20.02.06, 14:37
spowiedź jest rodzajem masochizmu.
Bo jest! Jest zresztą czymś gorszym, gdy uwzględnić finał. To najstraszliwszy
wymysł Jezusa albo jego tłumaczy – spowiedź i rozgrzeszenie! Absolutorium,
carte blanche, wolne pole dla każdego łotra. Nawet coś z zachęty do łotrostw.
bo przecież „więcej radości w niebie z nawróconego grzesznika”... Kapitalne
wyczucie ludzkich potrzeb! Nie każda ludzka ku.. chce zaraz przestać być
kurwą, ale każda chce mieć taką możliwość, gwarantowaną przez jakiś bank. Na
tym prostym spostrzeżeniu paru mądrych Żydów zbudowało religie i miliony
świątyń...
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Spowiedź 20.02.06, 14:48
      owszem, przyznanie się, ba poniekąd oczyszczenie się
      ale dla mnie równie trudne jt obiecanie poprawy
      więc nie obiecuję poprawy
      resztę spróbuj dośpiewać
    • szefu13 Re: Spowiedź 21.02.06, 21:01
      Spowiedź to metoda przysłowiowej kozy: najpierw się trzeba zestresować, żeby
      potem usłyszeć, że już dobrze, klepnij parę zdrowasiek i będzie git. I człowiek
      odchodzi zadowolony, bo ma już to za sobą, a do tego przecież mu powedzieli, że
      jak dostał rozgrzeszenie, to do następnego grzechu jest jak święty :)))).
      Z tą carte blanche bym nie przesadzał, bo jednak najważniejszym elementem
      spowiedzi podobno jest żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. Tak więc
      jak ktoś nie żałuje i nie ma zamiaru przestać grzeszyć, to do spowiedzi nie ma
      po co iść.
      Podobnie z Jezusem. Zasadniczo, to on spowiedzi nie wymyślił. Wymyślili ją
      najpierw pierwsi Chrześcijanie w formie publicznego wykrzykiwania swoich
      grzechów w trakcie modłów (to dopiero stresik! a przy tym jakie zaufanie do
      bliźnich ... i jaka autolustracja :)))) ). Potem jak się Kośściół dobrze
      zinstytucjonalizował wymyślono spowiedź w dzisiejszym kształcie, co miało swoje
      wady i zalety. Najważniejszą zaletą była możliwość zadania indywidualnej
      pokuty, co zasadniczo mogło prowadzić i nierzadko prowadziło do nadużyć (np.
      jak za pokutę kazano wrzucić na tackę :))) ).
      Muzułmanie mają inaczej: mają obowiązek w miarę możliwości udać się
      przynajmniej raz w życiu na pielgrzymkę do Mekki. A w trakcie takowej
      pielgrzymki są automatycznie oczyszczani z wszystkich grzechów. Prosto,
      dyskretnie, bez stresu. Tyle, że ta pielgrzymka, to nie spacerek ...... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka