Dodaj do ulubionych

Na chorobę mi to było potrzebne :D

06.10.05, 21:47
Nadmiar kontaktu z bracią zakonną (znaczy się księdzem w liczbie mnogiej)
zakończyła się dla takiego heretyka jak ja chorobą. Już drugi dzień
przemierzam te zakazane dla mnie rewiry i już drugi dzień zaliczam do dni, od
kiedy mój organizm jest trawiony przez podstępną chorobę.

Czy mam to traktować jako przypadkowa zbieżność choroby i miejsca gdzie
zmuszony jestem przebywać .... czy coś w tym jest? :>
Obserwuj wątek
    • ryza_malpa1 Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 07.10.05, 11:32
      Zamknęli cię w zakonie? Za co???
      • zo_h Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 07.10.05, 20:20
        Postanowiłem poznać coś nowego i zainwestować w swoją cnotę. Ponoć nic tak nie
        uszlachetnia duszy jak właśnie takie coś ;).

        Dobra a tak serio to po prostu podłączałem tam internet. Ot zwykła robota w
        nieco mniej codziennej społeczności. I wiesz, co po dzisiejszym doświadczeniu w
        męskim akademiku konwikt będę wspominać bardzo mile. Niestety u studentów to
        jest tak ... co pokój to gorszy smród. Szczęśliwie katar ratował trochę sytuację ;).
        • ryza_malpa1 Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 10.10.05, 12:58
          Bo oni ( studenci) jedzą paprykarz szczeciński :P
          • zo_h Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 10.10.05, 14:46
            Ale po jedzeniu byłoby dobrze umyć się choć troszkę. Zresztą jakoś ciężko
            przychodzi mi przypisać skarpetkowy zapach do takiego przysmaku jak paprykarz
            szczeciński. Lepiej nie bluźnić kulinarnie :D.

            Pozdrawiam.
    • very_famous Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 07.10.05, 13:12
      Ciesz się ze to tylko lekkie przeziębienie a nie grom z jasnego nieba, dla
      takiego heretyka jak Ty to mała kara :P
      • zo_h Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 07.10.05, 20:21
        Cicho tam ... bo jeszcze ktoś wyżej położony namyśli się i porazi mnie gromem z
        jasnego nieba ;).
        • konsu-lr-tantka Re: Na chorobę mi to było potrzebne :D 15.10.05, 23:14
          zo_h napisał:

          > Cicho tam ... bo jeszcze ktoś wyżej położony namyśli się i porazi mnie
          gromem
          > z
          > jasnego nieba ;).


          powinienes skorzystac z pomocy psychologa;)
          martwie sie o Ciebie..
          moze jakas dyskoteka?
          • vika411 Zohu! 24.10.05, 17:12
            Na drugi raz wez ze soba do roboty w takim miejscu drugie sniadanie.
            ma sie w nim znalezc:1) bulka z porzadnie wedzona kielbasa i czosnkiem!!!!-
            moze sie odzwyczaja od paprykazu szczecinskiego a zatesknia za kulinarna
            odmiana.
            2) proszek do prania. Pozyczysz im a studenci moze przepiora skarpetki!
            Pozdrawiam i zycze nielapaniakatarowwpracy:-)
            • zo_h Viko 25.10.05, 21:42
              Vika a Ty gdzie byłaś, ludzie różne rzeczy mówili, byłoby dobrze gdybyś
              wyjaśniła parę spraw, bo na razie to z mojej perspektywy patrząc wisi nad tobą
              ciemna gradowa chmura ze znakiem zapytania. Byłoby dobrze gdybyś wypowiedziała
              się w pewnych kwestiach związanych z tym co działo się przed Twoim zniknięciem z
              hamaka.
              I nie pisz do mnie na maila tylko napisz tu, pewnie jest kilka osób które
              chętnie pozna Twoje stanowisko i Twój punkt widzenia na te wydarzenia.

              Pozdrawiam.
              • vika411 Zohu... 25.10.05, 23:20
                Prostowanie cudzych plotek mnie nie interesuje.Chmura gradowa nade mna nie wisi.
                Jezeli ktokolwiek ma do mnie jakakolwiek osobista pretensje,prosze o informacje
                o tym na malpe. Wowczas ja i ta osoba zdecydujemy czy i z czego mam sie
                tlumaczyc.Osobiscie nie zrobilam krzywdy nikomu.Bylo wrecz przeciwnie.W
                sytuacja w jakiej sie wowczas znalazlam nie pozwalala mi nawet reagowac na
                plotki i kalumnie.Wiec co? Teraz mam upodobnic sie do osoby bez skrupulow,
                ktora jawnie i niejawnie niszczyla mi opinje, aby siebie ratowac?
                Nie wymagaj tego ode mnie.
                Poza tym na hamaku pojawi sie w odpowiednim czasie pewne opowiadanie.
                Przeczytasz to wyciagniesz wnioski.
                Nie mniej jesli czegokolwiek jeszes ciekaw to zapraszam na poczte. Odpowiem na
                kazdy mail.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka