dla łapiących doła

22.03.07, 23:07
Zaczynam ponwnie łapać mega doła. Nie wiem jak zmusić/zachecić Igę do
jedzenia. Umówiłam się na wspólne karmienie z kolezanką (ona ma bliźniaki)
przyszły weekend. Mam nadzieję, ze Iga zje przy innych dzieciach. Ale to
dopiero za tydzień, jak karmić ją teraz? Jak Iga wyczuje, ze się dołuje i mi
bardziej zalezy na jej jedzeniu niż jej samej, to się kompletnie zatka. Nie
mampojęcia jak się wyluzować i nie przejmować niemowlęcą anoreksją.
    • deela nic ci nie doradze ale pociesze 23.03.07, 01:23
      ze ponoc zdrowy niemowlak sie nie zaglodzi
      ponoc
      a ja skrupulatnie licze ile dzisiaj zjadl
      paranoja
    • felonia Re: dla łapiących doła 23.03.07, 09:46
      polecam sposób niekonwencjonalny - afirmacje
      codziennie trzeba sobie wyobrażać to co chce się żeby się urzeczywistniło
      temat długi więc chyba zaczerpnę pomocy z jednego forum

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=23503893
      ja korzystam z tej metody od lat i jestem bardzo zadowolona - tylko na efekty
      różnie się czeka czasem tydzień a czasem dwa lata to zależy od przyczyn złej
      sytuacji
      bo jeżeli się ma złe nawyki myślowe (podobnie jak żywieniowe) to nie można ich
      zmienić w jeden dzień - trzeba czasu
      wydaje mi się że dzieci które nie chcą jeść otrzymują od matki błędny
      komunikat "nie zasługuję na miłość" - czasem jeszcze będąc w brzuszku
      i dlatego dla potwierdzenia tego odmawiają jedzenia (podobne przyczyny ma
      anoreksja u dorosłych) a takie myślenie o niezasługiwaniu na miłość dziedziczy
      się bardzo łatwo
      jeżeli matka w przeszłości miała takie poczucie że jest odrzucona, niekochana,
      niespełniona (jej rodzice mieli problemy w związku) to potem dzieci myślą
      podobnie


      wierzę w moc pozytywnego myślenia - za często byłam świadkiem dobrych zbiegów
      okoliczności
Pełna wersja