Dodaj do ulubionych

pytanie do rodziców Suzuki

30.11.13, 15:04
Witajcie,
nie wiem czy akurat na tym forum mogę porozmawiać o met. suzuki ale innego nie znalazłam a widze tu sporą grupę grających tą metodą.
Moja córeczka 3 latka, rozpoczyna naukę gry na fortepianie met. suzuki. to dopiero początki i chciałabym Was zapytać jak te początki u Was wyglądały? mam w domu pianino, ponad 20 lat temu chodziłam na lekcje gry ale niektóre utwory tylko pamiętam reszte sie musze douczyć. córeczka codziennie siada do instrumentu i "gra".
po 3 pierwszych lekcjach u Pani Suzuki ucze małą ustawienia ręki na klawiszach, te zabawy na ćwiczenie ręki itp. i tu mam problem - córcia chce już grać!!! jesteśmy na etapie układu dłoni i naciskaniu kolejnych klawiszy ale córci nie wychodzi, naciska kilka klawiszy na raz, gdy ją poprawiam to się denerwuje. chociaż potrafi już czasem poprawnie to wykonać, gdy ćwiczymy razem poprostu nie chce, dopiero jak odejde sama ćwiczy.
jak postąpić w tej sytuacji? nie da sobie rączki dotknąć, a Pani pozwala. nie chcę żeby zaczęła nabierać złych nawyków, chcę jej trochę pomóc ustawić paluszki itp. ale boję się że będzie efekt odwrotny - nie będzie ze mną ćwiczyć.

doradzcie coś proszę. chętnie sada do pianina, gra nawet ze mną (rączki na moich palcach) śpiewa sobie, ale nie pozwala sobą "pokierować". odpuścić. sama da rade Pani zdoła ją poprawić.

Z góry dziękuję za rady
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aaga8 Re: pytanie do rodziców Suzuki 02.12.13, 08:10
      Nasza nauczycielka (naprawdę doświadczony nauczyciel Suzuki) odmówiła przyjęcia córki jak miała 3 lata - wtedy zaczęłyśmy skrzypce. Pianino weszło po skończeniu 4 lat.
      Może to trochę za wcześnie.
      Mania też chciała od razu grać na skrzypcach i nauczycielka chcąc nie chcąc pozwoliła małymi kroczkami od początku wystartować, bez etapu ustawiania na sucho.
      aa
    • tijgertje Re: pytanie do rodziców Suzuki 02.12.13, 08:35
      Wedlug mnie za wczesnie. dziecko traktuje gre jak zabawe i wlasnie tak chce grac: bawic sie ,a nie uczyc. Zreszta fortepian to sie w ogole dla 3-latkow nie nadaja, klawisze sa nieproporcjonalne do wielkosci dloni i w tym wieku o prawidlowym ustawieniu dloni to uwzam, ze w ogole mowy byc nie moze.
    • iwwik Re: pytanie do rodziców Suzuki 02.12.13, 09:14
      Witaj na forum smile faktycznie mała grupka suzukowych rodziców tu jest.
      3-latek to jeszcze maluszek i chce się bawić. Nie wiem jak jest z fortepianem, ja zaczynałam z 3-latką i metodą suzuki na skrzypcach i faktycznie plus skrzypiec jest taki, że instrument jest dostosowany wielkością do dziecka. Ale jeżeli mała chce grać na fortepianie, to na siłę nie można innego instrumentu forsować wink Zachowanie, jakie opisałaś, mnie w ogóle nie dziwi, miałam i nadal mam dokładanie to samo wink dziecko a szczególnie 3-latek ma jak najbardziej prawo do takich zachowań. Jeżeli jednak lubi lekcje a problem jest z ćwiczeniem z Tobą w domu, postarałabym się włożyć jak najwięcej zabawy przemycającej prawidłowe nawyki. Ten początkowy etap w przypadku 3-latka może być dłuuuuuuugi, więc powinnaś starać się, żeby czas wspólnego ćwiczenia kojarzył się dobrze i miło, poza samym siedzeniem przy instrumencie wplataj dużo wspólnego śpiewania, klaskania rytmów, tańca do nagrań na płycie. Na małe dzieci działa też zbieranie naklejek, możesz nimi nagradzać za dobrą współpracę. I ja chyba pozwoliłabym „pobrzdąkać”, nawet, jeżeli nie do końca prawidłowym układem ręki. W końcu jest to metoda języka ojczystego, dziecko eksperymentuje z dźwiękiem, jak się uczy mówić to też nie potrafi przecież od razu poprawnie wypowiedzieć nawet najprostszych słów, to przychodzi z czasem.

      A dla znających angielski ostatnio znalazłam bardzo ciekawy artykuł o nauce gry na fortepianie:

      musicalresources.blogspot.com/2011/07/truth-about-piano-lessons.html
      I dużo cierpliwości życzę, przy maluszkach to jest chyba najbardziej potrzebne smile
      • ripostka21 Re: pytanie do rodziców Suzuki 02.12.13, 14:22
        Dziękuję Wam za zainteresowanie i odpowiedzi. może rzeczywiśie za wcześnie - cały weekend siedziałam myślałam czy odpuścić ten rok i zacząć jak skończy 4 lata. ale to niewiele da ponieważ moja mała wygląda na 4-latkewink
        a tak poważnie to wczoraj wieczorem zasiadła do pianina i ułożyła prawie poprawnie rączki na klawiszach, zawołała mnie żebym zobaczyła i zaczęła grać - ale jak - dwoma rączkami!!! dla mnie to postęp po tych 3 tygodniach niesamowity!!
        poprosiłam żeby zagrała dźwięk C pierwszym paluszkiem a ona pierwszym palcem prawej ręki i równocześnie lewej zagrała, potem drugim palcem - oobu rączek. i tak trzy pierwsze palce obu rąk opanowała w jeden wieczór że poprosiłam - a teraz prawa rączka pierwszy palec a lewa rączka trzeci palec grają i tak "gra" smile))

        Wiem iwwik że to narazie zabawa, ale szkoda mi tracić rok żeby dorosła do gry, może rzeczywiście pochodzić z nią zawsze coś z zajęć wyniesie? bawimy się, wyklaskujemy rytmy, zresztą mała chodzi 2 razy w tygodniu do szkoły muzycznej do grupy przedszkolnej na rytmikę - super się tam bawi i wiele już się nauczyła. uwielbia zajęcia w SM oraz na fortepianie bo to jedyne na które uczęszcza (poza basenem rodzinnie) nie chodzi do przedszkola i dlatego łatwo "pochłania" muzykę i tylko w to by się "bawiła".
        zobaczymy dzisiaj bo idziemy na lekcje, co Pani na to powie (zresztą nagrałam ją jak gra gdyby nie chciała pokazać Pani na żywo)
        Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka