Dodaj do ulubionych

Pytanie prawne a propos ogłoszeń o pracy

27.11.08, 11:33
W związku z moimi poszukiwaniami pracy nasunęło mi się takie pytanie:

Widzę sporo ogłoszeń w stylu "Firma szuka asystentki", "Poszukiwana
recepcjonistka", "Sklep zatrudni ekspedientkę" itd. Jednak czy formułowanie
oczekiwań co do płci jest aktualnie zgodne z prawem? Słyszałem, że nie -
ciekaw jestem, co na to prawnicy?

Nota bene, czy jeśli jest to rzeczywiście sprzeczne z prawem, to czy oznacza
to, że mam prawo ubiegać się np. o stanowisko hostessy? :)
Obserwuj wątek
    • kann2 Re: Pytanie prawne a propos ogłoszeń o pracy 27.11.08, 18:07
      Byłbyś z pewnością wspaniałą hostessą!


      Przeczytaj:

      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2714317.html
      • a000000 Re: Pytanie prawne a propos ogłoszeń o pracy 27.11.08, 19:54
        prawo gwarantuje równouprawnienie płci. Jednocześnie ze względu na uciążliwość
        nie do pokonania z przyczyn biologicznych - prawo sporządziło listę części prac
        jako niedopuszczalnych dla kobiet.

        Ogłoszenie o zatrudnieniu "asystentki zarządu" JEST dyskryminujące mężczyzn.....
        jest to praca, którą każda płeć może wykonać...

        Z drugiej strony - nie można pracodawcy NARZUCAĆ rodzaju pracowników - bo to on
        stanie się dyskryminowany... chyba każdy prywatny przedsiębiorca może określić,
        z kim chce pracować... wszak to on ryzykuje swój majątek..... gdy zatrudni same
        dziewoje z nogami aż do ziemi, lecz z pustą głową... najwyżej zbankrutuje..


        Hostessa ma WYGLĄDAĆ..... i to jest pole do popisu dla feministek... ciekawi
        mnie, DLACZEGO feministki zajmują się rolą kobiety w kościele.... a nie
        interweniują, gdy kobiety są traktowane przedmiotowo - jak lalki do oglądania.

        • kochanica-francuza Hostessy nie. Za brzydki jesteś 27.11.08, 20:01
          jak na hosta, bo taka jest forma męska.

          Patrz w lustro i myśl!

          I się nie nadymaj i nie obrażaj, bo ja też jestem na hostessę za brzydka.
    • gumpel Re: Pytanie prawne a propos ogłoszeń o pracy 28.11.08, 17:49
      Kwestia reklam (ogłoszeń) nie jest jednoznacznie uregulowana. Pamiętam, że
      Rzecznik Praw Obywatelskich wzywał kiedyś by honorowały tzw. równouprawnienie
      płci. Ale to tylko apel ...

      Regulacja Kodeksu Pracy odnosi się natomiast do odmowy zatrudnienia. A zatem,
      ogłoszenie może stwierdzać "zatrudnię sekretarkę", ale jak na to ogłoszenie
      zgłosi się mężczyzna nie może być a priori odrzucony bo nie spełnia kryterium
      płci. Kandydat "niewłaściwej" płci ma prawo by porównać jego kwalifikacje do
      wykonywania danego zawodu - znajomość języków, obsługa komputera, umiejętności
      stenopisarskie, itd. A zatem, jak kierownik zamiast zatrudnić wykwalifikowanego
      sekretarza zatrudni "panienkę", której kwalifikacje sprowadzają się do tego, że
      ma czym oddychać i na czym siedzieć to można mu zarzucić dyskryminację i uzyskać
      odszkodowanie. Przed sądem pracodawca musi udowodnić, że zastosował
      usprawiedliwione kryteria oceny przydatności do danego zawodu.

      Z drugiej strony nie ma przeciwwskazań by szef zatrudnił sobie pracownicę taką
      co to ma czym oddychać i na czym siedzieć tyle, że na odpowiednim stanowisku.
      Np. wspomnianej przez Ciebie hostessy. W przypadku takiego zawodu wygląd jest
      ważniejszy od dyplomów, a wygląd to sprawa ocenna. I tu już nie wygrasz: to szef
      decyduje czy na klientów bardziej będzie "działała" dziewczynka czy chłopczyk
      ;-)

      A zatem nie licząc hostessy, co do ogłoszeń które przedstawiłeś spokojnie możesz
      stawiać się na rozmowę kwalifikacyjną.

      Tu masz garść stosownych przepisów z Kodeksu Pracy:

      Art. 183a.
      § 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania
      stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w
      celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć,
      wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne,
      przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a
      także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w
      pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
      (...)
      183b § 1. Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, z
      zastrzeżeniem § 2-4, uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika
      z jednej lub kilku przyczyn określonych w art. 183a § 1, którego skutkiem jest w
      szczególności:
      1) odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy,
      (...)
      Art. 183d.
      Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w
      zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne
      wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.


      G.
      • kochanica-francuza A niesłusznie 28.11.08, 18:03
        Bardzo często głupi szefowie zatrudniają piękne a nadęte i kompletnie
        niekompetentne lalunie... w sklepach z ciuchami damskimi.

        Będąc kobietą w słusznym rozmiarze 46, gumplu, wchodząc do sklepu, gdzie lalunie
        rzucają sobie porozumiewawcze spojrzenia "o, słoń w ludzkiej skórze", a gdy
        prosisz o WIĘKSZE spodnie - przynoszą ci je z miną galernika, zaś na pytanie o
        dostawy odpowiadają "Niestety nie wiem" - czy szybko byś tam wrócił?
        • gumpel Re: A niesłusznie 28.11.08, 18:35
          Wcale bym tam nie wrócił. Parafrazując Heraklita, nie wchodzę dwa razy do tej
          samej rzeki ... jeśli woda w rzece mi nie odpowiada ;-) Na szczęście "rzek" w
          okolicy w bród ... Głosuj nogami.

          G.
        • hiperrealizm a ja mam to gdzieś 28.11.08, 19:16
          wchodzę, każę się takiej lali zmierzyć.
          Po ustaleniu aktualnego rozmiaru proszę o przedstawienie oferty
          odpowiedniej dla mnie.
          Jak towar jest odpowiedzni to biorę, płace i wychodzę.
          I już.
          • kochanica-francuza Bo ty się Hip nie potrafisz wczuć 28.11.08, 19:24
            w babę, tresowaną całe życie do dbania o urodę/wygląd/sylwetkę.

            Wychodzi na to, że mając 50 lat:

            - mogę mieć bóle kręgosłupa
            -niedowidzieć
            -mieć rozwalony układ pokarmowy
            -nerwicę
            -jaskrę
            -depresje z powodu bycia w tym wieku odrzuconą przez społeczeństwo...

            ... i to wszyscy mają w dupie...

            ... ALE NIE MOGĘ BYĆ GRUBA I MIEĆ ZMARSZCZEK!!!

            A Gumpel się wczuwa.

            O.
            • a000000 Re: Bo ty się Hip nie potrafisz wczuć 28.11.08, 19:54
              kochanica-francuza napisała:

              > Wychodzi na to, że mając 50 lat:
              >
              > - mogę mieć bóle kręgosłupa

              NA PEWNO


              > -niedowidzieć

              TO NORMALNE ZJAWISKO


              > -mieć rozwalony układ pokarmowy

              TO MASZ JAK W BANKU


              > -nerwicę

              JAK WYŻEJ


              > -jaskrę

              Zależy od uwarunkowań genetycznych...


              > -depresje z powodu bycia w tym wieku odrzuconą przez społeczeństwo...


              I PRZEZROCZYSTĄ!!!! spoko, nie myśl teraz o tym, pomyślisz, gdy nadejdzie...
              >
              > ... i to wszyscy mają w dupie...

              całkowicie i dokładnie


              >
              > ... ALE NIE MOGĘ BYĆ GRUBA I MIEĆ ZMARSZCZEK!!!

              aaaaa!!!!! wielki figulec z makulcem....nie daj się zwariować.... patrz na
              facetów: paskudni, łysi, brzuchaci.... i zero kompleksów...


              • kochanica-francuza Re: Bo ty się Hip nie potrafisz wczuć 28.11.08, 20:13

                >
                > NA PEWNO

                Już mam. Wrodzona nadmierna lordoza.
                >
                > > -niedowidzieć
                >
                > TO NORMALNE ZJAWISKO

                yhy, zwłaszcza u mnie... wada wzroku od dziecka...
                >

                >\
                > > -jaskrę
                >
                > Zależy od uwarunkowań genetycznych...

                Mam.
                >

                >
                >
                >
                > >
                > > ... ALE NIE MOGĘ BYĆ GRUBA I MIEĆ ZMARSZCZEK!!!
                >
                > aaaaa!!!!! wielki figulec z makulcem....nie daj się zwariować.... patrz na
                > facetów: paskudni, łysi, brzuchaci.... i zero kompleksów...

                Ja się nie daję, Azerko, mnie chodzi właśnie o KREOWANY PRZEZ MEDIA OBRAZ KOBIETY!

                Jak to mówi moja mama sarkastycznie, jak widzi reklamę: u pięćdziesięciolatki
                najważniejsze jest, żeby nie miała zmarszczek.
                >
                >
                • a000000 Re: Bo ty się Hip nie potrafisz wczuć 28.11.08, 23:08
                  > Jak to mówi moja mama sarkastycznie, jak widzi reklamę: u >pięćdziesięciolatki
                  > najważniejsze jest, żeby nie miała zmarszczek.


                  o Tak!!! - a krem prezentuje małolata o cerze dziecka.....
                  • hiperrealizm Re: Bo ty się Hip nie potrafisz wczuć 29.11.08, 06:42
                    a000000 napisała:

                    > > Jak to mówi moja mama sarkastycznie, jak widzi reklamę: u
                    >pięćdziesi
                    > ęciolatki
                    > > najważniejsze jest, żeby nie miała zmarszczek.
                    >
                    >
                    > o Tak!!! - a krem prezentuje małolata o cerze dziecka.....
                    ===============================================================
                    W photoshop'ie mogą jej na twarz "przeszczepić" skórę niemowlęcia.
            • hiperrealizm ona te powinna mieć w dupie 28.11.08, 20:24
              to że inni mają w dupie
              =======
              klient to pan i władca.
              A sprzedawca jest od tego by go zadowolic.
              • kochanica-francuza Re: ona te powinna mieć w dupie 28.11.08, 21:17

                > klient to pan i władca.
                > A sprzedawca jest od tego by go zadowolic.

                Niektórzy mają wyobrażenie przeciwne... I są to raczej młode niedoszłe
                księżniczki z tipsami, więc trudno je o PRL podejrzewać - za starego systemu co
                najwyżej waliły w pieluchy
    • kochanica-francuza Hiper, nie rób tego więcej, proszę! 28.11.08, 21:37
      "Powinna", "powinna"...

      Pół życia słyszałam od śp. babki, co "powinnam", i do dziś się z tego leczę...

      Powinnam? Miałam kiedyś natręctwa takie, że nawet pisać o nich nie chcę,
      uniemożliwiały mi normalne życie, a znajomy podniecał się kolegą, który DOSTAŁ
      NATRĘCTW POLEGAJĄCYCH NA TYM, ŻE NIE MOŻE DOTKNĄĆ KLAMKI, ach, och!

      Ja natomiast - mogłam mieć natręctwa dowolne, od dziecka - ważne było jedynie,
      żebym była "seksowna".

      Powinieneś kiedyś zaznać tego (może powinno się organizować jakieś warsztaty?),
      kiedy nie liczy się NIC, co człowiek zdobył, uzyskał, przecierpiał, przeszedł,
      napracował się nad sobą, narozwijał się, zdobył wiedzy, wspiął się w hierarchii,
      zyskał zawodowo i finansowo - możesz pokonać trzy smoki wawelskie, a liczy się
      jedynie ROZMIAR TWOJEJ DUPY!

      I Z TAKIM PODEJŚCIEM NIGDY SIĘ NIE POGODZĘ!

      NIE PISZ MI WIĘCEJ "POWINNA", "POWINNAŚ"!!!
      • a000000 Re: Hiper, nie rób tego więcej, proszę! 28.11.08, 23:19
        kochanica-francuza napisała:


        > I Z TAKIM PODEJŚCIEM NIGDY SIĘ NIE POGODZĘ!


        K O C H A N I C O !!!!! przecież to tylko świadczy o poziomie mentalnym
        podchodzących!!!!!

        nie przejmuj się, wznieś się ponad poziomy szarości i banału..

        zaakceptuj się taką, jaką jesteś... nie patrz na to, co kto by od Ciebie
        oczekiwał... i tak wszystkim nie dogodzisz.... ważne abyś TY się pokochała i
        zaakceptowała. Wszystko inne to duby smalone...

        Każdy człowiek jest cudem natury... Ty też... jesteś jedyna, niepowtarzalna,
        wartościowa.... jeśli nie wierzysz, to dotąd sobie powtarzaj, aż uwierzysz....
        wówczas pozbędziesz się kompleksów i zaczniesz żyć pełną piersią..... na swój
        rachunek i tak, jak to Tobie odpowiada... I nawet nie zauważysz, jak odlecą
        wszelkie mary...


        • hiperrealizm Re: Hiper, nie rób tego więcej, proszę! 29.11.08, 06:39
          a000000 napisała:

          > kochanica-francuza napisała:
          >
          >
          > > I Z TAKIM PODEJŚCIEM NIGDY SIĘ NIE POGODZĘ!
          >
          >
          > K O C H A N I C O !!!!! przecież to tylko świadczy o poziomie
          mentalnym
          > podchodzących!!!!!
          =============================
          No i co z tego, skoro taka postawa jest powszechna i utrudnia
          kochanicy życie.
          =============================
          > nie przejmuj się, wznieś się ponad poziomy szarości i banału..
          =============================
          Wybacz, ale gdyby to było takie proste to kochanica nie pisała by o
          tym na forum.
          =============================
          > zaakceptuj się taką, jaką jesteś... nie patrz na to, co kto by od
          Ciebie
          > oczekiwał... i tak wszystkim nie dogodzisz.... ważne abyś TY się
          pokochała i
          > zaakceptowała. Wszystko inne to duby smalone...
          >
          > Każdy człowiek jest cudem natury... Ty też... jesteś jedyna,
          niepowtarzalna,
          > wartościowa.... jeśli nie wierzysz, to dotąd sobie powtarzaj, aż
          uwierzysz....
          > wówczas pozbędziesz się kompleksów i zaczniesz żyć pełną
          piersią..... na swój
          > rachunek i tak, jak to Tobie odpowiada... I nawet nie zauważysz,
          jak odlecą
          > wszelkie mary...
          ===========================
          Dobrze gadasz, tylko że kochanica doskonale sobie zdaje sprawę z
          tego co napisałaś. Azerko problemem są emocje nad którymi rozum nie
          jest w stanie zapanować.
      • hiperrealizm to jest kwestia twardości skóry 29.11.08, 06:32
        Ty mnie źle zrozupiałaś.
        Mówiąc "powinna" (nigdie nie powiedziałem "powinnaś") miałem namysli
        najlepsze rozwiązanie (postawę) a nie obowiązek.
        PS
        kochanico to że nie opisuję tutaj swoich problemów nie oznacza że
        ich nie mam.
    • grzespelc Re: Pytanie prawne a propos ogłoszeń o pracy 29.11.08, 02:18
      Dobrze słyszałeś. Takie ogłoszenia są niezgodne z prawem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka