Dodaj do ulubionych

Tranzyty, progresje

15.04.11, 19:31
Poniewaz jakos brakuje mi watkow z przykladami z zycia moze podzielimy sie w tym watku przykladami tranzytow, progresji ktore zaobserwowaliscie w swoim zyciu, zyciu bliskich, znajomych. Moze jakies ciekawe tranzyty sie zblizaja i chcecie podzielic sie swoimi przemysleniami.

U mnie po lekkich zawirowaniach na tranzytowej opozycji Saturn-Uran do mojej osi IC-MC nastala cisza. Moje zycie ogranicza sie do pracy i odpoczynku. Nudno. Mysle o zmianach ale jakos mi sie nie chce dzialac. Czuje, ze to nie jest czas na dzialanie. Tranzyt Saturna przez IC przeszedl bez wiekszego echa tak samo jak tranzyt Jowisza przez MC. Ciekawie zapowiadaja sie za to moje progresje na nastepny rok. W ciagu zaledwie 1,5 miesiaca bede miala koniunkcje progresywnego Slonca (wladca 2 domu) i Merkurego (wladca 4 domu) do urodzeniwego Ascendentu oraz koniunkcje progresywnej Wenus do urodzeniowego Saturna (wladca Dsc) . Bede z zainteresowaniem to obserwowac. To tak na poczatek watku...
Obserwuj wątek
    • mrgodot Re: Tranzyty, progresje 26.04.11, 22:36
      To ja napiszę o tranzycie Chirona przez natalny Księżyc i Descendent.

      Czekałam na ten tranzyt, a raczej doświadczenie, bo nie był on zbyt szeroko opisywany i specjalnie nie spotkałam się z informacjami na temat jego przebiegu.
      Zaczał mi się pod koniec ub.r. Właśnie się kończy, praktycznie już jest po, to napiszę w ramach ciekawostki. Natalnie Księżyc mam w 2st. Ryb w VII domu w kwadracie do Marsa/Jowisza i Neptuna w Strzelcu (IV dom). Descendent w końcówce Wodnika. Oczywiście sam tranzyt nie przyniósł żadnych gwałtownych wydarzeń zewnętrznych, ale mogę teraz powiedzieć, że daje nowe spojrzenie na sprawy sygnalizowane przez Księżyc w danym domu. Ja bym raczej powiedziała odświeżenie. Czasami było ciężko, bo to nie jest łagodne przejście i nie balsam na ciało (emocje raczej), ale dość ciekawie i niespodziewanie wycisza. To był dobry moment na wyciszenie się i przemyślenie, raczej bez działania. Chłodny prysznic ale nie zimny, i tym bardziej nie lodowaty. Sprawdzałam te gorsze momenty - fajnie się ukazywały w dniach, godzinach, kiedy Księżyc tranzytujący robił mi półkrzyż do tej kombinacji (natalny Księżyc/tr Chiron w kwadracie do natalnego Marsa/Jowisza/Neptuna.) To były momenty wybuchowe bardziej niż zwykle - do tych zwykłych natalnych już przywykłam i w miarę panuję nad nimi. Jeśli Chiron ma być dosłownie rozdrapywaniem ran i ich gojeniem to u mnie był bardziej gojeniem ale bez rozdrapywania się nie obyło. Ale delikatnie. Nie mogę narzekać. Co zmienił? Przyniósł większy dystans i przemyślenia. Bez spektakularnych efektów. Przejście przez Descendent chyba bardziej odczułam bo w tym czasie parę różnych znajomości się zakończyło a parę oczyściło i ugruntowało. Do tych zakońćzonych z mojego własnego wyboru nawet nie mam ochoty wracać. Jak mały Pluton Chhiron posprzątał ale zrobił to po cichu i praktycznie bezboleśnie. Nie zabrał jak Pluotn siłą, raczej przyniósł oddalenie i niechęć do wracania do przeszłości. Bardziej odczułam tranzyt w wymiarze duchowym - zaczęłam inaczej patrzeć na ludzi, na osoby w otoczeniu, chyba więcej miałam do niektórych wyrozumiałości. W tym sensie Chiron osłabił typowe u mnie działanie natalnego kwadratu Księżyc/Mars czyli jak mi ktoś na odcisk nadepnie, to ja się obrażam i nie odzywam. Chiron na Dsc i Księżycu wyostrza empatię i tak już wyostrozną przy takim położeniu w Rybach.

      Teraz poczekam co się wydarzy jak się Neptun po Księżycu przetoczy a to już blisko bo przekroczył już Descendent. Chiron coś wyczyścił, zobaczę co Neptun z tym zrobi ale to jeszcze moment. Dłuższy moment bo Neptun się nie spieszy.
      • zeta23 Re: Tranzyty, progresje 02.05.11, 14:47
        Witam,
        Ja mialam ten sam tranzyt Chirona po Ksiezycu tylko, ze w 4 domu i rzeczywiscie uruchomil mi sprawy z przeszlosci o ktorych notabene z niechęcią sobie uswiadamiam.
        Teraz mi bedzie przechodzil Neptun przez ten Ksiezyc i boję sie. Strach to odpowiednie slowo, bo przy zadnym tranzycie planet pokoleniowych chyba tak nie bylam poruszona wewnetrznie jak przy tym Neptunie. Są tez tranzyty Urana no, ale czy wystarczająco mocne, żeby stłamsic tego chaotycznego Neptuna. Zobaczymy.
        Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka