Dodaj do ulubionych

SPRAWA SMIECI I MAREJKA

IP: *.braun.de 22.10.02, 14:49
Przenioslem do osobnego watku, bo mysle, ze o tym warto dyskutowac:

Gość portalu Marejka napisał:
(...)
> To wprawdzie nie do Pana wypowiedzi się tyczy, ale jedna /en/ z
> kandydatek /ów/ na radnych z Pańskiego ugrupowania wysunęła propozycję
> rozstawienia kontenerów na śmieci w Markach, co ma uchronić nasze miasto
> przed zalewem śmieci. Z obserwacji i doświadczenia innych gmin, które
> zastosowały to rozwiązanie, wnoszę że osoba to proponująca nie ma pojęcia o
> mechanizmach rządzących zachowaniem społeczności naszego miasta. Jest to
> błędne rozwiązanie doprowadzające do sytuacji, gdy po zwęszeniu okazji,
> mieszkańcy innych gmin regularnie (po drodze do pracy) będą dowalać nam
> swoje odpady (szczególnie przedsiębiorcy – im to się będzie opłacało). Ale
> wysunęła program i myślicie, że jest O.K.

Ja na przyklad uwazam, ze rozwiazanie z kontenerami ma szanse byc lepsze niz
sytuacja obecna. Oczywiscie, ze "przedsiebiorcy" oraz "spolecznosc" spoza
Marek (ja bym nazwal ich raczej znacznie ostrzejszymi epitetami) mogliby
podrzucac smieci do mareckich kontenerow i pewnie by to robili. Teraz jednak
podrzucaja te smieci do lasow - otrzymalem kiedys z Urzedu informacje, ze w
mareckich lasach jest wiele smieci wlasnie spoza naszej gminy. Koszt
wywozenia smieci z lasu jest prawdopodobnie wyzszy niz wywozenia zawartosci
kontenerow. Kontenery mozna by probowac stawiac w miejscach, do ktorych
mieszkancy spoza Marek nie mieliby "po drodze do pracy" - troche w glebi a
nie bezposrednio przy Pilsudskiego. Ja uwazam, ze nowych rozwiazan szukac
trzeba, bo sytuacja obecna jest przerazajaca (jezdzisz czasem Zuldi rowerem
po lesie albo chociaz wybierasz sie na spacery?)
Obserwuj wątek
    • Gość: Marejka Re: SPRAWA SMIECI I MAREJKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 15:47
      Las wizytuje bardzo regularnie, najczęściej na rowerze ( prawie w nim
      mieszkam ), a to że trafia mnie szlak gdy widzę ten koszmarny syf, to chyba nie
      ulega wątpliwości. Pod moim domem stał kiedyś kontener do celów sprzątania
      lasu. Posprzątaliśmy lasek z sąsiadami, a potem przez trzy dni, do momentu
      zabrania kontenera bezsilnie obserwowałem rosnącą obok górę śmieci. Kontener
      zabrali,...a śmieci zostały. Nie można przyzwyczajać mieszkańców do tego, że
      śmieci można gdzieś wywieźć. Tak właśnie się stało gdy przez wiele lat wywozili
      je na wysypisko.
      Gdy mój znajomy znalazł śmieci pod swoim płotem, dogrzebał się do jakiegoś
      imiennego rachunku, następnie oddał „Cesarzowi co cesarskie”. Może nie jest to
      doskonała metoda, ale myślę że można o tym pogadać. Jest prawo, oby tylko miał
      kto je egzekwować.
      Pozdrawiam
    • gaja01 Re: SPRAWA SMIECI I MAREJKA 22.10.02, 16:21
      Raffix, dziękuję.

      Śmieci w lasach były, są i jeśli czegoś nie zrobimy, nadal będą. Bywam w lesie,
      patrzę na mniejsze i większe kupki ...
      Są one w miarę regularnie sprzątane. Na ten cel miasto wydaje 30 tys. zł
      rocznie. Kolejne 30 tys. przeznaczonych jest na akcję sprzątania świata i
      wiosenne porządki.
      Kontaktowałam się z pracownikami zajmującymi się ochroną środowiska w kilku
      gminach wielkości Marek.
      Rozstawienie kontenerów spowodowało, że problem śmieci stał się marginalny.
      Nie chodzi o to, by duże pojemniki stały na głównej ulicy, bo faktycznie
      wszyscy będą mogli do nich wkładać wszystko. Można je rozstawić na bocznych
      ulicach.
      Zakładając, że mieszkańcy będą płacili za kontenery tyle, ile płacą za wywóz
      śmieci teraz, a miasto dopłacałoby z pieniędzy wydawanych na sprzątanie i akcje
      porządkowe, finansowało edukację ekologiczną i w miarę możliwości dostawiało
      pojemniki do segregacji odpadów (za wywóz szkła się nie płaci) i jeśli to by
      odniosło oczekiwany rezultat, jestem pewna, że gminy sąsiednie pójdą w nasze
      ślady i o podrzucanie odpadów będziemy spokojni.


      • Gość: K. Bychowski Re: SPRAWA SMIECI I MAREJKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 19:43
        gaja01 napisała:
        > Zakładając, że mieszkańcy będą płacili za kontenery tyle, ile płacą za wywóz
        > śmieci teraz (...)

        Zaraz zaraz!
        Czy Ty Gaju postulujesz, aby zamiast tych pojemników, które ludzie teraz mają
        na swoich posesjach pojawiły się kontenery na ulicy ?????

        Pozdrawiam
        Krzysztof Bychowski
      • Gość: Prawnik Re: SPRAWA SMIECI I MAREJKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 20:48
        gaja01 napisała:

        > Zakładając, że mieszkańcy będą płacili za kontenery tyle, ile płacą za wywóz
        > śmieci teraz,

        Nie wiem czy dobrze rozumiem, czyżby to, co Pani napisała oznaczało, że mam
        zrezygnować z własnego pojemnika na śmieci (na własnej posesji) na rzecz
        pojemnika na ulicy (oddalonego od domu o np. 300 m)????????? za te same
        pieniądze????? niby w imię czego????? to zakrawa na socjalistyczne myślenie,
        z tym że ówcześni decydenci przynajmniej dorabiali do tego jakąś ideologię,
        a tu nawet porządnej ideologii nie ma...
        Poza tym, (choć trzeba to jeszcze sprawdzić) zdaje się, że przepisy
        nakazują "manie" własnego pojemnika na swojej posesji.

        Prawnik
        • Gość: Raffix Re: SPRAWA SMIECI IP: *.braun.de 22.10.02, 21:20
          Gość portalu: Prawnik napisał(a):
          > Nie wiem czy dobrze rozumiem, czyżby to, co Pani napisała oznaczało, że mam
          > zrezygnować z własnego pojemnika na śmieci (na własnej posesji) na rzecz
          > pojemnika na ulicy (oddalonego od domu o np. 300 m)????????? za te same
          > pieniądze????? niby w imię czego????? to zakrawa na socjalistyczne myślenie,
          > z tym że ówcześni decydenci przynajmniej dorabiali do tego jakąś ideologię,
          > a tu nawet porządnej ideologii nie ma...

          Ideologia jest zdaje sie w miare klarowna. W imie troche czystszych lasow.

          Tu mala dygresja: zdaje mi sie, ze rowniez Ty, Prawniku, przy okazji dyskusji o
          kanalizacji optowales za budowa kanalizacji po to, by chronic srodowisko
          naturalne. Ty i chyba jeszcze co najmniej jeden uczestnik twierdzili, ze nie
          jest mozliwe skontrolowanie ludzi posiadajacych nieszczelne szamba lub
          wylewajacych scieki do ogrodkow, dlatego bezwzglednie nalezy jak najszybciej
          robic kanalizacje.

          Moim zdaniem jest tu pewna analogia do problemu smieci. Jesli uznamy, ze nie da
          sie skontrolowac czy ludzie zlecaja wywoz smieci firmie czy woza je do lasu (a
          sadzac po stanie lasow to chyba kontrola zbyt szczelna nie jest), to
          rozwiazaniem wartym dyskusji jest zastapienie rozwiazania indywidualnego (kosze
          lub szamba z poprzedniej dyskusji) publicznym (kontenery zbiorcze lub
          kanalizacja). Mozna to nazywac "socjalistycznym mysleniem" albo przyjeciem do
          wiadomosci faktu, ze pewne dobra (np. czystosc srodowiska) sa z natury
          swojej "publiczne" i rozwiazanie indywidualistyczne nie bardzo sie sprawdzaja
          (co widac po stanie naszych lasow). Chociaz dam glowe, ze prawnicy po lasach
          nie chadzaja bo to nie przystoi. Toga by sie mogla o galaz zaczepic :-))))

          Podsumowujac: nie twierdze, ze rozwiazanie Gaji nalezaloby wdrazac od zaraz
          (Gaja pewnie tez tak nie twierdzi), ale wydaje mi sie, ze skoro rozwiazania
          istniejace sie nie sprawdzaja to nalezy dyskutowac i szukac realnych mozliwosci
          zmian.
          Gaja twierdzi, ze rozmawiala z kilkoma gminami i to dziala. Pewnie warto by sie
          tam przejechac, zobaczyc jak jest naprawde ale tak z gory odrzucac ten pomysl?
          Czy moze twierdzicie, ze lepiej niz jest po prostu byc nie moze i nie warto
          strzepic klawiatury?

          > Poza tym, (choć trzeba to jeszcze sprawdzić) zdaje się, że przepisy
          > nakazują "manie" własnego pojemnika na swojej posesji.
          Czy moglbys Prawniku Szanowny to sprawdzic?
          • Gość: Prawnik Re: SPRAWA SMIECI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 22:05
            Gość portalu: Raffix napisał(a):


            > Tu mala dygresja: zdaje mi sie, ze rowniez Ty, Prawniku, przy okazji dyskusji
            > o kanalizacji optowales za budowa kanalizacji po to, by chronic srodowisko
            > naturalne. Ty i chyba jeszcze co najmniej jeden uczestnik twierdzili, ze nie
            > jest mozliwe skontrolowanie ludzi posiadajacych nieszczelne szamba lub
            > wylewajacych scieki do ogrodkow, dlatego bezwzglednie nalezy jak najszybciej
            > robic kanalizacje.
            > Moim zdaniem jest tu pewna analogia do problemu smieci. Jesli uznamy, ze nie
            >da sie skontrolowac czy ludzie zlecaja wywoz smieci firmie czy woza je do lasu
            >(a sadzac po stanie lasow to chyba kontrola zbyt szczelna nie jest), to
            > rozwiazaniem wartym dyskusji jest zastapienie rozwiazania indywidualnego
            >(kosze lub szamba z poprzedniej dyskusji) publicznym (kontenery zbiorcze lub
            > kanalizacja). Mozna to nazywac "socjalistycznym mysleniem" albo przyjeciem do
            > wiadomosci faktu, ze pewne dobra (np. czystosc srodowiska) sa z natury
            > swojej "publiczne" i rozwiazanie indywidualistyczne nie bardzo sie sprawdzaja
            > (co widac po stanie naszych lasow). Chociaz dam glowe, ze prawnicy po lasach
            > nie chadzaja bo to nie przystoi. Toga by sie mogla o galaz zaczepic :-))))

            Rafale,
            może jestem prostym prawnikiem, któremu toga zaczepia się o krzaczory podczas
            wycieczek po lasach :-))) (nota bene czasami spaceruję zazwyczaj bez togi, choć
            muszę spróbować, bo to osobliwy pomysł :-) ale twierdzę, że analogia problemu
            kontrnerów na śmieci do problemu kanalizacji jest niewielka. Zauważyć należy,
            że kanalizacja miejska jest wygodniejsza dla użytkownika niż indywidualne
            szambo (nie trzba tego wybierać samodzielnie itp.), podczas gdy z kontenerami
            pod względem "wygodnictwa" jest odwrotnie, tzn. jak użytkownik ma blisko (na
            własnej posesji) to skorzysta, a jak ma o 300m dalej to jaka jest gwarancja, że
            nie "skorzysta" z pobliskiego lasu. Stosując Twoją "analogię" możnaby dojść do
            wniosku, że zbiorowe żywienie w stołówkach jest lepsze niż własna
            (indywidualna) kuchnia, a przecież tak nie jest chyba przyznasz?
            Poza tym ja jeszcze raz podkreślam problem następujący: dla mnie ważne jest to,
            że płacę za wywóz śmieci (swoich śmieci) i z perspektywy własnego pępka
            twierdzę, że wygodniej jest mieć kontener na posesji niż na ulicy (skoro już i
            tak tyle samo płacę) wydaje mi się, że jest to logiczne. Może się mylę ale nie
            wydaje mi się, aby ci, którzy rzeczywiście mają pojemniki i za nie płacą
            chcieli z nich zrezygnować na rzez "publicznych" kontenerów.

            > > Poza tym, (choć trzeba to jeszcze sprawdzić) zdaje się, że przepisy
            > > nakazują "manie" własnego pojemnika na swojej posesji.
            > Czy moglbys Prawniku Szanowny to sprawdzic?

            mógłbym, jutro spróbuję tego dokonać...

            pozdrowienia
            Prawnik
          • Gość: Prawnik Re: SPRAWA SMIECI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 18:12
            Gość portalu: Raffix napisał(a):

            > > Poza tym, (choć trzeba to jeszcze sprawdzić) zdaje się, że przepisy
            > > nakazują "manie" własnego pojemnika na swojej posesji.
            > Czy moglbys Prawniku Szanowny to sprawdzic?

            Rafale,
            zostało sprawdzone:
            Przepis art. 5 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i
            porządku w gminach brzmi:
            "Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:
            1)wyposażenie nieruchomości w urządzenia służące do zbierania odpadów
            komunalnych oraz utrzymywanie tych urządzeń w odpowiednim stanie sanitarnym,
            porządkowym i technicznym (...)
            2) zbierania powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych (...) oraz
            pozbywania się tych odpadów w sposób zgodny z przepisami ustawy";
            jednocześnie z ustawowej definicji "odpadów komunalnych" wynika, że są to po
            prostu śmieci "produkowane" przez gospodarstwa domowe.
            Mówiąc "po polsku", taki właściciel nieruchomości musi zapewnić na swojej
            posesji śmietnik, za który będzie płacił (tak też wynika z praktyki
            orzeczniczej).

            Pewna furtka jest w art. 6a cytowanej ustawy, z którego wynika, że "gmina może
            w drodze uchwały na podstawie akceptacji mieszkańców gminy wyrażonej w drodze
            referendum przejąć wszystkie lub wskazane obowiązki właścicieli nieruchomości".
            - to chyba nigdy jeszce nie zdarzyło się w żadnej z polskich gmin, bo ludzie po
            prostu wolą mieć śmietniki u siebie.

            pozdrawiam,
            Prawnik

            • Gość: Raffix Re: SPRAWA SMIECI IP: *.braun.de 23.10.02, 19:19
              Gość portalu: Prawnik napisał(a):
              (...)
              > - to chyba nigdy jeszce nie zdarzyło się w żadnej z polskich gmin, bo ludzie
              > po prostu wolą mieć śmietniki u siebie.
              (...)
              Tu bym polemizowal. Przynajmniej w przypadku Marek spora czesc mieszkancow woli
              NIE MIEC smietnikow u siebie, tylko w okolicznym lesie :-))
              Dzieki za wyjasnienia, ale z tego co zrozumialem Gaje, kontaktowala sie ona z
              gminami, ktore wybraly opcje zbiorczych kontenerow, wiec - o ile nie jest to
              jakies nieporozumienie - gdzies to jednak dziala.
              • Gość: Prawnik Re: SPRAWA SMIECI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 19:38
                Gość portalu: Raffix napisał(a):

                > Dzieki za wyjasnienia, ale z tego co zrozumialem Gaje, kontaktowala sie ona z
                > gminami, ktore wybraly opcje zbiorczych kontenerow, wiec - o ile nie jest to
                > jakies nieporozumienie - gdzies to jednak dziala.

                Rafale,
                Nie wiem o jakich sytuacjach pisała Gaja; może chodzi o jakieś dodatkowe
                kontenery zbiorcze. Trzeba by to dokładniej sprawdzić.
                A tak swoją drogą - można wiedzieć jakie gminy? (to pytanie do Gaji)

                pozdrowienia,
                Prawnik
    • Gość: Silver Re: SPRAWA SMIECI I MAREJKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 18:09
      W tej kwestii jestem radykałem. Należy odstrzelić kilku brudasów i problem sam
      się rozwiąże. Tak naprawdę to jest to kwestia skutecznego karania. Nie może
      być tak, że jak się złapie kogoś, kto zawartość domowego śmietnika wysypuje do
      lasu lub wystawia w worku przy drodze, to udzieli mu się ustnej nagany. Kara
      musi być dotkliwa i bolesna. Jeżeli ktoś nie wyniósł z domu podstawowych zasad
      higieny społecznej, to inaczej się go nie wychowa. Niestety reprezentujemy
      dziwne plemię, w którym elementarne podstawy kultury osobistej występują
      wyjątkowo sporadycznie. A ja z tego powodu wstydzę się, iż urodziłem się
      właśnie w tym kraju.
      Silver
      • rafal.redel Re: SPRAWA SMIECI - o karaniu, rok później 19.10.03, 19:56
        Gość portalu: Silver napisał(a):
        > W tej kwestii jestem radykałem. Należy odstrzelić kilku brudasów i problem
        > sam się rozwiąże. Tak naprawdę to jest to kwestia skutecznego karania. Nie
        > może być tak, że jak się złapie kogoś, kto zawartość domowego śmietnika
        > wysypuje do lasu lub wystawia w worku przy drodze, to udzieli mu się ustnej
        > nagany. Kara musi być dotkliwa i bolesna. Jeżeli ktoś nie wyniósł z domu
        > podstawowych zasad higieny społecznej, to inaczej się go nie wychowa. (...)

        Od tej dyskusji minął rok. Czy ktoś może wie, ilu śmiecących zostało przez ten
        rok ukaranych i jak dotkliwie?
        • Gość: AGA Re: SPRAWA SMIECI - o karaniu, rok później IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.03, 15:57
          Każdy denerwuje się na widok śmieci, tym bardziej że stara się wokół siebie
          zachować ład.
          Ale karanie jest trudne do ściągnięcia tym bardziej że sprawa karania w naszym
          systemie jest traktowana po macoszemu. Jeśli chodzi o zaśmiecanie to jest
          działanie tam gdzie już na działanie za późno, lub stosowanie niewłaściwej
          profilaktyki.
          W ustawie o utrzymaniu czystości w gminach pojawia się konieczność wykonania
          przez gminy regulaminu utrzymania czystości na terenie danej gminy. Nasza też
          nad tym pracuje. I w tymże regulaminie pojawią się nowe zalecenia lub
          zasady:KOMPOSTOWANIE i SEGREGACJA. Jeszcze duża część społeczeństwa nie
          nauczyła się co to jest śmietnik a tu już nowe pojęcia.
          Nie wiem jakie znaczenie prawne będzie miał taki regulamin, bo aż tak dobrze to
          się nie znam na prawie, może Prawnik mnie przeczyta i coś doda od siebie,
          uzupełni lub poprawi.
          Ale już sobie wyobrażam jak wszyscy kompostują odpadki i selekcjonują na szkło,
          plastik i papier. Ponoć ma to obowiązywać wszystkich. Może w tym regulaminie
          pojawią się jakieś rozwiązania w zakresie jego nie stosowania, właśnie
          tzw.kary:) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka