Dodaj do ulubionych

chichot słyszałem na dachu

21.01.06, 18:24
Co to mogło być?
Obserwuj wątek
    • zagadkaxxx Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:28
      Napewno ktoś szykował się do zjazdu na sankach...:)
      • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:31
        Albo kominiarz podsłuchiwał kawały
        • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:34
          Mikolaju, a co Ty robiles na dachu ? Wigilia i czas prezentow juz minal...
          • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:41
            No właśnie nie poszedłem sprawdzić co to takiego
          • yepes-boski Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:52
            To mógł byc tylko ON...Myslałem,że koszmar juz minął...Widocznie się
            myliłem...Nieświety mikołaju uciekaj!!!!!!!!!!uciekaj....to osławiony Dr
            Chichot...Zawsze atakuje z powietrza... zawsze puka dwa razy... w głowę
            młotkiem :)
            • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 18:55
              Dr Chichot jest spoko Wali młotkiem ponuraków Może kotom się pory roku
              popie.......ły
              • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:13
                Już wiem Kicia Lwa szuka
                • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:15
                  Albo ktos niesmialy (a) mikolaja ...:)
                  • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:20
                    Przeterminowanego?
                    • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:29
                      cicho.... nie przyznawaj sie, moze szuka nadal....:)))?
                      • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:32
                        I miałczy czy mruczy
                        • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:50
                          Co by nie robil -szuka... moze nie udawaj, ze nie slyszysz Mikolaju... wszak mroz idzie :)
                          • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:56
                            Mróz się skrada a ja przygłuchy nieco
                            • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 20:58
                              Grzecznie zapros, moze nie scisnie tak bardzo ;), bo inaczej to juz po Tobie, i co my zrobimy za rok ?
                              • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 21:04
                                A to Ty nie wiesz że Mikołaj i Dziadek mróz mają pakt o nieagresji ? nic mi nie
                                będzie hehe
                                • to-wlasnie-ja Re: chichot słyszałem na dachu 21.01.06, 21:15
                                  a jak to nie Dziadek? Mikolaju, obawiam sie o Ciebie...:)Moze to jakis podstep :(
    • wesola_kicia Re: chichot słyszałem na dachu 22.01.06, 22:19
      napewno nie ja
      ja jestem uziemiona w łóżeczku
      nie ryzykowałabym
    • neita33 Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 08:56
      To ja byłam.....tylko nie mów nikomu....jestem nawiedzona ]:>>
      • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 10:18
        Lunatyczko biedactwo w taki mróz?Jakbym wiedział to bym Ci grzańca zaniósł
        • neita33 Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 10:31
          Lepiej powiedz,że nie chciało Ci się spod pierzyny wyleźć :D
          • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 11:23
            Ale mnie wyczułas Miałem pod pierzyną coś rudo-blądowatego
            • neita33 Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 11:38
              nieswietymikolaj napisał:

              >Miałem pod pierzyną coś rudo-blądowatego

              Tchórzofretke?
              • nieswietymikolaj Re: chichot słyszałem na dachu 23.01.06, 11:43
                Zrdzewiałego lisa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka