Dodaj do ulubionych

Jest mi smutno :(

29.09.07, 19:56
Nie potrafię ułozyć sobie życia. Nie mam przyjaciół, pracy i mój chłopak też chyba nie jest najlepszy. On nie rozumie pewnych rzeczy. Fatalnie czuję się w towarzystwie jego rodziny.
Obserwuj wątek
    • czika555 Re: Jest mi smutno :( 30.09.07, 09:47
      I nie wiem, od czego mam zacząć zmieniać swoje życie.
      Nigdy nie byłam głupią osobą, a teraz czuję się, jak prawdziwy tuman.
      • wojtek56 Re: Jest mi smutno :( 30.09.07, 12:36
        Czika, musiało Ciebie nieźle przycisnąć, skoro masz tak czarną wizję siebie
        samej. Może kończy się w Twoim życiu jakiś okres, może stoisz przed Nieznanym
        i... boisz się? A może to tylko przesilenie jesienne?
        Łatwo jest obejrzeć się za siebie i powiedzieć: "rety, przecież to wszystko jest
        tak niewiele warte!". Taka destruktywna ocena jest na ogół bardzo
        niesprawiedliwa. Wynika z zagubienia się w bieżączce, z ciągłego starania bycia
        lepszym, sprawniejszym, doskonalszym. Wtedy brakuje czasu i miejsca na/dla kogoś
        bliskiego. Nie ma czasu na kochanie.
        Czika, wrzuć na luz. I napisz coś więcej o sobie.
    • czika555 Re: Jest mi smutno :( 30.09.07, 18:14
      Za bardzo nie wiem, co mam napisać o sobie.
      Jestem, a raczej byłam z kimś 3 lata. Napisałam dzisiaj do niego sms-a (bo już nie mam sił na rozmowy), że powinnismy się rozstać. I otrzymałam odpowiedź: Rozumiem. Przyjadę po swoje rzeczy w tygodniu.
      Nie lubię jego rodziny. Bo dla nich liczy się tylko człowiek z tupetem i pieniędzmi. czuję się tak, jak 5 koło u wozu. A mój cudowny facet nigdy nie widział tego, jak mi źle. I jak czasem zostałam potraktowana. Jego zdaniem to ja byłam kłótliwa. Chociaż nie reagowałam na głupie teksty skierowane do mnie. A kiedy wreszcie się postawiłam, to ja jestem najgorsza. Wczoraj poszedł sam na imieniny do brata, bo ja pewnie nie byłam tam mile widziana. I coś pękło. Nawet płakać mi się nie chce. Jest mi wszystko już obojętne.
      Ale nie wiem, jak mam zmienić swoje zycie.
      • wojtek56 Re: Jest mi smutno :( 30.09.07, 23:06
        Widać, że nie taki facet cudowny, jak Ci podszeptywało serducho. Serce to zły
        sufler. Słucha zmysłów bardziej, niż rozumu.
        Twój facet nie był wcale Twój. Owszem, był Tobą zafascynowany, ale to Twoja
        zasługa, a nie jego. Ważne, że nie zrozumiał, co (kto!) jest w życiu ważne.
        Zanim się nauczy (o ile w ogóle) minie dużo czasu. A Ty w tym czasie ułożysz
        własne życie zupełnie inaczej i na pewno nie będziesz tego żałować. I o nic
        siebie nie obwiniaj. Przynajmniej nie teraz.
        Smutek, żal, obojętność: to wszystko minie. Zadbaj o siebie, o psychikę
        (kontakty z przyjaciółmi, choćby tu, na forum) i o ciało (spacery). I nie
        rozpamiętuj, nie żałuj, nie oglądaj się wstecz. Ale też nie daj się zwieść
        pocieszycielom, którzy tylko czyhają na takie okazje, aby złowić łatwą zdobycz.
        Życzę Ci dużo asertywności, wiary w siebie, miłości własnej. Oby do wiosny:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka