Dodaj do ulubionych

Chipsy w szkole

    • celtic_spirit Re: Chipsy w szkole 21.10.06, 14:48
      To jest wlasnie wolny rynek. Zamiast tworzyc nowe restrykcyjne prawo lepiej
      przekonaj swoje dziecko zeby po prostu takich rzeczy nie kupowalo, bo sa dla
      niego niezdrowe. Jesli to zrozumie to nie bedzie potrzeby wprowadzac zakazow.
      Jesli bedziesz ograniczac dziecko zakazami to... pamietaj, ze zakazany owoc
      smakuje najlepiej. Ale jesli Twoj syn bedzie sam przekonany o szkodliwosci
      takich rzeczy to nie bedzie potrzebowal zadnych odgornych restrykcji... sam to
      odrzuci.
      btw: zastanawiam sie skad 8-latkowie maja pieniadze zeby kupowac w szkolnym
      sklepiku chipsy i cole... Pewnie gdzies zarabiaja.... A moze to rodzice im daja
      te pieniadze a pozniej narzekaja na to co dzieci kupuja? Moze warto popatrzec na
      to z tej strony. Skoro dajecie dzieciom pieniadze to nauczcie je te pieniadze
      wydawac rozsadnie.
      Pozdrawiam

      cichy
      • lemurka981 Re: Chipsy w szkole 12.02.18, 12:51
        okropna szkola prywatna na narutowicza natoska , wyrzucili dziecko z adhd z dnia na dzień-
    • olgaislawek Re: Chipsy w szkole 21.10.06, 15:00
      Zgroziarnia !!!
      Chcąc - między innymi - uniknąć trucia mojego dziecka z przyzwolenia szacownego
      grona pedagogiczngo w "zwykłej" szkole daliśmy dziecko do szkoły prywatnej,
      gdzie nie ma kiosku, jest pielęgniarka, jest pani, która do kanapki poda
      herbatę, jest normalny katering, jest woda źródlana na korytarzu. Przede
      wszystkim są nauczyciele, którym zależy... Choć czesne jest mocno zauważalne w
      naszym budżecie, dla nas inwestycja w nasze dziecko jest najlepszą z inwestycji.
      • melof szkoły prywatne 21.10.06, 15:38
        współczuje dzieciom które chodzą do szkół prywatnych.
        • billy.the.kid Re: szkoły prywatne 21.10.06, 21:27
          łojezuniu-żeby bachor nie żarł czipów-szkoła prywatna. ludzie czy wy macie pod
          czapeczkami kiełki i wode zródlaną.???
          • kein_engel Re: szkoły prywatne 21.10.06, 22:05
            ludzie ucza sie wszelkich nawykow w domu. jem i owoce, i warzywa, bo mi smakuja-
            tak mnie w domu nauczyli. jak mam chec to kupie sobie cos slodkiego, bo czemu
            mam sobie odmawiac? a dzieciom do szkoly trzeba dawac atrakcyjne sniadanie,
            owoce, jogurt, kanapki i wytlumaczyc, ze jak beda jesc tylko slodycze i chipsy
            to beda, nie ukrywajmy tego, grube i beda miec problemy ze zdrowiem. chyba kazdy
            dzieciak zrozumie dlaczego musial isc do dentysty, nie?
      • vesna-matisse Re: Chipsy w szkole 22.10.06, 19:53
        O matko... Czy woda źródlana to taki rarytas?
        Chodzę do państwowego liceum i też jest tu pani, która poda herbatę do kanapki.
        A nawet tę kanapkę zrobi - na życzenie z wybranym pieczywem i dodatkami. Herbata
        40gr, kanapka około 1zł - to chyba taniej niż czesne.
        A "normalny katering" to nie to samo co szkolna stołówka, w której można kupić
        obiad?
        Wbrew temu, co ktoś tu pisał, że w szkolnych sklepikach są same słodycze itp., u
        mnie można kupić jabłko, czereśnie,jogurt, dowolne pieczywo (słodkie i zwykłe),
        soki, orzechy. Można wypić kawę, herbatę, czekoladę lub mleko (i dostanie się
        Mazurskie, a nie jakieś UHT). Jasne, że są też batoniki, chipsy itd, ale ludzie
        kupują je raczej "na deser", bo najwięcej schodzi właśnie bułek, jabłek i jogurtów.
        Podstawa to więc dać wybór. I nie popadać w paranoje, żeby wszystkie czekoladki
        powyrzucać (czasem potrzeba przed klasówką). Jakoś nie przypominam sobie, żeby
        były u mnie prowadzone jakieś akcje na ten temat (uczę się tu od 6 lat - mają tu
        też gimnazjum wink), takie zaopatrzenie wzięło się chyba po prostu z zapotrzebowania.
        Najważniejsze to jednak nawyki wyniesione z domu (choć ja np nie jem chipsów bo
        mi po prostu wybitnie nie smakują, jak zresztą większość przesłodzonych
        sztucznych słodyczy, a napojów gazowanych nie znoszę, ale na czekoladę czy
        ciastko czasem się skuszę).
        Normalności trochę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka