koza_w_rajtuzach
29.07.16, 15:10
Nie wiem czy się zgodzić na nocowanie u nas koleżance córki.
Obie mi suszą głowę, żeby koleżanka mogła zostać na noc. Proponowałam, żeby umówiły się w inny dzień, ale one twierdzę, że powody dla których się nie zgadzam dla nich nie stanowią problemu.
Jutro będę pracować, co się rzadko zdarza, bo to jest praca dorywcza. Do domu wrócę w okolicy godziny 13-ej. Moje dzieci zostaną w tym czasie same, bez opieki. Syn ma 7 lat, córka 10. Sami robią sobie wtedy śniadanie i spędzają razem czas, czasem idą do sklepu spożywczego na małe zakupy.
Koleżanka córki jest dziewczynką samodzielną, w roku szkolnym dziewczynki idą po szkole do koleżanki odrobić lekcje, nakarmić zwierzęta i od razu przychodzą do mnie, bo jej rodzice pracują i jeśli do nas nie przyjdzie, to siedzi tam do wieczora sama.
Mimo wszystko jakoś mi dziwnie z tym, że miałabym kolejne dziecko skazywać na brak opieki. A może takie rozważania są głupie, bo to są duże dzieci i w zasadzie cała trójka jest przyzwyczajona do braku nadzoru ze strony dorosłych. Dziewczynka mieszka też jakieś 7 minut spacerkiem od nas.
Zgodzić się czy nie?