10.07.07, 10:10
Zamówiłam wczoraj torty. Nie wiedziałam, że w niedzielę też mają otwarte i
myślałam, że torty będę musiała odebrać w sobotę, a zważywszy, że ślubów teraz
multum, nie chciałam zostać bez tortów. Tłumaczę kobiecinie, że zamówiłam
fotografie na torty i jeżeli zdążą przyjść na czas to je do niej dostarczę by
mi je wkomponowała w nie.. oj co ja się musiałam natłumaczyć o co mi chodzi,
"no bo jak zdjęcia? Na torta? Do jedzenia?" Uff.. Od razu mi się przypomniało
jak tłumaczyłam kobiecie w sklepie meblowym jakiego łóżka piętrowego szukam:
"ale jak na 3-osoby? To gdzie ta trzecia? na suficie?.. jak szuflada? To gdzie
te szuflady wtedy?" wrrrr, coraz bardziej nie lubię tej miejscowości, oni tu
nic nie mają i nic nie wiedzą..
Obserwuj wątek
    • witaminka29 Re: cukiernia 10.07.07, 12:50
      Ja kiedyś pani w cukierni musiałam tłumaczyć że Wiktorii pisze się przez dwa "i"
      na końcu bo wg niej nie i taki chciała mi napis zrobić na torcie....
      • ememka1 Re: cukiernia 10.07.07, 13:49
        Tak jak mojej napisali "Maji" zamiast "Mai":))
        • loko1977 Re: cukiernia 10.07.07, 15:33
          Ja mam dwie sprawdzone cukiernie - w jednej robią torty ze zdjęciami a w
          drugiaj mają pyszne torty z bitej śmietany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka