07.06.06, 18:47
Wiecie co, już mi się słabo robi od tych okołomundialowych rad pt. Kobieto,
nie walcz ze swoim mężczyzną, daj mu obejrzeć Mundial i jeszcze mu podaj piwo.
Wkurza mnie to, bo:

1. w moim związku to ja oglądam czasem jakieś mecze, nie mój chłop, który
piłki nie cierpi
2. mnóstwo znanych mi kobiet ogląda mecze razem ze swoimi facetami albo i
same i jeszcze się niektóre lepiej orientują w zawodnikach i drużynach niż
faceci
3. nawet, jeśli nie oglądają to jakoś żadna nie marudzi, że jej chłop siedzi
przed tv zamiast zajmować się nią

Czy to nie jest kurna głupie? Co 2 lata to samo...
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Mundial 07.06.06, 18:53
      Co 4, ale ogólnie masz rację :P nawiększym znanym mi pasjonatem balona kopanego
      jest pewna dziewczyna :) żaden facet nie ma z nią szans, do tego stopnia, że
      nikt nie odważy się polemizować :D
      • braineater Re: Mundial 07.06.06, 19:00
        no ja jestem w tej sytuacji, że raz na te ileś tam lat mocno chiałbym mieć żonę
        zaczytana w Kosmo i wkręcona w seriale marki M jak Rzyg. Miesiąc radosnych
        ryków teścia i Marysieńki mam zagwarantowany...

        P:)
        • 3promile Re: Mundial 07.06.06, 20:14
          Zaproś Yomę do kompletu ;)
        • mamarcela Re: Mundial 09.06.06, 21:57
          braineater napisał:
          Miesiąc radosnych ryków teścia i Marysieńki mam zagwarantowany...
          >
          > P:)

          Przepraszam, że zapytam niedyskretnie, ale komu oni (tzn. Marysieńka oraz jej
          ojciec) kibicują, że ąż miesiąc będą wyli radosnie? Bo chyba nie Polsce?
          P;-)
          • eeela Re: Mundial 10.06.06, 13:20
            Wez Ty juz lepiej nic nie mow :-(((
      • obly Re: Mundial 08.06.06, 07:36
        skaj dont kompromitato, co 2 anie 4 bo miszczostwa euro są wliczone
    • formaprzetrwalnikowa Re: Mundial 07.06.06, 19:18
      a mnie sie słabo robi na widok tego szalenstwa wokół i na samą mysl kasie
      wydanej na okołomundialowe parafrenalnia, czy jak tam oni to nazywają.
      60% samochodów na ulicach jest ozdobionych dwiema flagami angielskimi
      10% jedną
      jakies 5% > niż dwiema.
      ludzie płci obojga w wieku od 5 miesiecy do 70 (najstraszy zarejsestrowany
      przez podpisaną) nosza koszulki, spodnie, buty, czapeczki i inne gadzety
      ozdobione flagą.
      chłopcy biegają z flagami wymalowanymi na buziach
      a psy w kubraczkach z flagą
      mozna kupic piwo, chipsy, ciasteczka itp z emblematami piłkarskimi, a nawet
      tort w kształcie piłki
      billboardy są pełne reklam
      Supporting england all the ways
      Czy tak jakos.
      Brrr... a to dopiero wstęp.
      • nienietoperz Wyjasnienie dla Formy 07.06.06, 19:36
        New Road Traffic Law comes into effect . . .

        DEPT OF TRANSPORT DRIVING INITIATIVE
        RE-LAUNCHED, MAY 2006.

        Information Release.

        As part of an ongoing Government initiative to improve the quality of driving in
        England the Department of Transport are re-launching their scheme to identify
        poor drivers and give good drivers the opportunity to recognise them whilst on
        the roads.

        It comes into effect as from the middle of May 2006 and applies those drivers
        who are found to be driving badly which includes:
        Overtaking in dangerous places;
        Hovering within one inch of the car in front;
        Stopping sharply;
        Speeding in residential areas;
        Pulling out without indication;
        Performing u-turns inappropriately in busy high streets;
        Under taking on motorways;
        Taking up more than one lane in multi lane roads,
        Parking in disabled spaces and
        Using a mobile phone whilst driving.

        These drivers will be issued with flags, white with a red cross, signifying
        their inability to drive properly.
        These flags must be clipped to a door of the car and be visible to all other
        drivers and pedestrians.
        Those drivers who have shown particularly poor driving skills will have to
        display a flag on each side of the car to indicate their greater lack of skill
        and general lower intelligence mindset to the general public.

        Please circulate this to as many other motorists as you can so that drivers and
        pedestrians will be aware of the meaning of these flags.

        Department of Transport.
        • formaprzetrwalnikowa szatanski chichot zza węgła 07.06.06, 21:07
          hehe,a mnie nikt nie próbował oznakować :P
          moim znakiem rozpoznawczym jest
          - zatrzymywanie sie NA znaku stop
          - przejezdzanie skrzyzowania, zakrywajac oczy rękoma, krzycząc: "ojezukrawęznik'
          - parkowanie obok podjazdu, na trawniku, tuz przy znaku lub na krawęzniku
          sąsiadów
          - włacznie indykatora neizaleznie od strony, w która chce skręcic i czy w gole
          bede skrecac
          - no i last but not least: jezdzenie prawą stroną (ale rzadko i tylko na
          początku trasy, bo pozniej sie juz orientuję)

          ;)

          ps. u was tez tylu oznakowanych?
          • eeela Re: szatanski chichot zza węgła 07.06.06, 21:12
            > - przejezdzanie skrzyzowania, zakrywajac oczy rękoma, krzycząc: "ojezukrawęznik
            > '

            Uwielbiam Cie :-D
            • formaprzetrwalnikowa Re: szatanski chichot zza węgła 07.06.06, 21:20
              ty sie ciesz, ze mieszkasz daleko.
              przedwczoraj, jadać na policję w celu uwolnienia ich od niewygodnego dziwaka,
              myslałam: najwyzej jak nie dojade, to porzuce samochód gdziekowliek i przyjde
              zapłakana prosząc policjantów, zeby mi odprowadzili auto do domu a mnie
              odwiezli.
              mieszkam jakies 1,5 km od Police station, ale pozno juz było, wiec pojechałam.
              ;)
    • aaneta Re: Mundial 07.06.06, 20:05
      Ad 3. Dlaczego mają marudzić, jak chłop siedzi przed tv? Przynajmniej tyle
      spokoju ;)
    • eeela Re: Mundial 07.06.06, 20:10
      Ja jestem corka swego Ojca. A Ojciec moj w wolnym czasie zajmuje sie robieniem
      zestawien calej historii rogrywek miedzynarodowych... Nie mam innego wyjscia,
      musze przezywac.
    • beatanu Re: Mundial 07.06.06, 20:41
      Hmmm. A ja nawet nie wiem, czy Polska bierze udział w tych mistrzostwach...
      Szwecja gra, trudno uniknąć puszczanej w radiu "jedynej oficjalnej" piosenki
      mundialowej (i tak nie potrafię zanucić, w przeciwieństwie do tej z 1994, którą
      jeszcze dzisiaj czasami sobie śpiewam, bo mi to sprawia radość i fajne
      wspomnienia mam :)

      A młodsza córka właśnie oznajmiła, że chyba sobie kupi koszulkę z nr 11 i
      nazwiskiem popularnego tutaj piłkarza (w którym od lat się podkochuję - ja! nie
      córka) - bo tak się składa, że nosi to samo nazwisko :)

      PS. Mąż woli zdecydowanie mecze hokeja. Ale jeżeli Szwecja będzie grała o jakiś
      medal, to pewnie się da skusić na oglądanie.
      • eeela Re: Mundial 07.06.06, 20:51
        > Hmmm. A ja nawet nie wiem, czy Polska bierze udział w tych mistrzostwach...

        No wiesz, co, Beatanu ;-) Gra Polska, gra. Mamy w grupie Ekwador, Kostaryke i
        Niemcy. Ekwadorowi damy becki w piatek, Kostaryce tez pewnie, a sami oberwiemy
        od niemieckiej druzyny, ale i tak pewnie wyjdziemy z grupy :-)
        • kwiecienka1 Re: Mundial 07.06.06, 22:03
          może i wyjdziemy...
          a potem jak zwykle dostaniemy od Anglii/Szwecji
          pozdrawiam
          Kwiecienka w Cieniu Stadionu Śląskiego Wychowana
          • eeela Re: Mundial 10.06.06, 13:21
            > może i wyjdziemy...
            > a potem jak zwykle dostaniemy od Anglii/Szwecji

            No to nie wyjdziemy juz :-(
            Ech, co za zenada. Ech.
      • nienietoperz A propos milosci Beataniej 08.06.06, 14:00
        Henrik wielki jest i basta.
        A przy tym taki sympatyczny...
    • dr.krisk Pogadajmy o fussbalu..... 07.06.06, 22:24
      Jakoś tak mam od lat najmłodszych, żem na fussbal impregnowany całkowicie. Mogę
      z wywieszonym jęzorem ogladać biegi narciarskie, pływaków, itp, ale piłka
      kopana całkowicie i zupełnie mnie nie interesuje. Wisi mi także czy Nasi
      Dzielni Chłopcy wygrają czy przegrają - no bo i co z tego?
      Po prostu nie nadaję się na kibitza. Ciężkie czasy dla mnie nadchodzą....
      • kwiecienka1 Re: Pogadajmy o fussbalu..... 07.06.06, 22:34
        hm, no to czeka Cię Miesiąc Wielkiej Próby
        albo Miesiąc z Literaturą
        albo trafia się doskonała okazja żeby wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady...
        pozdrawiam
        Kwiecienka Kibicujaca
        • dr.krisk Masz rację! 07.06.06, 22:39
          kwiecienka1 napisała:

          > albo trafia się doskonała okazja żeby wszystko rzucić i wyjechać w
          > Bieszczady..
          No właśnie, we wszystkim znaleźć można pozytywy - naród zajęty wgapianiem się w
          ekran, a ja rowerem po pustych drogach sobie pośmigam....
          • obly Re: Masz rację! 08.06.06, 07:55
            hehe fakt ;)))

            zonie się mówi ze się idzie na mecz do kumpli, kochance się mówi ze się idzie
            na mecz do kumpli, a my spokojnie na spacer tralallalalala;))))
      • 3promile Re: Pogadajmy o fussbalu..... 07.06.06, 22:44
        No, Dottore, z tymi biegami narciarskimi to przegiąłeś ;) Ja się skupiam na
        corocznym snookerowym święcie w świątyni w Sheffield. Zarzucam też chętnie
        narząd wzrokowy na turnieje pokerowe w konkurencji Texas Hold'em i jakoś mi to
        wystarcza. Ew. skoki do wody. Fussball nudny jest i basta!
        • obly Re: Pogadajmy o fussbalu..... 08.06.06, 07:51
          ja nie ogladam pilki ale gdybym ogladal to mialbym prejebane, wiec oglądam aby
          zobaczyc jakby to było ;)))
          pilka klubowa w momencie gdzie forma druzyny to pochodna kasy sponsora stala
          sie nieciekawa bo nawet orkan grodzisk gdy sie zakupi odpowiednich pilkarzy
          bedzie mial miszcza ligi miszczów. a piłkarze sa ci sami.

          pilka narodowa stala sie pokazem drugiego garnituru, jak zauwazycie ostatnio
          pierwsza role na miszczostwach graja drugoplanowe postacie które mają wiecej
          siy od wypompowanych w rozgrywkach ligowo pucharowych mistrzów buta.
          i bardziej jest to czekanie na niespdziankę lub jakąś katastrofę niz samo
          piekno footballu (np brazylia polska 0-4)

          trzeci powód ze są to gwiazdy marketingowe najwyzszego formatu które nie do
          końca potrafiąsiewysłowic i jak sieczłowiek dogłębnie zastanowi co robi to mu
          wychodzi ze ogląda neandertali którzy harują jak wół 4 godzin dziennie na
          treningach bo wszelacy ci co im zazdroszczą są w stanie im za to zapłacić
          pośrednio. i to jest powód który mnie dobija. CZY BYŁBYM LEPSZYM CZLOWIEKIEM
          GDYBYM BIEGAŁ ZA SKÓRKA? nie sądzę ale przynajmniej wart byłbym oglądania.

          ostatni argument to jest taki ciut niewyczuwalny ale dla mnie mega mocny.
          kolesie robią mega nienaturalne rzeczy bez żadnego wiekszego sensu tylko
          dlatego ze CI KTÓRYM SIE NIE UDAŁO oglądają piłkę i myslą CO BY BYŁO GDYBY MI
          SIE UDAŁO. w sensie jest jakaś narzucana przez oglądaczy prywata w całym tym
          oglądaniu.

          ja nawet za Polakami nie jestem tylko dlatego ze mi się ich gra nie podoba i
          ich awans do półfinału zamienił by ten półfinał w jakąś kopaninę i znoszenie na
          noszach zmęczonych szybkim bieganiem polaków około 70 minuty, życzę chłopakom
          jak najlepiej zeby popodpisywali sobie potem kontrakty ale jesli miałbym sobie
          zyczyć to chciałbym widzieć przede wszystkim afrykańskie druzyny grajace jak
          kamerun z Rogerem Milą. (nie nie Sebastianem)

          niemniej piłkę oglądam tak samo jak Małysza i Hokej = wyniki w internecie
          nadrugi dzień.
          wielokroć wyżej stawiam pójście na rolki, basen, kosza, rower czy choćby
          pobiegac ;))))
          czego wszystkim tutaj zgromadzonym życzę ;)))

        • blue.berry :)))))) 08.06.06, 08:56
          3promile to widze ze podobne mamy zainteresowania. bo ja snookera to wielbię od
          lat. no a nic tak ostatnio mnie nie ucieszyło jak fakt ze eurosport zaczal
          transmitowac pokera. ktorego kocham od zawsze:))
          hyhy nawet na ta okolicznosc dostalam w prezencie nagrywarke dvd do tv bo ja
          nie dosc ze ogladam to nagrywam zeby moc ogladac pozniej ponownie. i mma szafe
          pelna kaset ze snookerem:)

          a co do fuzzbalu - w mlodosci ogladalam namietnie - nie przegapilam zadnych
          mistrzostw swiata czy europy. aktualnie pasja mniejsza ale pewnie rzuce okiem
          na mecz czy dwa:)
        • dr.krisk Biegi narciarskie... 08.06.06, 10:20
          3promile napisał:

          > No, Dottore, z tymi biegami narciarskimi to przegiąłeś ;)
          A skąd! Fascynujące są! Zresztą sam nieudolnie i rekreacyjnie człapię na moich
          starych Visu, to wiem z grubsza o co chodzi.
          • mamarcela Re: Biegi narciarskie... 08.06.06, 10:28
            Ja, mamarcela ogłaszam wszem i wobec, że biegi narciarskie oraz biathlon są
            jednymi z najbardziej fascynujących i medialnych sportów. Przymnajmniej dla
            mamarceli. Nie żadne tam alpejskie ściganie, ale pot, łzy i ta dramaturgia
            biegu.
            A kiedy startował i wygrywał niejaki Bjorn Daehlie to było dla mamarceli
            przeżycie z gatunku orgiastycznych.
            P;-)
            • dr.krisk A ta Kowalczyk jak leciała???!!! 08.06.06, 10:38
              Po brązowy medal? Mało sobie paluchów nie obgryzłem z bezsilnej złości, że ją
              te dwie harpie niedobre prześcignęły!!!
              To jest dramaturgia & suspens, a nie bezbarwne kicanie z krokiew małych i
              dużych (.. wybije się, czy nie wybije???)!!
              • kwiecienka1 Re: A ta Kowalczyk jak leciała???!!! 08.06.06, 10:49
                a jak zemdlała??!!
                myślałam, że padnę przed tv...
                ale i tak najlepszy (z zimowych) jest biatlon :)
                i to tak w wątku o Mundialu :)))
                pozdrawiam
                Kwiecienka i Odliczanie
                • dr.krisk No! 08.06.06, 10:51
                  kwiecienka1 napisała:

                  > a jak zemdlała??!!
                  > myślałam, że padnę przed tv...
                  Ja nawet solidarnie trochę zemdlałem też!
                  Albo jak Sikora się popłakał ze szczęścia przed kamerami! To jest kawał życia...
                  • obly Re: No! 08.06.06, 10:55
                    w latach 60 te same emocje nalezaly do pilki noznej własnie ze względu na brak
                    wszechobecnej kasy za to
                    determinacja dla samego zwyciestwa była wszystkim co było motywacja ;)))
                    • stella25b Centrum tego mlyna 08.06.06, 11:41
                      Zyje w centrum tego mlyna, niestety. Pilka nozna mnie nigdy nie interesowala
                      ale od dobrych 3 miesiecy mam naprawde dosc. Wszystko w tym kraju krazy wokol
                      tych mistrzostw. Nawet skarpetki W Aldim dla dzieci tez sa z Mundialem zwiazane
                      i Fifa pobiera 50% ich ceny.
                      • kwiecienka1 Re: Centrum tego mlyna 08.06.06, 13:14
                        nie daj się tam!
                        i zorganizuj może jakiś Alternatywny Uliczny Turniej Koszykówki :)
                        a te skarpetki to tylko w wersji dziecięcej?
                        pozdrawiam
                        Kwiecienka Zainteresowana
                        • stella25b Re: Centrum tego mlyna 08.06.06, 15:09
                          kwiecienka1 napisała:

                          > nie daj się tam!
                          > i zorganizuj może jakiś Alternatywny Uliczny Turniej Koszykówki :)
                          > a te skarpetki to tylko w wersji dziecięcej?
                          > pozdrawiam
                          > Kwiecienka Zainteresowana

                          hahaha.
                          Dobry pomysl z ta koszykowka tym bardziej ze mamy swojego prywatnego kosza kolo
                          garazu.
                          W wersji mundialowej mozesz kupic wszystko od majtek po...papier toaletowy (no
                          moze troche przesadzam ale tylko troche).
                          Zastanawiam sie tak, czy nie zostac kibicem moze lepiej przezyje ten czas?
    • dr.krisk Osłabłem ze śmiechu. 09.06.06, 12:13
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3404966.html
      Matko jedyna.......
      • sutekh1 Re: Osłabłem ze śmiechu. 09.06.06, 13:07
        a ja kocham te emocje. nie ma to jak oglądanie meczu i adrenalina z pyska..
      • brunosch Re: Osłabłem ze śmiechu. 09.06.06, 13:08
        Ten fragment to brawura:

        - A mały Lech Kaczyński grał w piłkę?
        *W dzieciństwie grałem i lubiłem grać w nogę.
        - Na jakiej pozycji?
        *Szczególnie lubiłem bronić bramki. Pamiętam też wspaniałych bramkarzy -
        Szymkowiaka, później Kostkę i oczywiście Tomaszewskiego.

        to oni z Nim, w jednej bramce? Czy może na zmianę? Raz Mały Lech, a chwilę
        później Wielki Tomaszewski...
        Nie ma to jak wielkie kompleksy małych kabotynów.

        PS owinięty w ten szalik wygląda jak car Paweł.
        • obly Re: Osłabłem ze śmiechu. 09.06.06, 14:43
          zwracam uwagę ze w szkolnych drużynahc na bramce stawiano zawszę jednai tąsamą
          osobę:
          NAJOSTATIEJSZĄ ŁAMAGĘ

          Koń był chory
          • mamarcela No jak to! 09.06.06, 15:14
            Oni we dwóch stali przeca!
            • kwiecienka1 Re: No jak to! 09.06.06, 15:32
              ale obok siebie
              czy jeden na drugim?
              pozdrawiam
              Kwiecienka Złośliwa
              • griszah Inaczej to było 09.06.06, 16:16
                Kaczory stosowali futbol totalny (to nie prawda, że go wynaleźli Holendrzy z
                trenerem Cruyffem) oparty na wyrafinowanej psychologii. Kiedy napastnik
                przeciwnika błyskotliwym zwodem mijał Jarosława i stawał twarzą w twarz z
                Lechem na moment głupiał (napastnik nie Lech), tracił pewność siebie, zaczynał
                egzystencjalne rozważania n/t wielowymiarowego postrzegania świata, etycznych
                uwarunkowań klonowania człowieka – ten moment wykorzystywał znowu Jarosław –
                dynamicznym wślizgiem odzyskiwał piłę i zażegnywał niebezpieczeństwo – taktyka
                piękna w swojej prostocie i bardzo skuteczna (jak widać nie tylko w futbolu).
                :)
          • braineater Re: Osłabłem ze śmiechu. 09.06.06, 17:00
            > NAJOSTATIEJSZĄ ŁAMAGĘ

            hm. to tłumaczy dlaczego zawsze mnie wybierali, jak ostatniego i ustawiali w
            bramce.
            A cąłe zycie myslałem, ze to forma szacunku...

            P:)
            • brunosch Brejnu, 09.06.06, 22:59
              jesteś na miejscu, przyuważ proszę, czy w Rudzie nie zmienią nazwy ulicy Janasa
              :D
    • brunosch Janas na prezydenta!!! nt 09.06.06, 22:57

      • stella25b Po meczu PL -Eqador 09.06.06, 23:26
        nawet Niemcy sie zalamali. Naprawde byli przekonani, ze razem z Polska wyjda z
        tej grupy.
        • kwiecienka1 Re: Po meczu PL -Eqador 10.06.06, 12:39
          - Nasi piłkarze postanowili przegrać z Ekwadorem, Kostaryką i Niemcami, żeby nie
          awansować i nie grać już więcej żadnego meczu.
          - Dlaczego?
          - Bo podobno Kaczyński ma znowu śpiewać hymn...

          pozdrawiam
          Kwiecienka Regenerująca się po Wieczorze Panienskim
          (wieczór zaczął się po meczu, przynajmniej humor mi poprawił)
    • kawa_malinowa Re: Mundial 10.06.06, 23:37
      ja tam jestem dzisiaj wyjątkowo alternatywnym dzieckiem, bo nie oglądam,
      bomnie zupełnie to wszystko nie rusza. za to okazuje sie, ze mam jakies
      socjologiczne zapędy, bo strasznie mnie fascynują reakcje ludzi na forach,
      reakcje kibiców - to bylby niezly temat na jakąs pracę, te wszystkie
      komentarze. Bawi mnie to jak nic dawno.

      chomiks.com/episode.php?id=258
    • obly przed meczem z niemcami 13.06.06, 10:39
      polska - niemoc tfu.. niemcy

      mam kompleks misia fazziego maly hehee ale luz... nie musi byc przecierz
      smiesznie prawda?

      republika.pl/suicidalmaniac/30pilek.JPG
      republika.pl/suicidalmaniac/drchaos.JPG
      republika.pl/suicidalmaniac/przedmeczem.JPG
      • kwiecienka1 Re: przed meczem z niemcami 14.06.06, 20:44
        no, to zaraz się zacznie...
        rozum mówi "Niemcy"
        serce szepce ciuchutko "Polska, biało-czerwoniii"
        zaopatrzona w piwo, ździebko wymęczona po powrocie z Krakowa, zasiadam przed tv
        i zaciskam kciuki...
        pozdrawiam
        Kwiecienka Kibic Pełną (Wymalowaną Nawet) Gębą
        • kwiecienka1 i po meczu 14.06.06, 22:56
          :((((
          ależ ci Niemcy to perfekcjoniści... grają do końca (naszym starczyło
          koncentracji na 90min)
          normalnie, aż powietrze że mnie uszło :(
          chyba się upiję resztą piwa
          pozdrawiam
          Kwiecienka Niepocieszona (choć ten mecz był już lepszy)

          • eeela Re: i po meczu 16.06.06, 15:34
            Poszlam na mecz bez zadnej nadziei, cicho zdrowaski odmawiajac, coby tylko nie
            bylo 0 do 5 dla wspanialej polskiej druzyny.
            Po pierwszej polowie obudzila sie we mnie szalencza nadzieja. A moze bedzie 0:0?
            Pod koniec drugiej polowy szalencza nadzieja rozhulala sie na dobre i szeptalam
            sobie pod nosem: 'just once, just once'.
            No to mialam w koncu kurna just once, tylko nie w te manke.
            Ehhhh....
            • griszah Adrenalina 16.06.06, 16:51
              Jakby tak ktoś był w stanie policzyć w sumie ile adrenaliny wydzielili polscy
              kibice w czasie ostatnich 10 minut meczu to by wyszły jakieś straszne
              hektolitry - plus kilka beczek dodatkowo po dwóch poprzeczkach i basenem
              olimpijskim po straconym golu.
              Parafrazując Katona Starszego:
              “A poza tym uważam, że Janas powinien odejść!" :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka