Dodaj do ulubionych

Zostalam matka......

24.06.02, 09:44
chociaz instynktow macierzynskich nie posiadam!
Podopieczny ma okolo miesiaca, dlugie nogi, troche pior oraz wielki dziob,
otwarty srednio 23h/dobe. Przypomina cos, co ogolnie nazywamy sroka.

Czy ktos wie czym sie to cholerstwo karmi i jak sie tym zajmowac? Rodzina
zastpecza poszukiwana
z gory dziekuje
saQQara ledwo zywa
Obserwuj wątek
    • Gość: randia Re: Zostalam matka...... IP: 195.205.73.* 24.06.02, 09:51
      Nic trudnego wystarczy, że weźmiesz małą łopatkę i wygrzebiesz mu z ziemi
      troszkę glizdek.Jak się brzydzisz idź do sklepu wędkarskiego i tak zrób
      zaopatrzenie.
      Karmić w małych porcjach (czyt. pokroić robaczki) :))
      • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 09:56
        ja chce tego ptaka wyzywic ale nie mam zamiaru sama umrzec przy okazji!! ciecie
        robakow na kawalki odpada!!!!
        na kaszy nie da rady?;) prosze, powiedz ze tak....
        • Gość: samanta bylam mamusia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:30
          ptaka,konkretnie szpaka.
          Nie musisz karmic go ciurkiem. Ugotu jajko na twardo i pokrusz na drobne .Jezeli sam je to nie ma
          problemu.Jesli nie to zlap za dziob paluszkami zeby go rozewrzec i wkladaj mu po kawaleczku
          zarcie.Tylko nie zadlaw gadziny:) Pamietaj ,ze pic tez musi! Nie jest trudno zaopiekowac sie
          pisklakiem.Jak bedzie wiekszy to musisz mu jednak dostarczac atrakcji w postaci "mieska"
          (muszki,robaczke ,glizdki etc) Gratuluje macierzynstwa:)
        • Gość: randia Re: Zostalam matka...... IP: 195.205.73.* 24.06.02, 10:45
          ....da radę.Musisz ją ugotować na bardzo miętko (czyt.rozgotować), najlepiej
          pęczak.A wracając do robaczkow, możesz kupić takie drobne, nie potrzebujących
          krojenia.Podawac peńsetką.......:)))
          Życze szczęścia.........:))
          • Gość: samanta Re: Zostalam matka...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 10:48
            no wlasnie.Bo to zalezy co twoj podopieczny potrafi :) Jak sam zre to masz problem z glowy.Ja
            swojego karmilam jak noworodka bo jeszcze sam nie potrafil.Czekal z otwartym ryjem i musialam go
            pakowac;)
            • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 10:59
              tego tez trzeba pakowac, sam nie chce!!
              na dodatek jest bardziej gadatliwy niz ustawa przewiduje, i zanim cos zezre to
              ja musze cwierkac i udawac mamuske, dzisiaj sie spoznilam do pracy prawie pol
              godziny, bo musialam o 6-tej trele ptasie uprawiac:))
              jajko na twardo? musze sprobowac, a wody mui duzo pic? i czesto?
              • Gość: samanta Re: Zostalam matka...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 11:08
                Musisz go jedna reka trzymac a druga, rozewrzec dzioba(.Tak lekko scisnac ,wiesz ..chwyt
                niemowlecy;)) i wtedy malutkimi porcjami pakowac. Poczekaj jak przeklapie zarcie i dopiero pakuj
                dale zeby sie nie zadlawil. Jest cieplo wiec musisz czesto go poic.Pociesz sie ,ze to kwestia kilku dni i
                zacznie sam wcinac. Pozniej bedziesz miala z nim radoche;))) A ile brudu dookola jak bedzie czyscil
                dziob:)))
                • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 11:24
                  aha, dzieki, bede musiala sprobawac tego chwytu niemowlaka;)mam nadzieje ze
                  niemowlak w trakcie nie wyciagnie kopyt;)
                  jesli mowa o brudzeniu to juz wiem jak to bedzie wygladac, burdel mam niezly na
                  przestrzeni kilku metrow;)
                  dobrze, ze na spacery nie musi chodzic, z przerazeniem jednak mysle o nauce
                  latania;))
                  • Gość: samanta Re: Zostalam matka...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 11:29
                    Spokojnie,nie zamordujesz go przy karmieniu.Wbrew pozorom taki pisklak to silne bydle i nie ma co
                    siem z nim opieprzac. zreszta masz 2 wyjscia.Albo zdecydowanie go potraktowac jak mamusia albo
                    zdechnie z glodu:) Ja swojego nie uczylam latac . Dowiedz sie u weterynarza po czym poznac ,ze
                    bedzie gotowy do wypuszczenia .ja ogladalam dziob ,ktory mial sie zrobic poranczowy . Dwa
                    podejscia mialam do wypuszczania na wolnosc.Okazywalo sie ,ze konczylo sie spacerem po
                    lesie.Dopiero za trzcim razem zrobil ..frrrruuuu..i tyle go widzialam
                  • Gość: King Re: Zostalam matka...... IP: *.pde.philips.com 24.06.02, 11:34
                    Ty chyba pracujesz w ZOO.....:-)
                    • Gość: samanta Re: Zostalam matka...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 11:43
                      nie.Ale jakos tak cale zycie przygarniam skrzywdzone przez zycie zwierzaki.Musialam sie pewnych
                      rzeczy nauczyc .Teraz mam szczura znajde :)
                    • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 11:44
                      hehehe, niezupelnie, ale moje biuro czesto przypomina to miejsce:))

                      Samanta
                      mam pokazac kto tu rzadzi jesli chodzi o te ptaszysko tak? nie ma sprawy, ja
                      dominowac lubie;)) a do weterynarza bede musiala sie przejsc bo to nie szpak,
                      ale sroka jest wiec pomaranczowego dzioba to sie chyba nie doczekam;)
    • Gość: onlyania Re: A mnie sie dzisiaj snilo...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 11:46
      ze mialam zone...:)))
      taka ladna blondyneczke....:)))
      i dziecko tez mialysmy.....:)))
      mieszkalysmy w takiej wielkiej kamienicy, na parterze mieszkal ten aktor,
      kurcze, nie pamietam nazwiska, tego co w nagiej broni gral.....
      tylko nie powiem kogo mialam za sasiadow tuz naprzeciwko, bo to juz jest kurna
      obsesja jaka....:)))
      no i kurcze musialam spac u sasiadow (boze, jak ja to znioslam), bo moja zona
      byla w pracy na nocna zmiane...(nie pamietam czym sie zajmowala).....
      ale jak zona wrocila to przyniosla teqile ze soba, tylko chyba za bardzo mnie
      nie zmala, bo ja tego nie pijam...:((((
      (widac, ze blondynka...:))))
    • mathildae Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 12:21
      o nie, ja sie nie dam w przypadkowe rodzicielstwo wrobic!
      ten ptak na pewno nie jest moj!!
      z kim Ty sie.... (przemilcze wymownie) ale wstyd!!!
      • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 12:39
        alez Menzu
        to Twoje jest, przeciez wiesz ze tylko Ciebie kocham i z nikim innym nie
        moglabym!!!! pokochasz je, zobaczysz, kiedy poczujesz jak wspaniale jest byc
        ojcem:))
        • mathildae Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 13:11
          Kochanie,
          dalas sobie podrzucic kukulcze jajo, tzn. srocze piskle
          i teraz chcesz mi wmowic, ze to moje?!
          primo, ja nie mam dzioba
          secundo, nasze dziecko to by byla wyzsza szkola jazdy - Ty wiesz dlaczego;)
          lopatologicznie (zeby nie bylo niedomowien!):
          zeby miec ptaka, trzeba byc ptakiem albo miec ptaka!
          i stala sie jasnosc?!
          • Gość: samanta Re: Zostalam matka...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 13:13
            sztuczny ptak widac to byl wiec i piskle niedorobione;))) No to mamy 2 pare malzenska na forum
            widze;)
            • saqqara Re: Zostalam matka...... 24.06.02, 13:23
              O BOszszszszeeee, Menzu, co chcesz mi powiedziec??? ze to nie Twoje? to czyje?
              i teraz sie nie dziwie ze to ptasie zasranstwo mi takie problemy stwarza, gdyby
              bylo nasze, byloby idealne!!!
              O Menzu, adoptujmy je co? ja poczulam jak mi cos w piersi rosnie, znaczy sie
              uczucie takie ku temu stworzonku;)) wychowamy je na porzadnego... ptaka(?!) i
              puscimy wolno:))

              Samanta, zachowaj powage:)) jeszcze jedno malzenstwo i zrobimy zaslubiny a'la
              MOOON;))
              • emperor Ty i matka? 24.06.02, 13:30
                nie-moz-li-we! :)
                • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 13:34
                  nie mam zamiaru przekonywac:)) nie Ciebie:))
                  • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 13:40
                    masz do mnie jakies uprzedzenia? :)
                    • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 13:47
                      ja??? niby skad?:))
                      • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 13:48
                        tak myslalem, chcialem sie tylko upewnic co do tych urojen:))))
                        • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 13:59
                          urojen nie mam, ale mam wrazenie ze gdzie ja, tam Ty :))
                          • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 14:03
                            bo chetnie bym posmial sie z kogos, podogryzal, poklucil, podraznil, a tutaj
                            niewidze zadnej nielubianej osoby procz ciebie:)))))))
                            • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 14:11
                              prosze, wyjasnij mi to blizej, bo nie kumam, serio mowie, choc mam niejasne
                              wrazenie ze powinnam sie obrazic, nie chce jednak byc znowu posadzona o zle
                              interpretowanie Twojej mentalnosci:)
                              • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 14:32
                                tyle razy juz to wyjasnialem:))) ostatnio w piatek mialem na koncu
                                jezyka:)))))))
                                • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 14:58
                                  jakos widac malo przekonywujaco to robisz, bo nadal ciemna jestem jak tabaka w
                                  rogu:))
                                  • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 15:22
                                    wiec chcesz abym ci to udowodnil?
                                    OK, w jaki sposob bedziesz miala 100% pewnosc? :)))
                                    • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 15:34
                                      zaskocz mnie:))
                                      • emperor Re: Ty i matka? 24.06.02, 15:35
                                        w jaki sposob kobieto? w jaki sposob? :))
                                        • saqqara Re: Ty i matka? 24.06.02, 15:54
                                          nie tak to mialo byc, nie tak... :(((
                                        • emperor z innej beczki... 24.06.02, 15:58
                                          ... zupelnie nie rozumiem swojego podkladu..

                                          klimat otoczenia oraz nienawiesc wyplywajaca z przedmiotu ktory trzymalem w
                                          rece przy twarzy, zmusil mnie do szybkiego zakonczenia tej czynnosci.
                                          • saqqara Re: z innej beczki... 24.06.02, 16:07
                                            mialam kiedys cos docenic, pamietasz? to ten podklad....

                                            a jesli chodzi o to.. nie moglam inaczej, pol godziny pozniej byloby zupelnie
                                            inaczej...i teraz Ty zle oceniasz moje postepowanie.... zupelnie nie tak jak jest
                                            naprawde..
                                            • emperor Re: z innej beczki... 24.06.02, 16:19
                                              pamietam, ja sie wywiazalem, terminy byly 2, doszlo do skutku, reszty juz nie
                                              rozumiem jak i podkladu nadal.



                                              nie ukrywam, ze orbitalnie zmienilem zdanie na temat postawy oraz charakteru.
                                              • saqqara Re: z innej beczki... 24.06.02, 16:20
                                                ok, nie ma o czym mowic, bylo minelo

                                                • emperor Re: z innej beczki... 24.06.02, 16:40
                                                  ok, bylo minelo i nie powroci?
                                                  • mathildae Re: z innej beczki... 24.06.02, 17:39
                                                    to co przeminelo z wiatrem, nie powroci jako powracajaca fala....
                                                    (ok, juz mnie nie ma;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka