kolczatka 03.01.02, 09:03 Ludzie, wiem, że jest cholernie zimno, ale to nie powód, żeby zaraz skakać sobie do oczu, co właśnie ma miejsce także na forum. Nie rozumiem tego fenomenu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitek1 Re: najlepiej...od razu do lata... 03.01.02, 09:08 to tak na rozgrzewke sobie skaczemy, a na prawde bardzo sie lubimy i zyc bez siebie nie mozemy, Odpowiedz Link Zgłoś
yess Re: najlepiej...od razu do lata... 03.01.02, 09:55 ja nie moge zyc bez kitka ale on kocha inna Odpowiedz Link Zgłoś
yess Re: yessinka 03.01.02, 09:58 no myslalam ze ty mi w koncu to powiesz. ale rozumiem ze nie wypada Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi kitek 4 łapki ma.... 03.01.02, 10:05 to co se bedzie załować! mario2 napisał(a): > wiele kandydatek do lapki Kitka! Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: i kitke..... 03.01.02, 10:19 milutki jestes, ale niestety! jasminka ma przewrócone w głowie i nie docenia prezentu! kitek1 napisał(a): > dla sminki, Odpowiedz Link Zgłoś
yess Re: yessinka 03.01.02, 10:21 ja juz nia nie jestem kandydatka kitek mnie porzucil...ide szukac sobie nowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: najlepiej...od razu do lata...kitek 03.01.02, 09:57 ja tam bez ciebie mogę!!!! hehehe kitek1 napisał(a): > to tak na rozgrzewke sobie skaczemy, a na prawde bardzo sie lubimy i zyc bez > siebie nie mozemy, Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: sminka 03.01.02, 10:00 a na kim mam sie wyżywać??? kitek1 napisał(a): > to co tak lazisz za mna, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 09:54 kolczatka napisał(a): > (...) skakać sobie do oczu, co właśnie ma miejsce także na forum. Gdzie jeszcze - poza forum - widzisz takie niezrozumiałe skakanie sobie do oczu? Może dla osiągnięcia lepszego zrozumienia tego fenomenu warto właśnie nad tym się zastanowić? Bo jeżeli ograniczymy się do rozważania tylko tego, co dzieje się na forum, to stanie się to jedynie elementem tutejszego naskakakiwania na siebie... Pozdrawiam - wrew Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny 03.01.02, 09:56 ...Wrew...przeszedłeś z opozycji...do jakiejś...nowej...pozycji...??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 10:13 Nie jestem opozycjonistą z natury. A w ogóle, to trudno mi Cię zrozumieć... Za dużo wielokropków :))) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny 03.01.02, 10:26 ...a ja myślę...,że z opozycjonisty...zmieniłeś się w obserwatora... ...wielokropki...czytaj..., jak dłuuuuugie przecinki (przerwy) Pozdr...! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - magnolia IP: 10.0.4.* 03.01.02, 11:13 Nie zmieniłem się... Obserwatorem byłem długo zanim cokolwiek tu napisałem i jestem nadal. Dlatego zastanowiły mnie wielokropki - bo wiem jak różne miewają tu znaczenia. Twoje wielokropki są a la Enancjo, a nie np. a la Alaala :))) Ale dlaczego uważasz, że byłem opozycjonistą? Czy bycie wiernym swoim przekonaniom wystarcza, aby tak skrajnie mnie kwalifikować? Czy uważasz moje przekonania za nieakceptowalne dla większości? A nawet jeśli tak, to czy mniejszość się nie liczy? Skłaniasz do stawiania tego rodzaju pytań i przyznam, że wcale nie są one dla mnie przyjemne. PA? OK... I pozdrawiam... wrew Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny - magnolia 03.01.02, 11:17 Wrew...oceniam Cię jak najbardziej pozytywnie... ...w opozycji byłeś co do nnp. wulgaryzmów tu rzucanych (chyba dobrze kojarzę) , a niektórym to właśnie odpowiadało... ...teraz natomiast przeszedłeś w stan tolerancji... ...może później napiszę jeszcze cos więcej...teraz czasu mi brak...ale niech Twoje uczucia nie będą nieprzyjemne..., bo oznaczałoby to, że jesteś w błędzie...co do moich sądów... PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - magnolia IP: 10.0.4.* 03.01.02, 11:47 mag_nolia napisał(a): > ...w opozycji byłeś co do nnp. wulgaryzmów tu rzucanych (...) > ...teraz natomiast przeszedłeś w stan tolerancji... Zostawmy tę "opozycję" na marginesie - to tylko słowo. Co do wulgaryzmów natomiast, to toleruję je od niepamiętnych czasów, choć sam używam ich rzadko... bardzo rzadko. Akceptuję je wtedy, gdy stanowią środek wyrazu, a nie np. przecinek. Jako znak interpunkcyjny są po prostu nieekonomiczne. No i zdecydowanie nie akceptuję ich jeżeli stanowią narzędzie agresywnego ataku. Chociaż... są one wtedy swoistą maczugą... i jest stosunkowo łatwo bronić się przed kimś, kto posługuje się tak prymitywnym narzędziem! Pozdrawiam Cię! Będzie mi miło przeczytać coś od Ciebie, a teraz i ja muszę zająć się obowiązkami... Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny - magnolia 03.01.02, 15:37 mag_nolia napisał(a): > Wrew...oceniam Cię jak najbardziej pozytywnie... > ...w opozycji byłeś co do nnp. wulgaryzmów tu rzucanych (chyba dobrze > kojarzę) , a niektórym to właśnie odpowiadało... > ...teraz natomiast przeszedłeś w stan tolerancji... > ...może później napiszę jeszcze cos więcej...teraz czasu mi brak...ale niech > Twoje uczucia nie będą nieprzyjemne..., bo oznaczałoby to, że jesteś w > błędzie...co do moich sądów... > PA! Magnolio, na glebokiej wodzie sie lepiej plywa. Mam na mysli nawet zrodlo, chociazby plytkie bylo . Zeglarze gdy maja obawy to zwyczajnie sonduja dno. Bezpieczniej. Lubisz wode do kostek ? Masz prawo! Pozdrawiam. O:) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny - magnolia 03.01.02, 15:40 kolego Potrójny...poproszę jaśniej...bo kurcze już pora nie ta i wyeksploatowana ...intelektualnie jestem... pozdr...! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny - magnolia 03.01.02, 16:00 mag_nolia napisał(a): > kolego Potrójny...poproszę jaśniej...bo kurcze już pora nie ta i > wyeksploatowana ...intelektualnie jestem... > pozdr...! > PA! Nie obrazaj sie, ale jasniej nie potrafie Zostawmy to o:) Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny 03.01.02, 12:12 Ogólnie, wszędzie. I jakoś w czasie takiego ziąbu za oknem to szczególnie rzuca mi się w oczy. Może faktycznie mróz powoduje tylko, że takie zachowanie szczególnie rzuca mi się w oczy i szczypie w nos, który marszczę z niesmakiem i powoduje, że stroszę kolce. Wszystko jest możliwe.... Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ Re: Byle do wiosny 03.01.02, 12:19 wiesz, z "wiosna" ;) nasuwa mi sie skojarzenie z..."radosnej" tworczosci z... ksiazki dla dzieci: " ..na zwiedlych lisciach znokautowany bokser lezy..twarz mu wykrzywia usmiech zalosny..byle do wiosny..kiedy ci walka na piesci zbrzydla..poezji rozwin skrzydla.." ;)) a jak nie lubisz poezji..to "rozwin skrzydla"..czegos innego i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny 03.01.02, 12:29 Na podobnej zasadzie zbrzydzono mi Kubusia Puchatka. Z zabawnej i ciepłej opowiastki o przytulance zrobiono sagę o degeneratach. Brrr... Nie chcę takiej wiosny. Chcę uciec w tygodniu do parku pełnego zieleni i ptaków,a na weekend pojechać na Mazury i pożeglować z dala od tzw. alpinusów (wtajemniczeni wiedzą o kim mówię). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 12:52 kolczatka napisał(a): > Chcę uciec w tygodniu do parku pełnego zieleni i ptaków,a na weekend > pojechać na Mazury i pożeglować z dala od tzw. alpinusów (wtajemniczeni wiedzą > o kim mówię). Nie jestem wtajemniczony, ale... czuję, że też nie lubię alpinusów! Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ Re: Byle do wiosny 03.01.02, 13:12 tez nie jestem wtajemniczona ;))))) /choc mam troche sprzetu firmy Alpinus ;))))) / a na razie wiem tylko tyle, ze na ogol wydawcy zwiekszaja naklad tego co jest najbardziej pseudo-"poczytne" czyli cieszy sie najwiekszym khm "zainteresowaniem" , nawet jak nie zawsze da sie to czytac z ciekawoscia, wiec od kazdego cos chyba zalezy? wybor polek w bibliotece to wybor indywidualny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny 03.01.02, 14:14 Na łajbach wymalowanych w logo Alpinusa pływają zwykli dresiarze, którzy są na tyle beznadziejni, że nawet wynajmują sobie sternika. Żałosne i odrażające zjawisko. Nie chcę uogólniać i nie twierdzę, że nie zdarzają się wyjątki, ale na grupie pl.rec.zeglastwo można znaleźć parę ciekawych przypadków spotkań z takimi osobnikami. Nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 15:23 Od wielu lat nie spędzam urlopów w Polsce, ale mam to w planie i dlatego m. in. buduję łódkę. Teraz zastanawiam się czy warto... Mam tylko nadzieję, że "alpinusy" gustują w sprzęcie drogim i dużym - do pływania po największych akwenach. A moja łódka będzie mała, więc może jeszcze znajdę jakieś jeziorko??? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 03.01.02, 15:29 polecam Wiartel. Cisza i spokoj. Cale lato na Wenusce tam kiedys spedzilem. Rybki polowic mozna, a cisza i brakiem kawiarenek internetowych takoz :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:33 ...no nie Wrew...i-net na łódce koniecznie musisz...zainstalować... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:39 a po cholere moja pieknosci???? Zeglarstwo, to dotykanie ciszt, brak problemow i kontemplacja przyrody! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:41 ...a kto by Cię do porządku doprowadzał...ja nie dam rady...a Maryjka w pracy bez przerwy... Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:44 na letnie wyprawy razem jezdzimy! O! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:46 .../chcesz powiedzieć, że łódź Wrewa będzie przystosowana dla wszystkich forumowiczów...??? ...super..., to na kiedy urlop planować??? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 15:59 J. prosze nie wkladac mi w usta slow, ktorych nie wypowiadam! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 16:01 ha!ha! jestem M. nie J.... słodko się z panem rozmawia M2... PA! PS nie chciałbyś ze wszysrtkimi popływać...??? ...myśle, że byłoby odpły...no odlotowo... PA! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 16:05 mario2 napisał(a): > a po cholere moja pieknosci???? Zeglarstwo, to dotykanie ciszt, brak problemow > i kontemplacja przyrody! .gdzie jest pies pogrzebany ? O:) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosnyWrew 03.01.02, 16:07 ...a wszystki8e pieski i kociaki dobrze sie mają...nikogo więc grzebać nie będziemy pozdr...dla Potrojnego i M2! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:28 mag_nolia napisał(a): > ...a wszystki8e pieski i kociaki dobrze sie mają...nikogo więc grzebać nie > będziemy > pozdr...dla Potrojnego i M2! > PA! O:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - magnolia IP: 10.0.4.* 03.01.02, 16:09 mag_nolia napisał(a): > ...no nie Wrew...i-net na łódce koniecznie musisz...zainstalować... Jeszcze nie muszę, ale do czasu zwodowania... kto wie, czy nie będę już uzależniony! Samanta mi to kiedyś prorokowała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny - magnolia 04.01.02, 08:35 ...no więc zapewniam...proroctwo się...spełni... poranne pozdr...! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - Mario2 IP: 10.0.4.* 03.01.02, 16:06 Wiartel znam - spędziłem tam jedne z najmilszych wakacji. Pływaliśmy kajakami, więc dostępny był jeszcze Brzozolasek... I było tak, jak piszesz... To miłe, że mimo upływu lat nie zmieniło się tam. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny - Mario2 03.01.02, 16:17 Zgadzam sie z Toba. Znam jeszcze kilka zakamarkow na Mazurach. Znam tez ludzi, dla ktorych prowadzenie DZ, tudziez Joola nie sprawia trudnosci, a szkwaly na Sniardwach przy 8 w SB (skala Boforta) to pikus! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny - Mario2 03.01.02, 16:51 mario2 napisał(a): > Zgadzam sie z Toba. Znam jeszcze kilka zakamarkow na Mazurach. Znam tez ludzi, > dla ktorych prowadzenie DZ, tudziez Joola nie sprawia trudnosci, a szkwaly na > Sniardwach przy 8 w SB (skala Boforta) to pikus! OOO:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 15:15 malena+ napisał(a): > tez nie jestem wtajemniczona ;))))) /choc mam troche sprzetu firmy > Alpinus ;))))) / Rozumiem, że nie jest są to łódki ;-) ale może coś z tego, o czym dalej pisze Mario? Do czego używasz tego sprzętu? > wybor polek w bibliotece to wybor indywidualny ;) Tak! I nawet jeżeli istnieją pozory wyborów zbiorowych, to po wygaśnięciu pędu do tej najpopularniejszej półki okaże się, że konsekwencje wyboru są jednak indywidualne... Pozdrawiam - wrew Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 15:58 Gość portalu: wrew napisał(a): > kolczatka napisał(a): > > > Chcę uciec w tygodniu do parku pełnego zieleni i ptaków,a na weekend > > pojechać na Mazury i pożeglować z dala od tzw. alpinusów (wtajemniczeni wi > edzą > > o kim mówię). > > Nie jestem wtajemniczony, ale... czuję, że też nie lubię alpinusów! Ja rowniez nie znam tego sportu. Uwazam, ze jest on wylacznie dla wybranych, to znaczy dla ludzi o wyjatkowo silnej psychice. Alpinisci o duszach romantykow, ktorzy zalozyli ostatni oboz przed szczytem lecz nigdy go nie zdobyli, koncza jako gryzonie na strychu wspomnien. A tam juz nie ma lin, ktore wlozysz do plecaka udajac sie na nastepny szczyt. Nadgryzione sznury,nadgryziony swiat i ludzie niewinni. o:) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:01 ale ludzie prawdziwi!!! Bez zaklaman, kompleksow. Ludzie, ktorym musisz zaufac! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:17 mario2 napisał(a): > ale ludzie prawdziwi!!! Bez zaklaman, kompleksow. Ludzie, ktorym musisz zaufac! Nie zrozumiales, nadgryzionymi sa niewinni ludzie z nieakceptowanego przez ciebie otoczenia, prawdziwymi sa wszyscy ludzie, nawet ci ktorych z lekkim sercem zostawiasz za soba. Widzialem tysieczniki tracace dziewictwo dzieki sile tych "slabych" i odwrotnie tez bywa. Nie jednego "silnego" uratowal slaby towarzysz wyprawy. o:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 16:41 o+o-o napisał(a): > mario2 napisał(a): > > > ale ludzie prawdziwi!!! Bez zaklaman, kompleksow. Ludzie, ktorym musisz za > ufac! > > Nie zrozumiales, nadgryzionymi sa niewinni ludzie z nieakceptowanego przez cieb > ie > otoczenia, prawdziwymi sa wszyscy ludzie, nawet ci ktorych z lekkim sercem > zostawiasz za soba. Widzialem tysieczniki tracace dziewictwo dzieki sile > tych "slabych" i odwrotnie tez bywa. Nie jednego "silnego" uratowal slaby > towarzysz wyprawy. > > o:) > Widzę, że nie tylko metaforycznie mówimy. Jak przed chwilą pisałem, ja nie mam tych doświadczeń, ale jest to bardzo ciekawe! Jest dylematem, czy mamy prawo instrumentalnie traktować słabszych, dążąc do jakiegoś trudnego celu i wiedząc, że oni go nie osiągną (podane przez Ciebie przypadki odwrotne nie likwidują tego dylematu). Moim zdaniem mamy takie prawo, jeżeli wszyscy godzą się dążyć do tego celu wspólnie i mają świadomość własnych ograniczeń - tak jak w himalaizmie (czy dobrze to sobie wyobrażam, Mario?). I nic nie szkodzi, że jedynym osiągnięciem dla tych zostawionych będzie zapełnienie strychu wspomnień... To i tak dużo! Problem zaczyna się tylko, jeżeli brakuje zgody co do celów i świadomości ograniczeń... Ale to już problem bardziej z równin, niż z gór... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - o+o-o IP: 10.0.4.* 03.01.02, 16:25 o+o-o napisał(a): > Ja rowniez nie znam tego sportu. Uwazam, ze jest on wylacznie dla wybranych, > to znaczy dla ludzi o wyjatkowo silnej psychice. Alpinisci o duszach romantykow > , > ktorzy zalozyli ostatni oboz przed szczytem lecz nigdy go nie zdobyli, koncza > jako gryzonie na strychu wspomnien. A tam juz nie ma lin, ktore wlozysz do > plecaka udajac sie na nastepny szczyt. Nadgryzione sznury,nadgryziony swiat i > ludzie niewinni. Alpinizmu też nie doświadczyłem (a nawet i taternictwa), bo mam lęk wysokości. Tak do 2000 m npm. jestem w stanie go pokonywać, ale wyżej już nie (sprawdziłem). To, co napisałeś mogę wię potraktować tylko metaforycznie. Wydaje mi się, że lepiej jest zakładać ostatni obóz przed szczytem, który z jakichś powodów pozostanie niezdobyty, niż chodzić tylko po równinach... Właśnie po to, by mieć swój strych wspomnień i... marzeń niespełnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny - o+o-o 03.01.02, 16:39 Gość portalu: wrew napisał(a): > o+o-o napisał(a): > > > Ja rowniez nie znam tego sportu. Uwazam, ze jest on wylacznie dla wybranyc > h, > > to znaczy dla ludzi o wyjatkowo silnej psychice. Alpinisci o duszach roman > tykow > > , > > ktorzy zalozyli ostatni oboz przed szczytem lecz nigdy go nie zdobyli, kon > cza > > jako gryzonie na strychu wspomnien. A tam juz nie ma lin, ktore wlozysz do > > > plecaka udajac sie na nastepny szczyt. Nadgryzione sznury,nadgryziony swia > t i > > ludzie niewinni. > > Alpinizmu też nie doświadczyłem (a nawet i taternictwa), bo mam lęk wysokości. > Tak do 2000 m npm. jestem w stanie go pokonywać, ale wyżej już nie (sprawdziłem > ). > To, co napisałeś mogę wię potraktować tylko metaforycznie. No wlasnie, powiedzialbym metaforumicznie :) o:) Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 15:43 malena+ napisał(a): > wiesz, z "wiosna" ;) nasuwa mi sie skojarzenie z..."radosnej" tworczosci z... > ksiazki dla dzieci: > " ..na zwiedlych lisciach znokautowany bokser lezy..twarz mu wykrzywia usmiech > zalosny..byle do wiosny..kiedy ci walka na piesci zbrzydla..poezji rozwin > skrzydla.." ;)) > a jak nie lubisz poezji..to "rozwin skrzydla"..czegos innego > i tyle ...jak dobrze sie moc zatrzymac ! bez pior startuje, na wzbogaconej mieszance, o Pani! o:) Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:26 mario2 napisał(a): > kurwa- Ikar na rope :o))) .nie bede ci wyjasnial, ale znow sie mylisz masz alkochol na mysli, a ja mialem cos zupelnie innego :) .nie znasz tego sportu :)) wcale nie jestem powazny to piszac :) o:) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:27 trzezwy tez nie. Ani nawet douczony. Alkohol przez "h" sie pisze :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 16:31 mario2 napisał(a): > trzezwy tez nie. Ani nawet douczony. Alkohol przez "h" sie pisze :o))) takie tam kompleksy o:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 03.01.02, 12:47 Nigdy nie widziałem kolczatki :( Znam jednak inne sympatyczne zwierzątko - jeża. Czy wiesz, że jeże też stroszą kolce? Robią to wtedy, gdy czują się jakoś zagrożone... Ot, taka pozycja obronna... Może i my na forum zachowujemy się podobnie? Czując zagrożenie, zaczynamy kłuć... Temperatura za oknem może być czynnikiem dodatkowo frustrującym, a to zwykle wywołuje agresję. Tylko czego się obawiamy? I co jeszcze robimy, chcąc zapewnić sobie błogie poczucie bezpieczeństwa? Organizujemy się w grupki... zmieniamy nicki... Co jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny 03.01.02, 12:52 Owszem, stroszę kolce, ale staram się nikogo nie zranić. Metoda groźby, ale nie wykonanej. A jeśli ktoś mnie atakuje to uciekam. A propos kolczatki mają zabawny, długi ryjek i nieco grubsze i trochę rzadsze kolce niż jeże i są ciepłolubne :). Fatalna stylistyka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 03.01.02, 13:53 Alpinusy maja to do siebie, ze mialy szczescie w czasie studiow nie tylko sie powspinac, ale zakosztowac rozkoszy zeglowania, wioslowania w kajaku, latania na spadolotni, eksploracji jaskin, wyjazdoww na rajdy i imprezy zwiazane z piosenka studencka i wielu, wielu innych przyjemnych rzeczy, zazwyczaj polaczonych z ogniskiem do rana, gitara i niezapomniana do dzis atmosfera. Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny 03.01.02, 14:52 Mylisz pojęcia. Nie jestem przeciwniczką aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu. Raczej mi do tego bardzo daleko. Ale nazwa tej firmy niestety kojarzy mi się jednoznacznie z dresiarstwem, które mam nieprzyjemność obserwować na Mazurach. Zresztą obawiam się, że nie tylko mnie, ostanio na targach Boat Show w Łodzi wokół stoiska tej, skądinąd zacnej firmy, trudno było zobaczyć tłumy mimo dość atrakcyjnych promocji. Ciekawe, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 03.01.02, 14:59 Alpinus to Firma Klubu Wysokogorskiego w Katowicach. Niestety od lat zdominowana przez zblazowanych palantow. Sam mam polary z Alpinusa i namiot. Reszta sprzetu pochodzi z firm Stubei i Koefflach. Niestety w moim sporcie sprzet odgrywa duza role, dlatego nie patrze na Logo, tylko na przydatnosc i niezawodnosc! Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Byle do wiosny 03.01.02, 17:19 Wrew powiedzial: Widzę, że nie tylko metaforycznie mówimy. Jak przed chwilą pisałem, ja nie mam tych doświadczeń, ale jest to bardzo ciekawe! Jest dylematem, czy mamy prawo instrumentalnie traktować słabszych, dążąc do jakiegoś trudnego celu i wiedząc, że oni go nie osiągną (podane przez Ciebie przypadki odwrotne nie likwidują tego dylematu). Moim zdaniem mamy takie prawo, jeżeli wszyscy godzą się dążyć do tego celu wspólnie i mają świadomość własnych ograniczeń - tak jak w himalaizmie (czy dobrze to sobie wyobrażam, Mario?). I nic nie szkodzi, że jedynym osiągnięciem dla tych zostawionych będzie zapełnienie strychu wspomnień... To i tak dużo! Problem zaczyna się tylko, jeżeli brakuje zgody co do celów i świadomości ograniczeń... Ale to już problem bardziej z równin, niż z gór... Wlasnie dochodzimy do sedna problemu. Forum jest niewinna rownina, zielona i sloneczna, wiec nie trzeba tutaj uprawiac himalaizmu. Powiedzmy, ze ja nie mam ochoty zdobywac najwyzszego szczytu swiata, czy to oznacza, ze trzeba mnie odciac od liny? Bylem kiedys instruktorem pewnego wymagajacego sportu i do celu dochodzili ....... ci trudni (mniej utalentowani), na poczatku, kadeci. Zakompleksieni "instruktorzy" sa niebezpieczni, a za szybka monitora latwo sie dowartosciowac czyims kosztem. Szczegolnie tymi "slabymi", ktorzy maja inne cele lub swiadomosc. Powiem inaczej, zostawieni na strychu wspomnien "instruktorzy" musza sie "spelnic" za szybka monitora wspomnien, czerpiac satysfakcje w imie leczenia wlasnych slabosci. I tu jest pies pogrzebany? o:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 03.01.02, 18:17 Czym jest forum? Napisałeś, że równiną i jest to dokładnie to, co ja myślałem, a tylko nie chciałem napisać wprost. Twój opis tej równiny sugeruje, że jest to... łąka :))) I ważne jest to, co na tej łące zrobimy w przyszłości... Możemy ganiać się z mieczami i urządzić bitwę pod Grunwaldem. Możemy chodzić za sobą z kubłami i urządzić sprzątanie świata 2002. Wielu z nas z radością zobaczyłoby na niej wyuzdane bachanalia i inne dionizyjskie korowody. Możemy koronować poetów i piętnować grafomanów, kochać się i nienawidzieć, szeptać i krzyczeć, klaskać i kłaniać się audytorium, i tak dalej... Myślę, że będziemy świadkami wszystkiego po trochu - jak w życiu. I spotkamy tu różnych ludzi, a ci, których pokochamy jednego dnia staną się nam obcy następnego. Przeżyjemy euforię i płacz... No dobrze, wystarczy, bo się zapętlę! Tak ogromna różnorodność musi stwarzać rozliczne problemy. Niektórych być może nie przeczuwamy. Zgadzam się z Tobą, że w tej chwili mamy problem himalaistyczno-instruktorski, ale ani nie widzę sposobu na trwałe rozwiązanie go, ani nie uważam, że to pozwoliłoby urządzić raj na tej równinnej łące. Przepraszam, widzę rozwiązanie - w skali jednostkowej. Trzeba samemu żyć tak, aby zachować... Nie chcę używać wielkich słów, ale chyba rozumiesz. W życiu najważniejsze są wybory, jakich dokonujemy, a jednym z nich może być też wybór łąki... I jestem przekonany, że niezależnie od tego, co zrobię ja, Ty, Mario i inni, na tej łące wyrosną kwiaty... Zrobił się z tego prawie manifest i teraz waham się przed kliknięciem... Ale wyślę to, bo chcę, abyś Ty to przeczytał. A innym osobom może przysporzę okazji do pośmiania się. A, niech tam! Odpowiedz Link Zgłoś
maryjo2 Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 19:01 Kochani, nie widze powodu, by wprowadzac tu urawnilowke!! Wiem, ze szczytnym celem jest dociaganie do przodujacycvh. niestety taka postawa zazwyczaj konczy sie tragicznie. Akurat w himalaizmie, alpinizmie, taternictwie, skalolaztwie - dobiera sie grupa, najczesciej para, ludzi, ktorzy maja wspolny cel, wspolne dazenia, wspolne plany i..... fure zaufania do siebie. Ja nigdy nie wzialbym na swoje barki odpowiedzialnosci za zycie, czy chociazby bezpieczenstwo ludzi, ktorzy nie sa przygotowani na to, by mi towarzyszyc! Przynajmniej w przewidywalnych warunkach. Porownanie Forum do laki wydaje mi sie zachmiar trafione. Ja nazwalbym nawet to forum : donkey meadows! Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 19:05 przepraqszam zainteresowanych, ale Maryjka jest (BYLA)ZALOGOWANA, A JA NIE SPRAWDZILEM Z JAKIEGO KONTA PISZE. NATURALNIE POPRZEDNI WPIS POCHODZI ODEMNIE :O)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 03.01.02, 19:13 maryjo2 napisał(a): > Porownanie Forum do laki wydaje mi sie zachmiar trafione. Ja nazwalbym nawet to > > forum : donkey meadows! Czy masz na myśli "nursery slope"? A kto jest nauczycielem? I czego uczy? Odpowiedz Link Zgłoś
maryjo2 Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 19:17 chodzi mi o "osla laczke!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 03.01.02, 19:21 Nursery slope. A co z resztą? Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 20:14 coz :o)))) nie powiem , ze powinna sie jebac :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o+o-o Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: *.qc.sympatico.ca 03.01.02, 20:43 maryjo2 napisał(a): > Kochani, > nie widze powodu, by wprowadzac tu urawnilowke!! Wiem, ze szczytnym celem jest > > dociaganie do przodujacycvh. niestety taka postawa zazwyczaj konczy sie > tragicznie. > Akurat w himalaizmie, alpinizmie, taternictwie, skalolaztwie - dobiera sie > grupa, najczesciej para, ludzi, ktorzy maja wspolny cel, wspolne dazenia, > wspolne plany i..... fure zaufania do siebie. Ja nigdy nie wzialbym na swoje > barki odpowiedzialnosci za zycie, czy chociazby bezpieczenstwo ludzi, ktorzy > nie sa przygotowani na to, by mi towarzyszyc! Przynajmniej w przewidywalnych > warunkach. > Porownanie Forum do laki wydaje mi sie zachmiar trafione. Ja nazwalbym nawet to > > forum : donkey meadows! Falszywie zagrales, jak zwykle w twoim zwyczaju. Chlanie i balety nazywasz himalaizmem? Moze za zycie innych tam odpowiadasz, ale wylacznie w postaci przedawkowania ilosci trunkow.Fure zaufania to potrzebujesz do zachowania w tajemnicy ...., no wiesz o co mi chodzi:))) Wam balety sa potrzebne, by sie nawzajem poznac i nic wiecej, wiec nie mieszaj do tego alpinizmu. Jak pojdziecie razem na zaglowki, lub w plaskie gory, bedzie OK ! Zostawcie jednak innych i nie testujcie ich na Forum. Moze juz dawno maja za soba, wasze potrzeby lub pragna abstynencji. W tym przypadku twoje pseudo-prowokacje, panie mario2, sa zwyklym chamstwem. .a, niech tam! o:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o+o-o Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: *.qc.sympatico.ca 03.01.02, 20:10 Gość portalu: wrew napisał(a): > Czym jest forum? Napisałeś, że równiną i jest to dokładnie to, co ja myślałem, > a tylko nie chciałem napisać wprost. Twój opis tej równiny sugeruje, że jest > to... łąka :))) I ważne jest to, co na tej łące zrobimy w przyszłości... Możemy > > ganiać się z mieczami i urządzić bitwę pod Grunwaldem. Możemy chodzić za sobą z > > kubłami i urządzić sprzątanie świata 2002. Wielu z nas z radością zobaczyłoby > na niej wyuzdane bachanalia i inne dionizyjskie korowody. Możemy koronować > poetów i piętnować grafomanów, kochać się i nienawidzieć, szeptać i krzyczeć, > klaskać i kłaniać się audytorium, i tak dalej... Myślę, że będziemy świadkami > wszystkiego po trochu - jak w życiu. I spotkamy tu różnych ludzi, a ci, których > > pokochamy jednego dnia staną się nam obcy następnego. Przeżyjemy euforię i > płacz... No dobrze, wystarczy, bo się zapętlę! > > Tak ogromna różnorodność musi stwarzać rozliczne problemy. Niektórych być może > nie przeczuwamy. Zgadzam się z Tobą, że w tej chwili mamy problem > himalaistyczno-instruktorski, ale ani nie widzę sposobu na trwałe rozwiązanie > go, ani nie uważam, że to pozwoliłoby urządzić raj na tej równinnej łące. > Przepraszam, widzę rozwiązanie - w skali jednostkowej. Trzeba samemu żyć tak, > aby zachować... Nie chcę używać wielkich słów, ale chyba rozumiesz. W życiu > najważniejsze są wybory, jakich dokonujemy, a jednym z nich może być też wybór > łąki... I jestem przekonany, że niezależnie od tego, co zrobię ja, Ty, Mario i > inni, na tej łące wyrosną kwiaty... > > Zrobił się z tego prawie manifest i teraz waham się przed kliknięciem... Ale > wyślę to, bo chcę, abyś Ty to przeczytał. A innym osobom może przysporzę okazji > > do pośmiania się. A, niech tam! .jestem, tak jak wielu innych,wdzieczny Ci za to klikniecie .a, niech tam ! :)) Ich biznesy, ich pieniadze :) Ja sie smieje rowniez, bo widzisz, czyta nas wielu ludzi i dzieki temu to Forum, spolaryzuje sie i oby na lepsze ! Godnosc tak jak honor jest, lub nie ma. Przyjazn nie tlumaczy tu jeszcze niczego. Chronie sie przed przyjaciolmi, ktorzy wobec innych nie zachowuja sie tak samo jak wobec mnie. Tak tworzy sie wlasnie grupa. Hermetyczna grupa zlozona na bazie falszu. Tam stosuje sie "chwyty", wczesniej uzgadniane,ktore sa ponizej pasa i dlatego nie moga wyjsc na swiatlo dzienne. Nie lubie zyc w atmosferze terroru. Przyklad - Anka1 odcieta od liny, bo zagrazala w/w hermetycznosci. Na szczescie, jest to internet i tutaj, mozna sie nie zgadzac. Wystarczy miec jedynie wiare w siebie i zasady. W zyciu nikt sie nie obroni,niestety, przed podobnym "fenomenem socjologicznym" i musi odejsc. Ja zostaje, poniewaz to stado jest mi obce, tak jak i fundamenty na jakich sie stworzylo. Z falszu, zasianego na "urodzajnym" gruncie, robi sie podobny rezultat. Myle sie? - o, ulomnosci ludzka? Konczac mam podobne rozterki do Ciebie, a niech tam! o:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o+o-o Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: *.qc.sympatico.ca 03.01.02, 20:47 Pojebalo ! Daj zyc innym, jak Cie stac na gest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 03.01.02, 21:07 Gość portalu: o+o-o napisał(a): > Ja sie smieje rowniez, bo widzisz, czyta nas wielu ludzi i dzieki temu to Forum > , > spolaryzuje sie i oby na lepsze ! > Godnosc tak jak honor jest, lub nie ma. > Przyjazn nie tlumaczy tu jeszcze niczego. > > Chronie sie przed przyjaciolmi, ktorzy wobec innych nie zachowuja sie tak samo > jak wobec mnie. Tak tworzy sie wlasnie grupa. Hermetyczna grupa zlozona na bazi > e > falszu. Tam stosuje sie "chwyty", wczesniej uzgadniane,ktore sa ponizej pasa i > dlatego nie moga wyjsc na swiatlo dzienne. Wierzę w to, że także na forum możliwe są grupy powstałe na gruncie wartości takich jak godność i honor, a nie tylko spojone "przyjaźnią". Napisałem "także", bo wprawdzie w tzw. realu tego rodzaju związki nie są za częste, ale jednak istnieją. Myślę, że na naszym forum taka grupa właśnie się kształtuje. Aby stała się faktem, potrzebne są takie decyzje, jak Twoja... i takie ich paradoksalne uzasadnienia. Wiem też, że to może być niełatwe; ja sam już kiedyś (nie tak dawno) opuściłem to forum i później wróciłem... Można by postawić pytanie: dlaczego? Ale to już inny temat... W każdym razie nie traktuję forum jak oślą łączkę, ani nie widzę siebie w żadnej z dwóch ról charakterystycznych dla tej instytucji kulturowej... Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 21:21 dobra, panowie, polekusku. przedstawiliscie swoje zdanie, teraz pozwolcie, ze ja cos od siem dodam. wrew - milo, poprawnie, wywazone slowa. ale taki jestes: uprzejmy, zrownowazony. oki. bez zgrzytu to brzmi dla mojego ucha. trzyjajeczny zas - falsz na potege czuje w tym, co piszesz. moze nie falsz, jeno poglady twoje nie zgdzaja sie z moimi. wydaje mi sie, ze zycie troche znam, znam rowniez metody i sposoby wplywania na otoczenie. wbrew pozorom - jestes osoba narzucajaca wlasne zdanie, wlasne opinie i ciezko jest je przetrawic, i pozostac przy swoich przekonaniach. np: na temat hermetycznosci grupy. dajesz wyraznie do zrozumienia, ze kto nie jest z nami - ten przeciwko nam jest. ale to wlasnie jest ten mechanizm, pozwalajacy sie odnalezc ludziom o podobnych przekonaniach, podobnym pogladzie na zycie, podobnych zamilowaniach, podobnych odczuciach i uczuciach rowniez podobnych. nikt nie jest, tak naprawde, odrzucany. dajesz przyklad anki1. i wiesz co? mylisz sie bardzo!!! anka1 jest, wbrew pozorom, bardzo silna kobieta. jej tak latwo nie da sie odrzucic, a moze nawet jest to niemozliwe. zostaje w pamieci, drazy mozgi, krazy, wiezi wrecz. zdarzaja sie sytuacje, ze ktos jest zawiedziony czyims postepowaniem, nic na to nie poradzi przeciez. kazdy z nas to calkiem odrebna istota, ale instynktownie szuka kogos jak najbardziej zblizonegho do siebie. jak znajdzie - to jest cudownie, powaga. i nie mow, ze wrony w tlumie zas orzel zawsze sam. jestesmy rasa stadna. przyciagamy sie wzajemnie. niektorzy podobienstwami, niektorzy przeciwnosciami. ale sie przyciagamy. jezeli nie robimy sobie krzywdy, badzmy tacy jacy jestesmy, nie zmuszajmy sie do reakcji oczekiwanych przez innych, a bedacych wbrew naszej naturze. nie narzucajmy siebie za bardzo. ci, co chca to i tak nas zauwaza. a w realu wychodzi to bardzo wyraziscie. po wspolnym spotkaniu na niektorych sie zawiodlam, bo myslalam, ze sa inni. i znowu truizm - nie podciagaj innych do swoich wyobrazen o nich. szczegolnie jedna osoba rozczarowalam sie, wprost zawiodlam. na forum wydawala sie osoba, w rzeczywistosci - wielkie nic!!!!!! zas kolejna: zachwycenie wrecz. okazala sie ta osoba wprost niewyobrazalnie bliska, choc na forum, ot, ledwie ja tolerowalam. nie powiem, kto jest kim - rozczarowaniem czy zachwyceniem. ja wiem. pozostali okazali sie tacy, jak myslalam. niektorzy bezbarwni, niektorzy bufonowaci, niektorzy mili, zas niektorzy obojetni. jak w zyciu. o mnie tez maja podobne zdanie. wiec zostaw wszystko tak, jak jest. nie czysc, nie sadz, nie wyrywaj, nie probuj tego przynajmniej - laka jest laka, kazdy znajdzie na niej swoje miejsce, nie szkodzac i nie przeszkadzajac innym. a w sumie - to jestes dobry podpuchowiec, ale niech ci bedzie, numerze. jezu kolczasty, rozpisalam siem nie wiadomo o czym, ale tak jak wy nacisne enterek i pojdzie dalej. szczesliwego nowego roku wszystkim zycze. czort Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 03.01.02, 21:36 Witaj! Jak w Zakopanem? Bo też się wybieram... Żaluję bardzo, ale muszę teraz wyjść z domu, a chciałbym Ci coś napisać. Wrócę ok 23. Aż ciekaw jestem jak to się rozwinie! Pozdrawiam - wrew Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 22:28 Przepraszam, za zwloke. Czytalem i musze Ci uczciwie powiedziec, ze potrzebuje wiecej czasu na odpowiedz. Jezeli sie zgodzisz, to napisze na Twoj priv. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czort Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 195.136.69.* 03.01.02, 22:57 do mnie? prosze uprzejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 03.01.02, 23:30 Niesamowita ale jakże krzepiąca rozmowa o tolerancji. Poruszyliście tu całe spektrum spraw, bliskich chyba każdemu na tym forum. Wrew, pamiętasz co mówiłam o falstartach przyjaźni, w necie tak łatwo kogoś pokochać, równie łatwo jak zdeptać i odmówić mu prawa do bycia innym. Czorcie masz rację mówiąc o konsekwencjach spotkań w realu, niby truizm ale całkowita prawda. Czasami ktoś zupełnie niedoceniany w necie, zabłyśnie w rzeczywistości, czasami zdarzają się jednak rozczarowania. Ale net to net, fascynacja rozmowy tu-i-teraz ale również nieporozumienia skutkujące odcięciem linii, w sytuacji zachwiania równowagi słowem, myślą...niekiedy błahostką. Siła słowa działa tu w obie strony, potrafi być kojącym kompresem by innego dnia zmienić się w kąsającego psa. Na tym właśnie polega różnorodność, należy ją chronić właśnie tolerancją , dlatego ważne jest co powiedział Czort : „jezeli nie robimy sobie krzywdy, badzmy tacy jacy jestesmy” co sparafrazowałam na bezwarunkowe „bądzmy tacy jacy jesteśmy, nie robiąc sobie i innym krzywdy”. Fenomen stada mnie nie dziwi, ze względu na korzyści socjologiczne jakie przynosi ich uczestnikom. Dlatego tak trudno jest bronić tego co inne, wystaje ponad... czy wg innych poniżej. Ludzka natura sprawia, że potrzeba przynależności jest silniejsza od potrzeby niezależności. Zgadzam się, że pewne sytuacje ekstremalne rodzą takie potrzeby, jak wymieniona wyprawa himalaistyczna. W necie jesteśmy jednak w tej komfortowej sytuacji, iż nie zmieniając położenia naszego tyłka możemy jednego dnia być w Himalajach a innego pływać po dnach oceanów. Nie dajmy zniszczyć się naszemu upodobaniu do rzeczy średnich, nie wykraczających poza granice przeciętności lub uśrednienia. Ludzie „poza nawiasem” nie bójcie się być sobą. Też wyszedł manifest, ale niech tam, zaraz ktoś mnie za to „polubi” zapewne ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? - laura! IP: 10.0.4.* 04.01.02, 00:58 Lauro! Celowo nie czytałem Twojego posta przed wysłaniem tego, co napisałem do Czorta. Za łatwo ulegam wpływowi Twoich słów, a teraz... wiem, że napisałbym do Czorta inaczej. Jestem już zbyt zmęczony, aby to rozwijać - napiszę więcej jutro. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Do Laury i Czorta IP: 10.0.4.* 04.01.02, 20:36 Lauro! Piszę, bo obiecałem, ale tak naprawdę to wcale nie minęło mi wczorajsze zmęczenie... tym tematem, bo nie mam na myśli zmęczenia fizycznego. Gdybym przeczytał Twój post przed napisaniem do Czorta, to pewnie darowałbym sobie wszystko to, co jest forumową historią – to o fundamentach grupy... Teraz widzę, że powodowały mną moje osobiste resentymenty i nawet jeżeli oceny tych fundamentów są prawidłowe, to w tej chwili – podkreślam to „w tej chwili” – roztrząsanie tego nie jest konstruktywne. Lepiej skupić się na tym, co w wypowiedzi Czorta jest ważniejsze od jej krytycznych opinii cząstkowych. Dobrze, że przynajmniej Ty, Lauro, to zrobiłaś... A w przyszłości obiecuję nie czytać nic na forum przynajmniej pół godziny przed wyjściem na basen! Samo pływanie mnie nudzi (traktuję je instrumentalnie) więc żeby urozmaicić ten czas, to coś tam zawsze myślę. Tylko jak można myśleć w tych warunkach??? Dlatego sprowadza się to czasami do samonakręcania się – jak wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? IP: 10.0.4.* 04.01.02, 00:47 Widzę, że w przyszłości muszę pisać bardziej zgrzytliwie, abyś odebrała to, co chcę przekazać. Bo tak naprawdę, to wyjątkowo zgadzamy się ze sobą – ja i o+o- o. Zastanawiam się więc, co też mogło wpłynąć na to, że tak różnie nas odebrałaś. Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to że nie przeczytałaś wszystkich postów. Bo wprawdzie o+o-o dużo cytował, ale ja – już nie i stąd może być dla Ciebie niejasna istota tego, co nazwałem problemem himalaistyczno- instruktorskim. Drugą myślą było to, że na Twój odbiór wpłynęły wcześniejsze opinie na temat o+o-o. Inaczej nie potrafiłbym wytłumaczyć sobie tego, co napisałaś: „dajesz wyraznie do zrozumienia, ze kto nie jest z nami - ten przeciwko nam jest”. Ja po prostu niczego takiego w wypowiedziach o+o-o nie znajduję... Przepraszam Cię jeśli się mylę i naprawdę przeczytałaś więcej niż sądzę, a także podeszłaś do tego bez uprzedzeń. Wtedy różnicę ocen muszę wytłumaczyć sobie tym, że ja pisałem dużo mniej emocjonalnie, a Ty odebrałaś z naszych postów właśnie emocjonalną ich część. Wynika z tego kolejna wskazówka na przyszłość dla mnie... Co jest istotną zgodnością między mną i o+o-o? Ocena fundamentów grupy, która zdominowała forum towarzyskie. Pewnie w tym momencie narażę się wielu osobom, ale skoro powiedziało się „a”, to... Otóż dla mnie fundamenty te są wadliwe. Na własnej skórze doświadczyłem tego, co o+o-o napisał na temat uzgadnianych chwytów poniżej pasa. Od siebie mogę dodać tu jeszcze tendencyjne przeinaczanie lub przemilczanie niewygodnych fragmentów wypowiedzi „obcego”, a także jaskrawą niezgodność ocen ad personam z faktami. A epatowanie wulgarnością? Czy członkowie grupy wulgaryzmami jedynie ubarwiali swoje wypowiedzi? Jeżeli uważasz, że nie używali ich jako maczug służących do pognębienia tego, kogo uznali za „nielubianego” albo „głupiego”, to zajrzyj proszę np. do wątka kubełkowego – on wciąż istnieje... To wszystko o+o-o nazwał fałszem i napisał, że ”Z falszu, zasianego na "urodzajnym" gruncie, robi sie podobny rezultat”. Zgadzam się z tym! W swoim poście wiele miejsca poświęciłaś sprawie Anki1. I akurat na ten temat jest mi trudno się wypowiedzieć. Po prostu znam tę sprawę niedokładnie, a nie chce mi się teraz zabawiać w detektywa. Opinie dwóch cenionych przeze mnie osób na ten temat są zbieżne – takie, jak o+o-o. Z tego, co znam z samodzielnej lektury wynika natomiast, że rację może mieć Mario. Inną sprawą jest jego sposób wyrażania swoich opinii... Poza tym, niezależnie od tego kto ma rację, argumentowanie, że jest ona wystarczająco silna, aby nie zostać odrzuconą ostatecznie, nie zmienia tego, że taka próba została zrobiona... Postaraj się przyjąć spokojnie to, co tu napisałem. Pozdrawiam Cię! wrew PS. Przepraszam innych czytelników tego posta za jego długość. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta forma jest niekomunikatywna. Powinienem nawiązywać do cytowanych krótszych fragmentów posta Czorta. Nie potrafiłem jednak nadać swoojej wypowiedzi takiej formy. Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Zakwitną wiosną kwiaty na łące? 04.01.02, 07:53 Trochę mnie zaskoczyło jak niewinna z pozoru rozmowa o pogodzie i ludziach zamieniła się w dyskurs filozoficzny o życiu w ogóle. W zasadzie podzielam Twoje poglądy, dlatego staram się ukryć w każdy weekend na Mazurach, a dokładniej na moim ukochanym Nidzkim, przede wszystkim ze względu na brak osobników na silnikach. Podobnie jak Ty każdy sport uprawiam dla siebie, dla własnej satysfakcji. Nie bawi mnie zdobywanie pseudo-umiejętności. Nie przerażają mnie nawet największe wiatry na Mazurach i nie tylko. A sprzęt to tylko sprzęt i to Ty świadczysz o sobie, a nie Twój sprzęt (określenie wieloznaczne). Dlatego czasem boli mnie gdy ludzie przede wszystkim zwracają uwagę na to co posiadam, a nie na to kim jestem. A propos elitarności, z żalem stwierdzam, że nie dotyczy to żeglarstwa. Pamiętam, że jako mały berbeć, pływałam po Mazurach z rodzicami i każda mijana łajba była serdecznie pozdrawiana. Teraz ten gest to tylko anachronizm i w odpowiedzi można co najwyżej spotkać spojrzenie pełne politowania. To przykre, ale..... Pozdrawiam. Kolczatka Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny 04.01.02, 08:31 Tak naprawde moglbym wypisac tutaj cala epistole. Ale po co? Czy syty jest w stanie zrozumiec glodnego, czy czlowiek, ktorego zycie nie zalezalo nigdy od zwiazanego z nim lina partnera, jest w stanie zrozumiec cokolwiek z takich pojac jak przyjazn, czy zaufanie? To czym sie tutaj poslugujecie to tylko eufemizmy. To pustoslowia i popisy retoryczne. Boleje, ze upadaja obyczaje o ktorych pisala Kolczatka. Kiedys faktycznie na Mazurach pozdrowieniem wodniakow bylo "ahoj" rozbrzmiewajace z wszystkich przeplywajacych lodek, a w gorach kazdemu napotkanemu mowilo sie " dzien dobry". Dzisiaj to prehistoria. Niestety. Wspaniale lata turystyki kwalifikowanej przez duze T mamy juz za soba. Tak jak boom autostopu! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny 04.01.02, 08:34 ...polecem prowincję holenderską..., tam każdemu napotkanemu mówi się, z obowiązkowo serdecznym uśmiechem..., ,,hoooj!" pozdr...! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 04.01.02, 09:24 Podobnie jest w Austrii... i tam w dodatku mówią po niemiecku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny 04.01.02, 09:25 ...a Holendrzy...nie lubią Niemców...ale wszyscy...ćwierkaja po angielsku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny IP: 10.0.4.* 04.01.02, 09:47 ... a Austriacy podobno też nie lubią Niemców... tak słyszałem, ale nie jestem pewny... bo Niemiec z nimi się dogada... a ja po angielsku nie mogłem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - Mario2 IP: 10.0.4.* 04.01.02, 09:32 mario2 napisał(a): > Czy syty jest w > stanie zrozumiec glodnego, czy czlowiek, ktorego zycie nie zalezalo nigdy od > zwiazanego z nim lina partnera, jest w stanie zrozumiec cokolwiek z takich > pojac jak przyjazn, czy zaufanie? > To czym sie tutaj poslugujecie to tylko eufemizmy. To pustoslowia i popisy > retoryczne. A co Ty wiesz o doświadczeniach osób, które tu się wypowiedziały? Co takiego pozwala Ci kwalifikować ich słowa jako eufemizmy, pustosłowie i popisy retoryczne? Oj, Mario, Mario... O mnie np. nie wiesz nawet tego, że 10 lat jeździłem autostopem. A jest to drobiazg w porównaniu z innymi doświadczeniami, które mnie ukształtowały. Pozdrawiam - wrew Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: Byle do wiosny - Mario2 04.01.02, 09:45 wyczytalem miedzy wierszami, ze tak naprawde to wypowiadajacy sie tutaj nie za bardzo wiedza o czym mowia. Kto dzis pamieta, oprocz Ciebie, co to byl autostop. Co to byla ksiazeczka autostopowicza, jaka byla organizacja tej masowej przeciez imprezy! Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia Re: Byle do wiosny - Mario2 04.01.02, 09:48 ...Mario malkontentujesz...??? ...wszyscy wiedzą..., co to aotosotp...o autostopach chcesz rozmawiać...??? ...jeśli rozmówcy Ci nie odpowiadają...zawsze można poszukać...innego towarzystwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrew Re: Byle do wiosny - Mario2 IP: 10.0.4.* 04.01.02, 09:53 Autostop to tylko przykład. A inne przykłady może mnożyć każdy z nas - tak uważam. I również takie, które pozwalają np. słowu "przyjażń" nadawać jego właściwy sens. Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: Byle do wiosny - Mario2 04.01.02, 09:55 Nie obraź się, ale mam wrażenie, że to Ty nie za wiele z tego zrozumiałeś. Twoje zarzuty byłyby słuszne, gdyby dotyczyły dyskusji akademickiej. Na forum jednak, z zasady, wszyscy wypowiadają się na podstawie własnych doświadczeń, a nie wiedzy teoretycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
mag_nolia RePotrójny 04.01.02, 09:40 ...a gdybym tak zechciała dzis...na głęboką wode skakać...to co polecałbyś...??? Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: RePotrójny 04.01.02, 21:36 mag_nolia napisał(a): > ...a gdybym tak zechciała dzis...na głęboką wode skakać...to co polecałbyś...?? > ? Nie wiem, znam Cie za malo. O:) Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ hmmm ł'ódka 04.01.02, 11:48 Gość portalu: wrew napisał(a): > malena+ napisał(a): > > > tez nie jestem wtajemniczona ;))))) /choc mam troche sprzetu firmy > > Alpinus ;))))) / > > Rozumiem, że nie jest są to łódki ;-) ale może coś z tego, o czym dalej pisze > Mario? Do czego używasz tego sprzętu? > > > wybor polek w bibliotece to wybor indywidualny ;) > Tak! I nawet jeżeli istnieją pozory wyborów zbiorowych, to po wygaśnięciu pędu > do > tej najpopularniejszej półki okaże się, że konsekwencje wyboru są jednak > indywidualne... > Pozdrawiam - wrew Nie ;) ,nie sa to lodki ;)) , jeszcze nie ... choc kto wie? ;)) Jak na razie moim zywiolem były i sa gory . Od ukwieconych lak w dolinach po sniezne zadymki na szczytach.. Tam pogoda szybko się zmienia wiec sprzet trzeba mieć i ”na wszelki wypadek” . Ale sama staram się ocenic na ile mam sil w danym dniu ... czasem lepiej zostac w namiocie niż narazac innych... a czasem trzeba wlasnie wyjsc z namiotu by nie narazac innych ... Jak w zyciu. A najlepiej się Samemu bladzi we mgle ;)) zupelnie inne odczucia niż chodzenie w grupie , można ”smakowac” każdy krok , rewelacja ;)) . Odpowiedz Link Zgłoś
kolczatka Re: hmmm ł'ódka 04.01.02, 12:59 Cały dowcip polega tym, że chodziło o łódki, które mają wymalowane kadłuby w logo Alpinusa i pod tą firmą są czarterowane. Towarzystwo zaś które te łódki czarteruje to już czystej wody dresiarstwo w najobrzydliwszym wydaniu, czyli demolowanie sprzętu, chlanie na umór oraz wynajmowanie "zawodowych" sterników i szczyt obciachu czyli spacerowanie po keji w czapce "kapitańskiej". Pełen niesmak. Dlatego troszkę się zdziwiłam, że niektórzy wzięli to do siebie i trochę pokrętnie zinterpretowali. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mario2 Re: hmmm ł'ódka 04.01.02, 15:07 malena+ napisał(a): > Ale sama staram się ocenic na ile mam sil w danym dniu ... czasem lepiej > zostac w namiocie niż narazac innych... a czasem trzeba wlasnie wyjsc z namiotu > > by nie narazac innych ... Jak w zyciu. > > A najlepiej się Samemu bladzi we mgle ;)) zupelnie inne odczucia niż chodzenie > w grupie , można ”smakowac” każdy krok , rewelacja ;)) . *********Tylko potem TOPR ma kupe roboty. Wiem cos o tym! :o)))) Ale ktozby sie tym przejmowal? > Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ Re: hmmm ł'ódka 04.01.02, 21:34 mario2 napisał(a): > *********Tylko potem TOPR ma kupe roboty. Wiem cos o tym! :o)))) Ale ktozby sie > tym przejmowal? Mario ;)) uwielbiam urok metafory... ;)) czy pod Twoja wypowiedzia mam podpisac "powiedzial ten ktory nigdy nie wyszedl sam w gory" ? ;) , wiesz o czym mowie.. ;) , wiesz ,tak sie sklada...ze losem chlopcow z TOPR-u...to ja sie akurat nawet calkiem przejmuje ;))) a ze w dziecinstwie lubilam Londona to proponuje Ci wzniesc toast "Za zdrowie wedrowca na szlaku" ..i inne opowiadania rowniez ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 akurat dwoch zginelo, 04.01.02, 21:39 bo jakims debilom w taka pogode gorek sie zachcialo, Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ tak. 04.01.02, 22:12 dlatego wychodzac w "nieoczekiwane" trzeba byc gotowym na "nie-oczekiwane"... za nasze "rozrywki" za czesto placa tez inni. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
malena+ Blizej nieba? ;) 04.01.02, 11:55 o+o-o napisał(a): > ...jak dobrze sie moc zatrzymac ! > bez pior startuje, na wzbogaconej mieszance, o Pani! > o:) Pamietam ... Nad wzgorzami ... kazdej wiosny pojawiala się para jastrzabi. Krazyly wysoko , zataczaly kregi... Czasem ostra pika spadaly w dol ... Gdzies ponizej przemykaly plochliwe stadka golebi Czasem czarne stada wron Jastrzebie ... wysoko ... w majestacie skrzydel Zazdroscilam im wolnosci Panie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
o+o-o Re: Blizej ;) 04.01.02, 15:00 malena+ napisał(a): > o+o-o napisał(a): > > > ...jak dobrze sie moc zatrzymac ! > > bez pior startuje, na wzbogaconej mieszance, o Pani! > > o:) > > Pamietam ... > Nad wzgorzami ... kazdej wiosny pojawiala się para jastrzabi. > Krazyly wysoko , zataczaly kregi... > Czasem ostra pika spadaly w dol ... > Gdzies ponizej przemykaly plochliwe stadka golebi > Czasem czarne stada wron > Jastrzebie ... wysoko ... w majestacie skrzydel > Zazdroscilam im wolnosci > Panie ;) Pani, uskrzydlone slowa przeszywaja niczym wiatr niespetane zlym duchem Ty nadajesz im sens za ktorego piekno gotowym krew przelewac do ostatniej mej kropli spadajacej swobodnie z nieba O:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o+o-o Re: Blizej mario2 IP: *.qc.sympatico.ca 04.01.02, 16:49 Mario2 , nie mam zamiaru podwazac Twojego forumowskiego autorytetu, z takim uporem wypracowanego. To co napisze bedzie wylacznie relacja w czasie i moimi spostrzezeniami. Pamietam Cie sprzed wielu miesiecy, gdy w drodze do.....(celu) zabierales TU glos, w sposob kulturalny, nie razacy wspopiszacych z Toba. Pamietam, ze byles zawsze bezkompromisowy, podobnie jak dzisiaj. Docenialem Twoj sposob myslenia, gdy krytykowales przejawy braku myslenia lub tego, co za to uwazales. Dzisiaj doceniam rowniez, poniewaz postanowilem Cie zrozumiec. Dzisiaj uwazam, ze nie jestes taki na jakigo sie pozujesz. Postanowilem w moich refleksjach oprzec sie na opinii Twoich przyjaciol, ktorzy znaja Cie w "realu". Bazuje, szczegolnie, na tych Forumowiczach, ktorzy sa naprawde wiarygodni i to na przestrzeni dlugiego okresu czasu. Czemu wiec ma sluzyc Twoja obecna zmiana? Nie bede sie bawic w zadne analizy. Wiem, ze wiesz oczym pisze. Po co prowokujesz ? Jedyna sensowna odpowiedz brzmi - chcesz dobrze poznac ludzi. Prowadzisz selekcje wedlug kryteriow, ktore przedstawiles juz nie raz. Dzielisz ludzi na "silnych - godnych zaufania" i "slabych - niewartych Twojego zainteresowania". Tym sposobem na Forum pozostana wylacznie, sami "godni" Twojej aprobaty internauci. Widzisz to ? Reszta jak nie bedzie podskakiwac, to moze laskawie przymkniesz na nich oko. Ta reszta nic nie wie oczywiscie, co to jest przyjazn i zaufanie. Skad u Ciebie taka pewnosc? My naprawde piszemy same eufemizmy ? Szybko wydajesz sady,oczywiscie prowokujesz! :) Zaloze sie o duzo, ze mam wiele do powiedzenia w temacie " bycia zwiazanym lina z partnerem " ,ale przeciez Ty juz dawno zaszufladkowales niewygodnych Ci Internautow.(Nie pisze tu o sobie, mnie sie nie da wyrzucic, zastraszyc) Czy powierzylbys swoje zycie drugiej osobie, majac zaledwie kilkanascie sekund na podjecie decyzji ? Nie pisze o "ahoj", "stopach" i temu podobnych etapach.Uchylam zaledwie drzwi. Pomysl ilu jest nas tutaj, ktory nie chca sie otworzyc i maja do tego pelne prawo. Maja prawo byc soba i Ty, powinienes to uszanowac. Rozumiem rownie dobrze jak Ty, jaka cene ma zaufanie. Martwi mnie jedynie to, ze Ty je niszczysz w zarodku, zanim Forumowicze uwierza w siebie i rozwina skrzydla. Przypomnij sobie siebie na poczatku wirtualnej drogi i dzisiaj, bylbys tam ( cel ), gdyby inny "Mario2" uglebil Cie w pierwszym poscie? Wiem, ze odpowiesz : selekcja naturalna, ale nie o to na zielonej lace chodzi. Mi osobiscie nie przeszkadzasz, wole jednak zielen,slonce i szum wiatru. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
samanta1 Re: Blizej mario2 04.01.02, 21:44 Nulik..prawidlowy tok myslenia .Ja ze swej skromnej strony powiem tak...bez prowokacji usnelibysmy tu z nudow plawiac sie w nudzie i nostalgii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o+o-o Re: Czy zakwitna wiosna kwiaty na lace ? IP: *.qc.sympatico.ca 05.01.02, 06:52 samanta1 napisał(a): > Nulik..prawidlowy tok myslenia .Ja ze swej skromnej strony powiem tak...bez pro > wokacji usnelibysmy tu z nudow > plawiac sie w nudzie i nostalgii. Nie wiem jednoznacznie, co mialas na mysli piszac..."prawidlowy tok myslenia". Masz na mysli logike zdarzen, czy uwazasz mnie za juz "dostosowanego" ? W pierwszym wypadku stoje po stronie tych internautow, ktorzy widza inaczej lub sa "w drodze", i w tym przypadku wiem, ze logika obroni sie sama. W drugim, mylisz sie uwazajac, ze popieram tania zabawe czyims kosztem, nazbyt czesto przejawiajaca sie w postaci chamskich prowokacji. Czy slowa, empatia i tolerancja, juz nic Ci nie mowia ? Czy naprawde cel musi uswiecac srodki ? Piszac te slowa, jestem daleki od dydaktyki. Internet nie zastapi obecnosci, wyrazu oczu, glosu, ciepla. Bycia madrym uczymy sie wszyscy, czy tego chcemy czy nie, i kazdy z nas placi lub zaplacil swoja cene. To co pozostaje, to sa wewnetrzne obrazy,przezycia i chwile szczescia, i zloto zboza. To wlasnie, sa TE iskry! Dlatego, nie od dzisiaj jest dla mnie wazne, to co powiedzial <Czort> : „jezeli nie robimy sobie krzywdy, badzmy tacy jacy jestesmy”, co <Laura>sparafrazowała na bezwarunkowe, „bądzmy tacy jacy jesteśmy, nie robiąc sobie i innym krzywdy”. Kazdy z nas to calkiem odrebna istota, a laka jest naprawde duza. Wybaczmy sobie i tolerujmy sie wzajemnie, madrzejsi w doswiadczenia. Pozdrawiam w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś