Dodaj do ulubionych

Sok pomidorowy

05.08.03, 12:25
czerwony, gesty, soczysty, slony, kwasny, ostry,
zupelnie pomidorowy. szklanka oblepiona sokiem bez
niebezpieczenstwa ze jakas lasa slodkosci pszczola albo
osa sie przylepi...
chlodny....

a wiecie ze pomidor to botanicznie rzecz biorac,
owoc???:)))
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Sok pomidorowy 05.08.03, 12:33
      a dzieło po owocach poznać można?...;)
    • brezly Re: Sok pomidorowy 05.08.03, 12:44
      Pomidory tez nieglupie:-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=2574055&a=2574055
      • sabba Re: Sok pomidorowy 05.08.03, 12:48
        a propos pomidorow : dlaczego ogorek nie spiewa?:)
        • edzioszka Re: Sok pomidorowy 05.08.03, 12:50
          bo ma galę w poniedziałki, a póki co kolejna przedsprzedaż biletów...;)
    • edzioszka Re: Sok pomidorowy 05.08.03, 13:11
      i na to wszytko mówię : pomidor!...;)
    • czarnajagoda 1600 05.08.03, 13:19
      to ja krwawą marysię poproszę
      • czarnajagoda 1800 05.08.03, 13:20
        tak miał tytuł poprzedniego posta wyglądać...
        • brezly Re: 1800 05.08.03, 13:21
          W kazdym stuleciu krew sie lala, jak o to chodzi.
          • edzioszka Re: 1800 05.08.03, 13:25
            burzliwe dzieje...;)
            • czarnajagoda Re: 1800 05.08.03, 13:27
              raczej krwiste, jak befsztyki
              • brezly Re: 1800 05.08.03, 13:31
                Jakos nie moge sie przekonac do wolowiny, biedny mis.
                • edzioszka Re: 1800 05.08.03, 13:34
                  brezly napisał:

                  > Jakos nie moge sie przekonac do wolowiny, biedny mis.

                  jedyna gąbka jaką uznaję to w elektrycznej podusi, wygoda być musi...;)
                  • czarnajagoda Re: 1800 05.08.03, 13:39
                    a ja sie tam nie boję, że oszaleję... bez wołowiny też bym oszalała...
                    • brezly Re: 1800 05.08.03, 13:43
                      czarnajagoda napisała:

                      > a ja sie tam nie boję, że oszaleję... bez wołowiny też
                      bym oszalała...

                      Nie o oszalenienie idzie tylko o szmak. Wrigley robi
                      lepsze zucia.
                      • czarnajagoda Re: 1800 05.08.03, 13:47
                        etam, dobra młoda wołowizna, obficie skropiona spirytem przed przyrządzaniem
                        bardzo ładnie się je...
                        a skoro krowy to przeżuwacze, to i ja należy potem przerzuć... jak krowa trawie
                        tak człowiek krowie - że sparafrazuję stare przysłowie
                    • edzioszka Re: 1800 05.08.03, 13:48
                      czarnajagoda napisała:

                      > a ja sie tam nie boję, że oszaleję... bez wołowiny też bym oszalała...

                      kochaj, szalej i nie pytaj co dalej...he he he...;)
          • edzioszka Re: 1800 05.08.03, 13:27
            a potem lej się chmielu?...;)
            • czarnajagoda Re: 1800 05.08.03, 13:29
              albo pszeniczko złocista (że maniakalnie myślami do Spiża wracać będę)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka