1majuszek
09.02.08, 00:19
Dzisiaj działało, to oczywiscie cyrk ale co tam i tak sie ciesze.
Otoz wpadlam na to jak kolejny raz po 2 łyżeczkach buzia sie
zacisnela na amen, ze jest przeciez smoczek. I na jego widok mala na
pewno otworzy usta. Wiec buch smoka do buzi, potem wyjmuje i macham
przed ustami. mala usta otwiera a ja jestem szybsza z łyżeczka.
Tak ze 2 razy potem daje smoka upapranego w jedzeniu, niech pociućka.
Potem wyjmuje macham, bucia sie otwiera i buch - łyzka z żarciem.
Dzis dzialalo - jadla. Mala zdziwiona, pewnie predzej czy pozniej
cos i na to wymysli ale co tam, ciesze sie z dziś.
U nas jest ten plus, ze jak juz cos wezmie do dzioba polknie, to nie
pluje nie rzyga. Byle otworzyla usta, wystarczy mi mala szparka. A
ona juz nawet śmieje sie przy jedzeniu z zamknietymi.