Dodaj do ulubionych

Dyziu, prosim Ciem

19.05.06, 11:49
nie marudz.

k.
Obserwuj wątek
    • majki1976 Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 12:03
      ;-)
    • mathias_sammer Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 12:39
      Tak jest, Dyziu zluzuj z kosci:) Nie marudkuj.



      zegnam sie- weekend juz!

      M.S.
    • mathias_sammer Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 12:55
      Kowianeczko, wlasnie Dyziu powiedzial, ze na tym forum nie bedziemy rozmawiac
      (mam tylko czytac co do mnie mowi). Mozemy rozmawiac gdzie indziej. Jestem juz
      za stary na dyktowanie mi co mam robic, a zwlaszcza gdzie mam pisac, niemniej z
      Dyziem rozmawiac juz nie bede skoro udaje, ze nie chce (dziwny czlowiek, te
      jedna odwage w stosunku do siebie wypadaloby miec). Na forum pisac? Oczywiscie,
      ze bede - po to jest forum i po to ludzie pisza na nim, by im pomagac w zyciu:)

      Sik sik

      M.S.
      • kowianeczka Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 13:05
        No co Ty, M.S.?

        Na Dyźka sie obrazasz niczym pensjonarka, o ktorej wpsominales. Badz
        mezczyzna:)))) Dyziu tylko niepotrzebnie sie denerwuje, a obiecal, ze weekens
        pedziw radosci, psokoju i z pmylsneiem o sobie:)

        Mnie raczej cos innego dziwi, od wczoraj dokladnie (jako, ze przysiadlam swoich
        falduszkow na forum). Dziwi mnie nie Dyziu (Dyziu dziw mnie dziw!), zaskoczylo
        mnie troszke robienie z geby cholewy, ze niby nie, a jednak tak. Grzeczny
        jestes na kilka tematow, ktore lubisz, wiec starasz sie te grzecznosc sobie
        wrodzona:DD zachowac. badz cool i usmiechaj sie, tylko po prostu usmiech do
        tych, ktorzy robia z geby cholewe (by nie powiedziec inaczej:))))

        k.
        • kowianeczka Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 13:06
          Zaraz Ci pokaze jak:)
        • mathias_sammer Re: Dyziu, prosim Ciem 19.05.06, 13:30
          Ja na Dyzia nie obrazam sie, sloneczko. Ja Dyziowi mowie, zeby calkowicie
          wyluzowal, bo to co Dyzia ewnetualnie denerwuje mnie nie rusza ani ciupinke.
          Chetnie pogadam z nim na inne tematy, ktore nas WSPOLNIE interesuja, a mamy ich
          co najmniej kilka. A co do usmiechu (dzieki, ale wiem) to w moim domu (a
          rodzcow dziadkowie )wychowano mnie tak, ze jak ktos puka to otwieram
          niezaleznie, czy jest to znajomy, komiwojazer czy Kociki wmawiajce, ze religia
          Jehowy jest najlepsza i zaprowadzi mnie do zbawienia i wiecznej szczesliwosci.

          PO prostu tak mnie wychowano- jesli chcialabys zglosic uwagi to pisz tu-
          przekaze mojemu ojcu, a gdy odwiedze grob mamy tez jej wspomne:)

          Strzalka! Nie moge czytac i juz jestem spozniony,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka