urszulka_ma 17.11.13, 12:21 żeberka na miodzie, siedzą w piekarniku, a ja sobie pisze, w zerowym "forumiku":) ps. już nie wiem co wymyślać na niedzielne obiady, jakieś nowości by się może przydały:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 17.11.13, 23:11 żeberka na miodzie siedziały, wszystkim bardzo smakowały:) no palcy lizać, no:) o fałdkach i oponkach w okolicach pasa będziemy myśleć jutro:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 18.11.13, 08:46 Niedzielne obiady. Chciałoby się zabłysnąć bo to wszyscy zazwyczaj w domu i chce się uczcić ten fakt wspaniałym jedzeniem. Pism i książek kucharskich pełna półka a kończy się zazwyczaj tradycyjnie:rosół z makaronem,ziemniaki względnie kluski śląskie,jakieś mięso i dwie,trzy sałatki(surówki)do wyboru. Zapowiadający się "swoi" goście proszą o pierogi (niekoniecznie na niedzielę). :) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 19.11.13, 20:09 na pierogi to i ja się piszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 20.11.13, 09:05 Serdecznie zapraszam:) Ile zjesz? Martynka uwielbiała pierogi. Miała wtedy może dziesięć lat.Wpadła do domu ze szkoły i już od progu woła: "Babcia ugotuj mi pierogi.Tylko dla mnie ,tylko dwadzieścia":) To "tylko dla mnie" nie znaczyło,że jest zaborcza ,ale że nie muszę długo przebywać w kuchni:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 21.11.13, 13:38 obiecuję, że kiedyś naprawdę się wybiorę:) niesamowity jest ten upływ czasu zaczynając pisać na forum, opowiadałaś o swoich wycieczkach z Martynką o upodobaniach kulinarnych a teraz proszę - Martyna już dorosła, już jest mamą aż się zastanawiam z niedowierzaniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 22.11.13, 10:12 Samej nie chce mi się wierzyć...chyba się starzeję bo oglądam zdjęcia i odlatuję w przeszłość. Urszulko jestem pierogowo dostępna cały czas.Zapraszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 22.11.13, 22:09 Wybiorę się kiedyś na te super pierogi a teraz pomagaj mi kucharzu drogi:) potrzebuję jakieś fajne i sprawdzone przepisy na pierniki lub inne potrawy świąteczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 25.11.13, 08:33 Och,ja tak bardziej konkrety Urszulko. Mogę Ci powiedzieć jak się robi kapustę z grochem albo paszteciki do barszczu czerwonego. Pierniczki wypieka młodsze pokolenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 27.11.13, 07:33 podział zadań dobrze widziany:) mnie się ostatnio kubeczki smakowe coś poprzestawiały może dlatego, że przestałam palić papierosy? częściej teraz sięgam po łakocie:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 01.12.13, 09:04 To wspaniała wiadomość Urszulko:) Kubki,że tak powiem,wysubtelniały:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 01.12.13, 23:07 tak, wczesniej nie czułam wielu smaków... a teraz zachodzę w głowę, gdzie ja ją miałam, że z tą nikotyną się zadawałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 03.12.13, 09:41 Wiem co nieco na ten cuchnący temat:) Już od ponad dziesięciu lat świętuję zwycięstwo. Walka była ostra.Ręka odruchowo sięgała w miejsce gdzie zazwyczaj znajdowała się paczka. Zwycięstwo w pewnej mierze zawdzięczam kolegom z pracy,którzy "pomagali"mnie wypalać jak najwięcej....z mojej paczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 04.12.13, 07:56 halina501 napisała: > Wiem co nieco na ten cuchnący temat:) > Już od ponad dziesięciu lat świętuję zwycięstwo. > Walka była ostra.Ręka odruchowo sięgała w miejsce gdzie zazwyczaj znajdowała si > ę paczka. > Zwycięstwo w pewnej mierze zawdzięczam kolegom z pracy,którzy "pomagali"mnie wy > palać jak najwięcej....z mojej paczki:) to jest teraz moja druga proba ale raczej skuteczna dlatego, że nie ciągnie mnie już wcale a nawet denerwują mnie palacze i zapach papierosów... moje zwycięstwo niestety zaczeło się od wylądowania w szpitalu... nigdy nie zapomnę...."troskliwie" patrzących oczu ciekawskich gdy sanitariusze wynoslili mnie w masce tlenowej do karetki i powiedziałam sobie zdecydowanie - dosyć tego! - żaden papieros nie będzie mną rządził! minęło prawie cztery lata gdy nie palę:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 04.12.13, 11:12 To jest okropny nałóg.Mało,że szkodzi zdrowiu,brzydko pachnie to jeszcze z dymem ulatują pieniążki. Powinno się każdego dnia odkładać do skarbonki pieniądze ,które były przeznaczone na papierosy. Choćby dziennie 10 zł.to w ciągu roku uzbierałoby się ok.3500zł. Za taką sumkę można sobie urządzić super wakacje. Jak się nie odkłada to niby się oszczędza jak w tej reklamie o Karince i Jacku:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 05.12.13, 15:31 wszystko wydaje się takie jasne ale gdy się pali, to takie przeliczenia nie robią raczej wrażenia na mnie nie robiły... człek pod wpływem staje się głupolem:) ja w papierach mam wpisany - nikotynizm Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 08.12.13, 11:30 po rzuceniu papierosów nie ma nagle cudów - zdrowotnych w sumie lekarze nie pomagają a jeszcze dokładają mówiąc: "tyle lat pani paliła więc teraz co pani chce"? Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 09.12.13, 10:04 Jednym słowem nie ceregielą się łobuzy. Zamiast wesprzeć i pochwalić -marudzą;) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 10.12.13, 14:30 halina501 napisała: > Jednym słowem nie ceregielą się łobuzy. > Zamiast wesprzeć i pochwalić -marudzą;) :) wiesz to nawet nie o pochwalenie idzie.. ale każda wizyta teraz wyglada tak: mówie np., że męczy mnie kaszel albo coś gniecie w piersiach to slysze: a co pani chce jak sie tyle lat paliło...itd ja nawet przeziębiona nie mogę być bo oczywiście, gdybym była, to wina palenia jest a nie palę już cztery lata przecież dobrze, że tu mam gdzie pomarudzić sobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 12.12.13, 11:10 Wina czyjaś musi być. Po co taki pacjent przychodzi jak jest chory, skoro sam sobie zawinił. Pacjenci mają być zdrowi a wtedy i służba zdrowia będzie uzdrowiona;) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 12.12.13, 22:08 halina501 napisała: > Wina czyjaś musi być. > Po co taki pacjent przychodzi jak jest chory, skoro sam sobie zawinił. > Pacjenci mają być zdrowi a wtedy i służba zdrowia będzie uzdrowiona;) > > po twych słowach uzdrowiona mina moja bardzo roześmiana mimo, że coś w kościach łapie mnie od rana Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 13.12.13, 11:15 Na łamanie w kościach może jaką naleweczkę? Na bursztynie-proszę. Dobra na wszystko.Rozgrzewa i poprawia nastrój:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 14.12.13, 10:06 halina501 napisała: > Na łamanie w kościach może jaką naleweczkę? > Na bursztynie-proszę. > Dobra na wszystko.Rozgrzewa i poprawia nastrój:) a wiesz, że byłam w maju w Gdańsku i przywiozłam sobie drobne bursztynki w buteleczce przygotowane do zalania i o nich oczywiście zapomniałam długo musi stać taki zalany bursztyn? zaraz sobie dziś zaleje Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 14.12.13, 12:02 Na buteleczce pisze: "Zalać dziesięć dni przed użyciem,trzymać w ciemnym miejscu.Od czasu do czasu wstrząsnąć. Wskazania: Zmęczenie,ból głowy,grypa,astma,korzonki,bóle reumatyczne,bóle mięśni,dolegliwości sercowe. Stosowanie: wewnętrzne:2-3 krople jeden raz dziennie dodać do herbaty zewnętrznie:nasączonym wacikiem nacierać chore miejsce". Na zdrówko:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: niedzielne obiady? 15.12.13, 10:08 no widzisz jak to bywa z prezentami z podróży... kupuje się coś i potem leci w kąt...zapomniane zapomniałam całkiem, ze mam taką buteleczkę lubię bursztyny zatem kuracja bursztynowa, będzie zapewne dobra i zdrowa! dziękuję za przypomnienie:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 15.12.13, 17:49 Naszyjnik bursztynowy to także"przysmak " mojej papugi. Siada mi na ramieniu i z upodobaniem rozkrusza dziobem kryształki bursztynu:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: niedzielne obiady? 22.12.13, 13:17 Tak.Wiesz ile ma lat? 21.I nic a nic się nie zmieniła ta papużka nimfa o imieniu Kuba,chociaż nikt oficjalnie nie potwierdził jej płci:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma świąteczne obiady 26.12.13, 09:47 21 lat też bym chciała teraz mieć:) kilka kilogramów przez święta chyba w fałdkach przybędzie przez te świąteczne obiady:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 26.12.13, 15:44 A co gorsza nie bardzo można je będzie ukryć pod obszerną kurtką. Zimy jak nie było tak nie ma. Dzisiaj odwołali skoki .Halny ucichł ale plusowa pogoda zrobiła ze skocznią swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 27.12.13, 09:39 bez tej śnieżnej bieli dziwne jakieś te święta ciepło jak na Wielkanoc spacerowałam wczoraj późnym wieczorem z basią wieczór prawie wiosenny jedyna różnica to to, że ciemny Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 31.12.13, 20:05 Zbliżają się ferie zimowe.Co te dzieciaki będa robić na zimowiskach? Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 01.01.14, 16:13 nie wiesz?...będą siedzieć wszyscy na fejsie:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 01.01.14, 21:21 No tak. A ja myślałam,że będą czytać książki i oglądać filmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 02.01.14, 13:03 na oglądanie filmów jeszcze bym postawiła ale na czytanie książek (chyba jakiś skrótowców?) ja konta na NK nie miałam, na fejsie również nie mam i raczej posiadać nie mam zamiaru może dlatego częściej siedzę na zero powodów?:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 02.01.14, 18:00 Na NK nic się nie dzieje a "fejsa" nie mam:) Ferii zimowych też nie mam:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 07.01.14, 22:16 ja wolne zimowe mam ale dopiero w lutym....ech Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 08.01.14, 09:41 Co planujesz w związku z tym? Jakaś wyprawa czy odpoczynek w domowych pieleszach z pieskiem u boku?:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 10.01.14, 17:29 marzy mi się lenistwo na tzw. "foczkę":) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 14.01.14, 16:07 ale tak się obecnie pokręciła pogoda, że w tym momencie nie widzę ani porządnej zimy ani porządnego lata:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 15.01.14, 12:54 I jakby na potwierdzenie Twoich słów dzisiaj pochmurno,ciemno,deszczowo i zimno...ot taki tam mały psikus od Pani zimy w samym środku stycznia:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 15.01.14, 21:55 a u nas, od rana, szata biała na świecie ubrana:) niespodzianka dziś była bardzo mnie zaskoczyła:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 16.01.14, 12:13 A tutaj wiosna:) Od rana słońce przygrzewa ,wiatru jak na lekarstwo. Jakoś tak żyć się zachciało:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 17.01.14, 20:33 u nas już białe zniknęło błoto, szaro i deszczowo Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 19.01.14, 18:59 Nawet jesień ani wiosna nie są piękne tej zimy. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 26.01.14, 09:02 ta zima, to najdziwniejsza zima jaką pamiętam:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 27.01.14, 11:23 Wzięła się Pani Zima za odrabianie zaległości:) Mróz,że ani nosa nie wyściubić za drzwi. Tylko śniegu troszkę więcej Pani Zimo,bo nawet na sankach nie można pozjeżdżać z górki na pazurki;)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 28.01.14, 19:14 właśnie wróciłam jak bałwanek biały zaczęło się...białe sypanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 29.01.14, 15:52 A niech sypie:) W końcu jak zima to zima:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 29.01.14, 23:20 już standardowo marudzimy na pogodę?:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 02.02.14, 17:21 Chyba mieszkam w innym świecie... Takie śnieżyce i zamieci w kraju a tutaj nawet śniegu nie ma a temperatury są dodatnie. Było kilka dni mroźnych.I nocy.A teraz znowu ciepło. Słońca nie ma ale nic nie pada i nie zamarza. I jak tu nie narzekać?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 05.02.14, 09:50 mieszkamy razem? u mnie również wiosna:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 05.02.14, 11:44 Od wczoraj słońce się wydostało spoza chmur a ptaki śpiewają jak gdyby wiosna była tuż,tuż. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 06.02.14, 19:21 ta, wszystko zakręcone jak słoik od ogórków:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 08.02.14, 22:49 Taki słoik twist?:))) www.youtube.com/watch?v=aWaJ0s0-E1o www.youtube.com/watch?v=im9XuJJXylw Też tak kiedyś "trząchałam";))) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: świąteczne obiady 22.02.14, 09:12 halina501 napisała: > Też tak kiedyś "trząchałam";))) pierwsze słysze takie określenie na tańczenie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: świąteczne obiady 25.02.14, 13:38 Nie dokładnie na tańczenie.. Na trzęsienie tyłkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: śmieszne "szejki" 28.02.14, 08:04 Super gimnastyka.Wszystkie mięśnie rozgrzane:) Odpowiedz Link Zgłoś