Dodaj do ulubionych

Powitańczo Godowi Nowieńkiemu

01.01.04, 13:57
żełaju Szanownemu Gronu Forumującemu, aby Młodziutki 2004 sprezentował Wam
mnogo radości.. niechaj się Waszmościom sukcesi profesyjnie i
ogólnożywotowo! :)))

PS. załączam akcencik optymistyczny: "jeśli myślisz, iż coś idzie dobrze -
nie wiesz o wszystkim" ;)
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 16:46
      nazwajemno ,dziekuje w swoim imieniu i deklaruje ,ze dalej nie bede ogladal
      filmow z Denzelami. ale bede czytal ksiazki Huelle'owe.
      • miltonia Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 18:39
        To ja dziekuje w imieniu ogolu i deklaruje, ze niczego nie deklaruje.
        • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 18:54
          Popieram. Najlepsze są te noworoczne obietnice, które nigdy nie zostały
          złożone ;-)
          • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 20:13
            niechaj się ziści niewypowiedziane, które gdzieś w zakamarkach podświadomości
            drzemie - na stosowny moment sprecyzowania w myślach oczekując ;)

            PS. witaj Fdj ;)
            • aniela Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 21:29
              nie chcialabym myslec ze mi zle Eda zyczysz ;)
              to ja Wam zycze dobrze i poboznie. i pieknie jak u platona
              • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 21:43
                no skądże! niechaj Ci wielbiciele różami wyściełają ścieżki, a dobre bogi i
                wiatry prowadzą ;)
                • edek Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 01.01.04, 22:40
                  edzioszka napisała:

                  > no skądże! niechaj Ci wielbiciele różami wyściełają ścieżki, a dobre bogi i
                  > wiatry prowadzą ;)
                  >
                  I ... i koniecznie urodz corke! Bedziesz szczesliwa.
                  Mam nadzieje, ze wiesz jak sie corki robi? Jesli nie wiesz, moge udzielic Ci
                  instrukcji, oczywiscie w ramach pomocy sasiedzkiej. Sam nie mam ni corki ni
                  syna ale, jestem doskonale zorietowany w tych wyscigach ku doskonalej rodzinie.

                  Pozdrawiam Was milo - zyczac; wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem.

                  Ps. Zyczenia bylyby obszerniejsze ale ... boli mnie glowa
                  • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 02.01.04, 08:42
                    trza się było nie włóczyć po miejscach, na myśl o których dżentelmen spieka
                    raczka.. sam widzisz, iż kończy się to zdrowotnymi niedomogami! ale ileż w
                    Tobie empatii względem światka - to szczytny cel być pomocnikiem bociana ;)
                    • edek Re: Prostuje ! 02.01.04, 16:05
                      Prostuje!
                      Zle opinie glosisz edziu o mnie na tym forum (chociaz, ta druga ... to prawda).
                      Bylem na ekskluzywnym balu, tyle ze po nim; Oko otworzylo mi sie samo. Kilka
                      minut nie moglem sobie przypomniec, czy mam drugie. Niepewna reka namacalem
                      powieke. Co do jej istnienia watpliwosci byc nie moglo - miala wielkosc kopuly
                      White House w Waszyngtonie. Jednak obecne pod nia oko bez kompresu nie mialo
                      szans na ujrzenie nadchodzacego switu. Cyklopio gapilem sie w okno, myslalem i
                      balem sie. Ostatni tydzien to byl koszmar. Zaczelo sie we wtorek - tydzien
                      temu. Pojedynek na palasze, w jaki wdalem sie w Twojej obronie, zakonczyl sie
                      niegrozna rana i duzo grozniejsza pijatyka w knajpie. W srode nad ranem koledzy
                      stwierdzili, iz zycie jest za krotkie, bysmy mogli sie rozstac, sprawszy po
                      pysku wlasciciela knajpy, ktory nie podzielal naszych pogladow o rychlym koncu
                      swiata i chcial zamknac swa podla bude. Przenieslismy sie do kawiarni. To byl
                      blad. Oferta konsumpcyjna tego miejsca moglaby rozjuszyc nawet emerytowanego
                      urzednika: rogaliki, kawa z bita smietanka, szprycery.
                      - Dawac Absoluta! - ryczelismy poteznie. Wyszlismy w klebach pary wydobywajacej
                      sie z rozbitej maszyny do kawy, kilka minut po wizycie wezwanej policji. Dwie
                      taryfy zawiozly nas wszystkich do mojej chalupy. Jan dostarczal jedzenia i
                      alkoholi. Tak bylo do piatku wieczorem.
                      "Jestem skonczona swinia" - pomyslalem przewracajac sie na otomanie i
                      rozejrzalem za woda karlsbadzka. Dreszcz obrzydzenia przeszyl mi trzewia:
                      wszedzie wokol lezaly butelki po Absolucie, likierze morelowym, ogryzla cygar i
                      kregoslupy piklingow. Fala mdlosci zmusila mnie do zsuniecia sie z otomany.
                      - Boze, jak ja smierdze - powiedzialem do siebie i przerazilem sie wlasnego
                      glosu. - Umieram a Jan ma dzis wolne. Swiety Stefanie! Co robic?!
                      - "Ugotuj sobie bulion z tokajem, ty wstretny opoju" - uslyszalem zdumiony.
                      - "Najpierw sie wykap, a potem idz kupic to, co ci powiem" - ciagnal dalej
                      niebiansko czysty glos.
                      - "Potem zrob z tego bulion. I popraw sie, nie przepijaj Absolutu likierem
                      morelowym, daje ci ostatnia szanse!"
                      Juz po godzinie, slaniajac sie na nogach, mieszalem w garnku magiczny wywar.
                      Jeszcze chwila ... i przez zacisniete szczeki powoli wlewalem sobie do gardla
                      te ambrozje. Skurcz ustapil, po czym dziwna blogosc ogarnela wszystkie moje
                      czlonki. Bylem cudownie uratowany!

                      Twoja druga opinie podtrzymuje! - gloszac: U kazdego zucha zawsze jest
                      dziewucha!
                      Hipokrates, ojciec medycyny i nie wiadomo ilu corek, zalecal seks na boku, ale
                      koniecznie lewym (oboje, czyli od tylu). Dziewczynki - jego zdaniem - rodza sie
                      bowiem z efektow dzialania lewego jadra i lewego jajnika. Jezeli nie odpowiada
                      ci takie lewicowe podejscie do sprawy, zarodek zenski uzyskasz, doprowadzajac
                      kobiete do bardzo silnego (nie udawanego) i dlugotrwalego orgazmu. Niektorzy
                      twierdza, ze zamierzony cel mozna osiagnac takze poprzez plytki stosunek w
                      polowie cyklu miesiecznego kobiety.
                      Inny starozytny madrala, Arystoteles, doszedl do wniosku, iz corki najczesciej
                      pojawiaja sie wtedy, kiedy rodzice sa bardzo mlodzi albo bardzo starzy.
                      Idealnie byloby, gdyby podczas stosunku wial wiatr z poludnia. Czasami jednak
                      wystarczy tylko popatrzec na poludnie.
                      Wiecej zabiegow wymaga metoda Empedoklesa, ktory sugerowal, by partnerka przed
                      akcja wziela zimny prysznic. Zgodnie z ta teoria "nasienie wchodzace do zimnej
                      macicy" zapoczatkowuje rozwoj kobiety. Ze nie jest to calkiem glupi pomysl,
                      dowiodly badania Alexandra Lerchla z Uniwersytetu w Munsterze. Na
                      lamach "Naturwissenschaften" przekonuje on, ze chlopcy czesciej rodza sie
                      miedzy kwietniem i czerwcem niz np. w pazdzierniku, kiedy jest wysyp
                      dziewczynek. Lerchl przypuszcza, iz plemniki zawierajace chromosomy X -
                      powodujace poczecie dziewczynki - sa mniej odporne na wysokie temperatury.

                      Mezczyznom poradzic moge to: Jesli wyczerpales juz cala swoja pomyslowosc, a
                      sil po wielokrotnych probach splodzenia dziewczynki masz tyle, ze z trudem
                      podnosisz do ust butelke piwa? Idz na targ i kup od chlopa woreczek pszenicy i
                      woreczek jeczmienia. Popros swoja polowice, by od czasu do czasu sikala na
                      jedno i drugie. Jezeli pierwszy zakielkuje jeczmien - bedziesz mial corke.
                      Spelnia sie marzenia twoje i marzenia organizacji feministycznych, ktore
                      twierdza, ze do pelnej rownowagi plci potrzeba jeszcze 100 milionow kobiet
                      i ... takich dziarskich chlopakow jak ty.
                      • kanuk sprostowanie 02.01.04, 16:37
                        w Bialym Domu nie ma zadnej kopuly. Kopuly sie skonczyly z odejsciem Billa . he
                        he he :)
                      • absolut_ny Re: Prostuje ! 02.01.04, 17:02
                        edek napisał:

                        Dreszcz obrzydzenia przeszyl mi trzewia: wszedzie wokol lezaly butelki po
                        Absolucie, likierze morelowym, ogryzla cygar i kregoslupy piklingow.

                        Jestem, do usług - trochę niewybrednie wzywany. Nie przypominam sobie jednak,
                        byśmy razem pili.

                      • edzioszka Re: Prostuje ! 02.01.04, 20:21
                        edek napisał:

                        > Prostuje!
                        > Zle opinie glosisz edziu o mnie na tym forum (chociaz, ta druga ... to
                        prawda).
                        > Bylem na ekskluzywnym balu, tyle ze po nim; Oko otworzylo mi sie samo. Kilka
                        > minut nie moglem sobie przypomniec, czy mam drugie. Niepewna reka namacalem
                        > powieke. Co do jej istnienia watpliwosci byc nie moglo - miala wielkosc
                        kopuly
                        > White House w Waszyngtonie. Jednak obecne pod nia oko bez kompresu nie mialo
                        > szans na ujrzenie nadchodzacego switu. Cyklopio gapilem sie w okno, myslalem
                        i
                        > balem sie. Ostatni tydzien to byl koszmar. Zaczelo sie we wtorek - tydzien
                        > temu. Pojedynek na palasze, w jaki wdalem sie w Twojej obronie, zakonczyl sie
                        > niegrozna rana i duzo grozniejsza pijatyka w knajpie. W srode nad ranem
                        koledzy
                        >
                        > stwierdzili, iz zycie jest za krotkie, bysmy mogli sie rozstac, sprawszy po
                        > pysku wlasciciela knajpy, ktory nie podzielal naszych pogladow o rychlym
                        koncu
                        > swiata i chcial zamknac swa podla bude.

                        hyhy, nic dodać, nic ująć - świetnie się reklamujesz sam, spytam tylko
                        ciekawością powodowana - o czyj honor walczyłeś z takim zaangażowaniem? bo o
                        ile sobie przypominam, w obronie mego image'u pojedynkował z Tobą mój
                        małżonek ;)
            • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 02.01.04, 17:09
              Czuję się powitany ;-)
              • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 02.01.04, 17:39
                i jak - grawitujesz ku Forumowej Ziemi Obiecanej czy Nieznanego się obawiasz? ;)
                • miltonia Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 10:31
                  Ho, ho, ho, alez ten Edek ma pisane!!! I jaki w teorii dobry.
                  • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 10:58
                    hyhy, edzioszkową sympatię zyskał Edzio w chwilutce poznawczej - jak tylko się
                    dowiedziałam, iż jest nosicielem męskiej wersji mego mienia.. kojarzy się mi
                    ono ściśle ze staroangielskimi romansidłami ;)
                    • miltonia Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 15:54
                      Jesli horoskop i stan umundurowienie sa po wrozbie, to do dziela, Eda!
                      • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 15:57
                        już Ty mnie tak z każdym nie swataj, lepiej swojego Januszka doglądaj - zanim
                        Ci go Żarłacz zbuntuje i wyrwie całkowicie spod kurateli! ;)
                • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 20:04
                  edzioszka napisała:

                  > i jak - grawitujesz ku Forumowej Ziemi Obiecanej czy Nieznanego się
                  > obawiasz? ;)

                  Hmmm, nie wiem, gdzie grawituję, bo mi buhaj zaparował i nic nie widzę.
                  Natomiast nie obawaim się, bo "gniew, złość, strach - to są ciemne strony mocy.
                  Należy się ich wystrzegać" ;-)
                  • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 20:08
                    hyhy, corridę to mogę Ci zagwarantować, słowną z braku laku ;)
                    • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 06.01.04, 10:58
                      Aha, lepszy kit?
                      Znaczy się kity będziesz wciskać i machać czerwoną husteczką?
                      • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 06.01.04, 11:23
                        chętniej posłużę się chustką! wzorem zbyszkowej Danuśki - w szczytnym celu..
                        pożegnalnie raczej machnę strzemiennego ;)
                        • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 09.01.04, 15:32
                          Byle nie strzemieniem, bo to broń straszliwa w rękach niewiasty może być...
                          • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 09.01.04, 15:47
                            hyhy, toastuję wyłącznie kulawkami.. po wypitce rzucam kielich za się na
                            szczęście i strzemię w strzemię z lubym wyruszam ;)
    • debi_bebi Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 16:33
      Dzień dobry i szczęśliwego Nowego Roku wszystkim, a w szczególności Edzioszce
      jako Pani tego Forum! Trochę się spóźniłam z życzeniami z powodu siły wyższej,
      czyli braku dostępu do kompika przez kilka ostatnich dni co, mam nadzieję,
      zostanie mi wybaczone :)
      • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 16:38
        hyhy, tylko błagam - nie nazywaj mnie matką założycielką.. toż maksimum
        obciachu! ;)
        • kanuk Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 16:41
          ojciec nieznany ?
          • debi_bebi Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 16:54
            Do tego akurat ojciec chyba niekoniecznie potrzebny, żeby nie powiedzieć
            zbędny :)
            • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 17:02
              hyhy, zawszeć się jaki młodzianek na podorędziu przyda, byleby robotny i
              matriarchatowi hołdujący ;)
              • debi_bebi Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 04.01.04, 10:28
                Pracowity maminsynek? Taki jak się od maleńkiego uchwyci matczynej spódnicy,
                to i siekierą nie odrąbiesz aż do śmierci.
                • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 04.01.04, 11:07
                  można przynajmniej czynić próby wychowawcze, manier wyuczyć jako takich..
                  niczym matrę prawdy życiowe do mózgowia wtłaczać.. jeśli wszelakie metody
                  dydaktyczne nie wypalą - odmłodzić rocznik i od nowa do dzieła.. warunek: masz
                  powołanie ku niesieniu oświaty kagańca oraz zapas sił do przekomarzanek z
                  wiecznym chłopcem.. starsi z kolej - mało reformowalni ;)
                  • debi_bebi Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 04.01.04, 18:33
                    W gruncie rzeczy na to samo wychodzi, albo ze mnie taki talent do
                    wychowywania, jak z koziej d... trąba ;)
                    Ach, dostać tak jakiegoś młodzianka odpowiednio wychowanego!
          • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 20:01
            kanuk napisał:

            > ojciec nieznany ?

            Ociec Dyrektor...
            • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 03.01.04, 20:05
              ojciec to pierze złocisze, trza jakoś rodzinkę przy żywotaniu utrzymać ;)
              • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 06.01.04, 11:02
                Aha, znaczy się zgadłem.
                Ociec Dyrektor Gitman, utrzymuje Rodzinę Rad... tfu, chciałem napisać
                Rodzinę Forum OSDS ze składek wiernych forumowiczów ;-)
                • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 06.01.04, 11:36
                  wreście się za robotę wziął - dotąd wyłącznie ja zasilałam rodzinny budżet!
                  miast gospodarstwa domowego doglądać - po sąsiadeczkach się włóczy, niby w
                  ramach pomocy koleżeńskiej.. czasem na "Rozmowy w toku" albo "Klan" luknie..
                  jeszcze mi wypomina, iż zamiast sprzątać i obiad gotować, na klikaniu czas
                  tracę.. powinnam jeszczeć skoczyć po gazetę albo książkę do biblioteki, by mu
                  się nie nudziło ;)
                  • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 09.01.04, 15:34
                    Niech Małysz skoczy...
                    • edzioszka Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 09.01.04, 15:50
                      a tam! kiosk jest koło domu, Adaś skacze za daleko..
                      • fdj Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 14.01.04, 21:32
                        O, ostatnio bliżej, więc nie ma problemu.
                        A jakby jednak poleciał dalej, to tam jest pewnie drugi kiosk.
                        Albo w przelocie chwyci ;-)
    • janrenovate Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 04.01.04, 18:42
      to wedlug Murphiego
    • azja35 Re: Powitańczo Godowi Nowieńkiemu 08.01.04, 15:58
      I ja się dołączam do noworocznych,a wcześniej gwiazdkowych ( czytaj:
      bożonarodzeniowych ), choć to straaaaasznie późno. Własnie wracam z
      zaświatów.Nawet coś na forum napisałem... ale osiągnięcie....
    • edzioszka z Nowym Rokom 01.01.05, 21:27
      bażaju Wam usoho najkraszczoho: zdorowja, szczasta, udaczi, radoszcziu,
      uspichiu i szczob zdijsnyłysa Waszi mriji :)
      • oldpiernik Re: z Nowym Rokom 04.01.05, 14:03
        ta popa
        ta roki sie zmieniajo
        a ludzie jakby te same
        ino więcy troszku
        łoj

        OLDWINSZUJ :0)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka