10.07.07, 10:10
Zamówiłam wczoraj torty. Nie wiedziałam, że w niedzielę też mają otwarte i
myślałam, że torty będę musiała odebrać w sobotę, a zważywszy, że ślubów teraz
multum, nie chciałam zostać bez tortów. Tłumaczę kobiecinie, że zamówiłam
fotografie na torty i jeżeli zdążą przyjść na czas to je do niej dostarczę by
mi je wkomponowała w nie.. oj co ja się musiałam natłumaczyć o co mi chodzi,
"no bo jak zdjęcia? Na torta? Do jedzenia?" Uff.. Od razu mi się przypomniało
jak tłumaczyłam kobiecie w sklepie meblowym jakiego łóżka piętrowego szukam:
"ale jak na 3-osoby? To gdzie ta trzecia? na suficie?.. jak szuflada? To gdzie
te szuflady wtedy?" wrrrr, coraz bardziej nie lubię tej miejscowości, oni tu
nic nie mają i nic nie wiedzą..
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka