do Dlaagi

03.03.07, 13:44
Witam! Jak Igusia?Wczoraj co jakiś czas podchodziłam do komputera bo miałam
nadzieję że przeczytam dobre wieści od Was. Daj znać jak minął
piątek.Pozdrawiam!!!
    • felonia Re: do Dlaagi 03.03.07, 19:53
      no właśnie, czekamy na wieści ...
    • dlaagi Re: do Dlaagi 04.03.07, 11:38
      Witajcie,
      Sympatyczniej mi się zrobiło, jak przeczytałam , ze o mnie myślicie...

      Niestety Iga nie zaczęła jeść "normalnie" bez sondy(wg mnie to jakieś 700 -
      800 ml na dobę.
      Piątek - 510 ml w tym mleko 80 ml
      Sobota - 480 ml w tym mleko 70 ml

      Iga nienawidzi mleka i wybudza się nawet w nocy jak tylko poczuje jego zapach.
      Każdym posiłkiem jest więc zupa. Mlekiem ją tylko rozcieńczam, aby przeszła
      przez zakraplacz.

      Spadek wagi następuje szybciej niz mogłam to przewidzieć w czwartek 7,090 a
      sobotę juz tylko 6,930.
      W sobotę zwiekszylam na max kaloryczność posiłów (dodaję już dużą łyżke oleju
      plus fantomalt do każdej porcji). W sumie zjadla wczoraj 620 kcal i dziś waga
      też pokazała 6,930 :).

      Dziś jest ciężko - ominęło nas karmiernie o godzinie 7.00 rano i prawdopodobnie
      dzień bedzie raczej z tych gorszych.

      Nie pisałam, że byliśmy na badaniu biorezonansem. Mam mieszane odczucia po
      badaniu. Pani była lekarzem z gatunku "wiem ale nie powiem". Najpierw
      sprawdzaliśmy na co Iga jest uczulona, a później bez słowa wyjasnienia pani
      rerekomendowała: "Robimy kurację. pan trzyma nóżki a pani rączki". Iga niestety
      nie lubi jak ma skrempowane kończyny i dostała olbrzymich spazmów, wiec kurację
      przerwalismy. N koniec otrzymaliśmy flakonik z jakąś tajemniczą substancją (na
      pytanie o skład usłyszałam, że to tajemnica handlowa) i parę leków
      homeopatycznych.
      Na biorezonansie wyszła nam candida i lambia - teraz zbieramy kupe na badania
      klasycznej medycyny.
Pełna wersja