Dodaj do ulubionych

Norwegian Wood - czyli znowu Murakami

10.02.06, 16:40
Pierwsza lektura Murakamiego i wielkie upojenie - czyzbym dobrze zaczela? Ta
ksiazka uderzyla mnie jak obuchem, otworzyla moj zasniedzialy umyslna sprawy,
ktore kiedys uwazalam za wazne, na rozwazania, na ktore od paru lat nie
znajdowalam czasu albo eliminowalam, a teraz widze, ze sa najzupelniej
normalne... Odnajduje w tej ksiazce wiele glebi, portrety psychologiczne
bohaterow sa bardzo dobre, podobaja mi sie historie ich zycia (zwlaszcza
Reiko, chociaz nie, Midori tez jest niezla). Tylko narobilam sobie apetytu na
nastepnego Murakamiego, ktorym bedzie pewnoe "Przygoda z owca".
Czy ktos juz czytal "Norweski las"? Ze starego watku na FK wynika, ze mial
zostac wydany w listopadzie zeszlego roku po polsku...
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 16:57
      Norwegian Wood ma sie ukazać na tak zwanych dniach:)) cos koło 20 lutego. co
      bardzo cieszy:))
    • braineater Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 17:16
      Zaczęłas najlepiej, jak mogłaś!
      Dla mnie i nie tylko dla mnie chyba najlepsza powieść pana Haruki, jestem w
      niej całkiem i najzwyczajniej zakochany.
      I w ogóle mam propozycję, może się uda - zróbmy z niej następna lekturę
      forumową.

      P:)
    • braineater Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 17:16
      aha - polska premiera 20 luty
      • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 17:30
        Zrobmy, przynajmniej bedzie jakas lektura, z ktora nie bede spozniona! Podaj to
        oficjalnie! Na pewno wszystkim sie spodoba, a dyskutowac mozna bez konca, tyle
        tam watkow i skomplikowanych sytuacji.
        Ciesze sie, ze zaczelam od tej ksiazki - dostalam ja od znajomej wielbicielki
        Murakamiego. Bede chyba odzywac sie tez po nastepnych (moze w tym watku).
        • beatanu Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 19:57
          staua napisała:
          Na pewno wszystkim sie spodoba,

          Hmmm. Nie jestem taka pewna, przynajmniej jeżeli chodzi o mnie, sorry...
          Przeczytałam Norwegian Wood (pierwsza moja książka pana M.) i... nie
          zachwyciłam się :(

          Ale podyskutować mogę:)

          Możemy ustalić termin na 20 marca, miesiąc po polskiej premierze?

          pozdrawiam!
          • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 20:33
            Powaznie? No, to moze i lepiej - dyskusja bedzie ciekawsza. W sumie, jakbysmy
            wszyscy sie zgodzili, to nie byloby o czym dyskutowac.
            Ale do 20 marca poczekam z pytaniami, co Ci sie nie podobalo i dlaczego...
    • ash3 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 18:01
      Dzieki za smakowitą rekomendację!
      • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 18:07
        No, to czytajmy i recenzujmy... na kiedy?
        Ash, mysle, ze Tobie moze sie ta ksiazka bardzo spodobac - sa tam rozwazania na
        temat sensu i stylu zycia, poszukiwanie rozwiazan, wiele mozliwych drog...
        • ash3 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 18:57
          staua napisała:

          > No, to czytajmy i recenzujmy... na kiedy?

          Może jak się już ukaże ostatecznie to ustalimy Start?

          > Ash, mysle, ze Tobie moze sie ta ksiazka bardzo spodobac - sa tam rozwazania na
          >
          > temat sensu i stylu zycia, poszukiwanie rozwiazan, wiele mozliwych drog...

          Ale to zabrzmiało:-) A propos stylu zycia i tropienia mozliwych dróg zaczęłam
          lekture Pasaży Benjamina (nowość!), co przy rozmiarach ksiązki (fizycznych,
          ponad 1000 stron) i ograniczeniach uwagi nie jest takie łatwe...
          Pozdrawiam!
          • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 10.02.06, 19:34
            No, zabrzmialo patetycznie... nie umiem ubrac tego w slowa moze, zwlaszcza, ze
            Murakami opisuje zycie studentow, to oni rozmawiaja i mysla o takich waznych
            sprawach...
            Kto wydal "Pasaze"? Slowo Obraz Terytoria?
            • ash3 Re: 10.02.06, 20:48
              staua napisała:

              > No, zabrzmialo patetycznie... nie umiem ubrac tego w slowa moze, zwlaszcza, ze
              > Murakami opisuje zycie studentow, to oni rozmawiaja i mysla o takich waznych
              > sprawach...

              No tak, to wcale nie przechodzi po studiach:-)

              > Kto wydal "Pasaze"? Slowo Obraz Terytoria?

              Wydawnictwo Literackie, b ładne wydanie.
              • staua Re: 10.02.06, 21:27
                Musze zamowic... Moze nawet kupic w Polsce, bo wyglada na to, ze jeszcze w tym
                polroczu bede w Warszawie! Hura!
                • itek1 Re:WBenjamin 10.02.06, 22:35
                  Jezeli moglbym cos poradzic to proponowalbym spobowac poczytac Benjamina w
                  oryginale.
                  • staua Re:WBenjamin 10.02.06, 22:53
                    Czy tlumaczenie polskie nie jest dobre?
                    Podejrzewam, ze oryginal bedzie mi jeszcze trudniej znalezc...Chociaz kto wie,
                    moze byc w bibliotece uniwersyteckiej...
                    • itek1 Re:WBenjamin 10.02.06, 23:01
                      > Czy tlumaczenie polskie nie jest dobre?
                      Nie znam ostatniego tlumaczenia. Znam po polsku Tezy
                      historiozoficzne-tlumaczenie fatalne oraz Ulice jednokierunkowa-OK. Jego chyba
                      b. ciezko jest dobrze przetlumaczyc- ma taki specyficzny styl wypowiedzi- dla
                      mnie uniklany.
                      > Podejrzewam, ze oryginal bedzie mi jeszcze trudniej znalezc...Chociaz kto wie,
                      > moze byc w bibliotece uniwersyteckiej...
                      On na Zacchodzie jest bardzo popularny. Mysle, ze powinnas znalezc.
                      • ash3 Re:WBenjamin 11.02.06, 13:32
                        itek1 napisał:

                        > > Czy tlumaczenie polskie nie jest dobre?
                        > Nie znam ostatniego tlumaczenia. Znam po polsku Tezy
                        > historiozoficzne-tlumaczenie fatalne oraz Ulice jednokierunkowa-OK. Jego chyba
                        > b. ciezko jest dobrze przetlumaczyc- ma taki specyficzny styl wypowiedzi- dla
                        > mnie uniklany.

                        We wszystkich trzech przypadkach tłumaczyli rózni tłumacze. Pasaże: Ireneusz
                        Kania. Nie będę sie na razie wypowiadać o tłumaczeniu ("nadgryzłam" dopiero),
                        ale jednak nie odradzałabym z góry tej lektury.

                        > > Podejrzewam, ze oryginal bedzie mi jeszcze trudniej znalezc...Chociaz kto
                        > wie,
                        > > moze byc w bibliotece uniwersyteckiej...
                        > On na Zacchodzie jest bardzo popularny. Mysle, ze powinnas znalezc.

                        Tez tak myślę! Spróbuj, a jeśli będziesz w Polsce - może uda nam sie porównać z
                        oryginalem?:-)
                        • jottka kania 11.02.06, 17:42
                          nieco off te - kompetencji tego tłumacza nie podważałabym tak lekko, to jeden z
                          najlepszych i najwszechstronniejszych tłumaczy dzieł filozoficznych z różnych
                          języków w naszym kraju

                          no a staua powinna go znać, bo on jest z podstawowego, że tak powiem,
                          wykształcenia filologiem rumuńskim:) tłumaczem 'sześciu chorób z ducha'
                          constantina noicy i innych cioranów
                          • itek1 Re: kania 11.02.06, 18:26
                            Nikt chyba nie podwaza kompetencji tlumacza Pasazy:) Ale superlatywy to sa chyba
                            troche na wyrost? Ja nie mam przekonania do tlumaczy wykonujacych roznorakie
                            tlumaczenia (poezja, filozofia, thrillery, horrory, informatyka, fizyka) z
                            roznych jezykow (chinski,rosyjski, baskijski,francuski) :)
                            • jottka Re: kania 11.02.06, 18:37
                              wiesz co, twierdzenie typu 'iksa tłumaczy sie cięzko, lepiej czytać w oryginale'
                              można śmiało zastosować do dowolnego tekstu w dowolnym języku obcym:) innymi
                              słowy, ono nic nie mówi

                              natomiast ja nie wyrażałam sie w superlatywach o przekładzie 'pasaży', bo go
                              jeszcze nie czytałam, tylko stwierdziłam, że akurat temu tłumaczowi można zaufać
                              na podstawie jego wcześniejszych dokonań - to różnica.

                              a co do przekonania do tłumaczy - wszystko zależy od delikwenta, czyli efektu
                              końcowego na piśmie
                              • itek1 Re: kania 11.02.06, 18:56
                                Nie wyrazalas sie w superlatywach o przekladzie Pasazy, ale o przekladajacym.
                                Na pewno jest tak perfekcyjny, ze nie warto poznawac oryginalu, nawet jesli ma
                                sie taka mozliwosc:)

                                Pozdrawiam
                          • staua Re: kania 13.02.06, 06:24
                            Znam go, znam, slicznie przelozyl tez "Dziennik z Paltinisu" Gabriela Liiceanu (ucznia Noiki) no i
                            czytalam z nim rozmowy i rozne jego wstepy do ksiazek, bardzo swiatly czlowiek.
                            O Cioranie mi nie wspominaj, moj maz ostatnio mnie nim katuje i musze dyskutowac do pozna w nocy
                            na jego temat (a duzo gorzej go znam niz maz, wiec dyskusje sa bardzo jalowe).
                            • sutekh1 Re: kania 13.02.06, 14:36
                              niestety cena pasaży odziera niektórych ze złudzeń - razdwatrzy: 130 zeta około
                              • braineater Re: kania 13.02.06, 15:22
                                119 jak dobrze trafisz, a na hurtach po 87 zet...
                                Oszaleli letko
    • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 17:05
      Jest juz w "Merlinie". To jak, na 20 marca?
      • ash3 Ok n/t 21.02.06, 17:22
        • daria13 Re: Ok 21.02.06, 18:32
          Ja też w to wchodzę:) Chyba mi się spodobało omawianie lektur.
          A ile ta książka ma stron, bo teraz zaczęłam Sen numer 9, a ten to krótkich nie
          należy.
          Pozdrawiam:)

          • blue.berry Re: Ok 21.02.06, 18:41
            Norwegian Wood ma 469 stron:)))
            • blue.berry hyhy 21.02.06, 18:42
              ale litery sa duze a marginesy obszerne:))))))))))))))))))
      • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 18:55
        Ja sobie Murakamiego chyba odpuszcze, bo znam 3 jego arcydziela: Przygode
        (slabe), Sputnik (b.slabe) i Na zachod (dno totalne) i chyba mi starczy.
        Ta ksiazka naprawde jest warta lektury?
        Znasz moze, ktoras z tych co przeczytalem i jak je oceniasz w kontekscie nowego
        arcydziela?
        Norwegian to moze nowa jakosc?

        Pozdrawiam
        • daria13 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 19:24
          Pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Na zachód jest
          rzeczywiście bardzo słabe, ale już Kronika ptaka nakręcacza znacznie lepiej się
          broni. To dwie książki Murakamiego, jakie czytałam i zważywszy na dużą
          rozpiętość w ich jakości, chcę mu dać jeszcze jedną szansę, zwłaszcza, że duża
          część tu obecnych chwali i lubi, a mnie ten pisarz może nie zachwyca, ale
          gdzieś tam intryguje. Przeraziła mnie jedynie objętość książki, nie wiem czy
          zmogę, jeśli mnie od razu nie wciągnie. Zobaczymy.
          Pozdrawiam:)
        • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 19:26
          Znam tylko Norwegian Wood, ale z opinii forumowych wywnioskowalam, ze to
          ksiazka inna (duzo bardziej realistyczna) niz pozostale ksiazki H. M. i przy
          tym jedna z lepszych. Sprobuj moze...
          • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 19:35
            > to
            > ksiazka inna (duzo bardziej realistyczna) niz pozostale ksiazki H. M.
            Czy to jest znow o milosci?
            • staua Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 19:56
              tez... ale dla mnie bardziej o tym, co dzieje sie w duszy jednej osoby, o
              wewnetrznym dojrzewaniu, szukaniu siebie i podczas tych poszukiwan spotykaniu
              roznych znaczacych dla rozwoju ludzi - a milosc tez jest pokazana jako uczucie,
              z ktorym bohater musi sie zmierzyc (nie jako love story)
              • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:08
                Pewnie sprobuje, ale nie obiecuje, gdyz HM do mnie nie trafil i nie wiem czy to
                sie zmieni. Chociaz powinienem (ale mam duzo innych zajec teraz) zacisnac zeby i
                to przeczytac, zeby zmierzyc sie z licznymi entuzjastami jego prozy i wyjasnic
                co mnie nie pasi.
                • daria13 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:18
                  Tak czy inaczej Itku, jestem pełna podziwu wobec Twojego samozaparcia; żeby
                  przeczytać trzy książki pisarza, który Ci nie pasi i teraz przymierzać się do
                  czwartej, nienajmniejszej objętościowo, nieźle. Musi Ci zależeć na tym
                  zmierzeniu się:)
                  Z tego co wiem, na TWA i FK jest też dużo entuzjastów prozy Borisa Viana i
                  Philipa Dicka, a dla nich nie chcesz zacisnąć zębów. A szkoda, bo to już
                  klasyka. Jor czois:))))
                  Pozdrawiam:)
                  • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:35
                    Sa co najmniej 2 powody co do czytania HM:
                    - kocham Japoncow (czemu wiele razy dalem wyraz takze Tobie), a HM to ich
                    aktualny wieszcz:)
                    - HM kojarzy mi sie dobrze- z pewna Japonka mialem przyjemnosc o nim rozmawiac.

                    Daria, prosze podaj 3 mozliwosc, bo Dick i Vian to chyba nie moje klimaty- wiesz
                    mniej wiecej co lubie:)

                    Pozdrawiam
                    • daria13 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 21:49
                      itek1 napisał:
                      > Daria, prosze podaj 3 mozliwosc, bo Dick i Vian to chyba nie moje klimaty-
                      wies
                      > z
                      > mniej wiecej co lubie:)
                      Znaczy pytasz o trzy typy na każdego z tych dwóch panów? To była trochę taka
                      podpucha, bo rzeczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie Twoje klimaty, ale
                      skoro napisałeś, że stać Cię na zaciśnięcie zębów, to pomyślałam, że może
                      spróbować Cię namówić. Co do Dicka, to boję się, że jednak może się nie udać,
                      chyba że z ciekawości mógłbyś kiedyś spróbować coś nie sf, na przykład Valis.
                      Natomiast jest duża szansa, że przy mocnym zaciśnięciu zębów, zdołałbyś
                      przeczytać Wyrywacza serc, albo Pianę złudzeń (w innym tłumaczeniu Pianę dni),
                      to chyba najsmutniejsze książki Viana, a dzięki temu najbardziej dla Ciebie
                      przystępne. To są naprawdę krótkie powieści i zrobiłbyś mi wielką przyjemność,
                      gdybyś zechciał kiedyś jedną z nich dla mnie przeczytać, bo ogromnie
                      ciekawiłoby mnie Twoje na temat Viana zdanie. To był naprawdę genialny pisarz.
                      A wracając do Japończyków, to przed Murakamim miałabym jeszcze wielką ochotę,
                      na polecaną przez Ciebie na FK Sprawę osbistą Ōe Kenzaburō. A może, jeśli
                      byłoby mało chętnych do omawiania Norwegian wood, moglibyśmy spróbować właśnie
                      ze Sprawą, bo to chyba książka ciekawa i poruszająca, z tego co o niej
                      słyszałam i przeczytałam w wątku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=33889250&a=33889250
                      To taka luźna propozycja, jeśli większość będzie za Murakamim, to ja też.
                      Pozdrawiam:)
                      • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 22:24
                        Sprawa osobista to dla mnie nr 1 literatury japonskiej XXw.
                        Autentycna, gleboko poruszajaca, Tobie Dario szczegolnie goraco polecam liczac
                        na jak zawsze interesujace Twoje spostrzezenia.
                        O tej ksiazce to bym z checia pogadal- Oe to taki dla mnie lepszy Coetzee.
                        Co do Coetzeego to wyszla ostatnio Izabelka-tez mozna by o niej pogadac.
                        Dla mnie osobiscie do podyskutowania: na pierwszym miejscu stawialbym-Sprawe
                        osobista (znam, czytalem), na drugim Izabelka (nie znam, mam zamiar poznac), na
                        osatnim Wood.
                        Pozdrowienia
                        • blue.berry Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 22.02.06, 09:22
                          Sprawa osobista jak dla mnie jest bardzo ciezka ksiazka. ciezka w natloku
                          emocji i pomieszania. powiem szczerze ze nie jest to ksiazka ktora bym
                          polecalam kazdemu...
                        • daria13 Re: Izabelka? 22.02.06, 10:22
                          Jak już się gdzieś przyznawałam, nie znam jeszcze Coetzee, więc nie wiem, co to
                          jest Izabelka, ale jeśli chodzi Ci o Elizabeth Costello, to chyba nie Izabelka,
                          tylko Ela, ale może się mylę:)
                          Pozdrawiam:)
                          • itek1 Re: Izabelka? 22.02.06, 10:28
                            Elizabelka:)
                            • mamarcela Re: Izabelka? 22.02.06, 10:41
                              się wtrącę

                              kartki.onet.pl/S,0,imiona.html?Param=131726
                              pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta
                              się zgadzam
                              mi się podoba
                              • itek1 Re: Izabelka? 22.02.06, 10:51
                                No wlasnie Elsabeth to nie zadna pospolita Ela, ta co stracila przyjaciela:)
                              • daria13 Re: Izabelka? 22.02.06, 10:57
                                Człowiek uczy się całe życie:)
                                P:)
                      • ash3 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 22.02.06, 10:24
                        daria13 napisała:

                        > na polecaną przez Ciebie na FK Sprawę osbistą Ōe Kenzaburō. A może, j
                        > eśli
                        > byłoby mało chętnych do omawiania Norwegian wood, moglibyśmy spróbować właśnie
                        > ze Sprawą, bo to chyba książka ciekawa i poruszająca, z tego co o niej
                        > słyszałam i przeczytałam w wątku:
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=33889250&a=33889250
                        > To taka luźna propozycja, jeśli większość będzie za Murakamim, to ja też.


                        Czytałam Sprawe osobistą dawno temu (liceum? czy to możliwe? chyba tak) i
                        pamiętam tylko ogólne wrażenie i podziw dla autora. Myślę, że mozna tę pozycje
                        wziąć pod uwagę do dyskusji o książce, bo to książka jedyna w swoim rodzaju, jak
                        pamiętam. Mysle, że byloby (dla mnie) ciekawie powtórzyć tę lekturę.
                        Jeśli czytać Murakamiego to ja też gorąco polecam Kronike ptaka nakręcacza.
                        Wiem, że to pisarz, który powtarza motywy i "obsesje" ale właśnie dlatego mam
                        ochotę przeczytać Norwegian wood.
              • blue.berry Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:10
                cooz, obawiam sie ze u mnie nie istnieje zaden objaw obiektywizmu jesli chodzio
                o Murakamiego. ja bo po prostu jestem w jego pisaniu bezgranicznie zakochana.
                we wszystkim. oczywiscie czasem bardziej czasem mniej ale nieodmiennie zawsze.
                Owca jest wyjatkowa bo byla pierwsza ksiazka jaka przeczytalam. Kronika jest
                doskonala bo jest doskonala:)) Sputnik jest slodki, smutny i ujmujacy. Na
                poludnie mocno twi mi w glowie bo oprocz wszytskiego pokonalo kogos kogo nie
                mailo prawa pokonac. Koniec swiata starczyl mi na dwa dni:) ehhh... tak... bark
                obiektywizmu...
                • braineater Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:40
                  Jagódeczko - to nie tykaj Noweskiego Drzewa (copyright by Forum Ksiązki:)
                  wieczorem - ja tak nieopatrznie zrobiłem, czego efektem było odsypianie 11
                  godzinnego seta czytelniczego. Ksiązka z gatunku tych, których się nie wyjmuje
                  z ręki, nim sie nie skończy...

                  P:)
                  A wersją english, tyle, że jakims przedziwnym formacie służe via skrzynka.
                  • itek1 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:43
                    > A wersją english, tyle, że jakims przedziwnym formacie służe via skrzynka.
                    Moglbys przeslac, b.polecam sie :)
                    • braineater Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 21:02
                      oki - zaraz przesle, tylko z góry ostrzegam ze jest to w jakis formacie .pbp,
                      którego nijak nie potrafię rozgryźć - istnieje prawdopodobieństwo, że to format
                      pod jakiegoś palmtopa. Ale może Tobie sie uda.

                      P:)
                  • blue.berry Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 20:46
                    dzieki Brainy za ostrzezenie:)))))
                    w takim razie zrobie podjescie w dogodny czas czyli weekend. Koniec swiata
                    wlasnie prawie tak przeczytalam z tym ze zrobilam sobie przerwe na sen:))))) i
                    do dzis zaluje. uwazam ze jest to ksiazka na raz - wtedy w pelni oczarowywuje
                    swoim przedziwnym klimatem.

                    ale na razie koncze Niepocieszonego Ishiguro. przyznam ze caly czasi siedzi mi
                    w glowie Twoje wypowiedz jako o nieudanej ksiazce tego autora. jak bys mial
                    ochote to chetnie poznam Twoja o niej opinie. ja osobiscie mam do niej stosunek
                    wielce ambiwalentny. raz nie podoba mi sie wielce, raz wrecz przeciwnie. klimat
                    opowiesci jest z lekka meczacy, z lekka denerwujacy. czasami mam ochote
                    potrzasnac glownym bohaterem i nakrzyczec na niego:)))) hyhy...
                    • braineater Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 21:06
                      Powiem tak - żeby porozmawiać, musiałbym raz jeszcze przeczytać, żeby
                      przeczytac musiałbym znaleźć, żeby znaleźć, musiałbym pamiętać, gdzie moga byc
                      ksiązki, które czytałem dawno temu - bo kupowałem go jak był świezo wydany,
                      czyli jakiś 94/95 rok mi się kojarzy w Salamandrze.
                      I moja opinia własnie sprzed tych lat pochodzi, bo oprócz tego, że pamiętam iz
                      mnie nie przekonała w ogóle to pamiętam tylko jakiś mroczny hotel i kolesia w
                      depresji, co chyba był kompozytorem. A na tej bazie cięzko cos konstruktywnego
                      powiedzieć, nie móiąc juz o rzeczowej dyskusji. Ale jesli mi w łapki wpadnie (a
                      niejest to niemozliwe, bo czasmi dłużej własnych ksiązek nie widywałem, to
                      spróbuje raz jeszcze:)
                      P:)
                      • blue.berry Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 21:13
                        :))
                        nie no bez szalenstw:))) jak tak sie sprawy maja to absolutnie wycofuje moja
                        prosbe. jakos nie pomyslalam ze mogles to czytac jakis czas temu (skromne 10
                        lat:)))))))))))))))))) (bo wydanie z salamandry jest z 1996 roku). ja to akurat
                        wlasnie nabylam na allegro i czytam. i byc moze dlatego zapamietalam tamta
                        twoja wypowiedz.

                        pozdrawiam znad denerwujacego Niepocieszonego
                        • daria13 Re: Norwegian Wood - czyli znowu Murakami 21.02.06, 21:25
                          Jeśli Ishiguro, to bardzo polecałabym się z Pejzażem w kolorze sepii, bo to
                          jego książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Niby taka sama jak reszta
                          jego twórczości, podobne problemy, ale Pejzaż ma jeszcze jako bonus niesamowitą
                          atmosferę, która działała na mnie trochę jak najwyższej jakości thriller.
                          Bardzo gorąco polecam tym, którzy nie mieli jeszcze przyjemności.
                          P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka