Dodaj do ulubionych

spotkanie na światłach

27.06.07, 08:09
jade sobie dzisiaj radośnie do pracy i na światłach stanełam obok innego
porannego motocyklisty
cześć cześć i ruszamy. następne światła chłopak podnosi szybke i z
niedowierzaniem i lekkim zdziwieniem mówi:

"jesteś dziewczyną? Dopiero niedawno kupiłem motocykl i myślałem, że jeżdzą
tylko faceci" :D:D

rozbawił mnie i do pracy dojechałam z dużo lepszym humorem niż wyjechałam z
domu. Virażka wciąż mi strajkuje :( i chyba znów pójdzie do serwisu ech..

Tak drodzy panowie kobiety też jeżdzą :D
Obserwuj wątek
    • cruk legitka :-) 27.06.07, 09:10
      - jestes dziewczyna?
      - ale aby na pewno jestes dziewczyna?
      - byc moze na pewno jestes dziewczyna?
      - czyzbys byla dziewczyna?
      - dlaczego jestes dziewczyna?

      Biedny motonita a juz liczyl ze bedzie sobie jezdzil "miedzy nami chlopakami".
      Byc moze z zabawy z pedalami miedzy nogami, przeskoczyl na wibracje z
      silniczkiem...

      Carrymoon badz czlowiekiem przylep sobie chociaz brode..
      • hlm Re: legitka :-) 27.06.07, 09:43
        cruk napisała:
        > Carrymoon badz czlowiekiem przylep sobie chociaz brode..

        dzięki cruk!!! za uśmianie mnie serdeczne poranną porą :D :D :D
        właśnie się wybieram do garażu po virażkę. po drodzę za jaką brodą się rozejrzę :d
        pozdrówka!

        /marzen
        i virażka
        • goha66 Re: legitka :-) 27.06.07, 11:04
          hlm napisała:
          > dzięki cruk!!! za uśmianie mnie serdeczne poranną porą :D :D :D

          ... ja również się uchachałam (wyobraźnia zadziałała):D

          swoją drogą mina kolegi motocyklisty po odkryciu, że na motocyklu obok siedzi
          płeć przeciwna, jest niczym w porównaniu z miną kierowcy furacza :D ... im
          szczękoopad nie mija nawet po zmianie świateł na zielone ;) pozdrawiam :D
          • carrymoon Re: legitka :-) 27.06.07, 11:17
            :D też się uśmiałam Cruk

            to będe włosy chować żeby jakiś z wrażenia wypadku nie spowodował :D
    • szepa11 Re: spotkanie na światłach 27.06.07, 20:58
      Miedzy nami chłopakami to tak nie wolno xD Ja ostatnio podobne wrażenie zrobiłam
      na kierowcy Tira mało nie wypadł z kabiny żeby mi się przyjrzeć.
    • giencia Re: spotkanie na światłach 29.06.07, 18:29
      Podobna sytuacja spotkała mnie jak byłam w Olsztynie na wyścigach. Podjeżdżam
      swoim rumakiem do pana, który sprzedawał bilety, a on zadaje mi ptyanie: Pan
      startuje czy tylko pooglądać.... Zdjęłam kas i mówię mu: Mam na imię Sylwia a
      teraz to chyba mam już wjazd za darmo... chłopaczek nie co się zdziwił a wjazd
      miałam za połowę ceny!!!
      • termit16 Re: spotkanie na światłach 29.06.07, 20:19
        Dzisiaj wyjeżdżałam z parkingu pod Pałacem Kultury. Podjechałam z biletem, żeby
        zapłacić a pan z budki mówi, żebym pojechała chodnikiem z boku, bo przecież nie
        będę za motor płacić. To jest to. Dziewczyny, czy ugryzła Was kiedyś osa
        podczas jazdy motocyklem? Kilka dni temu to przeżyłam, coś okropnego.
        • jagdam Re: spotkanie na światłach 29.06.07, 21:38
          mojemu facetowi sie zdarzyło. Fruwac się jej nie chciało, to myslała, że sobie
          motorkiem podjedzie. I wybrała sobie miejsce w pierwszym rzędzie , zaraz za
          szybą :)))) Spróbuj nie stracic nerwów i wyhamować, tak, żeby i ty i pszczoła
          (osa) cała....
        • cruk Re: spotkanie na światłach 30.06.07, 10:23
          we mnie rabnela kiedys jakas paskuda, wielka i tlusta, mialam uchylony kolnierz
          kurtki motocyklowej, tylko spiety sprzaczka, a suwak troche odpiety i akurat
          gwizdnela w ta przestrzen. W efekcie dostalam strzal w okolice szyi, zaraz nad
          obojczykiem.

          Nie dosc ze skonczylo sie praktycznie siniakiem, to jeszcze z efektownym
          plaskiem owadzicho rozsmarowalo mi sie po szyi siejac jakimis malymi, zoltymi,
          owalnymi jajeczkami. Obrzydlistwo. Zobaczylam je "tylko dzieki temu", ze mialam
          kask otwarty a nie szczekowy i odruch mialam paniczny niemalze, gdy oczom mym
          ukazalo sie takie o. Na postoju z uczuciem skrajnego obrzydzenia wydlubywalam
          te jaja i szczatki z calego wnetrza kurtki przy suwaku, kolnierza i podszewki.

          Gdy jezdzilismy we dwojke, kilka razy zdarzylo sie, ze w slubnego gwizdnela
          jakas torpeda i zdaje sie raz, ale nie chce sklamac, cos go dziabnelo. Zwykle
          wygladalo to tak, ze wykonywal glowa taki wymyk do tylu, konczacy sie prawie
          moim dzieciolem kaskiem w jego kask ze stosownym dupnięciem :-)

          co do parkingu, kiedys na moto podjechalismy na pola mokotowskie w Wafce i do
          pubu Lolek, nie chcelismy zostawiac moto na trawie czy poboczu drogi, ale ceny
          parkingu odstraszaly, uslyszelismy ze motocykliscie moga parkowac za darmo i sa
          zawsze mile widziani :-)
          • matej23 Re: spotkanie na światłach 30.06.07, 11:40
            Ja miałem podobną przygodę. Swego czasu wpadła mi osa za kołnierz kurtki, tyle
            tylko, że... na hamowaniu. Obie ręce zajęte, bo musiałem zejść z 6 do 1, a na
            dokładkę wtedy ćwiczyłem opóźnianie hamowania, więc nijak odpuścić się nie
            dało. W efekcie winkiel pokonałem na "zastrzyku" w szyję, a zaraz za nim
            nerwowymi ruchami pozbyłem się intruza. Na szczęście obyło się bez większych
            konsekwencji.
          • termit16 Re: spotkanie na światłach 30.06.07, 22:06
            Też byłam w Lolku i parkowałam za darmo. Super

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka