nisar
05.01.06, 13:34
Jakie macie zdanie na ten temat? Młoda jest w piątej klasie, uczy się dobrze
(jest druga w klasie), nie płacimy za lekcje dodatkowe, ale to teoria bo:
- ja znam b. dobrze niemiecki więc raz w tygodniu robię dodatkowe ćwiczenia,
które Ela potem robi
- mąż jest nativem i lektorem angielskiego - raz w tygodniu ma z Elą
regularną lekcję dodatkową
- babcia jest emerytowaną nauczycielką matematyki - j.w.
No i zastanawiam się, bo Młoda nienadzwyczajnie pisze (polski) - robi błędy i
stylistyczne i ortograficzne czasami. A za rok egzamin do gimnazjum, ja mogę
pomóc, robić dyktanda czy sprawdzać wypracowania, ale gramatyka czy
odróżnienie rozprawki od czegoś tam innego, to już się nie podejmuję.
Przyjdzie wziąć korepetycje, żeby sprawdzić i uporządkować wiedzę.
No i co Wy na to? Jak jest u Was?