Dodaj do ulubionych

łyżwy dwupłozowe

10.12.10, 16:11
Chciałabym kupic 7-letniej córce łyżwy.Z poprzednich wyrosła ,zresztą zzeszłorocznego jeżdzenia niewiele wyszło bo mała bała się trochę,ciężko było jej utrzymać równowage,bała się upadku.Nie ma najlepszej koordynacji,na roworz nadal nie jeżdzi mimo prób nauki.Boi sie i tyle,kiedyś jej przejdzie,nie robie więc afery.Ale do rzeczy.Widziałam w sklepach łyżwy podwójne,dwupłozowe,nakładane na buty.I moje pytanie.Warto kupić w takiej sytuacji?Da się na tym ślizgać?Pytam bo lodowisko mamy prawie pod domem i chciałabym młodą rozruszać.
Obserwuj wątek
    • marcin.slawski Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 16:30
      Sam na takich zaczynałem jako dziecko, jednak to były inne czasy...
      Łyżwy mocowane do zwykłych butów mają dużą wadę. Chodzi o ich mocowanie, co w połączeniu ze zwykłym butem nie stabilizuje odpowiednio nogi usztywniając kostkę. Po skręceniu kostki, niełatwo Ci będzie namówić córkę do założenia ich ponownie sad
      Dobrze dopasowany specjalny but z łyżwą nie tylko ochroni kostkę przed skręceniem, ale daje bardzo podobną stabilizację jak łyżwa dwupłozowa.
      • verdana Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 16:43
        Tez na takich zaczynałam. Niewygodne i bardzo utrudniają późniejsza nauke jazdy na zwyklych łyzwach. Odradzam.
    • olna Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 18:15
      Dzieki za rady.Tak właśnie myślałam,że mogę sie źle na bucie trzymać i ta stabilizacja będzie tylko pozorna.
      • aka10 Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 19:17
        www.intersport.se/ProductImages/realsize/619993_2.jpg
        Kup w najgorszym wypadku cos takiego. Dwuplozowe, to na pewno nie dla tak duzego dziecka. Poza tym, stabilne nie sa, wrecz przeciwnie.
        • marcin.slawski Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 20:11
          takie aka10 są optymalne smile Wzorem butów narciarskich - kostka bezpieczna, zaś usztywniona dolna część nogi daje dużą stabilność.
          olna: Tylko wówczas nie daj się "wmanewrować", że cisną i nie pozwól na jazdę z rozluźnionymi zapięciami butów, gdyż wówczas nie ma ochrony i stabilności.
          • aka10 Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 20:39
            Tecno Pro Raptor. Rozmiary 27-37. Nawet nie wiedzialam, ze az do 37 sasmile
    • dorotakatarzyna Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 20:16
      Absolutnie nie warto. Nie nauczy się na nich jeździć - można tylko powoli posuwać się do przodu.
      Najlepiej kupić jakieś porządne, wygodne, żeby dobrze trzymały kostkę. I sugerowałabym zakładanie kasku - w lutym moja siedmiolatka spędziła tydzień w szpitalu z wstrząsem mózgu, chociaż na łyżwach śmiga od kilku lat...
    • kkokos Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 21:28
      trochę offtopicznie:
      ortopeda zabronił mi kupować dziecku rolki, natomiast zalecił wrotki. na rolkach - no i rzecz jasna na łyżwach pojedynczych - można spokojnie wykręcać nogi w dowolny sposób, tak się nauczyć jeździć, że wada postawy, czyli jedno biodro wyżej, drugie niżej (częste przy skrzywieniu kręgosłupa) jeszcze się utrwali. natomiast wrotki ponoć wymuszają trzymanie obu bioder na tym samym poziomie.
      nie wiem, czy podwójne łyżwy będą działać jak wrotki - ale sądząc po waszych wypowiedziach, nie.
      • kocianna Re: łyżwy dwupłozowe 10.12.10, 21:41
        Ja dwupłozowych za Chiny Ludowe nie mogłam tak zamocować do buta, żeby nie spadały. A na normalnych moje dziecię nauczyło się błyskawicznie śmigać.
        Ghmm, nam ortopeda zalecił rolki i łyżwy... ale każdy dzieciak ma inne problemy smile
        • roneczka Re: łyżwy dwupłozowe 11.12.10, 20:29
          Koleżanka chwaliła takie
          allegro.pl/lyzwy-saneczkowe-dwuplozowe-roz-30-i1351074876.html
          Płozy są wewnątrz, a nie na zewnątrz
    • sotto_voce Re: łyżwy dwupłozowe 11.12.10, 21:31
      Łyżwy saneczkowe spadają. Ale przede wszystkim narażasz córkę na śmieszność. Na takich łyżwach jeżdżą 2-3-latki. Wszystkie znane mi 4-latki już sobie radzą na normalnych. Łyżwiarstwo chyba nie jest najlepszym sportem dla osoby z problemami z równowagą, będzie się czuła gorsza widząc wokół śmigające bez trudu młodsze dzieci.
    • wierzba_b Re: łyżwy dwupłozowe 11.12.10, 22:18
      Olna,
      dwupłozowe to ja kupiłam mojej niespełna trzylatce, w celu możliwości wzięcia jej na lodowisko kiedy idę ze starszym synem (w kwietniu skończy 5 lat, jeździ na normalnych łyżwach). Takie łyżewki to się do niczego innego niż powolne sunięcie po lodzie nie nadają. I do zapewnienia malutkiemu dziecku satysfakcji, że "ja teś juź jeździę, mamo!" Dla siedmiolatki absolutnie nie, jeździć się w tym nie nauczy, a co najwyżej się kompleksów nabawi - że jak to, inne dzieci na normalnych jeżdżą, a ona co?
      W zeszłym roku, jak poszliśmy z niespełna czteroletnim wówczas synem na lodowisko, był to kompletny niewypał. Odpuściłam, uznałam że za mały jeszcze. W tym roku po wakacjach (4,5 roku) po raz pierwszy spróbował rolek. Oczywiście wyobrażał sobie, że je założy i pojedzie wink a tu zonk. Ale - załapał w jeden dzień. Pomogła nam pani z ogródka jodanowskiego, gdzie te rolki wypożyczyliśmy - zaproponowała, żeby najpierw spróbował w tych rolkach pochodzić po wykładzinie w hallu. Ta wykładzina to było coś jak taka plastikowa szorstka wycieraczka, typu "sztuczna trawa". I na tym młody był w stanie się utrzymać. Pokazywałam mu, jak ma się poruszać - w pozycji "na goryla", nogi lekko ugięte w kolanach, pupa do tyłu, barki do przodu. Chodził tak po tej wykładzinie chyba z kwadrans, a może i dłużej - non stop, sam, coraz szybciej i sprawniej. Jak wyszliśmy z budynku na zewnątrz, na tartan, oczywiście fiknął parę razy, ale jakoś poszło. I, rzecz jasna, po następnym kwadransie miał już dość. Ale następnego dnia, jak go odbierałam z przedszkola, od razu prosił, żeby na rolki iść smile W sumie jesienią jeździł na tych rolkach około 8-9 razy, nigdy dłużej niż pół godziny. A jak w tym roku poszliśmy na łyżwy - zrobił trzy kółka wokół lodowiska ze mną za rękę, a potem jeździł sam. Przewracał się, wstawał, jechał, przewracał się - i tak w kółko. Z kółka na kółko szło mu lepiej. Byliśmy już 3 razy, jest zachwycony. Pod choinką znajdzie łyżwy.
      Reasumując: wydaje mi się, że dziecku, które nie ma najlepszej koordynacji (jak napisałaś), ciężko będzie zaczynać naukę od łyżew. Lód jest śliski i na to nie poradzisz. Nic dziwnego, że się boi - traci przecież poczucie kontroli nad własnym ciałem. Jeśli nie jest w stanie załapać "od razu", i nie ma sama parcia na to by się nauczyć, to cienko to widzę. A jeśli będziesz ją ciągnąć na siłę, to się zrazi i tyle. Może spróbuj na wiosnę z rolkami albo lepiej z wrotkami na początek?
      PS. Mój mąż nie jeździ. Nie umie, nie lubi i nie chce się nauczyć. Bywa i tak.
      • olna Re: łyżwy dwupłozowe 13.12.10, 18:18
        wierzba_b napisała:
        i nie ma sama parcia na
        > to by się nauczyć, to cienko to widzę. A jeśli będziesz ją ciągnąć na siłę, to
        > się zrazi i tyle. Może spróbuj na wiosnę z rolkami albo lepiej z wrotkami na p
        > oczątek?

        No właśnie,ja jej nie ciągnę ale ona sama chce się nauczyć i chciałaby mieć nowe łyżwy.Fajnie,oczywiście jej kupie pewnie zwykle figurówki,myślałam,że może na takich podwójnych będzie łatwiej bo z koordynacja u niej rzeczywiscie kiepsko.Cieszy mnie,że przejawia w ogóle jakiekolwek zainteresowanie ruchem na świezym powietrzu(w ogóle ruchem) i nie chciałabym aby się szybko zniechęciła.
        • aka10 Re: łyżwy dwupłozowe 13.12.10, 20:51
          Jak sama chce, to kup jej definitywnie figurowki albo daj do wyboru-figurowki albo takie, ktore wyzej podalam w linku., ktore latwo ubierac i dobrze stope trzymaja. Na tego typu lyzwach radza sobie 3-latki, wiec sadze, ze ona tez sobie poradzi, mimo problemow z koordynacja.
        • morelee Re: łyżwy dwupłozowe 14.12.10, 10:44
          ze "zwykłymi" figurówkami uważaj - to co oferują supermarkety to nie nadaje się do jazdy. tym bardziej jeśli dziecko ma problemy z koordynacją, zainwestuj w łyżwy dobrze usztywnione, trzymające kostkę, np botas peggy - wcale nie takie drogie a naprawdę fajne. Może dobrze by było spiłować pierwszy ząbek, aby dziecko nie potykało się o niego.
    • annes67 Re: łyżwy dwupłozowe 12.12.10, 20:46
      ja mam ze swoich dawnych lat takie na buty zakładane ale jednoplozowe..dwupłozowe to kompletna bzdura wg mnie to nie powinno sie łyżwy nazywac, napewno do niczego nie służą.
      jesli nie ma równowagi nawet na rower to fakt - moze sie bać...możę jakis kłopot ma z błędnikiem czy coś..?po co zmuszac skoro sie boi..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka