Dodaj do ulubionych

Flet - początki

15.09.10, 09:18
Witam Was ciepłosmile. Moja córka zaczęla pierwszą klasę w dziennej szkole muzycznej. Sama wybrała instrument - flet. Czy są tu mamy małych flecistek/flecistów? Czy możecie się podzielić swoimi doświadczeniami, trikami, ułatwiaczami szkolnego funkcjonowania? Na jakie trudności trafimy, jak omijać rafy? Czego słuchać z dzieckiem? Nic nie wiem o tym instrumencie, nawet z wymienienieniem kilku flecistów miałam problem, więc szukam informacji. Chcę jej w miarę możłiwości pomóc się odnaleźć w nowej szkole. Swoją drogą - bardzo rozwijają nas nasze dzieci, nie uważacie?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Flet - początki 15.09.10, 10:02
      super, gratuluje.
      Sama gralam kiedys na flecie, niestety od lat rdzewieje, musze sobie lepszy instrument sprawicuncertain Flet to piekny instrument. Najwieksze problemy na poczatku moze sprawic jego ciezar. Musisz baaardzo pilnowac, zeby mala podnosila wysoko rece, grala z prostymi plecami, ale ramiona rozluznila i ich nie podnosila. Dla malych dzieci sa flety z zakrzywionymi glowkami, instrument taki sam, ale krotszy i latwiejszy dla krotkich rak. Oddech to katastrofa, trzeba spooor cwiczyc, bo od niego zalezy w duzej mierze rowniez barwa dzwieku. samo wydobycie dzwieku jest latwiejsze ze spietymi wargami, ale niestety jest to ciagle blad wielu nauczycieli zlwaszcza starej daty. Trzeba grac ze smutna mina, wargi musza byc rozluznione, warto pocwiczyc wydobycie dzwieku na butelce, technika w zasadzie ta sama. No, ale flet jest super, repertuar piekny, mozliwosci sporo i nie trzeba zbyt wiele tachac (uwaga, latwo go gdzies zostawic!, podpisz futeral koniecznie, mozesz wkleic wewnatrz nazwisko, adres i numer telfonu). Jedna tylko uwaga, flety sa zazwyczaj posrebrzane, jesli dziecko ma uczulenie na nikiel, to moze mic problemy z ciaglymi zajadami itp. Sama gra jest bardzo zdrowa, u mnie wyszla astma, jak przestalam grac na detych, a cieszylam sie, ze jako jedyna w rodzinie nie mialam problemowwink lekarz kazal mi wrocic do grania na detych, ale na razie musze doszlifowac wiolonczelewink Powodzenia!
      • agusiah Re: Flet - początki 15.09.10, 10:40
        O, ile przydatnych informacji, dziękuję! Mnie też cieszy waga tego indtrumentu, zwłaszcza w kontekście wiolonczeli, akordeonu czy harfysmile)). Zaraz podpiszę małej instrument, masz rację, to może być moment zagapienia.
      • agusiah Re: Flet - początki 20.09.10, 14:42
        Prawdę mówiąc, ja się obawiałam dętego instrumentu, bo mała przeszła kiedyś operację serca, a to jednak obciąża układ oddechowy, krwionośny... Ale kardiolog powiedział, że przeciwwskazań brak, bo tylko sobie rozwinie płuca. Zwlaszcza ze z tego co wiem o flecie, nie gra się na nim specjalnie "wysiłkowo". A ewidentnie wymarzyła sobie ten a nie inny instrument.
        • mama_dorota Re: Flet - początki 20.09.10, 14:52
          To dobrze, że jej pozwoliłaś smile Moja koleżanka nie pozwala swojej córce grać na wiolonczeli, bo "za duża i niewygodna".
          Mnie trąbką straszyła pani od muzyki w zwykłej szkole, gdzie syn do niedawna chodził. Pytała 2 razy, czy sprawdzałam mu płuca. Lekarka z kolei zapytała w czym jakikolwiek problem.
    • mama_dorota Re: Flet - początki 16.09.10, 09:07
      Ja uwielbiam flet. Od zawsze podoba mi się jego dźwięk i bardzo lubię fletowe koncerty, kiedy to dziewczęta w zwiewnych bluzkach z falującymi rękawami "wiją się jak węże".
      Moja córka jednak uparła się na skrzypce.
      Życzę powodzenia twojej córce, a także Wiki, córce Marimagxxx.
      • tijgertje Re: Flet - początki 17.09.10, 09:40
        Ja mialam moze z 6 lat, kiedy ulsyszalam ten kawalek:
        www.youtube.com/watch?v=F9NVgsuxm10
        Moze pamietacie, w niedziene popoludnia byl w telewizji "koncert zyczen", ten kawalek pojawial sie od czasu do czasu. Zakochalam sie od pierwszego uslyszenia. Nigdy nie mialam jednak szczescia, zeby ten koncert zagrac. Choc kto wie... Do 80-tki jeszcze mi troche brakujewink Na razie kciuki trzymajcie, bo gram z zespolem fletowym w niedziele. roche sie kobitki naprodukuja, ja mam do zagrania tylko 8 nut kilkadziesat razy, bas do kanonu Pachelbela, na wiolonczeli oczywisciesmile
        • mama_dorota Flet i domowe anegdoty z instrumentami w roli głów 17.09.10, 10:08
          Wczoraj wieczorem mój mąż wyczuł w łóżku coś twardego. Zajrzał pod pokrowiec od łóżka i okazało się, że leży tam flet prosty naszego syna. Dobrze, że tylko taki mały flet, a nie np. trąbka, skrzypce, a nawet pianino wink.

          Pianino z braku miejsca w naszym 2-pokojowym mieszkaniu stoi u nas za kanapą. Nie używamy dywanu, więc kanapę w razie potrzeby przesuwa się bliżej pianina, żeby można było wyjść na taras lub dalej, żeby można było na nim grać. W nocy zazwyczaj kanapa stoi dość blisko łóżka i któregoś razu wyrwał mnie ze snu jakiś głośny fałszywy akord, a to mój mąż przekładał się z rozmachem na drugi bok przez sen i walnął kolanem w odkrytą klawiaturę smile
          • tijgertje Re: Flet i domowe anegdoty z instrumentami w roli 17.09.10, 10:59
            O rany, dobrze, ze dzieciaki nie chialy grac na wiolonczeli i kontrabasiewink
            U nas przy orkiestrze detej we wsi prowadza wlasnie zapisy na lekcje fletow prostych dla dzieci 6-6-letnich. Poznaja podstawy gry i nuty, po 2-3 latach przechodza na inne instrumenty dete. Mlody sie uparl i chce grac, ale nie wiem, czy wyrobiuncertain Przez swoj autyzm w grupie nic z zajec nie wyjdzie (zajecia sa w grupach 5-6 osob wlasnie), w szkole wlasnie dostalismy zwolnienie na 2 popoludnia, po po calym dniu jest tak padniety, ze spod ciezkiego koca w ogole nie chce wychodzic. No i mam watpliwosci, bo chcialabym, zeby grac, ale nie chce go przemeczac. Z choru nici, godzina dojazdow to w tym momencie za duzo. ech... na flt mielibysmy przynajmniej 10min spokojnym spacerkiem , rowerem czy samochodem nawet w 5 sie zmiescimy. mlody nic, tylko na oboju chce grac (poza wiolonczela i fortepianem) i sama nie wiem. Moze zapiszemy go na probe i zobaczymy. sama pogrywam na flech prostych, mam kilka swietnych instrumentow (np 2 soprany moeck i alt z drewna rozanego, bajka po prostusmile ), mnostwo materialow, tylko trzeba wiecej czasu i sil dla mlodego, fajnie byloby pograc razem.
            • mama_dorota Re: Flet i domowe anegdoty z instrumentami w roli 17.09.10, 11:26
              Może warto spróbować, choć domyślam się, że w jego przypadku trzeba ostrożnie.
              A próbowałaś uczyć go sama?
              • tijgertje Re: Flet i domowe anegdoty z instrumentami w roli 17.09.10, 11:38
                Mojego mlodego musi uczyc ktos inny. Moglabym uczyc cudze dzieci, ale z moim teki numer nie przejdzie, wscieka sie, ze mu mowie, co ma robic, od kogos, kogo nazywa nauczycielem to samo akceptuje bez problemuwink
                • mama_dorota Re: Flet i domowe anegdoty z instrumentami w roli 17.09.10, 11:52
                  Nie jest łatwo uczyć własne dzieci. Coś o tym wiem i dlatego np. poszukałam dla syna korepetycji z angielskiego. Jestem jednak mile zaskoczona z osiągniętych wspólnie efektów, bo nadrobił właśnie ze mną braki ze starej szkoły i teraz radzi sobie z bieżącym materiałem, a wściekał się nieraz okropnie, ja zresztą też. Mimo wszystko mam już dość i dla dobra mojego, dziecka i samej relacji wolę, żeby robił to ktoś inny.

                  Może osoba prowadząca zespół byłaby otwarta na lekcje indywidualne i we właściwym czasie spróbowała z grupą? W ten sposób najpierw skupiłby się na zagadnieniach związanych z instrumentem i nową osobą, a jak poczuje się pewnie, to dołączyć temat wspólnego grania z innymi.
    • agusiah Re: Flet - początki 01.12.10, 10:01
      Dopowiem po paru miesiącach - jestem fletem zachwycona. Mała ćwiczy sama, o co nigdy bym jej nie podejrzewała, uwielbia lekcje i panią od fletu. Chyba będzie dobrzesmile. To jest rzeczywiście piękny instrument poza tym, a ona rzeczywiście go pokochała. Najchętniej spałaby z fletemsmile.
      Pozdrawiam przedmikołajkowo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka