daria13
02.07.07, 14:34
czyli Piatnica, moja nowa fascynacja muzyczna, którą chiałam Wam polecić.
Zespół, a właściwie duet rodem z Charkowa, niezwykle popularny w Rosji, ale
nie tylko. U nas też ma swoich fanów, mimo braku jakiejkolwiek reklamy,
poznawany i propagowany wyłacznie dzięki poczcie pantoflowej.
Muzyka zespołu łączy w sobie wpływy reggae, trip hopu, ballad autorskich,
muzyki kabaretowej, jazzu, momentami hip hopu, a Rosjanie zwykli o niej mówić
– postmodernistyczna. Ja zupełnie nie umiem sklasyfikować ich stylu - to
mieszanka wybuchowa i niezwykle przyjemna nie tylko dla ucha, ale generalnie
dla poprawienia nastroju, muzyka lekka, łatwa i przyjemna, ale w najbardziej
pozytywnym tych słów znaczeniu. A najbardziej dziwi mnie to, że mimo faktu
nielubienia przeze mnie reggae, róznych "siupów" w muzyce i języka rosyjskiego
(choć coraz mniejsze to moje nielubienie), 5'Nizza porwała mnie bez reszty.
Słucham i nucę całymi dniami. Podobnie moja nieletnia Julka. To normalnie
jakieś czary chyba:) Polecam Wam najgoręcej i dopytuję, czy ktoś z Was miał
może przyjemność z muzyką chłpców z Ukrainy.
Pozdrawiam:)