kann2 Sprawdza się, czyli beczka śmiechu! 24.12.07, 11:09 Śmiechu beczka Oto wymowny symbol końca IV Rzeczypospolitej: Grzegorz Miecugow zapowiedział, że w nadchodzącym roku program „Szkło kontaktowe” się zmieni. Przestanie się śmiać z polityków, a zacznie z „problemów społecznych”, albowiem obecnie rządzą nami politycy, którzy w przeciwieństwie do poprzednich śmieszni nie są. Trudno odmówić redaktorowi Miecugowowi racji. Każdy inteligent na poziomie wie, że kiedy Jarosław Kaczyński nie ma własnego konta w banku i korzysta z konta matki, jest to śmieszne, że boki zrywać. Ale kiedy się okazuje, że własnego konta nie ma także Donald Tusk i korzysta z konta żony, to co w tym niby śmiesznego? To tak samo jak ze wzrostem – bracia Kaczyńscy na przykład są z racji swego nikczemnego wzrostu bardzo śmieszni, a wyższy od nich o cały centymetr Kwaśniewski zabawny z tego powodu, ani z jakiegokolwiek innego, nigdy nie był. Rzecz równie oczywista jak fakt, że kiedy Kaczyński werbalnie zakwestionował nieomylność sędziów Trybunału Konstytucyjnego, było to zagrożeniem dla demokracji i wolności oraz świadczyło o dyktatorskich zapędach rządu, który nie znosi żadnej kontroli – a kiedy pani minister z PO dywaguje o ograniczeniu niezależności NIK, nie tylko niczemu to nie zagraża i o niczym nie świadczy, ale w ogóle nie ma sprawy. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to widocznie po prostu nie jest inteligentem. Władza, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, śmieszna być przestała. Oczywiście poza prezydentem i jego kancelarią. Ale generalnie „Szkło kontaktowe” ostrze satyry skieruje teraz w inną stronę. Nawet wiem, w jaką, bo mam swoje lata i już takich „satyryków” przerabiałem. Jak nic Miecugow z Sianeckim wezmą się teraz za nieuprzejmych kelnerów i taksówkarzy oraz leniwe sprzątaczki. A może nawet jeszcze odważniej – za bumelantów i brakorobów. Rafał Ziemkiewicz www2.rp.pl/artykul/79087.html Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Sprawdza się, czyli beczka śmiechu! 24.12.07, 11:20 Heh, dobre. Podobnie mówiono już od paru tygodni: media są obiektywne i jak wcześniej krytykowały rząd, tak teraz czas na opozycję. :) gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Sprawdza się, czyli beczka śmiechu! 29.12.07, 12:58 Ale kiedy się okazuje, że własnego konta nie ma także Donald Tusk i > korzysta z konta żony, to co w tym niby śmiesznego? Na jego miejscu też bym tak zrobił i miałbym spokój z ewentualnymi dziwnymi wpłatami. zabawny z tego powodu, ani z jakiegokolwiek > innego, nigdy nie był. Z goleni lewej ani z przytycia io kilkadziesiąt kg w trakcie I kadencji oczywiście nikt się nie śmiał, bo prawicowy naród potrafi się najwyżej oburzyć. > Rafał Ziemkiewicz - publicysta niezależny i obiektywny :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby prezes z PiS-u tak groził... 29.12.07, 09:10 Andrzej Zybertowicz, socjolog Najbardziej niedocenionym newsem była wypowiedź Donalda Tuska 7 listopada br. powiedział on: „Tacy ludzie, którzy usiłują niszczyć autorytet Polski i życia publicznego w Polsce wewnątrz i za granicą, zostaną z tego bezlitośnie rozliczeni. Takich rzeczy nie wolno robić”. To słowa Donalda Tuska w związku z tekstem „Rzeczpospolitej”, w którym zapowiadano przygotowywaną przez dwóch historyków IPN książkę dokumentującą kontakty Lecha Wałęsy z tajnymi służbami PRL. Wydarzeniem nie jest książka, której jeszcze nie ma, ani też problem agenturalności Wałęsy, ani nawet sama wypowiedź Tuska, o którym już było wiadomo, że będzie premierem. Wydarzeniem jest reakcja mediów i tzw. opinii publicznej na te słowa – reakcja, której nie było. Zachęcam Czytelników do przeprowadzenia eksperymentu myślowego, jaka byłaby reakcja dziennikarzy i środowiska akademickiego, gdyby takie słowa padły pod adresem jakichś badaczy z ust Lecha bądź Jarosława Kaczyńskich. Wtedy usłyszelibyśmy, że używają oni języka stalinowskiego, języka Józefa Cyrankiewicza, który po Poznaniu ’56 mówił: „Kto podniesie rękę na władzę ludową, temu władza tę rękę obetnie”. Dowiedzielibyśmy się, że Kaczyńscy mają totalitarne zapędy do rządzenia nauką, że ograniczają autonomię badań naukowych, a każdy profesor, który przeciwko nim nie protestuje, jest tchórzem i sługusem PiS. Brak reakcji gorliwych obrońców demokracji na słowa obecnego premiera pokazał, że w polskim życiu publicznym nie stosuje się równych standardów, a u źródeł wielu krytyk PiS nie leżała wcale troska o demokrację, lecz polityczno-biznesowy i środowiskowy interes. www.dziennik.pl/wydarzenia/article102202/Najwazniejsze_wydarzenia_2007_roku_ktorych_zabraklo_w_mediach.html Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Gdyby prezes z PiS-u tak groził... 29.12.07, 13:26 ...to każdy by się bał, bo wiedziałby , że w kazdej chwili może zapukać do domu kilku smutnych panów. A skoro powiedział to Tusk, to reakcji nie ma, bo nikt nie wierzy, że coś strasznego może się stać. A to, że w IPN siedzą PiSowscy fanatycy, od dawna każdy wie. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Gdyby prezes z PiS-u tak groził... 29.12.07, 14:30 Chcesz powiedzieć, że że słowami Tuska nie trzeba się za bardzo przejmowac, bo plecie trzy po trzy? Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Gdyby prezes z PiS-u tak groził... 29.12.07, 16:59 Nie, chcę powiedziec, że kiedy Tusk mówi, że kogoś trzeba rozliczyć, to nie jest to tak niebezpieczne, jak wtedy, kiedy mówi to Kaczyński, bo w przeciwieństwie do niego, Tusk raczej przestrzega demokratycznych procedur. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby to za rządów PiS utworzono polską NASA... 29.12.07, 21:34 ...ale by byłby ubaw po pachy! Ale by się zaśmiewano, kto w kosmos poleci: Kaczyńscy, Ziobro, Dorn? A teraz ze śmiertelną powagą. www.tvn24.pl/12690,1533648,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby za rządów PiS-u Trybunał w Strasburgu... 03.01.08, 21:58 ...pytał o aresztowania? Europejski Trybunał Praw Człowieka zwrócił się do rządu polskiego z pytaniem czy to prawda, że w Polsce powszechnie jest stosowany system bezzasadnego przewlekłego aresztowania wobec osób podejrzanych. Sprawa bez precedensu, bo jeszcze nigdy Trybunał w Strasburgu nie kierował pytania dotyczącego całego zagadnienia. A to znaczy, jak zgodnie mówią prawnicy, że jest naprawdę źle. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4808296.html No, żeby tak Kaczyńskiego pytali, to bym rozumiał. Ale jak można Tuska zapytywac o takie rzeczy? No jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby polityk PiS-u był smutny... 04.01.08, 08:51 ...bo ktoś okazał się uczciwym człowiekiem? PO przegrała batalię o szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego. Nie uda się odwołanie go ze stanowiska. Minister w kancelarii premiera Julia Pitera nie znalazła przeciw Kamińskiemu odpowiednio mocnych argumentów. Ustawa o CBA mówi, że jego szef może być odwołany jedynie w dwóch przypadkach: gdy zostanie skazany za przestępstwo lub kiedy nie wykazuje "nieskazitelnej postawy moralnej, obywatelskiej i patriotycznej". - To ogólnikowe sformułowanie. By się na nie powołać, trzeba dysponować konkretami. Np. że działał na polityczne zamówienie lub preparował dowody. Takich nie mamy - mówi ze smutkiem czołowy polityk PO, prosząc o zachowanie anonimowości. wiadomosci.onet.pl/1667379,11,item.html A tak psioczyli na niego, publicznie stawiali mu zarzuty, oskarżali. Czy teraz przeproszą? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Gdyby polityk PiS-u był smutny... 05.01.08, 15:03 Takich nie mamy - mówi ze smutkiem > czołowy polityk PO, prosząc o zachowanie anonimowości. czyli co? polityk platformy się smuci z powodu uczciwego urzędnika? Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Gdyby polityk PiS-u był smutny... 22.01.08, 11:47 Wielki smutek w Platformie! wiadomosci.onet.pl/1677779,11,item.html Doprawdy, jest nad czym płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Gdyby polityk PiS-u był smutny... 31.01.08, 21:52 > ...bo ktoś okazał się uczciwym człowiekiem? Kamiński nie jest uczciwy. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Kamiński doznał nagonki i wielu niesprawiedliwości 31.01.08, 23:40 grzespelc napisał: > > ...bo ktoś okazał się uczciwym człowiekiem? > > Kamiński nie jest uczciwy. Kamiński doznał nagonki i wielu niesprawiedliwości Wręczając nagrodę Kamińskiemu zastępczyni redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Katarzyna Hejke podkreśliła, że "GP" zawsze starała się iść pod prąd i wyrazem tego jest właśnie nagroda dla szefa CBA. Jak dodała, Kamiński i CBA doznali "ogromnej nagonki i wielu niesprawiedliwości". - Ale myślę, że jest to paradoksalnie bardzo dobra ocena, jaką ta część mediów, która tę nagonkę realizuje, CBA i samemu Kamińskiemu wystawia, bo to znaczy, że to Biuro jest skuteczne - powiedziała Hejke. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4888904.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby rząd PiS-u nie przestrzegał Konstytucji... 05.01.08, 10:09 Nowy rząd wycofał się z obiecanej przez poprzedni podwyżki dla sędziów. Sędziowie protestują i wzywają rząd do przestrzegania konstytucji wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4811613.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby PiS tak nie szanował zdrowia obywateli RP... 06.01.08, 11:25 ... i nie zgadzał się na zakaz palenia w samochodzie. Jeszcze w styczniu do sejmowej Komisji Zdrowia trafi projekt ustawy zakazującej palenia w miejscach publicznych - m. in. w barach, restauracjach i szpitalach. Pomysłodawcy projektu zrezygnowali jednak z zakazu palenia podczas jazdy samochodem. Przeciwko zakazowi palenia podczas prowadzenia auta była Platforma Obywatelska. Posłowie zgłaszający projekt zakazu palenia, Tadeusz Cymański i Czesław Hoc z PiS, postanowili ustąpić, żeby uzyskać potrzebną do przeforsowania ustawy większość parlamentarną - informuje "Wprost". www2.rp.pl/artykul/81424.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby za rządów PiS-u nie wydrukowano dokumentów.. 08.01.08, 11:26 ...na Radę Ministrów! Dzisiejsze posiedzenie rządu, na którym minister zdrowia Ewa Kopacz miała przedstawić pakiet projektów ustaw zdrowotnych, nie odbędzie się - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Według nieoficjalnych informacji powodem odwołania posiedzenia był... brak wydrukowanych projektów ustaw zdrowotnych, którymi miał dziś zająć się rząd. Za druk tego typu dokumentów odpowiada departament Rady Ministrów. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4818084.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdy marszałek z PiS-u ... 15.01.08, 22:19 ...ograniczył mozliwość swobodnego dostępu dziennikarzy do pwenych częsci Sejmu, wybuchła wielka granda. Dziś marszałek z PO, który swego czasu ostro krytykował ograniczenia wprowadzone przez Dorna, sam stosuje jeszcze dalej idące restrykcje. Ha, ha! To jest perfidia! www.dziennik.pl/polityka/article108555/Marszalek_blokuje_dostep_do_poslow.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby to poseł z PiS-u pożarł dzieciom słodycze... 17.01.08, 08:55 Czy poseł pożarł dzieciom słodycze? Ze sklepiku szkolnego, którym zarządzał poseł po zniknęły słodkości warte 40 tys. zŁ! Miron Sycz (45 l.), były dyrektor szkoły, a dziś poseł na Sejm, nie przyznaje się do pożarcia słodyczy ze szkolnego sklepiku. Twierdzi, że to wymysł byłego kolegi. Kto ukradł wafelki i słodycze ze szkolnego sklepiku w Górowie Iławeckim (woj. warmińsko-mazurskie)? Cień podejrzenia pada na byłego dyrektora szkoły, a obecnie posła PO Mirona Sycza (45 l.). O nieposkromiony apetyt oskarża go obecny dyrektor szkoły, który dopatrzył się w rachunkach sklepiku tego, że brakuje aż 40 tys. złotych! www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=179524&scroll_article_id=179524& scroll_gallery_aid=179524&layout=1&page=text&list_position=1 Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdy za rządów PiS-u Geremek... 25.01.08, 11:01 ...miał podpisac oświadczenie lustracyjne, krzyk był na pół śiwata, jaki reżim kaczystowski w Polsce panuje, że tak szlachetna i zasłuzona osoba jest zmuszana po raz kolejny do ośwaidczania o swej nieskazitelności. Dziś rządzi Platforma, prawo sie nie zmieniło, obowiązek oświadczenia lustracyjnego istnieje nadal. Nikt nie krzyczy, że reżim do czegoś zmusza. wiadomosci.onet.pl/1679877,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Gdy za rządów PiS-u Geremek... 03.03.08, 17:41 O, proszę: Jak poinformowała dyrektor zespołu prawnego w PKW Beata Tokaj, Geremek przysłał 15 lutego list do Komisji, w którym informuje, że nie złoży oświadczenia. - Pan Geremek oświadczył, że składał już swoje oświadczenie lustracyjne w związku z kandydowaniem na posła do PE, w którym napisał, że nie był współpracownikiem - powiedziała Tokaj. Buzek i Siwiec nie przysłali żadnych wyjaśnień. Siwiec poinformował, że "w normalnym trybie" pocztą przekazał PKW oświadczenie. Sprawę zamierza wyjaśniać. PKW wysłała do europosłów zawiadomienia o konieczności składania oświadczeń w listopadzie, po wejściu w życie nowelizacji ustawy lustracyjnej. Mieli oni trzy miesiące na odesłanie oświadczeń. Termin ten minął 19 lutego. Europosłowie, którzy nie wypełnili obowiązku złożenia oświadczenia, nie stracą jednak mandatów. W ustawie lustracyjnej nie ma już przepisów, które by to przewidywały. Zostały zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. PKW - jak podkreśliła Tokaj - jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu oświadczeń. "Do nas należało zawiadomienie osób, które były zobowiązane do złożenia tego oświadczenia, przyjęcie i następnie przekazanie ich IPN" - zaznaczyła. Komisja nie zamierza podejmować żadnych dalszych kroków. W pierwszej połowie zeszłego roku głośnym echem odbiła odmowa złożenia oświadczenia przez Geremka. "Żądanie ponownego złożenia deklaracji lustracyjnej pod groźbą wygaśnięcia mandatu uważam za sprzeczne z zasadami państwa prawnego" - tłumaczył wówczas eurodeputowany. Sprawa wywołała burzę w Parlamencie Europejskim. Opinie polityków w kraju były podzielone. Od utraty mandatu uchronił go wyrok TK w sprawie ustawy lustracyjnej. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4984954.html Dziś już się nie mówi o "sprzeczności z zasadami państwa prawnego"? No, oczywiście, że nie można tego powiedzieć, gdy PiS już nie rządzi! Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby w rządzie PiS-u też mieli błazna... 27.01.08, 22:41 ...byłoby chociaż weselej "Pani jest błaznem tego rządu". Kłótnia Frasyniuka z Piterą Do gorącej dyskusji doszło wieczorem w TVN24 podczas dyskusji Władysława Frasyniuka byłego posła i szefa firmy transportowej oraz Julii Pitery, pełnomocnika rządu ds. walki z korupcją. Pitera mówiła do b. posła, że nie wie o czym mówi. Fasyniuk określił rozmówczynie jako "błazna tego rządu". Mówił też "Julka, nie jesteśmy w piaskownicy". wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4875009.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby za rządów PiS-u minister twierdził... 31.01.08, 20:27 ..., że polska prokuratura zrobiła wszystko, co należy. I tłumaczył, że od amerykańskich władz zależy, kiedy zatrzymają byłego posła podejrzewanego o przestępstwo, a tymczasem w USA o niczym nie wiedzą... www.dziennik.pl/wydarzenia/article117336/W_USA_nie_wiedza_ze_Polska_szuka_Misztala.html Ciekawe. A może szuka się tak, żeby jednak nie znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Gdyby za rządów PiS-u minister twierdził... 31.01.08, 21:57 Za to Edward Mazur już dawno siedzi w Polskim więzieniu dzięki swietnie uzasadnionemu wnioskowi ministra Ziobry o ekstradycję.... Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby rząd PiS-u prześladował opozycję... 31.01.08, 23:38 ... a w dodatku kłamał i narażał się na śmieszność! www.dziennik.pl/polityka/article116960/Laptop_Ziobry_jest_jednak_dobry.html Laptopa Ziobry z rzekomo uszkodzonym twardym dyskiem reporterce "Faktów" pokazali sami pracownicy ministerstwa sprawiedliwości. Tłumaczyli też na czym polega usterka. "Zgniecenia spowodowały uszkodzenie klawiatury i twardego dysku" - ocenił pracownik ministerstwa. "Jakby ktoś strzelał do tej matrycy" - opisywał zniszczenia. Urzędnicy z resortu zapewniali, że w związku z uszkodzeniem twardego dysku, komputer nie działa. Reporterka uparła się jednak i włączyła laptop ministra. I okazało się, że rzekomo nieodwracalnie zniszczony komputer zadziałał. Udało się nawet otworzyć folder "Moje dokumenty". Ale potem pracownicy resortu szybko wyłączyli laptopa. Po tym jak wcześniej resort sprawiedliwości ogłosił, że Zbigniew Ziobro oddał służbowego laptopa w stanie, który uniemożliwia odczytanie jego twardego dysku. Zbigniew Ziobro nie chciał komentować tych doniesień. W rozmowie z PAP powiedział tylko, że badanie jego prywatnych dokumentów pozostawionych na laptopie to "prześladowanie polityczne opozycji i inwigilowanie". A Kolenda włączyła laptopa, do którego ktoś strzelał. A to ci sprytna niewiasta! Perfidny Ziobro pewnie strzelał, ale nie trafił. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Gdyby rząd PiS-u prześladował opozycję... 01.02.08, 00:31 kann2 napisał: > > A Kolenda włączyła laptopa, do którego ktoś strzelał. A to ci > sprytna niewiasta! No ba. Teatrolozka przeciez ;-))). Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Gdyby rząd PiS-u prześladował opozycję... 01.02.08, 01:15 A nie wiedziałem. To juz druga sprytna ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby to PiS przyjmował ludzi z Samoobrony... 04.02.08, 10:15 ...i w dodatku nazywał ich "perełkami"... Platforma Obywatelska otwiera szeroko drzwi sierotom po Samoobronie. Na początek przyjmuje radnych sejmiku i działaczy z Gorzowa. - Wzmacniamy się. A ci nowi to perełki - mówią liderzy PO wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4894970.html Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc A Mojzesowicz to pies? 04.02.08, 11:04 A o próbie skuszenia Reni Beger kolega już zapomniał? Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: A Mojzesowicz to pies? 04.02.08, 11:26 Mojzesowicz to jeden wyjątek. A próbę skuszenia Begerowej oczywiście pamiętam. Pamiętam też, jaki był ogromny krzyk z tego powodu i oczekuję podobnego krzyku teraz. Po to właśnie założyłem niniejszy wątek, by wskazać, jak inaczej media traktują podobne zachowania, w zależności od tego, czy ich autorami są politycy PO, czy PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: A Mojzesowicz to pies? 04.02.08, 15:26 A co, Platforma komuś obiecuje spłacenie długów z publicznych pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: A Mojzesowicz to pies? 04.02.08, 15:37 Z pewnością nie. Pieniądze publiczne są przecież potrzebne na "cuda". Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby ktoś z PiS-u zabierał biednym... 05.02.08, 15:57 ... i dawał bogatym? PiS przygotowało mapę, z której wynika, ile danym regionom, zwłaszcza na Wschodzie, przyznanych wcześniej pieniędzy, zabrała Platforma Obywatelska - powiedział na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Rząd zabiera biednym regionom to, co dała im poprzednia władza. Jest coś takiego jak sprawiedliwość, a bez niej nie ma narodu. Niech PO się zastanowi, czy rzeczywiście buduje naród, czy czasem nie wprowadza go jednak w kryzys - mówił Kaczyński. wiadomosci.onet.pl/1686413,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby ktoś z PiS-u kneblował usta... 07.02.08, 16:18 ...związkowcom... Klub PiS określił mianem "skandalu" zachowanie Zbigniewa Chlebowskiego (PO), który - jak relacjonowali posłowie PiS - miał nie dopuścić do głosu związkowców w czasie wczorajszego posiedzenia połączonych komisji: Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Finansów Publicznych. www2.rp.pl/artykul/90571.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby PiS chcial wprowadzić policyjne metody... 11.02.08, 09:13 Radosław Gruca: Panie marszałku, czy Sejm przecieka, bo w mediach znalazły się stenogramy z tajnego piątkowego posiedzenia? Kto zawiódł, może straż marszałkowska nie rewidując posłów? BRONISŁAW kOMOROWSKI*: Trudno winić straż za to, że poseł lub ktoś inny postanowił nagrać posiedzenie. Być może trzeba się zastanowić nad sposobami zapewnienia szczelności. Nie potrzebna jest do tego rewizja. Wystarczy, że będziemy używać bramek podobnych do tych, które są na lotniskach. www.dziennik.pl/polityka/article122039/To_posel_nagral_tajne_posiedzenie.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby ktoś z PiS-u zatrudnił antysemitę... 11.02.08, 11:57 www.dziennik.pl/polityka/article122265/PO_Antysemite_trzeba_odwolac.html "Jeśli potwierdzą się doniesienia prasowe, minister Klich powinien zdymisjonować Majdzika" - powiedział w TVN24 Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO. Chodzi o nowo mianowanego członka rady nadzorczej Agencji Mienia Wojskowego, który popisał się stwierdzeniem, że politycy o żydowskich korzeniach powinni startować w wyborach z list mniejszości narodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby premier z PiS-u pojechał do Rosji i załatwił 14.02.08, 12:17 festiwal piosenki rosyjskiej w Zielonej Górze i przekierowanie rosyjskich rakiet na Polskę, wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4927509.html ale by mu gratulowali! Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo "Menuet" Jarosława Kaczyńskiego, czyli... 14.02.08, 18:44 "Menuet" Jarosława Kaczyńskiego czeka na uznanie publiczności W głośnej sztuce teatralnej Sławomira Mrożka „Tango” występuje Edek, który swoimi osobliwymi obyczajami i monologami terroryzuje salon warszawski, by nim zawładnąć. Jarosław Kaczyński, doskonały imitator teatru absurdu, postanowił napisać sztukę „Menuet”, stworzył tedy postać Edka naszych czasów i napisał jego monolog na 2008 r. Oto ten tekst, z konieczności skrócony: "Ja sądzę, że tę wizytę [Tuska w Moskwie] trzeba jednak wpisać w coś bardzo niedobrego, to znaczy w taką wysoce nieprzemyślaną politykę Polski, właściwie można dzisiaj powiedzieć: na wszystkich azymutach, a już w szczególności na tych dwóch głównych - zachodnim i wschodnim, niemieckim i rosyjskim. Polska utraciła jednoznaczność w sprawach strategicznych, takich jak rurociąg, takich jak ochrona polskiego przemysłu paliwowego, energetycznego, w zamian za ustępstwo odnoszące się do pojedynczych rzeźni, przy czym te ustępstwa są wynikiem tego, że Rosjanie bezprawnie wprowadzili ograniczenia. No, w ten sposób można wodzić za nos, bo tak to trzeba określić, każdego. Ja nie chcę mówić w imieniu głowy państwa, ale uważam, że prezydent Kaczyński postąpił pięknie i szlachetnie, wypowiadając się tak, jak się wypowiadał, przyjmując Donalda Tuska, ale też nic mnie nie zwalnia od obowiązku powiedzenia prawdy w tej sprawie. Mówię o Widocznym Znaku - całkowicie nie do przyjęcia. Polska, która naprawdę przestała po prostu prowadzić politykę zagraniczną, sprowadziła się do poziomu jakiegoś, powiedzmy sobie, kraju, który bardzo niedawno został przyjęty do, że tak powiem, sfery cywilizowanej, ale nie żadnej europejskiej, tylko gdzieś tam, prawda, z jakiegoś głębokiego kolonializmu wyszedł i ma niezwykle naiwną klasę polityczną. Nam grozi sytuacja, w której za kilka dziesięcioleci, a może nawet mniej, druga wojna światowa to będą dwie wielkie zbrodnie: Holokaust, w którym brali rzekomo udział Polacy, tudzież wysiedlenie Niemców, w ogóle dzieło Polaków. Aż mówię, zacinając się, bo tak się tym, nie ukrywam, emocjonuję, bo tego rodzaju rzeczy w polskiej polityce, nawet prowadzonej przez SLD, dotąd nie było. Odrzucamy jeszcze raz taką politykę: »My wam parę groszy, a wy nam za to ustępstwo «, bo to jest najgorsze, co można zrobić, to jest autodegradacja taka do dna. Powtarzam: niczego gorszego w polskiej polityce być nie może niż właśnie tego rodzaju pętacka - tak bym to określił - postawa. W Polsce media stworzyły - część mediów, żeby być sprawiedliwym - stworzyły wrażenie, że w poprzednim okresie za czasów mojego rządu byliśmy jakąś oblężoną i atakowaną ze wszystkich stron twierdzą. To była całkowita nieprawda. Ale media rzeczywiście skutecznie do tego ludzi przekonały. Rozwiązanie Wojskowych Służb Informacyjnych to dla pewnych formacji, nie tylko politycznych, ale szerzej: społecznych, był straszny cios. I te formacje, które dzisiaj, niestety, znów są przy władzy w tym czy innym sensie, niekoniecznie bezpośrednio, jakby nie odstąpią od tego tematu, od tej sprawy. Kolejnym przejawem tego jest wystąpienie »Gazety Wyborczej «, która jeśli chodzi o walkę z polskimi interesami, takimi jak myśmy je widzieli, jest zawsze na pierwszej linii, zawsze za tym, żeby ustępować we wszelkich relacjach międzynarodowych, zawsze za tym, żeby niczego w Polsce nie zmienić, żeby ten stan, który tu się ukształtował w tak zwanym postkomunizmie, bo co do tego, że w Polsce był postkomunizm, to się zgadzają prawie wszyscy socjologowie, żeby ten stan rzeczy się nie zmieniał. No, to jest interes tego środowiska i to jest całkowicie przeciwko interesom Polski. Nie będę tutaj prowadził wywodów prawnych, ale to jest najoczywistsza oczywistość. Powtarzam: w Polsce jest jakaś potężna partia Wojskowych Służb Informacyjnych. Chciałbym móc tę partię dokładnie poznać i zanalizować przyczyny działania ludzi, którzy zaciekle bronią instytucji, która była bezpośrednią kontynuacją w istocie filii GRU, bo tak to było. Polskie służby wojskowe były szczególnie mocno podporządkowane Związkowi Sowieckiemu, czyli rosyjskim służbom specjalnym wojskowym GRU. Po 89 roku nie tylko nie zostały rozwiązane, ale działały dalej bez weryfikacji, bo w Służbie Bezpieczeństwa była weryfikacja, tutaj weryfikacji nie było. Miały ogromne wpływy. Były to niedobre wpływy, była to patologia. Myśmy po licznych wysiłkach zdołali te służby rozwiązać i dzisiaj właśnie to działanie jest przedmiotem ataku nie tylko ze strony tych, którzy w tym kontekście nie są, można powiedzieć, zaskoczeni, na przykład ludzi z SLD, ale także tych, którzy - wydawałoby się - powinni być taką decyzją uradowani. Kiedyś byli po drugiej stronie barykady. No, jest pytanie: co ich z tymi służbami wiąże dzisiaj i co ich wiązało kiedyś? Bo i takie pytanie trzeba postawić. Bardzo ciekawa sprawa. Moje stanowisko, jeżeli chodzi o Wojskowe Służby Informacyjne, jest takie, jak było, całkowicie jednoznaczne - należało je rozwiązać. Antoni Macierewicz był być może jedynym człowiekiem, który potrafił to zrobić. Mam nadzieję, że dożyję dnia, kiedy Antoni Macierewicz dostanie za to jakieś bardzo, bardzo wysokie odznaczenie państwowe. Pan minister Ćwiąkalski w Ministerstwie Sprawiedliwości - jak on bardzo działa na korzyść przestępców i na szkodę zwykłych Polaków!"* To naprawdę kawał dobrej literatury - nieporadna składnia i nieudolna polszczyzna doskonale ilustrują świat wewnętrzny Ciemniaka naszych czasów. Mam nadzieję, że dożyjemy dnia, kiedy Jarosław Kaczyński za swą twórczość literacką otrzyma nagrodę Nike. *Wszystkie cytaty pochodzą z wywiadu, jakiego Jarosław Kaczyński udzielił wczoraj Polskiemu Radiu Bibianna Roy-Rokicińska www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4912704.html Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: "Menuet" Jarosława Kaczyńskiego, czyli... 14.02.08, 21:20 "Najoczywistsza oczywistość" :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby ktoś z PiS-u groził opozycji więzieniem... 16.02.08, 20:32 Jarosław Kaczyński trafi za kraty? » Jarosław Kaczyński trafi za kraty? Zamknij X Czy Jarosław Kaczyński trafi do więzienia? Jest taka możliwość. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zasugerował w wywiadzie dla radia TOK FM, że osoba, która wydała polecenie zagłuszania telefonów pielęgniarek okupujących w czerwcu Kancelarię Premiera, mogła popełnić przestępstwo nadużycia uprawnień www.dziennik.pl/polityka/article125421/Jaroslaw_Kaczynski_trafi_za_kraty_.html Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: Gdyby ktoś z LiD albo PO tak zrobił... 17.02.08, 13:31 ...a właściwie już wiadomo jakie sypały się gromy na rząd Belki i SLD, który odraczał spłaty długów SdRP (które to długi ostatecznie SLD spłacił), jaki to był partyjny skok na kasę, degrengolada postkomunistów, ścierka do wycierania butów, etc. A tutaj towarzysz Jasiński (piekna karta pezetpeerowska, od początku stróż finansów Buc-Kaczyńskich) na ministerialnym stołku kilka dni po przegranych przez PISS wyborach umarza długi PC w stosunku do skarbu państwa, zostawiając prezesowi i kumplom z PISS siedemset tysięcy w kieszeni. Wydaje mi się, że towarzysz Jasiński działał "Dla Dobra Polski" (w skrócie DDP). Nie od dzisiaj wiadomo, że działania na korzyść jedynych patriotów, pogromców przestępców, układów i złodziejskiej prywatyzacji, pogromców Niemców i Rosji, którymi są koledzy i rodzina Jarosława Buc-Kaczyńskiego - jest DDP. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: Gdyby ktoś z LiD lub PO tak tak zrobił... 17.02.08, 19:17 GW ujawnia: 1,3 mln od Netzla dla Kalaty oprac. rind 2008-02-17, ostatnia aktualizacja 2008-02-17 18:17:20.0 Głos byłej minister pracy Anny Kalaty przesądził, że Jaromir Netzel został prezesem PZU. Niedługo potem zarząd PZU przyznał Kalacie i jej mężowi 1,3 mln zł odszkodowania, o które procesowali się z firmą 10 lat - pisze Renata Grochal w poniedziałkowej Gazecie Wyborczej "Gazeta" ustaliła, że w 1996 r. małżeństwo Kalatów dostało z PZU 60 tys. zł odszkodowania za wypadek samochodowy z 1991 r. Zakwestionowali jednak tę sumę i pozwali PZU do sądu - za tzw. utracone korzyści z tytułu niezdolności do pracy zażądali 300 tys. zł. Proces toczył się dziesięć lat. Nieoczekiwany zwrot akcji nastąpił, gdy PiS-owski minister skarbu postanowił zrobić prezesem PZU sopockiego prawnika Jaromira Netzla. Prezesa spółki musiała zatwierdzić Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). KNF głosuje nad kandydaturą Netzla 19 grudnia 2006 r. Członkiem Komisji jest też Kalata. Głosuje za. Gdyby minister Kalata wstrzymała się od głosu, Netzel nie zostałby prezesem. Po głosowaniu w KNF sprawa odszkodowania rusza z kopyta, PZU przyjmuje wszystkie warunki Kalatów. W czerwcu 2007 r. wypłaca im 1,3 mln zł - odszkodowanie wraz z odsetkami. Szczegóły w poniedziałkowej Gazecie Wyborczej www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4936047.html Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Gdyby PiS przyznał dotacje... 17.02.08, 20:54 ...stowarzyszeniu powiązanemu z posłem tej partii... Jako bulwersującą - określiła posłanka PO Lidia Staroń - sprawę przyznania dotacji 40 tysięcy złotych Stowarzyszeniu powiązanemu z posłem PO Mironem Syczem przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚIGW) w Olsztynie. wiadomosci.onet.pl/1694071,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś