Delikatny powiew spokoju

15.03.06, 21:39
Kobiety,muzyka i śpiew to nie taka prosta sprawa.Ważne żeby nie było
chłamu.Oprawa to wszystko-seks to tylko dodatek.Bywa że wspominamy bardziej
oprawę niż najbardziej wymyślne numerki.Więc żadne tam disco polo,ani
pokrewne.Stonowany,ciepły saksofon.Delikatne bąbelki szampana ulatujące wąskim
sznurkiem w górę i wnikające w podniebienie podczas degustacji.Ktoś miły i tak
samo ulotny,zwiewny,jak te bąbelki.
Zadnego pośpiechu,stressu,uczucia że coś się musi.I tak można.Nawet w
dzisiejszych czasach.Pozdruffki dla wszystkich tych,co o tym już zapomnieli.
    • trzpiot_1 Jak letnia, morska bryza :))) 15.03.06, 21:42
      Pozdrawiam serdecznie! Uwaga na bąbelki od szampana- potrafią nieźle zakręcić w
      nosie, aż można się zakichać, i wtedy nici z calowania, zwlaszcza gdy obiekt
      pożadania na przeziębienie wyjątkowo uwrażliwiony :))
      • leziox Re: Jak letnia, morska bryza :))) 15.03.06, 21:46
        Trudno jednoczesnie pic i sie calowac.Proponuje wymiane
        czynnosci-lyczek,pocalunek,znowu lyczek,troche pogawedki.Glupio przeciez byloby
        sie w takim momencie udlawic szampanem.Szampanem,nie jakims musujacym czyms tam...
        • trzpiot_1 Re: Jak letnia, morska bryza :))) 15.03.06, 22:08
          Pewnie, bo zadławić się musującym czymś-tam byłoby jeszcze bardziej głupio, ale
          najgłupiej byłoby zakichać się w kierunku obiektu randkowego. Dlatego nie pijam
          szampana przy takich okazjach, bo niestety, wszystko, co niskoprocentowe
          okrutnie kręci mnie w nosie.Dlatego jeśli np. chciałbyś całowac się ze mną, to
          nie przy szampanie ;)
          • leziox Re: Jak letnia, morska bryza :))) 15.03.06, 22:27
            No dobra,jak tak to przed calowaniem sie z toba wychlam pol flaszki wódy.Pewnie
            bedzie po tym mniej krecic w nosie i nie bedziesz kichac,zwlaszcza podczas
            spozywania szpinaku,heheheh.
            • trzpiot_1 Re: Jak letnia, morska bryza :))) 18.03.06, 07:19
              Przy okazji- zastanawiam się, ile szampana zdołałbyś wypić, jeśli już?
              Poza tym to nie Ty miałbyś pić tę wódę, tylko ja ;)
    • szefu13 Re: Delikatny powiew spokoju 15.03.06, 21:50
      Oj taaaaaak. Cholera, trzeba o siebie dbać i nie dać się wkręcić codziennej
      gonitwie ... :)
    • menk.a Re: Delikatny powiew spokoju 16.03.06, 12:06
      seks to dodatek??? to ja protestuję!!!!!!!!!
      ;))))
      • leziox Re: Delikatny powiew spokoju 16.03.06, 16:05
        Menka,nie ma problemu.Dla ciebie moge zmienic proporcje i potraktowac szampana
        jako dodatek do orgiastycznego,wyniszczajacego cialo czestymi orgazmami i
        spazmami rozkoszy seksu,trwajacego godzinami,z malymi przerwami na posilki i
        popijanie.
        • menk.a Re: Delikatny powiew spokoju 17.03.06, 08:13
          Leziox, no właśnie o to mi chodziło. Czuję się usatysfakcjonowana.
          Werbalnie;))))
    • teqilaa Re: Delikatny powiew spokoju 16.03.06, 21:13
      leziox napisał:

      Ktoś miły i tak
      > samo ulotny,zwiewny,jak te bąbelki.

      Po gazowanym zazwyczaj się odbija. Porównanie uważam za lekko niesmacze;)
      • leziox Re: Delikatny powiew spokoju 16.03.06, 23:21
        Jesli masz na mysli wode mineralna lub plebejskie kwasiory,tzw.wina musujace,
        nasaczone do granic mozliwosci gazem,to sie z tym zgodze.Natomiast babelki w
        szampanie maja inne wlasciwosci no i nie chla sie przeciez szampana litrami po
        to aby sie odbijalo.Wypij flaszeczke Pommery albo Moet Chandon i zobaczysz swiat
        z innej strony.
        • teqilaa Re: Delikatny powiew spokoju 19.03.06, 11:50
          No tak flaszeczka to jeszcze nie litr;)
          A tak swoją drogą mam wrażenie że doznania związane z degustacja szampana sa
          przereklamowane. Kazdy chce się poczuć taki światowy i w ogóle, a szampan to
          tak naprawde nic szczególnego. Pewnie zaraz napiszesz że musiałam jakis szajs
          pić. Przyznam nazwy nie pamietam, ale mogę zaręczyc że szajs to nie był,
          poniewaz mam szefa snoba który musi miec wszystko z najwyższej półki, szampana
          też. Tak więc miała okazje pić cos co kosztowało jak dla mnie majątek a wcale
          nie było niebieaskim doznaniem.
    • gdusia0 Re: Delikatny powiew spokoju 17.03.06, 09:43
      słyszec ciszę, jezz płynacy po mieszkaniu i spogladac na iskierki skaczace w
      kominku...no i te "babelki szampana ulatujace waskim sznureczkiem w góre"... ;)
      pozdrowionka dla wszystkich czułych i delikatnych
      • leziox Re: Delikatny powiew spokoju 17.03.06, 22:46
        Kominek trzeba by jeszcze miec,ale wiem ze i tak w koncu spotkam kobiete ktora
        dysponuje kominkiem i drobiazgiem w postaci wielkiej chaty uczepionej do
        kominka,w celu degustacji...ehm,no szampana rowniez.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja