29.09.03, 15:48
czyli limeryk, którego bohaterem jest pies:

Pewien starszy mężczyzna z Kamczatki
Wyhodował w zaciszu swej chatki
Tak długiego jamnika,
Że za radą prawnika
Jamnik płacił podwójne podatki ;)
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Limerdacz 30.09.03, 19:28
      kiedyć wygłaszałam zachwytne panagiryki
      w psiej retoryce nie spostrzegłam krzty metafizyki ;)
    • murza.chatus Re: Limerdacz 15.11.03, 00:21
      Śliczne!
      Więc jeszcze coś z życia właścicieli psów:

      Pewien właściciel raz psa na Alasce
      Złamał był nogę i chodzi o lasce.
      Lecz, że podatków nie płacił;
      Więc mimo iż zdrowie stracił
      Pójść do przychodni nie może, chociaż chce.
      • kanuk Re: Limerdacz 19.11.03, 07:03
        Terapeutka z Dąbrowy Górniczej
        Łkała : “ Dziczeć chcesz, serce ? - to dziczej !
        Grzęznąc w życia zjełczałej osełce,
        Terapeucę wciąż i terapeucę...
        Duszo,spsiałaś ? Zstąp niżej ; zjamniczej !”
        • murza.chatus Re: Limerdacz 19.11.03, 12:05
          Raz właściciel jamnika, gość z Ceuty,
          Na wizytę szedł do terapeuty.
          Ale w drodze go za frak
          Celnik capnął, mówiąc tak:
          Od jamnika nie wpłaciłeś ceł, ty!
    • stach52 Re: Limerdacz 20.11.03, 09:45
      Pewien facet, psycholog z Dubrownika
      Nie zapłacił podatku od jamnika.
      By nie wpaść w oko nikomu,
      Pies cicho wymyka się z domu,
      Szybko sika i jeszcze szybciej znika.
    • edzioszka Re: Limerdacz 20.11.03, 10:19
      bajkowo bardziej:

      Sędziwemu wilkowi, co już stał nad grobem,
      młodszy świsnął sprzed nosa smaczny kęs wątroby.
      Starzec westchnął i otarł łzawiącą powiekę:
      "Ach, co za czasy! Wilk jest dla wilka człowiekiem".
      • edzioszka Genialny pudel 20.11.03, 10:34
        Ludzie o nim mówili: "Mądry nieskończenie!"
        od narodzin uchodził za "cudowne szczenię".
        Służył i aportował szczekając wesoło,
        umiał tańczyć i skakać przez płonące koło..

        Aż pewnego dnia rankiem, tak jak każdy młody,
        po raz pierwszy zapragnął miłosnej przygody.
        Wybiegł z domu, lecz zanim minął jego mury,
        odczuł w pełni następstwa codziennej tresury.

        On, co poznał wszelakie psich sztuczek arkana,
        nie mógł nigdzie wyruszyć - bez rozkazu pana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka