
        > profesjonalisty. W takich przypadkach broń Boże nie należy zwracać się do
        > przyjaciół/znajomych, gdyż domorosła psychologia często bardziej szkodzi niż
        > pomaga. Możesz poszukać sobie stałego psychologa, na częste wizyty lub, jeśli
        > potrzebujesz pojedynczej rozmowy, zadzwonić na telefon zaufania, na przykład
        > 988, gdzie od 18:00 dyżurują zawodowi psycholodzy. Ale nigdy, podkreślam,
        nigdy
        >
        > przy poważnych problemach emocjonalnych nie korzystaj z rad amatorów. To tak,
        > jakby dajmy na to pilotaż samolotu powierzyć ogrodnikowi.
        odp
        o takich problemach nie rozmawiam z nikim znajomym dlatego też znalazłam się na
        forum czy w forum

        ze specjalistą chciałabym porozmawiać żeby mi odpowiedział skąd się birą moje
        problemy zważywszy że dzieciństwo miałam szczęśliwe, może mam kompleks
        niższości .
        Wiem na pewno że odstaję od normy , bo np mój mąż jest bardzo lubiany i
        otrzymuje wiele komplementów, bo są faceci co np nic nie robią w domu , ale
        mają za to bardziej wyrozumiałe żony
        • kendo Re: problemy z partnerem 09.06.04, 10:43
          **dobranocko
          chyba jestes znudzona zyciem
          masz wszystko w domu
          i stad masz taki problem....
          patrz na slubnego swego i zmien swoje mysli na bardziej pozytywne
          a bedzie dobrze,
          moze wiecej usmiechow z Twojej strony zmien cala sytuacje????

          pozdrawiam milutko zyczac optymizmu.
          • nick000 Re: problemy z partnerem 09.06.04, 11:22
            KENDO, JESTES WIELKA
            serdeczności moc / nick
          • freewolf Re: problemy z partnerem 09.06.04, 14:09
            kendo napisała:

            > **dobranocko
            > chyba jestes znudzona zyciem
            > masz wszystko w domu
            > i stad masz taki problem....
            > patrz na slubnego swego i zmien swoje mysli na bardziej pozytywne
            > a bedzie dobrze,
            > moze wiecej usmiechow z Twojej strony zmien cala sytuacje????
            > pozdrawiam milutko zyczac optymizmu.

            Pięknie. Może jeszcze wmówicie jej, że to wszystko jej wina?
    • rzulw Re: problemy z partnerem 06.06.05, 19:43
      Witaj dobranocko
      Czy odnalazłaś siebie ? ... przez ten rok ?
      • kendo Re: problemy z partnerem 06.06.05, 22:26
        chyba sie gddzies nam zagubila dobranocka:(((((((((((((
        • kendo Re: problemy z partnerem 13.06.05, 09:13
          tyle razy mowilam swojemu by rano mnie nie budzil,
          a czekal az sie sama obudze:(((((((((((((((( wrrrrrrrrrrr.....
          jeszcze bym sobie pospala;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka