Witam!
Właśnie dołączyłam do Waszego forum. Nie jestem biegła w obsłudze internetu,
ale uczę się pilnie. Sorry, jeśli coś pokręcę

Ostatnio nurtuje mnie pytanie jak odczuwają słoneczne panny na przejście
Saturna przez ich urodzeniowe Słońce?
Sama jestem słonecznym strzelcem (11.12.1963 - Gdańsk g. 01.23) przyzwyczajona
jestem, że jak mój władca Słońca/znaku wchodzi do Strzelca to wiadomo raczej
spodziewam się radości niż smutku. Jednak Panna z natury jest
merkuryczno-saturnowa więc samo wejście władcy znaku może oznaczać więcej
skupienia na konkretnych sprawach? Chodzi mi o działanie dołujące, osłabiające
bo tak działa Saturn na innych koniunkcją (tak myślę). Przez ostatni czas Lwy
były nękane, ale po ogłoszeniu wejścia Saturna do znaku Panny można było
spotkać się z opinią, że oto polepszy się stan gospodarki, że ludzie będą
bardziej zajęci pracą etc. Czy ktoś ma jakieś spostrzeżenia?Pozdrawiam