Dodaj do ulubionych

Niestety, zażalenie oddalone

IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 12:50
Szanowni Państwo!
Niestety, Sąd Apelacyjny oddalił moje zażalenie na postanowienie Sądu
Okręgowego. Niestety, nie ma jeszcze uzasadnienia odrzucenia zażalenia.
Nie zamierzam jednak przeprosić Werczyńskiego z dwóch powodów:
1. Fizycznie nie mogę spełnić warunków postanowienie, by przeprosić
Werczyńskiego w "Głosie Mareckim" nr 2/listopad 2002, bo ten numer jest już
wydrukowany i rozkolportowany.
2. Trybunał Konstutucyjny na początku 2002 r. uznał, że rozpatrywanie spraw w
szybkim trybie wyborczym jest niezgodne z Konstytucją, bo od postanowień nie
można się odwołać.
I sprawa najważniejsza. Ani Sąd Okręgowy, ani Sąd Apelacyjny nie dochodziły
prawdy obiektywnej, czy prawdziwe są zarzuty wobec Werczyńskiego. Uznały
tylko, że nie powinienem był drukować doniesienia do prokuratury. Ja nadal
jestem innego zdania.
Postępowanie wyjaśniające w sprawie karnej, które rozpoczęło się po złożeniu
przeze mnie doniesienia do Prokuratury rejonowej w Wołominie nadal trwa.
Policja przesłuchuje świadków. Mieszkańcy Marek zgłaszają nowe powiadomienia
o popełnieniu przestępstw. W procesie karnym może okazać się, że Werczyński
jest jednak winien.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
PS. Nie będę też płacił 10 tys. zł na cele charytatywne, gdyż z wnioskowania
o to wycofał się sam Werczyński.
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix Polemika IP: *.braun.de 22.10.02, 13:01
      Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
      (...)
      > I sprawa najważniejsza. Ani Sąd Okręgowy, ani Sąd Apelacyjny nie dochodziły
      > prawdy obiektywnej, czy prawdziwe są zarzuty wobec Werczyńskiego. Uznały
      > tylko, że nie powinienem był drukować doniesienia do prokuratury. Ja nadal
      > jestem innego zdania.
      > Postępowanie wyjaśniające w sprawie karnej, które rozpoczęło się po złożeniu
      > przeze mnie doniesienia do Prokuratury rejonowej w Wołominie nadal trwa.
      > Policja przesłuchuje świadków. Mieszkańcy Marek zgłaszają nowe powiadomienia
      > o popełnieniu przestępstw. W procesie karnym może okazać się, że Werczyński
      > jest jednak winien.

      Nie znam sie za bardzo na prawie (moze wesprze mnie "Prawnik") ale wydaje mi
      sie, ze zadaniem Sadu Apelacyjnego nie bylo dochodzenie prawdy obiektywnej. Te
      prawde ustalac ma policja i prokuratura a potem (jesli do tego dojdzie) sad w
      Wolominie. W europejskiej kulturze prawnej (pewnie jeszcze od czasow rzymskich)
      istnieje zasada domniemania niewinnosci - na moj maly rozumek wynika z tego, ze
      nie powinno sie w zwiazku z tym krzyczec, ze ktos jest zlodziejem ani
      wykorzystywac w kampanii wyborczej tresci zawiadomienia do prokuratury, dopoki
      nie zostanie wydany prawomocny wyrok wlasciwego sadu.

      (...)
      > PS. Nie będę też płacił 10 tys. zł na cele charytatywne, gdyż z wnioskowania
      > o to wycofał się sam Werczyński.

      A to akurat moglby Pan zrobic niezaleznie :-)
      Pomagalem troche prowadzonej w Strudze przez Michalitow szkole i wiem, ze te 10
      tysiecy by sie tam nie zmarnowalo. M.in. konieczny jest remont budynku, ktorego
      konstrukcja zostala narusza po budowie trasy przez Marki i wiaduktu na trasie
      nieporeckiej.
      • Gość: Jerzy Krajewski Re: Polemika IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 13:18
        Drogi Panie Raffix!
        To nie ja krzyczałem, że Werczyński jest skorumpowany. To nie ja krzyczałem, że
        najprawdopodobniej Werczyński brał udział w bezprawnym przejmowaniu działek na
        zasadzie zasiedzenia. Ja tylko zrelacjonowałem wypowiedzi innych osób. W
        kampanii wyborczej można wykorzystywać również pogłoski. Z tekstu doniesienia
        wynikało, że były to pogłoski.
        Jeżeli Werczyński chce, niech założy mi sprawę w zwykłym trybie cywilnym. Ja
        nigdy nie mówiłem, że jest on skorumpowany, bo nie mam takiej wiedzy. Jestem
        jednak na 80% przekonany, że bierze łapówki, tylko na razie nie potrafię tego
        udowodnić. A takie opinie, moim zdaniem, wolno mi głosić w ramach kampanii
        wyborczej. Oba sądy uznały, że nie można publikować zasłyszanych informacji. Ja
        nadal mam inne zdanie. W dyspucie publicznej plotki też są istotne, zwłaszcza
        gdy zajmuje się nimi prokuratura i policja.
        Sądy uznały, że nie powinienem był publikować doniesienia do prokuratury. Nie
        wiedziałem tego. Pomyliłem się. Punkty zyskał mój przeciwnik polityczny.
        Kara za pomyłkę nie jest jednak wielka. Bilans na razie wychodzi dla mnie
        korzystnie.

        Ośrodek w Strudze wesprę dobrowolnie w grudniu 2002 r. Może nie będzie to kwota
        10 tys. zł, ale na pewno znacząca. Poinformuję o tym.
        Pozdrawiam
        Jerzy Krajewski

        Gość portalu: Raffix napisał(a):

        > Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
        > (...)
        > > I sprawa najważniejsza. Ani Sąd Okręgowy, ani Sąd Apelacyjny nie dochodził
        > y
        > > prawdy obiektywnej, czy prawdziwe są zarzuty wobec Werczyńskiego. Uznały
        > > tylko, że nie powinienem był drukować doniesienia do prokuratury. Ja nadal
        >
        > > jestem innego zdania.
        > > Postępowanie wyjaśniające w sprawie karnej, które rozpoczęło się po złożen
        > iu
        > > przeze mnie doniesienia do Prokuratury rejonowej w Wołominie nadal trwa.
        > > Policja przesłuchuje świadków. Mieszkańcy Marek zgłaszają nowe powiadomien
        > ia
        > > o popełnieniu przestępstw. W procesie karnym może okazać się, że Werczyńsk
        > i
        > > jest jednak winien.
        >
        > Nie znam sie za bardzo na prawie (moze wesprze mnie "Prawnik") ale wydaje mi
        > sie, ze zadaniem Sadu Apelacyjnego nie bylo dochodzenie prawdy obiektywnej.
        Te
        > prawde ustalac ma policja i prokuratura a potem (jesli do tego dojdzie) sad w
        > Wolominie. W europejskiej kulturze prawnej (pewnie jeszcze od czasow
        rzymskich)
        >
        > istnieje zasada domniemania niewinnosci - na moj maly rozumek wynika z tego,
        ze
        >
        > nie powinno sie w zwiazku z tym krzyczec, ze ktos jest zlodziejem ani
        > wykorzystywac w kampanii wyborczej tresci zawiadomienia do prokuratury,
        dopoki
        > nie zostanie wydany prawomocny wyrok wlasciwego sadu.
        >
        > (...)
        > > PS. Nie będę też płacił 10 tys. zł na cele charytatywne, gdyż z wnioskowan
        > ia
        > > o to wycofał się sam Werczyński.
        >
        > A to akurat moglby Pan zrobic niezaleznie :-)
        > Pomagalem troche prowadzonej w Strudze przez Michalitow szkole i wiem, ze te
        10
        >
        > tysiecy by sie tam nie zmarnowalo. M.in. konieczny jest remont budynku,
        ktorego
        >
        > konstrukcja zostala narusza po budowie trasy przez Marki i wiaduktu na trasie
        > nieporeckiej.
        • Gość: Rychu Re: Polemika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 13:44
          Gdybym usłyszał plotkę, że Krajewski jest zboczeńcem, molestującym małe dzieci
          to też należałoby to wykorzystać w kampanii politycznej?
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: Polemika IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 13:54
            Szanowny Panie Rychu!
            Tę plotkę o mnie już słyszałem. Słyszałem też inne plotki, np. dziś, gdy
            prowadziłem kampanię przy bazarku, słyszałem, że nie zapłaciłem ani grosza za
            pobyt syna na kolonii Caritasu oraz że mój syn leczy się u psychiatry. To
            wszystoko nieprawda. Pani, która powiedziała, że nie zapłaciłem z kolonię, nie
            chciała podać swego nazwiska, a ja powiedziałem przy ludziach, że to kłamstwo.
            Jeżeli poda Pan o mnie obrażliwą nieprawdę, wytoczę Panu sprawę cywilną i będę
            domagać się odszkodowania, którego wysokość będzie zależała od wagi pomówienia.
            Za pomówienie mnie, że jestem zboczeńcem, domagałbym się co najmniej 500 tys.
            zł.
            Pozdrawiam
            Jerzy Krajewski
            Gość portalu: Rychu napisał(a):

            > Gdybym usłyszał plotkę, że Krajewski jest zboczeńcem, molestującym małe
            dzieci
            > to też należałoby to wykorzystać w kampanii politycznej?
            • Gość: POMIDOR Re: Polemika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 13:58
              POMIDOR
            • Gość: Rychu Re: Polemika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 14:02
              Nie strasz, nie strasz bo się ze....
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: Polemika IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 14:12
                Panie Rychu!
                Ja nie straszę, tylko wyjaśniam możliwości i procedury prawne.
                Pozdrawiam
                Jerzy Krajewski

                Gość portalu: Rychu napisał(a):

                > Nie strasz, nie strasz bo się ze....
                • Gość: POMIDOR Re: Polemika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 14:33
                  POMIDOR
      • Gość: Prawnik Re: Polemika IP: 212.244.180.* 22.10.02, 15:12
        Gość portalu: Raffix napisał(a):
        > Nie znam sie za bardzo na prawie (moze wesprze mnie "Prawnik") ale wydaje mi
        > sie, ze zadaniem Sadu Apelacyjnego nie bylo dochodzenie prawdy obiektywnej. Te
        > prawde ustalac ma policja i prokuratura a potem (jesli do tego dojdzie) sad w
        > Wolominie. W europejskiej kulturze prawnej (pewnie jeszcze od czasow rzymskich)
        >
        > istnieje zasada domniemania niewinnosci - na moj maly rozumek wynika z tego, ze
        >
        > nie powinno sie w zwiazku z tym krzyczec, ze ktos jest zlodziejem ani
        > wykorzystywac w kampanii wyborczej tresci zawiadomienia do prokuratury, dopoki
        > nie zostanie wydany prawomocny wyrok wlasciwego sadu.

        Ma Pam calkowita racje, Panie Rafale; domniemanie niewinnosci nadal (na
        szczescie) obowiazuje w naszym (i nie tylko) systemie prawnym. Oznacza to, ze
        nie mozna mowic o kims, ze jest zlodziejem dopuki nie zostanie to potwierdzone
        prawomocnym orzeczeniem wlasciwego sadu.

        ma Pan rowniez racje, co do faktu, ze Sad apelacyjny nie byl wlasciwy do
        orzekania w sprawie "skorumpowania, zlodziejstwa, lobuzerki itp." od tego jest
        prokuratura i sady karne; sad okregowy i apelacyjny mialy jedynie orzec, czy
        Pan Krajewski mogl opublikowac to, co opublikowal i tu "weszla" zasada
        domniemania niewinnosci...

        >napisal J. Krajewski:
        ɭ. Fizycznie nie mogę spełnić warunków postanowienie, by przeprosić
        >Werczyńskiego w "Głosie Mareckim" nr 2/listopad 2002, bo ten numer jest już
        >wydrukowany i rozkolportowany.

        Komentarz: i mysle, ze Pan Krajewski poniesie za to konsekwencje.

        ɮ. Trybunał Konstutucyjny na początku 2002 r. uznał, że rozpatrywanie spraw >w
        >szybkim trybie wyborczym jest niezgodne z Konstytucją, bo od postanowień nie
        >można się odwołać.

        Komentarz: przepisy Konstytucji przewiduja dwiunstancyjnosc sadowa; z tego co
        wiem w sprawie Werczynski - Krajewski zostaly wykorzytane dwie instancje (sad
        okręgowy i sad apelacyjny); nie rozumiem zatem gdzie ta niezgodnosc z
        Konstytucja (prosze o podanie metryki orzeczenia Trybunalu); jesli chodzi o
        kasacje to nie jest to druga instancja tylko nadzywczajny srodek odwolawczy.
        Tak na marginesie: na postanowienia sklada sie zazalenia, a nie odwolania, jak
        twierdzi nasz milosnik prawa Pan Krajewski

        prawnik
        • Gość: Raffix Re: Polemika IP: *.braun.de 22.10.02, 15:27
          Gość portalu: Prawnik napisał(a):
          > Ma Pam calkowita racje, Panie Rafale; domniemanie niewinnosci nadal (na
          > szczescie) obowiazuje w naszym (i nie tylko) systemie prawnym. Oznacza to, ze
          > nie mozna mowic o kims, ze jest zlodziejem dopuki nie zostanie to potwierdzone
          > prawomocnym orzeczeniem wlasciwego sadu.
          > ma Pan rowniez racje, co do faktu, ze Sad apelacyjny nie byl wlasciwy do
          > orzekania w sprawie "skorumpowania, zlodziejstwa, lobuzerki itp." od tego jest
          > prokuratura i sady karne; sad okregowy i apelacyjny mialy jedynie orzec, czy
          > Pan Krajewski mogl opublikowac to, co opublikowal i tu "weszla" zasada
          > domniemania niewinnosci...
          Dziekuje za fachowe wyjasnienia.
          Pozdrawiam Prawnika
        • Gość: Jerzy Krajewski Re: Polemika IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 15:30
          Szanowny Panie Prawniku!
          Widzę, że jest Pan autorytetm dla Raffixa, którego bardzo szanuję. Odpowiem
          więc Panu.
          Kwestia 1.
          J.Krajewski
          Fizycznie nie mogę spełnić warunków postanowienie, by przeprosić
          > >Werczyńskiego w "Głosie Mareckim" nr 2/listopad 2002, bo ten numer jest już
          >
          > >wydrukowany i rozkolportowany.
          >
          > Komentarz: i mysle, ze Pan Krajewski poniesie za to konsekwencje.
          Pytanie J.Krajewskiego: Kto i dlaczego poniesie konsekwencje, skoro bez trudu
          wydawca "Głosu Mareckiego" może dowieść, że "Głos Marecki" nr 2/2002 w
          nakładzie 7000 egz. został wydrukowany przed wydaniem postanowienia przez Sąd
          Apelacyjny?
          > Kwestia 2.
          > ɮ. Trybunał Konstutucyjny na początku 2002 r. uznał, że rozpatrywanie spraw
          > >w
          > >szybkim trybie wyborczym jest niezgodne z Konstytucją, bo od postanowień ni
          > e
          > >można się odwołać.
          >
          > Komentarz: przepisy Konstytucji przewiduja dwiunstancyjnosc sadowa; z tego co
          > wiem w sprawie Werczynski - Krajewski zostaly wykorzytane dwie instancje (sad
          > okręgowy i sad apelacyjny); nie rozumiem zatem gdzie ta niezgodnosc z
          > Konstytucja (prosze o podanie metryki orzeczenia Trybunalu); jesli chodzi o
          > kasacje to nie jest to druga instancja tylko nadzywczajny srodek odwolawczy.
          > Tak na marginesie: na postanowienia sklada sie zazalenia, a nie odwolania, jak
          > twierdzi nasz milosnik prawa Pan Krajewski
          > Odpowiedź Jerzego Krajewskiego: O orzeczniu Trybunału Konstytucyjnego
          poinformowałą "Rzeczpospolita" w specjalnym dodatku o wyborach samorządowych.
          Mam ten dodatek w domu. Jutro podam Panu metrykę orzeczenie Trybunału
          Konstytucyjnego.
          Pozdrawiam
          Jerzy Krajewski
          > prawnik
          • Gość: prawnik Re: Polemika IP: 212.244.180.* 22.10.02, 16:08
            Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
            > Pytanie J.Krajewskiego: Kto i dlaczego poniesie konsekwencje, skoro bez trudu
            > wydawca "Głosu Mareckiego" może dowieść, że "Głos Marecki" nr 2/2002 w
            > nakładzie 7000 egz. został wydrukowany przed wydaniem postanowienia przez Sąd
            > Apelacyjny?

            Komentarz: brak przeprosin na pierwszej stronie drugiego numeru "Glosu
            Mareckiego" w brzmieniu przytoczonym w postanowieniu sadu stanowi
            niewykonanie postanowienia sadu; jest kilka sposobow "poniesienia
            konsekwencji" np. uzupelnienie drugiego numeru GM poprzez wydrukowanie
            i dystrybucje pierwszej strony z przeprosinami.

            Poza tym: "moze dowiesc, ze zostal wydrukowany?", czy faktycznie zostal
            wydrukowany? nie ma to oczywiscie nic do rzeczy bo i tak postanowienie sadu
            NIE ZOSTALO wykonane, wskazuje jednak na podejscie Pana Karajewskiego
            do pojmowania zasad uczciwosci...

            > > Odpowiedź Jerzego Krajewskiego: O orzeczniu Trybunału Konstytucyjnego
            > poinformowałą "Rzeczpospolita" w specjalnym dodatku o wyborach samorządowych.
            > Mam ten dodatek w domu. Jutro podam Panu metrykę orzeczenie Trybunału
            > Konstytucyjnego.

            Komentarz: czekam na metryke orzeczenia; nie wiem o czym pisze Pan
            Krajewski; wiem jednak, ze orzeczenia Trybunalu dotyczace zgodnosci
            przepisow prawa z Konstytucja obowiazuja z dniem ogloszenia orzeczenia
            (chyba, ze samo orzeczenie przewiduje inaczej), wynika z tego, ze ewentualna
            derogacja okreslonych przepisow w drodze orzeczenia Trybunalu skutkowalaby
            niemoznoscia ich stosowania, a jednak sad zastosowal... mysle, ze sad wie co
            robi.

            Prawnik
            • Gość: Jerzy Krajewski Re: Polemika IP: *.marketingserwis.pl 22.10.02, 16:30

              > Komentarz Prawnika: brak przeprosin na pierwszej stronie drugiego
              numeru "Glosu Mareckiego" w brzmieniu przytoczonym w postanowieniu sadu stanowi
              > niewykonanie postanowienia sadu; jest kilka sposobow "poniesienia
              > konsekwencji" np. uzupelnienie drugiego numeru GM poprzez wydrukowanie
              > i dystrybucje pierwszej strony z przeprosinami.
              >
              > W prawie nie ma możliwość zmuszenia wydawcy czasopisma do dodrukowania
              jakiegoś numeru, gdy wydawca wydrukował już zaplanowany nakład.
              Wydawcą "Głosu Mareckiego" jest ULAN Sp. z o.o. osoba prawna odrębna od osoby
              fizycznej Jerzy Krajewski. Jerzy Krajewski może w "Głosie Mareckim" dać
              ogłoszenie. ULAN Sp. z o.o. nie ma jednak obowiązku wydrukować takie
              ogłoszenie, tak jak część czasopism zgodnie ze swoim wewnętrznym regulaminem
              nie drukuje reklam alkoholi.
              >
              > > > Odpowiedź Jerzego Krajewskiego: O orzeczniu Trybunału Konstytucyjnego
              >
              > > poinformowałą "Rzeczpospolita" w specjalnym dodatku o wyborach samorządowy
              > ch.
              > > Mam ten dodatek w domu. Jutro podam Panu metrykę orzeczenie Trybunału
              > > Konstytucyjnego.
              >
              > Komentarz: czekam na metryke orzeczenia; nie wiem o czym pisze Pan
              > Krajewski; wiem jednak, ze orzeczenia Trybunalu dotyczace zgodnosci
              > przepisow prawa z Konstytucja obowiazuja z dniem ogloszenia orzeczenia
              > (chyba, ze samo orzeczenie przewiduje inaczej), wynika z tego, ze ewentualna
              > derogacja okreslonych przepisow w drodze orzeczenia Trybunalu skutkowalaby
              > niemoznoscia ich stosowania, a jednak sad zastosowal... mysle, ze sad wie co
              > robi.

              Jutro zacytuję komentarz z "Rzeczpospolitej".
              Pozdrawiam
              Jerzy Krajewski
              >
              > Prawnik
              • Gość: Prawnik Re: Polemika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 18:28
                Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
                > 1.W prawie nie ma możliwość zmuszenia wydawcy czasopisma do dodrukowania
                > jakiegoś numeru, gdy wydawca wydrukował już zaplanowany nakład.
                > Wydawcą "Głosu Mareckiego" jest ULAN Sp. z o.o. osoba prawna odrębna od osoby
                > fizycznej Jerzy Krajewski. Jerzy Krajewski może w "Głosie Mareckim" dać
                > ogłoszenie. ULAN Sp. z o.o. nie ma jednak obowiązku wydrukować takie
                > ogłoszenie, tak jak część czasopism zgodnie ze swoim wewnętrznym regulaminem
                > nie drukuje reklam alkoholi.

                > 2.Jutro zacytuję komentarz z "Rzeczpospolitej".

                Komentarz:
                Ad. 1 Radzę jednak jeszcze raz przeczytać to postanowienie sądu, tam są takie
                kluczowe wyrazy: "Sąd postanawia nakazać..." i skończyć tę polemikę ze mną, a w
                zamian za to udać się do sądu i "z nim polemizować".
                Ad 2. Nie interesuje mnie komentarz z Rzczpospolitej, interesują mnie przepisy
                i orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.
                Prawnk


            • Gość: Prawnik Re: Polemika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 18:54
              Gość portalu: prawnik napisał(a):
              > Komentarz: czekam na metryke orzeczenia; nie wiem o czym pisze Pan
              > Krajewski; wiem jednak, ze orzeczenia Trybunalu dotyczace zgodnosci
              > przepisow prawa z Konstytucja obowiazuja z dniem ogloszenia orzeczenia
              > (chyba, ze samo orzeczenie przewiduje inaczej), wynika z tego, ze ewentualna
              > derogacja okreslonych przepisow w drodze orzeczenia Trybunalu skutkowalaby
              > niemoznoscia ich stosowania, a jednak sad zastosowal... mysle, ze sad wie co
              > robi.

              chyba nie jest to zbyt komunikatywne, nie wiem też czy koś interesuje, wydaje
              się jednak, że grupowiczom należy się krótkie wyjaśnienie:

              chodzi o to, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny orzeka o niezgodności jakiegoś
              przepisu z Konstytucją, to wtedy przepis ten przestaje obowiązywać z dniem
              opublikowania tego orzeczenia Trybunału (oprócz przypadków, gdy sędziowie w
              samym orzeczeniu określą inną datę, od której przepis nie będzie obowiązywał).
              Pan Krajewski twierdzi, że jakieś (nie wiem jakie) przepisy są niezgodne z
              Konstytucją, bo od postanowienia nie można się "odwołać". Jak wynika z
              przebiegu spraw sądowych z udziałem Krajewski - Werczyński, Pan Krajewski mógł
              sie "odwołać" do drugiej instancji jaką był Sąd Apelacyjny. Wobec tego nie wiem
              o co chodzi i do czego Pan Krajewski ma zastrzeżenia? Moim zdaniem są dwa
              rozwiązania tego problemu:
              1. Przepisy były i są w porządku,
              2. Przepisy nie były w porządku, jednak w wyniku opublikowania orzeczenia
              Trybunału już są (przepis niekonstytucyjny już nie obowiązuje); dlatego chcę
              poznać numer orzeczenia Trybunału.
              Niezależnie od tego, czy ma zastosowanie pkt 1 czy 2 proces przebiegł
              prawidłowo - zgodnie z Konstytucją zostały wyczerpane dwie instancje sądowe
              (Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny, do którego P. Krajewski złożył zażalenie,
              nieustannie błędnie nazywane odwołaniem).

              Prawnik
    • Gość: Wojtek Re: Niestety, zażalenie oddalone IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 14:56
      Zażalenie oddalone. Niestety, dla kogo? Dla Krajewskiego niestety czy dla
      rzetelnej informacji niestety?
    • Gość: Majka Re: Niestety, zażalenie oddalone IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 16:20
      To może by tak w Trzecim numerze "GM"?
      • Gość: Silver trzeci numerek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 18:27
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > To może by tak w Trzecim numerze "GM"?

        Mam daleko idące przypuszczenie, iż trzeci numer się nie ukaże. No może siłą
        rozpędu. A więcej to już naprawdę wątpię. Jednego gniota ze względu na długi
        pan Krajewski już musiał sprzedać (twój pieniądz). Drugiego sprzedać raczej
        się nie uda, a dokładać do interesu to chyba bez sensu. A przy okazji to pan
        Krajewski raczył podać w którymś z wcześniejszych postów wysokość aktywów
        spółki ULAN (może by tak jeszcze podał wysokość jej kapitałów własnych. :)
        Silver
        • Gość: Silver Re: trzeci numerek ponawiam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.02, 17:36
          Widzę że pan Krajewski nie lubi niewygodnych pytań. Czyżby coś było nie tak z
          pozycją kapitały własne w pasywach bilansu spółki ULAN?
          • Gość: Jwrzy Krajewski Re: trzeci numerek ponawiam pytanie IP: *.marketingserwis.pl 28.10.02, 16:43
            Szanowny Panie Polu Silverze!
            Kapitał zakładowy ULAN Sp. z o.o. wynosi 10100 zł.
            Trzeci numer "Głosu Mareckiego" ukaże się w poniedziałek 2 grudnia 2002 r.
            Pozdrawiam
            Jerzy Krajewski

            Gość portalu: Silver napisał(a):

            > Widzę że pan Krajewski nie lubi niewygodnych pytań. Czyżby coś było nie tak z
            > pozycją kapitały własne w pasywach bilansu spółki ULAN?
            • Gość: Silver Re: trzeci numerek ponawiam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.02, 17:44
              Gość portalu: Jwrzy Krajewski napisał(a):

              > Szanowny Panie Polu Silverze!
              > Kapitał zakładowy ULAN Sp. z o.o. wynosi 10100 zł.
              > Trzeci numer "Głosu Mareckiego" ukaże się w poniedziałek 2 grudnia 2002 r.
              > Pozdrawiam
              > Jerzy Krajewski
              >
              Szanowny panie Krajewski.
              Pańskie pojęcie o ekonomii jest tak samo mętne jak i kampania wyborcza. Nie
              pytałem się o kapitał zakładowy tylko o kapitały własne. Pojęcia te rozróżnia
              student 1 roku studiów ekonomicznych. Niech pan redaktor naczelny gazety
              ekonomicznej poprosi łaskawie księgową, (może gaja pomoże) to może wytłumaczy
              w sposób prosty i przejrzysty rożnicę (tak aby mógł pan zrozumieć).
              Boże chroń nas od takich fachowców.
              Pol Silver
      • Gość: Jerzy Krajewski Re: Niestety, zażalenie oddalone IP: *.marketingserwis.pl 28.10.02, 16:53
        Nie muszę, bo postanowienie sądu mówi wyraźnie o przeprosinach w drugim
        numerze "Głosu Mareckiego". Nic nie wspomina o kolejnym numerze "Głosu
        Mareckiego", a właśnie taki zapis nakazu powinien się w postanowieniu
        znaleźć: "przeprosi w kolejnym numerze "Głosu Mareckiego".
        Gdyby Werczyński miał lepszego adwokata pomyślałby o lepszej formule nakazania.

        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > To może by tak w Trzecim numerze "GM"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka